Express Kaszubski feed

ExpressKaszubski.pl – strona główna REKLAMA REDAKCJA KONTAKT REJESTRACJA LOGOWANIE »

Forma Fitness Kartuzy
Szybka Kolej Miejska Kaszuby

Sierakowice. Rodzina apeluje o pomoc dla bezdomnego mężczyzny

Opublikowany: 2016-09-27 15:43 Autor: Wojciech Drewka

Na razie nie udało się znaleźć lokum dla 63-letniego mężczyzny, który stracił schronienie po wyburzeniu starych zabudowań przy ul. Kartuskiej w Sierakowicach. Rodzina mężczyzny apeluje o pomoc.

REKLAMA

Pisaliśmy niedawno, że podczas prac związanych z budową parkingu przy ul. Kartuskiej w Sierakowicach wyburzono stare pomieszczenia gospodarcze, które od lat służyły za schronienie bezdomnemu 63-letniemu mężczyźnie. Jego rodzina szuka pomocy, ale na razie nie udało się zorganizować żadnego, choćby tymczasowego mieszkania.

- Niestety nie mamy warunków, by ojciec mógł mieszkać z nami – mówi syn 63-latka. – Szukamy chociażby jednego pokoiku, czy jakiegoś pomieszczenia, które można by wyremontować i stworzyć warunki do mieszkania. Ojciec nie potrzebuje wiele, a my gotowi jesteśmy płacić za wynajem i przeprowadzić remont we własnym zakresie. Jeżeli ktoś dysponowałby jakimś pomieszczeniem, to prosimy o pomoc.

Zdjęcia wyburzonego budynku. fot.nadesłane

63-letni mężczyzna ma problemy z alkoholem, ale jak mówi jego rodzina, zaistniała sytuacja bardzo nim wstrząsnęła. Zdecydował się podjąć leczenie.

- Ojciec nie chce iść do schroniska dla bezdomnych. A i my, niezależnie od jego sytuacji, chcielibyśmy zapewnić mu w miarę godne warunki. Chcielibyśmy mieć go „na oku” i dopilnować, by rzeczywiście podjął leczenie – mówi syn mężczyzny. – Sytuacja jest dla nas bardzo trudna. Wiemy, że nie wszyscy rozumieją czym jest choroba alkoholowa, z jakimi problemami się wiąże, ale liczymy, że może znajdzie się ktoś, kto zechce nam pomóc. Złożyliśmy stosowne dokumenty do gminy z prośbą o jakieś mieszkanie socjalne, ale wiemy, że takich rzeczy nie da się załatwić z dnia na dzień.

Stąd apel o pomoc w znalezieniu mieszkania, pokoju lub pomieszczenia, które da się przystosować do zamieszkania. Wszelkie informacje w tej sprawie można kierować pod nr tel.: 513 483 662.

REKLAMA

 Reklama Bat Gazetka

Czytaj również

Komentarze do artykułu Komentarze [33]

  • 0 0 10 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # Powodzenia

    Może jakiś niepijący alkoholik ma pokój do wynajęcia. Może zwróćcie się do najbliższej grupy AA

  • 6 0 10 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # sierakowiczanka

    Jeżeli tato podjoł się leczenia to zabierzcie go do siebie .Kto jak nie rodzina ,tylko jeden pokoik ,kącik .

  • 9 0 10 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # Zarząd Polskiego Monopolu Spirytusowego

    powinien w jakikolwiek sposób pomóc swojemu wiernemu klientowi. Przez całe swe życie na pewno wydał takie fundusze, że dom z basenem można by kupić. Kupcie mu, panowie z Zarządu chociaż jakiś używany barakowóz. Na TAKICH wiernych klientach wspiera się wasza FIRMA.

  • 3 3 10 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # &&&

    Jaka troskliwa rodzina a tyle lat mieszka w jakimś zapadłym budynku gdzie był jego kochany synek teraz chce coś remontować!!!

