Express Kaszubski feed

ExpressKaszubski.pl – strona główna REKLAMA REDAKCJA KONTAKT REJESTRACJA LOGOWANIE »

Forma Fitness Kartuzy
Szybka Kolej Miejska Kaszuby

Zamiast długiego i kosztownego procesu przed sądem - spotkanie z mediatorem

Opublikowany: 2017-10-12 16:51 Autor: Wojciech Drewka

Nie każdy spór wymaga angażowania adwokata, składania pozwu i udziału w trwającym niekiedy latami procesie. O wiele taniej i szybciej można rozwiązać problem korzystając z mediacji. To rozwiązanie, które w ramach Tygodnia Mediacji promuje kartuski Sąd Rejonowy przy współpracy z Urzędem Miejskim.

REKLAMA

Spór z sąsiadem, podział majątku między małżonkami lub członkami rodziny, naruszenie dóbr osobistych, a nawet zniszczenie czy uszkodzenie mienia – to sprawy, które wbrew pozorom nie muszą być rozpatrywane przez sąd. Spór można załatwić na drodze mediacji. To wciąż rzadko stosowane rozwiązanie, które w wielu przypadkach okazuje się bardzo skuteczne i pozwala zaoszczędzić czas oraz pieniądze.

Do mediatora zamiast do sądu

W poniedziałek rozpoczyna się Tydzień Mediacji, który trwać będzie od 16 do 20 października. Dziś odbyła się konferencja prasowa poświęcona właśnie tej sprawie. Jak podkreśla Elżbieta Gończ, mediator Sądu Okręgowego w Gdańsku, wciąż jest wiele do zrobienia na rzecz mediacji w polskim wymiarze sprawiedliwości.

- Dla porównania w USA 95 procent sporów cywilnych poddawanych jest mediacji, zanim trafi do sądu – mówi Elżbieta Gończ. – Oczywiście mamy tam do czynienia z innym systemem prawnym, ale także w polskim wymiarze sprawiedliwości sądy coraz częściej odwołują się do mediacji. Taki sposób rozwiązywania sporów stanowi jednak wciąż ledwie ułamek wszystkich spraw. Dlatego tak ważne jest podniesienie świadomości społecznej w tym zakresie.

Uczestnicy konferencji na temat Tygodnia Mediacji w Kartuzach. Od lewej: sędzia Adam Skórzewski – prezes Sądu Rejonowego w Kartuzach, Elżbieta Gończ – mediator Sądu Okręgowego w Gdańsku, Jan Mazur – kierownik GOPS w Kartuzach, burmistrz Kartuz Mieczysław Gołuński. fot.W.Drewka

Sędzia Adam Skórzewski, prezes Sądu Rejonowego w Kartuzach podkreśla, że wiele spraw, które trafia do sądu, mogłoby zakończyć się po prostu porozumieniem stron. To spowodowałoby odciążenie sądów i przyspieszyło bieg trudniejszych gatunkowo spraw.

- Oczywiście są pewne kategorie spraw, na przykład wynikających z poważnych przestępstw, w których trudno mówić o mediacjach, ale wiele spraw cywilnych, czy nawet o przestępstwa przeciwko mieniu, gdzie w grę wchodzi możliwość naprawienia szkody, mogłoby zostać załatwionych w formie mediacji – mówił sędzia Adam Skórzewski. – Tak naprawdę na mediacje nigdy nie jest za późno. Jest na nie czas nawet na etapie trwającego już procesu sądowego. Wszystko zależy od woli stron sporu i chęci przeprowadzenia czasem zwykłej rozmowy, bo mediacje często do tego się sprowadzają.

Czasami wystarczy rozmowa

Bywa, że to sąd decyduje się skierować sprawę do mediacji. W ubiegłym roku kartuski Sąd Rejonowy skierował 81 spraw do mediacji, z czego 18 z nich zakończyło się zawarciem ugody. W tym roku do mediatorów skierowano już 39 spraw, z czego 7 zakończyło się pozytywnie.

