Muzyka, która łączy kultury
W kościele pw. Wniebowzięcia NMP odbył się niezwykły, pełen podniosłego nastroju, przepięknej muzyki i wzruszających pieśni, festiwal.
Prowadzący Eugeniusz Pryczkowski powitał honorowych gości festiwalu. Po wprowadzeniu przez orkiestrę dętą z Chwaszczyna pod kierownictwem Pawła Gruby, wystąpił chór „Harmonia” z Żukowa pod dyrygenturą Witolda Tredera i wykonał trzy utwory: „Święty, święty”, „Psalm 108” oraz kaszubską pieśń: „Jak snôżi je ten swiat”.

fot. nadesłane/S.Kubryńska
Następnie koncert dał kaszubski zespół pieśni i tańca z Sierakowic prowadzony przez Irenę Kulwikowską. Gra na bazunie, starym instrumencie kaszubskim burczybasie, wywołała sporo zabawy i śmiechu. Był to uroczy wstęp do wielogodzinnych wzruszeń i kontemplowania muzyki chóralnej.
Chór „Adalbertus” ze Starogardu Gdańskiego, prowadzony przez dyrygenta, Tomasza Radimonasa, organistę tamtejszej parafii, zaśpiewał sześć utworów o tematyce świeckiej i religijnej, w tym „Stabat Mater”.
Punktem specjalnym programu był występ chóru z Kowalewa Pomorskiego. Jest to bardzo liczna grupa śpiewaków, gdzie najmłodszy ma dziesięć lat, a najstarszy – blisko siedemdziesiątki. Chór, pod dyrygenturą Mieczysława Domareckiego, wykonał aż dziesięć wzruszających utworów, za które zebrał owacje na stojąco. Pan Leon Brylowski dziękował dyrygentowi i burmistrzowi Kowalewa i ze wzruszeniem zapraszał chór na występy do Kartuz.
Przepiękne wykonanie „Alle psa lite”, „Popule Meus”, czy „Oj nasi jadą” chóru Lira z Rumi pod dyrygenturą Anny Borkowicz zasługuje na podkreślenie niezwykłego i nowatorskiego potraktowania utworów, które dzięki temu zyskały na lekkości, a jednocześnie – bogatej strukturze muzycznej.
Jednym z najbardziej poruszających utworów tego koncertu był zaśpiewany na przemian solo i chóralnie – „Shalom Alejchem” Gdańskiego Chóru Nauczycielskiego. Dyrygentem i solistką grupy jest Teresa Pabiańczyk, niezwykła osoba sprawiająca wrażenie, że muzyka jest jej życiem i pasją. Pani Teresa poprowadziła chór także przez cztery pozostałe utwory, między innymi „Alleluja”, kaszubskie „Moje strone”, „Żeglôrz”.
W żukowskim kościele pojawił się chór nawet z dalekiego Poznania. Chór Rotondo, parafii pw. św. Ojca Pio z Petrelciny, wykonał pięć utworów, w tym kaszubski – „Drobną rutkę sa jem” – Tadeusza Tylewskiego. Dyrygentem grupy muzycznej jest energiczna i pełna pasji, pani Natalia Sobkowiak.
Festiwal zamykał chór z Kolbud kierowany przez Tatianę Adamkowicz – „Camerata Santa Cecilia” miedzy innymi, pieśniami kaszubskimi „Gwiazdo morza”, „W sztëczku chleba” i „Niebnô droga”.
Po festiwalu ksiądz Ireneusz Bradtke odprawił mszę świętą, którą muzycznie oprawił wspaniały chór Uniwersytetu Medycznego w Gdańsku pod kierownictwem Jerzego Szarafińskiego. Zakończenie uroczystości fragmentem requiem Mozarta – Lacrimosa pozostawiło w pamięci uczestników niezatarty ślad po tej wspaniałej uczcie dla duszy, jakim był Kaszubski Festiwal Muzyki Chóralnej i Regionalnej w kameralnej atmosferze kościoła.
Po mszy świętej wręczono dyplomy uczestnictwa w festiwalu dyrygentom chórów oraz upominki festiwalowe.
Sylwia Kubryńska

2 lata temu # Kicia
Szkoda,że dowiadujemy się post factum.Czy była gdzieś jakaś informacja o tym wydarzeniu,czy to ja jej nie zauważyłam? Bardzo żałuję,że nie byłam na tym festiwalu
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Express Kaszubski nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy obraźliwych lub zawierających wulgaryzmy.
Dodaj swój komentarz