Pielęgniarka i lekarka usłyszą ostrzejsze zarzuty
Dziś w kartuskiej prokuraturze odbędą się przesłuchania pielęgniarki oddziałowej szpitala oraz lekarki z przychodni w Kartuzach - podejrzanych w sprawie śmierci półrocznego Dawidka z Kolonii. Kobiety usłyszą dziś zarzuty nieudzielenia pomocy dziecku, co spowodowało jego śmierć. Grozi za to od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
REKLAMA
Przypomnijmy – półroczny Dawidek z Kolonii (gm. Kartuzy) zmarł na początku marca, po tym, jak pielęgniarka oddziałowa w kartuskim szpitalu odmówiła przyjęcia dziecka na oddział bez skierowania.
Matka z chłopcem szukała wcześniej pomocy z kartuskiej przychodni przy ul. Dworcowej, ale lekarka stamtąd odesłała ją bezpośrednio do szpitala. Matka dziecka, usłyszawszy, że musi dostarczyć skierowanie, pojechała po nie do przychodni w Sierakowicach. Na miejscu okazało się, że dziecko umiera. Mimo akcji reanimacyjnej, chłopczyk zmarł.
Biegli sądowi orzekli, że przyczyną śmierci dziecka była ostra niewydolność krążenia. Zaś biegła kardiolog uznała, że istnieje bezpośredni związek między nieudzieleniem pomocy Dawidkowi, a jego śmiercią.
Właśnie z tego powodu kartuska prokuratura zaostrza zarzuty stawiane lekarce Marii W. i pielęgniarce oddziałowej Bożenie S. Jak poinformowała prokurator Dorota Sarnowska, następuje zmiana kwalifikacji czynu na paragraf 155 Kodeksu Karnego („Kto nieumyślnie powoduje śmierć człowieka, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.”)
- Obie podejrzane zostały wezwane na przesłuchanie, które odbędzie się około południa – mówi prokurator Dorota Sarnowska. – Podejrzanym zostaną przedstawione nowe zarzuty. Będą mogły składać wyjaśnienia, ale mają prawo odmówić.
Dziś w kartuskiej prokuraturze mają się też pojawić świadkowie w sprawie m.in. dwoje lekarzy z przychodni w Sierakowicach oraz lekarz pediatra z Gdyni.
Dorota Sarnowska przyznaje, że postępowanie prokuratorskie jeszcze się nie kończy, ponieważ obrońcy podejrzanych zapowiedzieli złożenie nowych wniosków dowodowych.
REKLAMA

4 lata temu # kasia
Nie ma co sie łudzic i tak obie panie dostana (jesli jaki kolwiek dostana)wyrok w zawieszeniu a powinno sie je wsadzic chociarz na rok do paki a w pierwszej kolejnosci ta pielegniarke
4 lata temu # niestety
Za kilkoma wyjątkami (wspaniałych położnych i pielęgniarek) kartuski szpital jest przeżarty rutyną. Codziennością jest podejście: pacjent=wróg.
4 lata temu # Bigismall
Jakiś debil nieumiejętnie podszywa się pod mój nick. Debil bo nawet napisać poprawnie go nie potrafi.
4 lata temu # Wojciech Drewka
Usunąłem komentarz osoby podszywającej się pod wspomniany nick.
4 lata temu # Bigismall
Dziękuję, poproszę również na stronie http://expresskaszubski.pl/o-tym-sie-mowi/2008/07/szpital-nieoczekiwany-balast-do-likwidacji
4 lata temu # czyżby Sarnowska prowadziłapostępowanię
A co z Puzdrowską?Jeśli Sarnowska,to może zażądać kary śmierci
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Express Kaszubski nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy obraźliwych lub zawierających wulgaryzmy.
Dodaj swój komentarz