Kuba Młyński potrzebuje pomocy
Kuba Młyński ma tylko pięć lat i choruje na miopatię – chorobę polegającą na stopniowym zaniku mięśni. Chłopczyk przeszedł już cztery skomplikowane operacje. Jego rodziców nie stać na bardzo kosztowne leczenie, dlatego apelują o pomoc.
REKLAMA
Pięcioletni Kubuś Młyński choruje na miopatię, chorobę która ma podłoże genetyczne. Już dwie osoby w rodzinie państwa Młyńskich na nią zachorowały. Jedna już nie żyje.
Dlatego rodzice Kubusia robią wszystko, by go ratować. Chłopiec przeszedł już 4 skomplikowane operacje, w tym operację przełyku, który w wyniku choroby ulega zwężeniu. W tej chwili jest dokarmiany sondą.

Kubuś Młyński uwielbia bawić się samochodzikami. fot.nadesłane
Kubuś już niemal nie może wejść po schodach. Jego mama musi go wozić w wózku spacerowym, bo innego nie posiada. Leczenie chłopca jest bardzo kosztowne. Do tego jest on mało odporny i często choruje na zapalenie płuc, czy oskrzeli, co również wiąże się z wydatkami.
Kubuś wymaga stałej opieki specjalistycznej i rehabilitacji. Lidia Młyńska, mama chłopca cały swój czas poświęca opiece nad nim i jego starszym bratem. Ojciec dzieci dzięki swej niewielkiej pensji utrzymuje rodzinę.
Ostatnio, jak mówi pani Lidia, lekarka prowadząca poinformowała rodzinę o turnusach rehabilitacyjnych w
Jarosławcu. Tam zapewniono by Kubie opiekę i rehabilitację adekwatną do jego stanu zdrowia. Jednak turnus jest kosztowny i rodziców Kubusia nie stać na jego opłacenie.
Dlatego za naszym pośrednictwem proszą o jakiekolwiek wsparcie finansowe. O tym jak to zrobić można się dowiedzieć na stronie Fundacji Marka Kamińskiego, która wzięła Kubę pod swoje skrzydła. Więcej informacji można znaleźć także na stronie Kuby (kliknij).
(nadesłane, oprac.W.D.)
REKLAMA

2 lata temu # zenek
Minęła II-ga doba od pojawienia się artykułu i .... ogłuszająca cisza wokół Kubusia.
Jasne, że tutaj nikt nie zgłosi ile może dać na konto: .... ale podzielcie się przynajmniej informacjami czy znacie jakieś drogi pomocy dla maleństwa i jego rodziców. Może ktoś wskaże jakiś inny organizacyjny sposób pomocy - niekoniecznie za pieniądze?
Wierzę w ludzi dobrego serca i jestem pewny, że nie zostawicie wołania o pomoc bez "echa".
2 lata temu # kartuzjanin
to jest straszne! biedny chłopczyk i jego rodzina. Coraz więcej ludzi choruje na jakies popier... choroby. Ja tez jestem w podobnej sytuacji. DROGA RODZINO SPRÓBUJCIE UDERZYC O POMOC DO FUNDACJI! ja spróbowałem i się udało.
2 lata temu # Michał
Przypomina mi się sprawa Anny Kotłowskiej która niestety od Nas odeszła, ale chodzi mi o co innego. Mianowicie, gdy ona potrzebowała pomocy zbieralismy pieniądze w kościele. Może zróbmy to też dla Kuby?
Czy nie ma żadnej osoby która zorganizowałaby taką zbiórkę?
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Express Kaszubski nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy obraźliwych lub zawierających wulgaryzmy.
Dodaj swój komentarz