Skandaliczna decyzja NFZ
Jedyna w powiecie poradnia gruźlicy przestanie działać?
Jak NFZ dba o interes pacjentów? Od maja chorzy z powiatu kartuskiego cierpiący na gruźlicę będą musieli szukać pomocy prawdopodobnie w... Chojnicach. Tak zdecydował Narodowy Fundusz Zdrowia. - To poważne zagrożenie dla nas wszystkich, bo nie sądzę, by pacjenci stąd zdecydowali się jechać 80 km do poradni. Po prostu nie będą się leczyć, a to oznacza ryzyko rozprzestrzeniania się gruźlicy - mówią właściciele przychodni.
REKLAMA
Właściciele Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej nr 1 w Kartuzach przy ul. Jeziornej są zbulwersowani decyzja NFZ. Narodowy Fundusz nie przedłużył z nimi kontraktu na prowadzenie poradni gruźlicy, co oznacza, że od 1 maja poradnia przestanie działać.
NFZ zamyka poradnię?
- Mamy pozapisywanych pacjentów do końca lipca, bo z negocjacji prowadzonych z Narodowym Funduszem Zdrowia wynikało, że będziemy mogli prowadzić poradnię – mówi Krystyna Mach, kierownik przychodni. – Kiedy jednak ogłoszono listę podmiotów, z którymi podpisane zostaną kontrakty okazało się, ze nas na niej nie ma. Nie wiemy czy pojawił się ktoś tańszy, czy były inne przyczyny, bo ta część konkursu ma charakter tajny. Nowa poradnia ma być w Żukowie, dwie są w Kościerzynie. Nie ma jednak możliwości, by przejęły one naszych pacjentów z dnia na dzień.
Kartuska przychodnia dalej będzie świadczyć usługi z zakresu poradnictwa alergologicznego oraz chorób układu oddechowego. Właściciele przychodni w Kartuzach jeszcze dziś złożą odwołanie i skargę na decyzję NFZ w sprawie poradni gruźlicy.

Czy NFZ doprowadzi do likwidacji jedynej w powiecie poradni gruźlicy? fot.W.Drewka
Gruźlica wciąż niebezpieczna
- Moglibyśmy przejść obok tego obojętnie, ale czujemy się odpowiedzialni za to środowisko i ludzi, którzy od lat się u nas leczą – mówią właściciele przychodni. – Gruźlica jest chorobą wymagającą ciągłości leczenia. Poza tym jest to schorzenie charakterystyczne dla ludzi ze środowiska niezamożnego, więc tym bardziej trudno sobie wyobrazić, by ci chorzy chcieli dojeżdżać do Starogardu Gdańskiego, czy Chojnic. Nie ma bowiem żadnej gwarancji, że przychodnie, które de facto dopiero mają powstać, będą świadczyły porady z zakresu gruźlicy.
Właściciele przychodni przy ul. Jeziornej mają poważne zastrzeżenia do procedury konkursowej prowadzonej przez NFZ. W ubiegłym roku, jak mówią, poczynili spore nakłady, by przygotować dokumentację niezbędną do udziału w konkursie. Na jesieni zasady się zmieniły, bo przyszła nowa ekipa rządząca. Zmienił się szef NFZ, który rozpisał nowy konkurs.
- Od stycznia mieliśmy przyjmować pacjentów, ale na jakich zasadach, tego nikt nie wiedział, wszystko odbywało się na telefon – mówią szefowie przychodni. – Wreszcie NFZ zdecydował się przedłużyć nam poprzedni kontrakt, który jest ważny do 30 kwietnia.
Nowa ekipa, nowe zamieszanie
I tu pojawił się kolejny problem. NFZ zaprosił właścicieli przychodni na negocjacje w sprawie ustalenia nowych warunków kontraktu.