  • 3 2 10 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # misiek

    sierakowiczanka!!!! prosze dobrze czytac i moze da rade zrozumiec, nie maja miejsca a moze tato ma spac w nimi w jednym lozku, a moze tak po katolicku u pani??? przeciez milosc katolicka nie zna granic a juz wogole w sierakowicach a co na to pan proboszcz parafi sw.Marcina u niego tyle pokoi wolnych i nie slychac zeby sie kwapil pomoc.

  • 4 3 10 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # mieszkaniec

    Rodzina apeluje ! a gdzie jest rodzina?to chyba świadczy o rodzinie że wstydzą się ojca. Wstyd że idą do mediów. Typowe podejście temat wrzucić do gazety a nam się i tak należy, bo od siebie nic nie wymagamy, nawet opieki nad najbliższymi. Ale jak traktujesz swoich najbliższych tak ciebie będą na starość kiedyś traktowali.

  • 1 1 10 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # @misiek

    umiem czytać ze zrozumieniem i dlatego uważam że rodzina całe życie nie interesowała się tym panem a teraz podchwyciła temat z mediów i kochany syn przypomniał sobie że ma ojca

  • 1 0 10 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # @ mieszkaniec

    Swoim ostatnim zdaniem trafiłeś w "dziesiątkę". Tak właśnie całe życie robił ten "tatuś" (który od siebie DUŻO wymagał i rodziny się nie wstydził, JO ?)

  • 8 0 10 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # kazik

    Kochany tatuś całe życie chlał, żone zapił na śmierć , Boga przeklinał , dzieci się wyrzekł, a teraz jest w szoku że zburzono mu lokum gminne. Śmiechu warte

  • 2 1 10 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # gggg

    Ojca się nie wybiera ojca się ma droga rodzino. Poza tym zastanówcie się cz na starość będziecie mieli dach nad głową. Oby was takie nieszczęście nie spotkało.

  • 2 0 10 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # Państwo

    Zarabia na akcyzie, to je stać. Niech ruszy program Lokum+ dla każdego, kto pił przez 5 lat. We wniosku musi być jedna potwierdzona przez lekarza delirka . Do tego rachunki za alkohol z ostatnich 5 lat. Zaczynamy pić "za błędy na górze".

  • 5 3 10 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # Mieszkanka

    Sa rodziny gdzie mieszka duzo osob w malym domku lub mieszkaniu i spia jeden przy drugim i dobrze zyja.a tu synek pisze ze nie ma warunkow ale na remont by mial...smieszne. jesli syn lub corka nie chce miec rodzica przy sobie to moim zdaniem nie ma serca i wstydu i ma czelnosc jeszcze isc do mediow,kiedys moze sie tak stac ze ,,troskliwy synos'' moze byc tez w takiej sytuacji co ojciec i jego dziecko tez go nie przyjmie i wtedy by zobaczyl co teraz czuje jego ojciec(ten bezdomny pan).Az serce boli ze wlasne dzieci niechca rodzica i moga patrzec jak sie blaka po Sierakowicach

  • 2 0 10 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # Nawarzyłem bekę paskudnego piwska

    ... i zmuszam innych żeby pili zamiast mnie - a oddali mi swoje dobre piwo, tak ma być ? No to szykujcie duże kufle na te moje pomyje. DO DNA (duszkiem) !!

  • 5 0 10 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # @ Mieszkanka

    Ty nie odróżniasz dwóch rzeczy: bycia dobrym człowiekiem od bycia idiotą. Przyjęto takich "biednych - pokrzywdzonych" do Francji, Niemiec i Szwecji i teraz wybuchają bomby i giną gospodarze w swych własnych krajach. Tak samo agresywny alkoholik rozwala KAŻDĄ rodzinę, a swoją najbardziej. Pomagać choremu łajzie, który krzywdził wszystkich ? Mimo wszystko TAK - ale roztropnie i na odległość. Wściekłemu psu też się daje żarcie, ale gdy jest po drugiej stronie siatki.

  • 2 0 10 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # a wy jak zwykle...