- Nawet jeżeli liczba spraw załatwianych w formie mediacji będzie oscylowała w okolicach 20 procent to jest to i tak bardzo dużo. Zwłaszcza jeżeli weźmiemy pod uwagę obciążenie kartuskiego sądu i naszą trudną sytuację kadrową – podkreśla prezes kartuskiego sądu. – Skutek udanej mediacji jest bowiem taki, że sprawa często nie trafia na wokandę, jedna ze stron cofa powództwo, albo strony przychodzą do sądu z uzgodnionym stanowiskiem i sprawa może zostać zakończona na jednym posiedzeniu.

Chociaż mediacje nie są możliwe tam, gdzie żadna ze stron nie wykazuje woli rozmowy i zawarcia kompromisu, organizatorzy Tygodnia Mediacji zachęcają do korzystania z porad mediatorów. Ich listę można znaleźć na stronie Sądu Okręgowego w Gdańsku oraz Sądu Rejonowego w Kartuzach. Mediatorami są zazwyczaj prawnicy, ale funkcję tę pełnią również nauczyciele, czy osoby innych profesji.

Taniej i szybciej

Warto pamiętać, że mediacje dzielą się na sądowe i pozasądowe. Te pierwsze wynikają z postanowienia sądu, który kieruje do mediatora strony sporu. Z mediacji pozasądowych może skorzystać każdy indywidualnie – wystarczy znaleźć kontakt do mediatora i umówić się na spotkanie. Efektem jego pracy będzie na przykład pisemna ugoda zainteresowanych stron. W przypadku spraw majątkowych wynikające z niej ustalenia może w następnej kolejności potwierdzić sąd lub notariusz. W przypadku mediacji sądowych – niezależnie od ich wyniku – mediator sporządza dla sądu protokół ze spotkań lub ustaleń poczynionych ze stronami sporu. Taki dokument może mieć znaczenie w trakcie procesu.

Ile kosztują mediacje? Jak mówi Elżbieta Gończ, w przypadku mediacji sądowych stawki są określane odgórnie, a strony są obciążane kosztami w zależności od orzeczenia sądu. W przypadku mediacji pozasądowych opłaty ustalane są zazwyczaj pomiędzy mediatorem, a stronami. Czasem jest to 70 zł za godzinne spotkanie. Ale zgodnie z przepisami mediator ma też prawo policzyć sobie 1 proc. od wartości przedmiotu sporu, ale nie więcej niż 2 tys. zł.

- Jeżeli weźmiemy pod uwagę czas trwania procesu sądowego, konieczność zatrudnienia adwokata, a często także zasięgnięcia opinii biegłych czy rzeczoznawców, to bardziej opłacalne jest zakończenie sporu w trybie mediacji – mówi sędzia Adam Skórzewski. – Jest to rozwiązanie korzystne zwłaszcza w sytuacji, gdy strony są zgodne co do wartości przedmiotu sporu, np. mieszkania i pozostaje jedynie kwestia podziału majątku.

Mediator w szkole

Jak podkreślają organizatorzy Tygodnia Mediacji, konieczność rozwiązywania konfliktów nie dotyczy tylko skłóconych sąsiadów czy rozwodzących się małżonków. Coraz częściej dochodzi do sporów w szkołach, pomiędzy uczniami.

- Zdarzają się już przypadki, gdy rodzice uczniów decydują o skierowaniu do sądu sprawy z powodu konfliktu między dziećmi. Stąd coraz większe zainteresowanie tak zwanymi mediacjami rówieśniczymi – mówi Elżbieta Gończ. – Chcemy się zastanowić nad tym, jak rozwiązywać konflikty w szkołach oraz kto może wcielić się w rolę mediatora. Widoczna jest potrzeba edukacji w tym zakresie. Należy uczyć młodych ludzi rozwiązywania różnego rodzaju sytuacji konfliktowych, bo to będzie procentowało na przyszłość.

