Express Kaszubski feed

ExpressKaszubski.pl – strona główna REKLAMA REDAKCJA KONTAKT REJESTRACJA LOGOWANIE »

Forma Fitness Kartuzy
Szybka Kolej Miejska Kaszuby

Kilkanaście osób poszkodowanych przez firmę z Kartuz. Sprawę bada policja

Opublikowany: 2016-12-22 16:17 Autor: Wojciech Drewka

Co najmniej kilkanaście osób, które zamawiały drzwi lub panele podłogowe w kartuskiej firmie, będącej przedstawicielem znanej, ogólnopolskiej sieci, nie doczekało się realizacji zamówień. Cztery osoby już zgłosiły sprawę policji.

REKLAMA

W większości przypadków scenariusz jest podobny – klient wpłacił zaliczkę na zakup drzwi lub paneli podłogowych w firmie przy ul. Węglowej w Kartuzach, ale przedsiębiorca nie realizował zamówienia w umówionym terminie.

- Wpłaciliśmy zaliczkę na drzwi wewnętrzne do naszego mieszkania. Zamówienie miało być zrealizowane trzy tygodnie temu. Początkowo informowano nas, że jest jakieś opóźnienie, ale zamówienie będzie realizowane – mówi pani Janina. – Po dwóch tygodniach zadzwoniliśmy ponownie i wtedy dowiedzieliśmy się, że firma ma kłopoty i bankrutuje. Nie wiemy czy odzyskamy nasze pieniądze.

Sprawą zajmuje się już kartuska policja. Jak informuje Magdalena Formela, zastępca rzecznika KPP Kartuzy, do tej pory zgłosiły się cztery osoby, które poinformowały, że wpłaciły pieniądze, ale nie doczekały się realizacji zamówienia. Chodzi o łączną kwotę 40 tys. zł.

Zdjęcie ilustracyjne. fot.archiwum/W.Drewka

- Prowadzimy w tej chwili postępowanie przygotowawcze – mówi Magdalena Formela. – Musimy ustalić na jakiej zasadzie funkcjonowała firma i z jakiego powodu nie realizowała zamówień klientów.

Nie udało nam się dziś porozmawiać z nikim z kartuskiej firmy. Skontaktowaliśmy się natomiast z główną siedzibą spółki DDD w Poznaniu. Jak poinformował członek zarządu Paweł Soroka, firma w Kartuzach działała na zasadzie franczyzy. To znaczy, że była prowadzona przez niezależnego przedsiębiorcę, z wykorzystaniem szyldu i asortymentu firmy DDD.

- Znamy sytuację w Kartuzach i podczas ostatniego spotkania z właścicielem firmy wręczyłem mu wypowiedzenie umowy franczyzowej – mówi Paweł Soroka. – Z naszych informacji wynika, że firma popadła w kłopoty finansowe. Wiemy, że pobierała zaliczki od klientów. Ponieważ firma działała jako niezależny podmiot, nie możemy ponosić odpowiedzialności za jej zobowiązania. Staramy się pomóc niektórym klientom w taki sposób, że inne nasze punkty realizują zamówienia. Ale generalnie wszelkie roszczenia należy kierować bezpośrednio do właściciela firmy. Staramy się również naciskać na naszego przedstawiciela, by rozliczył się z klientami zwracając pieniądze. Radzimy jednak kontaktować się z rzecznikiem praw konsumentów w tej sprawie.

Jak informuje Paweł Soroka, do centrali firmy zgłosiło się już 14 osób, które nie doczekały się realizacji zamówienia. Jeżeli właścicielowi kartuskiej firmy uda się pozyskać środki, niewykluczone, że będzie w stanie zwrócić wpłacone zaliczki lub zamówić towar pozwalający na realizację zleceń.

REKLAMA

Czytaj również

Komentarze do artykułu Komentarze [11]

  • 0 1 10 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # jak nieuchwytny....

    popadli w kłopoty ale coś dziwnego to tam jest. Twierdzą że firma z Gd im nie wyplaCila. Dziwne dziwne dziwne

  • 0 1 10 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # komu nie udało

    się skontaktować z właścicielem firmy ?policji czy redakcji

  • 0 0 10 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # @komu nie udało

    W szkole nie nauczyli czytać ze zrozumieniem?

  • 2 0 10 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # ...

    porażka, jak tu ma być normalnie jak ludzie czytać nie potrafią...

  • 0 0 10 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # @@komu

    p,rzecznik to watpie zeby sie z kimkolwiek kontaktowala ;))

  • 4 0 10 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # bo się zakochali

    wszyscy w sieciówkach i marketach

  • 8 1 10 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # Takie prawo

    Takie mamy prawo w tej polandi... Prawo chroni tych co nie płaca za towary. Jedna czy dwie inwestycje za które kasy nie dostali i po firmie. Tak to działa, a ci co nie zapłacili grzeją miejsce w pierwszych ławkach w kosciele na mszy. Ojjj wielu takich Kartuskich przedsiębiorców jest.

  • 0 0 10 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # @Takie

    Niestety, tak to z grubsza wygląda

  • 0 0 10 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # załamana

    Ja też zostałam chyba wrobiona czy ktoś ma może kontakt bo tel już nie odpowiada i sklep jest zamknięty.

  • 0 1 10 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # juzwa

    wszyscy do sklepu!!!

  • 2 0 10 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # no wina wlasciciela tez jest...

    ... ale gdyby takie zakute łby nowobogackie wypłacały tej firmie kase za usługi też by nie popadli w kłopoty napewno. Widać chłopaki chcą z tego wyjść bynajmiej widziałęm że pracują do nocy by wyjść z kłopotów ale pozwał bym chu...ów którzy im nie mają zapłacone a nie są to małe kwoty z tego co wiem. powodzeia panowie

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się, abyś mógł korzystać z tego samego pseudonimu i aby Twój komentarz był wyróżniony.

Captcha

HTML jest niedozwolony. Tekst zaczynający się od http:// będzie automatycznie linkowany.

REKLAMA

Odpowiedzialny za słowo