    ... ojciec był ojcem tylko z nazwy...

  • 4 0 10 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # Mieszkaniec + Mieszkanka

    Musicie się koniecznie poznać, bo jesteście jednakowo durni - chociaż myślę, że to jedna osoba pisze te "litościwe" kawałki. Możecie na miesiąć przygarnąć tego (czy podobnego) nieszczęśnika przez los skrzywdzonego. To będzie misiąc pełen wrażeń: dentysta nie nadąży z wstawianiem wam wybitych zębów, malarz, cykliniarz i hydraulik z naprawami zdezelowanego mieszkania, policja z ciągłymi interwencjami z powodu zakłócania ciszy sąsiadom a o jakimkolwiek śnie nocnym nie będzie co i marzyć. To tylko kilka z wielu "atrakcji", które was czekają. Po tym miesiącu z ulgą pójdziecie NA KOLANACH z pielgrzymką do Częstochowy, podziękować, że wasza głupota była wielka - jednak mniejszaa niż miłosierdzie Pańskie.

  • 4 0 10 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # Ania

    Współczuję ci droga rodzino. Też miałam "ojca" nie alkoholika, ale tak skrzywdził nas swoje dzieci, że dziś jako osoby dorosłe nie uporaliśmy się z bólem i krzywdami, których jako małe dzieci i nastolatki doznaliśmy. Kto czegoś podobnego nie doświadczył nie zrozumie nas. Życzę spokoju i szczęścia. Trzymajcie się.

  • 4 0 10 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # Kaśka

    A gdzie był ten człowiek jak rodzina , dzieci go potrzebowały?. Pił.Pił . Robił to co chciał a o rodzinie zapomniał . Nie ma żadnego prawa prosić o pomoc dzieci czy innych. Każdy jest kowalem własnego losu

  • 3 2 10 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # Pelikan Prawnik

    A czy może ktos temu panu napomknąć że ma prawo do alimentów od dzieci? Juz cytuje kodeks prawny
    Nawet nałogowy alkoholik i narkoman mają prawo do alimentów od swoich dzieci, gdy znajdą się w niedostatku. Zdaniem SN zjawiska patologiczne nie powinny usprawiedliwiać odmowy płacenia alimentów rodzicom przez dzieci. Natomiast w takiej sytuacji powinny wybrać odpowiedni sposób alimentowania i zamiast pieniędzy, dawać świadczenia w naturze: jedzenie, odzież, leki. Jedynie świadomy opór uprawnionego (np. gdy będzie zamieniał otrzymane jedzenie i ubranie na alkohol) może uzasadnić powołanie się przez zobowiązanego do alimentowania dzieci na zasady współżycia społecznego i w konsekwencji do odmowy alimentowania.

  • 1 1 10 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # weź się do roboty wójcie !

    a co na to pomoc społeczna w Sierakowicach - istnieje ?!?

  • 3 1 10 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # wer

    Ten apel brzmi tak: oddam ojca w dobre ręce. Za darmo. Okazja.

  • 4 0 10 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # KMR

    Pelikan! Węź go do siebie i nie pisz bzdur o alimentach madralo za dychę!

  • 2 0 10 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # tak dla przypomnienia:

    Ludzie chorzy szukają pomocy – gdy im coś dolega, idą do lekarza. Więc dlaczego osoby dotknięte chorobą alkoholową nie chcą na ogół z nią nic zrobić? Co nimi kieruje? – Wstyd, strach, poczucie niższości, opinia społeczna, zwykła niewiedza?

    Niestety w naszym społeczeństwie ciągle jeszcze pokutuje przekonanie, że to wstydliwa choroba i lepiej o niej nie mówić. A jeżeli nie mówić, to i nic nie robić, czekać. Ale, na co? Aż się rozwinie i będzie już za późno, bo dojdzie do pełnej degradacji psychicznej i społecznej, psychozy alkoholowej i skrajnego wyczerpania organizmu? Czy może czekać do momentu, aż alkoholik umrze gdzieś w melinie czy pod płotem i problem sam się rozwiąże? I każdy z politowaniem powie: „Żadna strata, to tylko pijak”.