Propagatorzy idei mediacji zwracają uwagę, że często osoba z zewnątrz może skutecznie rozwiązać sytuację konfliktową na wczesnym etapie, w momencie gdy strony wyrażają jeszcze chęć jakiegokolwiek dialogu. Taka interwencja pozwala uniknąć pogłębienia konfliktu i w efekcie wizyty na sali sądowej.

REKLAMA

Nowator Nowy Kwiecień

Czytaj również

Komentarze do artykułu Komentarze [10]

  • 4 0 2 miesiące temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # Ula

    To p.Goncz była wiceburmistrz kiedyś była moderatorem a teraz jest mediatorem ? To p.Leman się zdziwiła pewnie.

  • 0 1 2 miesiące temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # Jan Kowalski

    Do powyżej. Trzeba z tym żyć !

  • 6 4 2 miesiące temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # klimatolog - zmiana prognozy pogody

    niech pan Grzegorz POnownie POd sądem świeczkę zapali z KODowcami i innymi .nie.... to może klimat wokół sądu się ociepli

  • 5 1 2 miesiące temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # MGG

    weź się do roboty, ludzie mają dosyć tych szopek.

  • 6 0 2 miesiące temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # marija

    Zapraszamy mediatorów i pana burmistrza w sprawie pozostawienia samych sobie właścicieli
    prowadzących działalność gospodarczą przy ul.Rynek w sprawie rewitalizacji Rynku .
    Brak jakichkolwiek informacji to domena naszego urzędu.Dziękujemy w imieniu naszych pracowników,klientów i własnym.

  • 3 0 2 miesiące temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # medjacje

    Ja juz miałem takie mediacje, pani mediator zawsze stoi po stronie matki, nawet jeśli matka kłamie, walczyłem w sądzie też sąd przychylny matce, aż przychodzi do jednej i kolejnej tragedi i udało sie , zawsze musi dojsc do tragedi, ojcowie nie maja szans

  • 2 0 2 miesiące temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # 444

    Bardzo dobry pomysł, tyle, że powinien dotyczyć też sądu administracyjnego! Wiele decyzji gminy jest z gruntu bezprawnych, jednak istnieją w "obrocie" bo nikt się nie skarży. Często skarga do SKO lub NSA jest w stanie coś wskórać, mimo, że jest składana na ręce urzędnika, który taką decyzję podjął. W moim przypadku zdarzyło się, że urzędnik bezczelnie oprawił moją skargę komentarzem, że zawarta tam argumentacja jest chybiona(!?), lecz jak wykazała wyższa instancja, to urzędnik podjął bezprawną decyzję.

  • 1 1 2 miesiące temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # do @marija

    Trzeba wziąć prawnika, bo to kartuska, świecka tradycja. Tak było podczas budowy ul. 11 listopada, Jeziornej, Obwodnicy Kartuz, a nawet torowiska na przejeździe kolejowym! Jestem budowlańcem, ale prawie nigdzie nie mają w tak głębokim poważaniu właścicieli posesji, pieszych i innych użytkowników dróg jak w Kartuzach.

  • 2 0 2 miesiące temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # 444

    U nas najpierw rozbierają kostkę, potem zamykają drogę, później zmieniają organizację ruchu, a na końcu stawiają (lub nie) znaki drogowe. Z ulicą Rynek to jakaś paranoja. Bo to było tak, bociana... ile razy był asfalt zrywany?

  • 2 0 2 miesiące temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # mend..iatorz-y

    ciekawe czy mediacje też MGG prowadził ML? Powinien za wszystkie przegrane sprawy zapłacić ze swoich pieniędzy. W tym również koszta prawników gminnych. To by się wziął za pracę dla społeczeństwa a nie szukał dziury w całym i krzywdził ludzi.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się, abyś mógł korzystać z tego samego pseudonimu i aby Twój komentarz był wyróżniony.

Captcha

HTML jest niedozwolony. Tekst zaczynający się od http:// będzie automatycznie linkowany.

REKLAMA

Odpowiedzialny za słowo