Sulmin
Zamknąć, czy wyremontować fatalną drogę?
Mieszkańcy Sulmina i okolic domagają się zdecydowanej reakcji władz powiatu gdańskiego w związku z fatalnym stanem drogi z Sulmina do Otomina. - To niebezpieczna droga, ludzie co chwila uszkadzają na niej samochody. Kiedyś dojdzie tutaj do tragedii - mówią mieszkańcy. Dziś sprawą zajęli się dziennikarze TVN24, którzy spotkali się z mieszkańcami Sulmina.
REKLAMA
Przejazd odcinkiem długości około 1 km drogi gruntowej z Sulmina do Otomina wymaga nie lada umiejętności i jak podkreślają mieszkańcy sołectwa, bywa niebezpieczny.
- Woda co rusz wymywa tę drogę, powstają koleiny, są grząskie pobocza, więc naprawdę trzeba bardzo uważać – mówił jeden z mieszkańców Sulmina podczas dzisiejszego spotkania z dziennikarzami TVN24. – Mnie ostatnio samochód zarzuciło i o mały włos nie uderzyłem w inne auto. Ludzie co rusz uszkadzają tutaj miski olejowe i zawieszenia swoich samochodów.

Dziennikarze TVN24 spotkali się dziś z mieszkańcami Sulmina zbulwersowanymi złym stanem drogi do Otomina. fot.W.Drewka
Jedna z uczestniczek dyskusji skarżyła się, że jest w serwisie regularnie, bo szczególnie plastikowe element samochodu nie wytrzymują jazdy tą trasą.
- Ostatnio jak wpadłam w taką wyrwę w drodze, to okazało się, że połamałam plastikową osłonę i uszkodziłam kilka innych elementów – mówi. – Tam trzeba by jeździć chyba terenówką, bo ta droga nie nadaje się dla normalnych samochodów, które mają dużo elektroniki i wiele elementów, które nie powinny zostać zabłocone. Tutaj to niemożliwe.
Mieszkańcy Sulmina podkreślają, że droga w kierunku do Otomina stanowi bardzo istotny objazd do Gdańska, z którego korzysta coraz więcej kierowców, nie tylko z tej okolicy.

- Ta droga to istony skrót dla osób dojeżdżających do Gdańska, powinna być priorytetem dla starostwa – mówił Wiesław Borowicki, mieszkaniec Sulmina. fot.W.Drewka
- My ciągle słyszymy, że nie ma pieniędzy na remont tej drogi, a przecież ona powinna być właśnie priorytetowa z uwagi na to, że stanowi korzystny objazd, bo ludzie mogą tędy dojechać do obwodnicy, szybciej dotrzeć do centrum Gdańska, bez potrzeby stania w korkach na ulicy Kartuskiej – podkreśla Wiesław Borowicki, mieszkaniec Sulmina.
Sołtys wsi Ewa Bałon mówi, że od dawna bezskutecznie próbuje zainteresować problemem naczelnika wydziału infrastruktury Starostwa Powiatowego w Pruszczu Gdańskim.
- Zapraszałam pana naczelnika wielokrotnie do Sulmina w celu omówienia sposobu rozwiązania problemu z tą drogą, ale niestety dotąd nikt się tutaj nie pojawił – mówi Ewa Bałon. – Pan naczelnik wielokrotnie traktował nas bardzo arogancko, więc zastanawiam się, czy w ogóle zdaje sobie sprawę z tego jakie obowiązki wziął na siebie. Być może zza biurka problemu nie widać. W związku z tym może warto by pan starosta zlikwidował to stanowisko i pensję pana naczelnika przeznaczył na jednego człowieka, który będzie stał tutaj z łopatą i systematycznie łatał dziury, skoro innego sposobu nie ma.

Tak wygląda fragment drogi z Sulmina do Otomina, o którego naprawę walczą mieszkańcy. fot.nadesłane
Sołtys Sulmina podkreśla, że zawiadomiła już policję o niebezpieczeństwie na drodze, ponieważ, jak mówi, coraz częściej późną porą kursują tamtędy młodzi ludzie na skuterach i quadach.
- Wiele osób jeździ tamtędy nad jezioro, a sporo ludzi nie wie, jak wygląda ta droga, więc jeżeli ktoś wpadnie w taką wypłukaną wyrwę, może dojść do tragedii – mówi Ewa Bałon.
Jerzy Świs, naczelnik wydziału infrastruktury Starostwa Powiatowego w Pruszczu Gdańskim mówi, że zna sytuację, ale problemem jest brak pieniędzy na remont.
- Niestety w budżecie starostwa nie mamy przewidzianych środków na remont tej drogi – mówi. – Zdaję sobie sprawę, że chodzi o niewielki odcinek długości nieco ponad 1 kilometra, który jest wyjątkowo uciążliwy, ale póki co nie dysponujemy środkami na jego modernizację, a konkretny remont wiąże się z dużymi nakładami. W tej chwili pozostaje nam jedynie doraźne utrzymanie drogi i wprowadzanie tam co pewien czas równiarki, chociaż zdaję sobie sprawę, że deszcz powoduje wypłukiwanie całego materiału z tej drogi, więc te działania także nie będą przynosić trwałego efektu.