    Ignorantami i głupcami są ci, którzy uważają, że osobom uzależnionym nie warto pomagać, bo przecież jest tyle innych potrzeb. Szkody wynikające z nadużywania alkoholu są nie do oszacowania. Składa się na nie niższa wydajność pracy, koszty ponoszone przez wymiar sprawiedliwości, koszty wydatków, uszkodzenie kariery edukacyjnej tysięcy dzieci, śmiertelne choroby, samobójstwa, zniszczone całe rodziny i zniszczony CZŁOWIEK. Wszystkie te koszty, które można jeszcze długo mnożyć, są niewspółmierne w porównaniu z kosztami pomocy ludziom uzależnionym.

    Gdyby zapytać uzależnionego, czy chciał zostać alkoholikiem, na pewno zaprzeczy, ale odpowie, że pił jak większość ludzi: od czasu do czasu, przy rozmaitych okazjach. Bo kontakt z alkoholem to jak gra: „w rosyjską ruletkę”. Większość pozostaje przy tym „od czasu do czasu”, ale niektórzy wpadają w chorobę.

    Ktoś może zadać pytanie – jeżeli choroba, to dlaczego nią dotknięci nie chcą się leczyć? Ponieważ podstawową cechą uzależnienia jest to, że wszyscy dookoła od dawna wiedzą o uzależnieniu, ale nie osoba uzależniona. Odrzuca ze złością prośby, perswazje czy nakazy leczenia odwykowego, tłumacząc, że potrafi sobie poradzić, jeżeli zechce; że to sprawa osobista; że to nie jest alkoholizm. Nie zależnie od wieku, zawodu i statusu społecznego tłumaczenia są podobne.

    Każda osoba uzależniona od alkoholu broni się przed określeniem swojego picia jako nałogowego. Gdyby to zrobiła, musiałaby podjąć decyzję o rozstaniu z alkoholem i rozpoczęciu życia na trzeźwo. A tego nie umie sobie wyobrazić. Alkohol jest ucieczką od trudnych sytuacji, problemów, niepowodzeń. Przynosi ulgę, poprawia samopoczucie, jest lekiem na smutek, złość, wstyd, tęsknotę i…na całe życie. Osoba uzależniona traktuje swoją chorobę jako piętno, jako coś uwłaczającego, pozbawiającego szacunku innych. Uważa, że nie przyznając się do uzależnienia broni swej godności.

    Jednak przychodzą momenty, kiedy nie można już udawać, że wszystko jest w porządku. Mogą to być różne sytuacje: rozwód, utrata pracy, wypadek samochodowy, sprawa sądowa, problemy zdrowotne, itp. Takie sytuacje rodzą decyzję o szukaniu pomocy, ratowaniu się. Uzależniony zgłasza się do placówki odwykowej najczęściej w sytuacji kryzysu życiowego, życiowego często nawet przymusu. Naciskany przez rodzinę, policję, sądy, opiekę społeczną poprosi o pomoc. Jednak kryzys ma to do siebie, że nie trwa wiecznie, więc kiedy problemy „przyschną” a nacisk zelżeje, decyzja o leczeniu zaczyna się chwiać.

    Tak kręci się koło uzależnienia, w którym picie stwarza coraz więcej problemów i cierpień, a problemy te zachęcają do dalszego picia, by choć na chwilę zapomnieć. Ale to błędne koło można zatrzymać, zaczynając leczenie odwykowe. Uzależnienia nie leczy się lekami i straszeniem pacjentów. Chodzi o to, by uświadomili sobie i zrozumieli, na czym polega choroba. Aby dostrzegli, jakie straty ponieśli w swoim życiu z powodu picia. Aby zrozumieli, dlaczego od lat niszczą siebie, swoich bliskich, swoje życie, dlaczego nie osiągnęli zamierzonych celów, a robią rzeczy, których się potem wstydzą, których żałują.

