Samorząd prosi księży o pomoc w sprawie... kanalizacji
Władze gminy Sierakowice mają kłopoty z grupą mieszkańców, którzy mogą przeszkodzić w budowie kanalizacji dla dwóch gmin. Wartość inwestycji szacuje się na ponad 20 mln euro. Kilkanaście osób nie zgadza się jednak na poprowadzenie sieci po ich terenie. Władze gminy w mediacje z opornymi postanowiły zaangażować lokalnych księży.
REKLAMA
Gminy Sulęczno i Sierakowice przygotowują projekt budowy sieci kanalizacyjnej, która zbierałaby zanieczyszczenia z obu gmin. Jak podkreśla wójt gminy Sierakowice Tadeusz Kobiela, to największe tego rodzaju przedsięwzięcie w powiecie kartuskim.

fot.Internet
Wielki projekt pod znakiem zapytania
- To jest naprawdę wielki projekt, którego wartość w tej chwili szacujemy w granicach 55 milionów złotych – mówi Tadeusz Kobiela.
Gmina Sierakowice jest w tej chwili na etapie kompletowania uzgodnień z właścicielami gruntów, po których poprowadzona będzie sieć kanalizacyjna. I tutaj pojawił się poważny problem. Jest grupa mieszkańców, którzy nie zgadzają się by po ich ziemi poprowadzona została rura kanalizacyjna. Jeżeli szybko nie zmienią zdania, może to oznaczać fiasko całego przedsięwzięcia.
- Wiele trudności mieliśmy już z zarządami dróg, które stawiały ogromne wymagania gminom i projektantom, z lasami państwowymi, ale opór tych mieszkańców może sprawić, że nie zdążymy skompletować uzgodnień, a więc nie będziemy mogli otrzymać zgody na budowę i nie damy rady dostosować się do kalendarza stawianego przez Unię Europejską – mówi wójt Sierakowic Tadeusz Kobiela. – Istnieje zatem zagrożenie, że z tak prozaicznego powodu inwestycja nie zostanie zrealizowana.

Tadeusz Kobiela, wójt gminy Sierakowice. fot.W.Drewka
Grupa na „nie”
Gmina Sierakowice zebrała już ponad 3 tys. uzgodnień. Zostało zaledwie kilkanaście. Dokładnie 18 osób powiedziało „nie”.
- To jest grupa najbardziej opornych mieszkańców – mówi Tadeusz Kobiela. – Mówią po prostu „nie, bo nie”. My próbujemy przekonywać, że przecież niczego nie tracą, że przecież oni także będą mogli korzystać z kanalizacji. Ale upór tych ludzi jest kompletnie niezrozumiały.
Gmina poprosiła więc o pomoc lokalnych księży. Pozytywny skutek podobno już jest odczuwalny.
Księża apelują
- Prosiliśmy już księży by apelowali do sumień, by prosili ludzi o niestwarzanie trudności, które będą przecież odczuwalne przez całą społeczność – mówi wójt Sierakowic. – Częściowo już to poskutkowało. Są osoby, które dały się przekonać i ustąpiły. Ale wciąż jest jednak najbardziej oporna grupa. Niestety w kwestii kanalizacji nie ma specustawy tak jak w przypadku dróg. Nie zawsze mamy też możliwość przeprojektowania linii kanalizacyjnej.
Na ostatniej sesji sierakowickiego samorządu przewodniczący Rady Gminy Zbigniew Suchta zaapelował też do radnych, by podjęli się mediacji z osobami sprawiającymi trudności.
Podobnych problemów nie ma natomiast gmina Sulęczyno, która na jeden etap kanalizacji ma już pozwolenie na budowę.
- Rzeczywiście nie napotkaliśmy na żaden poważny opór ze strony mieszkańców, od których musieliśmy uzyskać zgody na poprowadzenie kanalizacji – mówi Wiesław Ulatowski, sekretarz gminy Sulęczyno. – Były rozmowy, dogadywanie się, jakieś negocjacje, ale z meldunków, które otrzymaliśmy od projektanta wynika, że mamy już 100 procentowe zgody mieszkańców.
REKLAMA

4 lata temu # Heros
Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie...
4 lata temu # KSIĘŻa mają problem ...
...z udrożnieniem własnej kanalizacji.Nie wymagajmy zbyt wiele 'wspolnik'
4 lata temu # chodzi o kanali8z4e me......
....boliczną.
4 lata temu # księży można prosić ....
...i to długo ."tolek banan"
4 lata temu # księża robią łaskę że ....
..odpuszczą grzechy.A kto im odpuści ,poza ich wyemaginowaną wizją świata?("tolek banan")
4 lata temu # myślący
Ta grupa opornych to pewnie patrioci,Polacy i do tego katolicy.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Express Kaszubski nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy obraźliwych lub zawierających wulgaryzmy.
Dodaj swój komentarz