Express Kaszubski feed

ExpressKaszubski.pl – strona główna REKLAMA REDAKCJA KONTAKT REJESTRACJA LOGOWANIE »

Koniec palenia na przystanku. Na dymka tylko do palarni

Opublikowany: 2010-03-05 11:56 Autor: Wojciech Drewka

Sporo emocji budzą zmiany w ustawie antynikotynowej, które wprowadzają zakaz palenia np. na plażach, czy przystankach autobusowych, ale pozwalają na tworzenie palarni nawet na terenie zakładów opieki zdrowotnej. Wiele samorządów na terenie pow. kartuskiego w swoich obiektach palarni nie ma i nic nie wskazuje na to, by powstały. Czy będzie takie miejsce w szpitalu - na razie nie wiadomo.

REKLAMA

Zgodnie z nowymi przepisami właściciele lub zarządcy obiektów mogą wyznaczyć specjalne miejsce dla palaczy. Tworzenie palarni dopuszcza się na terenie szkół, lokali gastronomicznych, zakładów pracy, opieki zdrowotnej, obiektach kultury. Zabronione jest jednak palenie na przykład na przystankach autobusowych, plażach i placach zabaw.

fot.W.Drewka

fot.W.Drewka

Ustawa antynikotynowa po nowelizacji trafi teraz do Senatu, gdzie mogą zostać wprowadzone poprawki, ale przepisy już budzą kontrowersje. Mniejsze może o tyle, że pierwotnie zakładano zakaz palenia w lokalach gastronomicznych, ale tak daleko idące restrykcje nie zyskały poparcia.

W urzędzie nie zapalisz

Samorządy powiatu kartuskiego mimo zmian w przepisach nie zamierzają inwestować w palarnie na terenie obiektów użyteczności publicznej.

- W Urzędzie Gminy Kartuzy palarni nie ma i nie przewiduje się jej utworzenia – mówi Michał Szyler, naczelnik wydziału organizacyjnego kartuskiego magistratu. – Na terenie urzędu obowiązuje całkowity zakaz palenia papierosów. Jeżeli którykolwiek z pracowników ma ochotę zapalić, może to zrobić jedynie poza budynkiem, ale z tego co mi wiadomo palaczy mamy niewielu.

Jeszcze niedawno przy popielniczkach przy sali obrad kartuskiego Urzędu Gminy można było zobaczyć Mirosławę Lehman, burmistrza Kartuz z papierosem, chociaż wśród samorządowców zaczyna panować moda na niepalenie.

Sukcesem na tym polu może się pochwalić wicestarosta kartuski Jerzy Żurawicz, którzy rzucił palenie po około 40 latach trwania w nałogu.

Wicestarosta rzucił

- Nie palę od roku i dwóch miesięcy – mówi Jerzy Żurawicz. – Czuję się świetnie i polecam wszystkim rzucenie palenia. Ale to trzeba zrobić raz, a konkretnie, bo jakieś tam ograniczanie, popalanie nic nie daje. Trzeba powiedzieć sobie „nie” i już. Czasami przychodzą momenty, że czuję chęć sięgnięcia po papierosa, ale udało mi się wytrwać.

W kartuskim starostwie palarni na pewno nie będzie.

fot.W.Drewka

fot.W.Drewka

- Po pierwsze nie mielibyśmy miejsca na stworzenie takiego pomieszczenia, a po drugie nikt nie pali, bo ostatni palacz, czyli ja właśnie skończył z nałogiem – mówi Jerzy Żurawicz.

Z papierosami po wielu latach palenia rozstał się Zbigniew Roszkowski, wójt Chmielna.

- W październiku 2009 roku minął rok odkąd rzuciłem palenie – mówi. – Paliłem chyba ze dwadzieścia lat. Po mnie w urzędzie gminy rzuciło palenie kilka osób. Chciałbym, żeby to był wpływ mojej decyzji, ale nie, o tym musi zdecydować każdy indywidualnie. W tej chwili mamy w urzędzie jednego palacza, ale ta osoba musi sobie jakoś radzić, bo nie przewidujemy tworzenia palarni, dlatego, że w żadnej z naszych instytucji nie ma palaczy.

W szpitalu lubią zapalić

Paradoksalnie wielu palaczy jest wśród lekarzy i personelu kartuskiego Powiatowego Centrum Zdrowia. Karol Góralski, prezes PCZ z decyzją co do ewentualnego stworzenia palarni czeka na ujednolicenie przepisów w tym zakresie.

- Mamy niestety wielu palaczy wśród lekarzy, ale z utworzeniem palarni poczekamy na ujednolicenie przepisów, ponieważ mogą nastąpić jakieś zmiany w Senacie – mówi Karol Góralski. – Póki co w szpitalu palarni nie ma, więc osoby uzależnione od papierosów popalają w różnych miejscach. Jeżeli będzie nakaz utworzenia palarni, będziemy się zastanawiali jak to rozwiązać.

Tym, którzy zechcą sięgnąć po papierosa na przystanku autobusowym, skwerze, czy w miejscu oznaczonym zakazem, warto przypomnieć, że „dymek” w tym miejscu może słono kosztować – ustawodawca za złamanie zakazu przewiduje bowiem grzywnę w wysokości 500 zł.

REKLAMA

Komentarze do artykułu Komentarze [11]

  • 6 miesięcy temu # LOL

    W końcu ....

  • 6 miesięcy temu # Adam

    Papierosy powinno się wycofać ze sprzedaży. Ani się tym człowiek nie naje, ani nie napije... Więc po co palić?

  • 6 miesięcy temu # ;....

    Ile?? 500 zł?? chyba ich troche pogieło .

  • 6 miesięcy temu # ..............

    Szpital to nic w porównaniu...... ze szkołami, tam uczniowie idą całymi grupami na fajkę np. w Żukowie wystarczy wyjść za internat by spotkać grupę palaczy albo w Gaju uczniowie ze Wzgórza tez tam siedzą...

  • 6 miesięcy temu # Znawca

    I dobrze smierc palacza przez te mendy swiat jest tylko bardziej zasyfiony

  • 6 miesięcy temu # duma kaszub

    na mściwoju w szkole byla palarnia... ale zlikwidowali... i palimy gdzie popadnie...

  • 6 miesięcy temu # mała

    zawsze jak idę do informacji na PKS się o coś pytać to facet mi dmuchnie twarz tym smrodem

  • 6 miesięcy temu # quelle

    W końcu to wprowadzili

  • 6 miesięcy temu # aaa

    moze bedzie teraz trawa legalna jak w Holandii hehe

  • 6 miesięcy temu # apel do władzy

    koniec palenia ... głupa
    czas na zmianę

  • 6 miesięcy temu # Blaster

    Z tego co mi wiadomo to palić na przystankach to i tak nie można było już wcześniej.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się, abyś mógł korzystać z tego samego pseudonimu i aby Twój komentarz był wyróżniony.

Captcha

HTML jest niedozwolony. Tekst zaczynający się od http:// będzie automatycznie linkowany.

REKLAMA