    Ma to prowadzić do konsekwentnej decyzji o rozstaniu się z alkoholem. Nie wystarczy chcieć, trzeba jeszcze nauczyć się żyć na trzeźwo: radzić sobie z chęcią picia, przykrymi emocjami, stresem. To wcale nie jest łatwe, ale możliwe. Ale uwaga: mimo najszczerszych chęci osoba uzależniona nie ma szans na samotne uporanie się z chorobą, więc potrzebne jest wsparcie otoczenia. Uzależniony nie ma szans na powrót do picia kontrolowanego, ale lecząc się ma szansę na trwałe zachowanie abstynencji i na powrót do zdrowego, uporządkowanego i satysfakcjonującego życia. Naprawdę warto.

  • 3 2 10 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # Do tak dla przypomnienia

    A co powiesz dzieciom alkoholika , które często nie mają co jeść , są upokarzane , bite i muszą znosić wieczne awantury i pijackie burdy. Co powiesz tym dzieciom , które traumę ojca alkoholika muszą znosić do końca życia.

  • 2 0 10 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # od wodki rozum krotki

    a na starosc torba i kij

  • 2 0 10 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # @ tak dla przypomnienia

    Masz rację. Kilka wizyt na spotkaniach klubu AA powinno dać do myślenia nałogowcowi (jeśli chce się uratować). Nawet dłuższe, czy krótsze PRZERWY w piciu są warte podjęcia morderczej walki z własnym uzależnieniem. Alkoholik jest jak granat rozpryskowy - niszczy wszystkich wokół (najbardziej swą rodzinę). Jeżeli NIC nie rokuje nadziei - to taka rodzina powinna się za wszelką cenę ratować, bo zamiast jednego zrujnowanego człowieka, będzie co najmniej kilka osób strąconych do ciemnej jamy, bez szans na normalne życie... Kochani uciekajcie przed odbezpieczonym granatem póki czas.

  • 0 0 10 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # do wójta Kobieli

    Panie wójcie, zainstaluj pa monitoring we wsi bo znowu stanie się nieszczęście za pana kadencji.

  • 0 0 10 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # re :tak dla przypomnienia

    madrze prawisz
    z jednym wyjatkiem
    cyt.picia kontrolowanego
    nie istnieje cos takiego!

  • 5 0 10 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # do pelikana

    Weź ty się puknij w łeb. Jakie alimenty? Jego dzieci chodziły głodne i w porwanych butach na jedzenie same zarabiały bo Stary wszystko przechlał i miały by mu teraz płacić alimenty weź ty się zastanów. Aaaaa tak wogóle to on się wyparł dzieci to niech sam teraz zapie.....ala na jedzenie tak jego dzieci gdy były małe.

  • 2 0 10 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # do re:tak dla przypomnienia

    Nie zrozumiałeś tego fragmentu: "uzależniony nie ma szans na powrót do picia Kontrolowanego".
    Autor miał na myśli to, że nie ma na to szans UZALEŻNIONY. Picie kontrolowane mogą stosować WSZYSCY, którzy uzależnieni NIE SĄ. To właśnie odróżnia jednych od drugich.

  • 3 0 10 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # @ wer

    Ten apel brzmi tak: ciągle uchlanego awanturującego się wandala, złodzieja, flejtucha drącego mordę po nocach i obszczymura mającego ksywę "ojciec" oddam w dobre ręce. Z powodu nadmiaru chętnych przeprowadzę losowanie, które wyłoni szczęściarzy.

  • 0 0 10 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # xxx

    Do pelikan.Jakie alimenty, jeżeli się nie ma praw rodzicielskich

  • 0 0 10 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # alimenty

    Jak jest zdolny do pracy to mu się nie należy

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się, abyś mógł korzystać z tego samego pseudonimu i aby Twój komentarz był wyróżniony.

Captcha

HTML jest niedozwolony. Tekst zaczynający się od http:// będzie automatycznie linkowany.

REKLAMA

Odpowiedzialny za słowo