- Ustaliliśmy stawki, podpisaliśmy protokół, w którym nie było żadnych rozbieżności i zaczęliśmy działać, sądząc, że ogłoszenie listy zakontraktowanych przychodni będzie tylko formalnością – mówią właściciele kartuskiej przychodni. – Tymczasem 25 kwietnia ogłoszono listę, na której nas nie było. Pojawiły się za to przychodnie, które według nas w ogóle nie powinny startować w tym konkursie. My mamy siedem dni na napisanie odwołania. Za to NFZ ma 14 dni na odpowiedź. Ale to będzie już maj, a nasz kontrakt kończy się ostatniego kwietnia. A co z pacjentami zapisanymi na wizyty? Urzędników to nie interesuje, ale tak samo ubezpieczonych pacjentów nie interesują pomysły Narodowego Funduszu.
Krystyna Mach mówi, że w tej chwili z poradni korzystało kilkanaście osób z powiatu kartuskiego chorych na gruźlicę.
Dokąd z gruźlicą?
- W przypadku tych osób nie można przerwać leczenia, ale dokąd oni mają pójść, nie wiem – stwierdziła.
Co na to NFZ? Mariusz Szymański, rzecznik prasowy Pomorskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia mówi, że sprawa poradni w Kartuzach jeszcze nie została przesądzona, bo prawdopodobnie ogłoszone zostanie postępowanie uzupełniające w tej sprawie.
- Przyczyną nieprzedłużenia kontraktu z przychodnią był wynik konkursu przeprowadzonego przez system opracowany centralnie, w którym świadczeniodawca uzyskał za małą liczbę punktów – mówi Mariusz Szymański. – Sprawa nie jest jednak zamknięta. Chcemy sprawdzić po pierwsze, czy jeżeli chodzi o tego rodzaju porady, nie ma na terenie naszego województwa „białych plam”, czyli miejsc, gdzie mieszkańcy muszą pokonywać duże odległości, by skorzystać z porady. Prawdopodobnie przeprowadzone zostanie też postępowanie uzupełniające i niewykluczone, że podpiszemy kontrakt na świadczenia z tą przychodnią.
Do sprawy wrócimy.
REKLAMA

4 lata temu # yhyy
Dlaczego "skandaliczna decyzja NFZ"? Jeżeli placówka w Kartuzach ma wygórowane wymagania, to jakim prawem NFZ ma z nimi podpisać kontrakt, skoro w okolicy są inne - TAŃSZE - zakłady opieki zdrowotnej? No cóż... będzie trzeba pokonywać te 30 km, aby skorzystać z usług poradni gruźlicy w Kościerzynie...
4 lata temu # kartuzy
Co za debil to wymyślił może do WARSZAWY będziemy jeżdić.
4 lata temu # ja;)
Dać im podwyżki!
4 lata temu # :-)
Nagrody za darmo:
http://www.look4win.pl/rejestracja.php?polec=marko84
4 lata temu # do yhyy
Najbliższa poradnia przeciwgruzlicza bedzie najbizej w Sarogardzie Gdanskim, w Koscierzynie i w żukowie nie sa dopuszczone do leczenia gruzlicy, aby leczyc gruzlice trzeba zachowac odpowiednie standardy medycznwe potwierdzone certyfikatem
4 lata temu # ciekawe kto ejsczze zywy dotrze do tych
Chojnic, jak wiadomo na gruxlice cierpia z reguły osoby biedne, a teraz mamy powrót gruźlicy, moze tak na Kaukaz albo Ural ich wysłać, będzie tanio bo smierć w trasie jest chyba tańsza, aniżeli leczenie w przychodni
4 lata temu # a tak poza tym niech NFZ inwestuje
w Pavulon, bedzie szybciej i taniej, w końcu te przenoszenie przychodni, ma jeden cel dobić chorego i wykończyc pozostałych.
4 lata temu # Cezary
Po co są nasze władze ,chyba żeby takie sprawy wziąść w swoje ręce aby nam mieszkańcom pomóc w takiej sytuacji ,mamy trzech burmistrzów,dwóch starostów i nikt się nie zainteresuje chorymi na grużlice no bo i po co tacy są bardzo biedni
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Express Kaszubski nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy obraźliwych lub zawierających wulgaryzmy.
Dodaj swój komentarz