Galeria Refektarz zaprasza na błękitną ławkę
Widok jak z bajki zaskakuje przy wejściu do Gaju Świętopełka. Błękitna lampa i błękitna ławeczka. Ten niecodzienny wystrój jest owocem pracy studentek Pracowni Sztuki Włókna ASP w Gdańsku. Sztuka w przestrzeni publicznej towarzyszy otwartej dziś wystawie tkaniny Marii Aftanas-Jujki. Jej prace będzie można oglądać we wnętrzu Refektarza do 25 lipca.
„Krystalizacja przestrzeni” – taki tytuł nosi projekt zrealizowany w Gaju Świętopełka przez studentki Akademii Sztuk Pięknych i ich opiekuna dr. hab. Aleksandra Widyńskiego. Część prac w przyklasztornej alei, nad którymi studentki pracowały już wczoraj, została zniszczona.
- Działania zewnętrzne siłą rzeczy są narażone na destrukcyjne działania – ze stoickim spokojem podsumował podczas wernisażu Aleksander Widyński z ASP w Gdańsku. – Artysta wychodząc ze sztuką w przestrzeń publiczną, prowokuje przypadkowego widza do działania. Niszczenie przecież też ma swój sens.

fot. A. Frankowska

fot. A. Frankowska
Zapewne niezbyt długo będziemy mieli okazję oglądać instalacje w Gaju Świętopełka, natomiast dziś otwartą wystawę tkaniny Marii Aftanas-Jujki – do 25 lipca.
- Maria Jujka wykorzystuje do pracy różnorodne materiały, korzysta z materiałów nieartystycznych i niskiej rangi – wyjaśniała podczas wernisażu dyrektor Galerii Refektarz, Zofia Watrak. – Często jest to makulatura, czy przedmioty, które trafiają do kosza.

Fragment jednej z prac M. Jujki, dostępnych w Galerii Refektarz. fot. A. Frankowska

Maria Aftanas-Jujka. fot. A. Frankowska

fot. A. Frankowska
Autorka wystawy opowiadała o swojej najnowszej pracy, która również znalazła się wśród ekspozycji w Refektarzu:
- To praca nawiązująca do katastrofy pod Smoleńskiem – powiedziała Maria Aftanas-Jujka. – Jest wykonana ze szczątków, materiału kruchego jak życie. Widoczny jest też motyw skrzydeł z wypisanymi nazwiskami ofiar.

Autorka wystawy i dyrektor Galerii Refektarz, Zofia Watrak. W tle opisywana przez Marię Jujkę praca. fot. A. Frankowska
Galeria Refektarz w Kartuzach czynna jest od wtorku do piątku w godz. 10-16, w soboty i niedziele w godz. 10-15.
REKLAMA

2 lata temu # Chiron
Mam ogromny szacunek do sztuki i artystów, ale uważam że tak małe społeczności najpierw trzeba przygotować na odbiór tego rodzaju sztuki ( o ile to możliwe ). Bez urazy oczywiście, ale to sztuka specyficzna i dla większości niezrozumiała. Uważam również , że niszczenie sensu nie ma.
2 lata temu # @chiron
Ci co dokonali zniszczeń to zwykli wandale i tego nie można usprawiedliwiać. Jeżeli jeden z drugim nie rozumie czegoś, bo nie chce albo jest analfabetą to niech przynajmniej da szansę obejrzenia innym.
A co do samej sztuki, to sztuka przez duże "sz" nigdy nie była dla większości.
2 lata temu # do za co
za to aby było mniej takich kmiotów.
2 lata temu # Chiron
Poprzedniku, myślę że źle zinterpretowałeś "za co" to po prostu ważny głos jakiegoś mieszkańca, który ma prawo do krytyki władzy. Myślę, że warto aby nasi włodarze zastanowili się nad tym, czy to co oferują lokalnej społeczności ta społeczność akceptuje i czy właśnie tego oczekuje. Pozdrawiam
2 lata temu # Mr. A
pomysł ciekawy, widziałem czerwone ławeczki, kosze na śmieci i inne urządzenia przestrzeni publicznej w Gdańsku przy ASP.
2 lata temu # Bywalec
Piękne odniesienie się do reakcji destrukcyjnych p. A. Widyńskiego
Ile tam wyrozumienia, ciepła i ...przebaczenia. W żadnym wypadku
nie powinno się tak reagować, jak pewna siła siła kierownicza zw.
z "Refektarzem" nazywająca te reakcje prymitywizmem. Wychodząc ze sztuką poza drzwi refektarza trzeba o niej przechodnia poinformować. Nawet w Zoo przed wybiegiem dla tygrysów jest tabliczka, że to właśnie tygrys. W dobie walki o
czystość środowiska brak objaśnienia czy komentarz do "instalacji"
wykonanej z tanich materiałów lub surowców wtórnych może
z dużym prawdopobieństwem wywoływyć reakcje destrukcyjne.
Tym bardziej, że miejcsowa ludność jest super wrażliwa na czysto-
ść "swoich" jezior, już przez jedną instalacją ściekową z vis a vis
(szpital) nadwyrężoną. Tak, więc czcigodna Pani Dyr. Galerii Refektarz należy się nieco rozejrzeć " z czym do Ludu" za nim się
za coś biorę. Samo przypodobanie się zacnym i wielkiej klasy
artystom nie wypełnia funkcji medialnej i społecznej. Ta Galeria
istnieje z powodzeniem od z górą 30 - tu lat w służbie mieszkańcom, gościom i sztuce. Wielką szkodą byłoby zepsucie
jej dorobku przez niemrawe działania obecnego kierownictwa.
2 lata temu # milosnik sztuki
Zgadzam sie z opinia Bywalca, mam nadzieje ze slowo prymityw wymsknelo sie Pani Watrak i pewnie bardzo tego zaluje.
2 lata temu # ZULA
Brak odpowiedzi (komentarza) jest też odpowiedzią. Ja sama
przeżywam sztukę bardzo głęboko i jestem osobą wrażliwą na
piękno i jego relacje do otoczenia wyrażane przez artystów.
Oglądałam i wystawę i instalacje. Poruszające wyobraźnię.
Natomiast "opieka" instytucjonalna, w tym inform. promocyjna
pozostawia sporo do życzenia. Na miejscu Pani Watrak po prostu
przeprosiła bym za "przejęzyczenie", dodała komentarz wyjaśniający i obiecała, że w przyszłości będę uważać. Ot, tyle.
Wielu by zrozumiało i wybaczyło. Sama jako kobieta i w trudnych
czasach "komuny" jako sklepowa w mięsnym wiem co to znaczy
przyznanie się do błędu, przyprawione odrobinką pokory. Można
zyskać setki wielbicieli i wręcz stałych bywalców Galerii. Jeśli nie
dla kultury, to choćby dla dla tych maluczkich 4,5 tysiączków na
miesiąc. Wiele zdrówka Wszystkim lubiącym sztukę, a jej Promot-
orce p. Watrak w szczególności. Do uzdrzeni Wialgu Pani, Wai Zula
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Express Kaszubski nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy obraźliwych lub zawierających wulgaryzmy.
Dodaj swój komentarz