fot.nadesłane
Mieszkańcy mają pretensje do starostwa, ponieważ kilkakrotnie składane były obietnice utwardzenia najbardziej uciążliwego odcinka.
- Kilkakrotnie słyszeliśmy już, że droga zostanie utwardzona, a potem okazało się, że pan naczelnik owszem, zdecydował o utwardzeniu, ale zupełnie innego odcinka, zamiast naprawić ten najbardziej zniszczony fragment w wąwozie – powiedział jeden z mieszkańców.
W tej chwili nie jest wykluczone całkowite wyłączenie drogi z ruchu. Zaproponowała to już sołtys Ewa Bałon, zwracając uwagę, że droga nie nadaje się do użytku, ale o takim rozwiązaniu myśli również szef wydziału infrastruktury pruszczańskiego starostwa.
- Jeżeli stan tej drogi będzie się rzeczywiście pogarszał w takim tempie, to być może trzeba będzie rozważyć wyłączenie jej z użytkowania – powiedział Jerzy Świs.
Tymczasem mieszkańcy nie zamierzają się poddać i nie wykluczają nawet wystąpienia na drogę sądową przeciwko starostwu.
- Prawo daje w tej chwili taką możliwość, więc chyba wystąpimy z pozwem zbiorowym, ponieważ urzędnicy muszą zdawać sobie sprawę, że jeżeli się daje słowo, jeżeli się zawiera nawet ustną umowę, to trzeba jej dotrzymać – mówi Ewa Bałon, sołtys Sulmina.
Sprawą drogi z Sulmina do Otomina zajęli się dziś dziennikarze TVN24, którzy spotkali się z mieszkańcami Sulmina. Reportaż na ten temat będzie można obejrzeć najprawdopodobniej dzisiaj o godz. 17.10 w programie Prosto z Polski.
REKLAMA

2 lata temu # Ryszard Ochucki
A ja tam lubię ostro śmigać po szutrach, przydałoby tam się kilka porządnych zakrętów, takich na trzeci bieg z butem w podłodze. Zawsze mówiłem że sztuką jest zabić muchę boczną szybą samochodu.
2 lata temu # kris
proponuję by p.sołtys sulmina i radni tego okręgu też dali jakieś pieniądze, a może zaproponować-starostwo da materiał a mieszkańcy na własny koszt zrobią tą drogę..przecież to dla nich ta droga, a nie ciągle z roszczeniami....i pretensjami-rozwiązań jest dużo....od tego jest Sołtys aby problemy rozwiązywał....
2 lata temu # Znawca
Co to jest to Sulmino ??
2 lata temu # becia...
Ty- ttttttt nic mądrzejszego nie potrafisz napisać? jesteś pusty jak te dziury na Sulmińskiej drodze!!! gdyby za powierzchnie mózgu pobierali podatek, to byś dostał rabat! z tobą, to nie ma nawet o czym poziewać
2 lata temu # do beci tttttttt
a co moze cos cie boli co przeciesz madra sołtys z sulmina no i tego co czesto widzalem który równa ta droge tymi swojimi zabytkami czyli pan wenta niech zrobia ta droge na wlasny koszt a ciebie jak cos boli to zglos sie do mie z checia cie wylecze idiotko napewno z sulmina
2 lata temu # Do krisa
Radni jakiego okrręgu skończony idioto przecież to powiat gdański z siedzibą w pruszczu, sołectwo Otomin gminaKolbudy.
2 lata temu # Krecik
Ale poziom dyskusji! W sam raz do Sejmu. Mimochodem, takiej Pani sołtys, co nie żałuje, czasu, benzyny i swoich nerwów na załatwianie często bardzo trudnych spraw mieszkańców swojego sołectwa, co jak ją urzędasy wyrzucą drzwiami, to wchodzi oknem, to tylko pozazdrościć.
2 lata temu # Kozak
jasne sołtysowej pozazdrościc,,,, chyba żartujesz.... przeciez to chodzaca masakra która dba tylko o własną dupę a ta akcja z tą drogą to dla niej dobra kampania wyborcza. Na drogę trzeba dużo pieniędzy więc mieszkańcy nie są w stanie zrobić tego z własnej kieszenie jest potrzebna pomoc finansowa z góry
2 lata temu # To jest droga????
ja widziałem lepsze drogi na poligonach niż to "coś"...... nie no normalnie nie mogę... naprawdę mamy XXI wiek czy może XVI????? PORAŻKA!!!!!!!!!! Do zwolnienia DYSCYPLINARNEGO NATYCHMIAST wszyscy ludzie odpowiedzialni za taki stan "drogi"!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
2 lata temu # pix
połowę PL trzeba by wówczas zwolnić
2 lata temu # Do Kozaka
I o Twoją również, widać na zdjęciach jaka to kampania, dzięki bogu chociaż wyrównali, dzięki pani sołtys za zaangażowanie i reprezentowanie tak niewdzięcznych wspólmieszkańców jak ten Kozak, co to za ludzie.
2 lata temu # mieszkanka
W piątek droga została "naprawiona", dzisiaj rano jeszcze normalnie nią przejechałam ale po całodziennych opadach deszczu niestety wieczorem ledwo nią wrócić ponieważ na całej trasie powstało błoto nie do przejechania
2 lata temu # ciekawski
mam pomysła; zamknąć, a potem wyrwmontowac i znowu zamknąć.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Express Kaszubski nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy obraźliwych lub zawierających wulgaryzmy.
Dodaj swój komentarz