Wypłynął na jezioro i nie wrócił
Nie wiadomo, w którym miejscu mógł utonąć mężczyzna i to w znacznym stopniu utrudnia akcję poszukiwawczą - mówią strażacy, którzy od wczoraj szukają 59-letniego mieszkańca Gdańska, który wypłynął na Jezioro Raduńskie Górne i nie wrócił. W akcji brało udział około 25 osób. Po godz. 18.00 poszukiwania zakończono.
REKLAMA
Zaginięcie mężczyzny zgłosił wczoraj policji jego syn. Wiadomo, że 59-letni mieszkaniec Gdańska wypłynął na jezioro rowerem wodnym. Jeszcze wczoraj rower wodny znaleziono przy brzegu. Jak mówią strażacy, znajdowały się w nim buty i rzeczy osobiste mężczyzny, co sugeruje, że nie zszedł na brzeg.

fot.W.Drewka
- Policji udało się ustalić, że jeszcze o godzinie 18.00 można było go namierzyć przez telefon komórkowy i to był ostatni z nim kontakt – mówi Grzegorz Liegmann, dowódca grupy poszukiwawczej. – Wczoraj prowadziliśmy poszukiwania prawie do północy, ale nie przyniosły rezultatu. Przeszukaliśmy wszystkie brzegi, ale jak dotąd nie natrafiliśmy na żaden ślad. Problem polega na tym, że nie ma żadnych świadków i nikt nie potrafi dokładnie powiedzieć, w którym miejscu mniej więcej mógł zatonąć poszukiwany. Zawężenie obszaru poszukiwań pozwoliłoby na skuteczną pracę nurków.

fot.W.Drewka
Strażacy stacjonują na przystani w Stężycy. Używają echosondy do przeczesywania dna jeziora, ale na razie bez skutku. Przyznają jednak, że ciało mężczyzny może być tak naprawdę wszędzie. Jezioro ma w niektórych miejscach nawet 60 metrów głębokości, a do tego należy wziąć pod uwagę silny wiatr oraz prądy.
Jak poinformował Edmund Kwidziński, komendant kartuskiej straży pożarnej, po godz. 18.00 poszukiwania mężczyzny zostały zakończone.

fot.W.Drewka
REKLAMA

4 lata temu # user
Akcje prowadzi Grzegorz Liegmann, a nie żaden Ligman.
4 lata temu # fakt
czy to w tej chwili takie ważne?!
4 lata temu # Wojciech Drewka
Poprawione-dzięki!
4 lata temu # ...
mieszkaniec gdyni!!! wiem bo to moj krewny bliski :(
4 lata temu # wdzięczny
ogromne podziękowania
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Express Kaszubski nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy obraźliwych lub zawierających wulgaryzmy.
Dodaj swój komentarz