Express Kaszubski feed

ExpressKaszubski.pl – strona główna REKLAMA REDAKCJA KONTAKT REJESTRACJA LOGOWANIE »

Młodzież rywalizowała w konkursie wiedzy na temat "Króla Kaszubów"

Opublikowany: 2017-11-04 21:44 Autor: nadesłane

Dokładnie w 22. rocznicę śmierci Karola Kreffta, zwanego "kaszubskim królem", odbył się coroczny konkurs wiedzy o tym wybitnym Kaszubie, założycielu oddziałów Zrzeszenia Kaszubskiego w Żukowie i Chmielnie. Zgłosiło się trzydziestu uczestników.

Od dwóch lat konkurs ma powiatowy zasięg, co daje nadzieję, że już wkrótce zainteresowanie tym wydarzeniem wzrośnie. Tym bardziej, że w jego promowanie włączyli się młodzi z kaszubskich klubów „Cassubia” oraz „Òska”, dla których Krefft jest ojcem duchowym. To on przecież założył studencką korporację „Cassubia” w Warszawie. Młodzi ufundowali specjalną nagrodę za pytanie dotyczące celów korporacji. Otrzymała ją Klaudia Golnau ze SP w Borkowie.

fot.nadesłane

Do konkursowych pytań włączono w tym roku także część dotyczącą znanych żukowskich hafciarek Zofii i Jadwigi Ptach.

- Zależy nam, żeby co roku nieco zmieniać wachlarz pytań, a przez to poszerzać wiedzę o zasłużonych ludziach tej ziemi – wyjaśnia Lidwina Kreft, która wraz Krystyną Rogalewską czuwają nad stroną merytoryczną i organizacyjną wydarzenia.

Konkurs odbywał się w trzech kategoriach. Wśród najmłodszych (kl. IV-V) najlepsza była Emilia Morawska z SP Banino przed Maciejem Kankowskim z SP Skrzeszewo oraz Agatą Makurat (Żukowo) i Kingą Rzeszot (Banino). Wyróżnienie przyznano Dorianowi Piastowskiemu ze Skrzeszewa.

fot.nadesłane

W kat. VI-VII zwyciężyli Anna Belgrau (Borkowo) i Tymon Dulian (Banino) przed Kacprem Drawcem (Banino) i Wiktorią jank z Pępowa. Wyróżnienia otrzymali: Mikołaj Kowalski (Banino), Aleksandra Dosz (Pępowo), Weronika Marszalik (Pępowo) i Klaudia Golnau (Borkowo). W kategorii gimnazjum najlepsi byli Julian Pryczkowski przed Mikołajem Brezą (obaj Gimnazjum nr 2 w Żukowie).

Gośćmi konkursu byli między innymi burmistrz gminy Żukowo, Wojciech Kankowski i przewodniczący Rady Miejskiej Witold Szmidtke, wiceprzewodniczący Rady Powiatu Kartuskiego Eugeniusz Pryczkowski, a także prezes O/ZKP w Żukowie Józef Belgrau.

Organizatorem konkursu jest Oddział ZKP w Żukowie oraz SP im. K. Wickiego w Pępowie.

fot.nadesłane

(jd)

K. J. Krefft urodził się 15 czerwca 1907 roku w Zaworach koło Chmielna w rodzinie właściciela majątku ziemskiego, m.in. Jeziora Raduńskiego.  Uczył się w Szkole Powszechnej w Zaworach, Collegium Marianum w Pelplinie oraz polskim Gimnazjum Macierzy Szkolnej w Gdańsk, a w latach 1927-1932 na wydziale prawa Uniwersytetu Warszawskiego. Tam założył Korporację „Cassubia”. Wówczas utrzymywał też ścisłe kontakty z Aleksandrem Majkowskim. W 1936 roku trafił do Urzędu Wojewódzkiego w Toruniu, gdzie był radcą wojewody pomorskiego, Władysława Raczkiewicza, późniejszego prezydenta Polski na uchodźstwie. W 1936 roku był jednym z założycieli i wiceprezesem Zrzeszenia Miłośników Kaszubszczyzny „Stanica”. Brał udział w wojnie obronnej, był też uczestnikiem Powstania Warszawskiego. W 1946 roku został pierwszym powojennym starostą kartuskim. Dał się poznać, jako sprawiedliwy gospodarz. Wówczas przylgnęły do niego przydomki „Szczodry” i „Sprawiedliwy”. Jego prokaszubska działalność i szacunek miejscowej ludności stały się powodem odsunięcia go od władzy i późniejszej inwigilacji przez aparat bezpieczeństwa. Krefft zmarł w swej pustelni za meandrem Raduni, 28 października 1995 roku.

Czytaj również

Komentarze do artykułu Komentarze [18]

  • 3 0 2 tygodnie temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # Fiury

    Gdyby Izabella Trojanowska nie wspomniała o Karolu Krefcie w "Bedekerze Kaszubskim" to nikt by już o nim nie pamiętał. Pani Iza rozbudziła fantazję Młodych pisząc o nim w Bedekerze - "Że zaś z gośćmi specjalnie nie tęskni, świadczy proste urządzenie do kontaktu z listonoszem: linka przeciągnięta nad rzeką i koszyk na pocztę" itp...
    Swoją drogą to nie miał On zbyt wielkich dokonań (działacz Cassubii) oprócz wykonywania swoich obowiązków na stanowiskach, które powierzyło mu państwo polskie.
    Ładne i miłe jest to, że ktoś stara się upamiętnić tych, którzy odeszli...

  • 1 0 2 tygodnie temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # cayak

    Gdzie oni byli jak on wymagał wspomożenia (większa część jego życia), pamięta się o jego pewnym fragmencie życia, ja go pamiętam z okresu, gdy przyjeżdżał np. do Kartuz i budził politowanie, wręcz był traktowany jako "dziwak". Prawdopodobnie w "gówniarzach" (czytaj: w obecnych działaczach) obudziło się jakieś zbiorowe sumienie.

  • 2 0 2 tygodnie temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # do powyżej

    myślę że teraz pamiętaja o jego dokonaniach bo chcą się na tym wybić - pokazać jako działacze ?

  • 1 0 2 tygodnie temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # Krolowa kaszub

    Tak jest zawsze ze po śmierci hołdy jaki to był cudowny zasłużony człowiek gdzie byliście wy "pseudodzialacze" jak on żył nie ośmieszajcie się ....

  • 3 1 2 tygodnie temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # Przydomek

    To teraz konkurs, jakie przydomki nadamy obecnym działaczom?
    Może, za kilka lat też będą wspominać dzisiejszych działaczy.
    1. Krefft- Szczodry i sprawiedliwy.
    2. ???

  • 1 2 2 tygodnie temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # W.B

    A co robił miedzy 1946 a 1989 co?

  • 4 0 2 tygodnie temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # Do W.B

    Był prześladowany! Prześladowany między innymi za kaszubszczyznę. Był wybitnej klasy inteligentem, poliglotą, wykraczał kilka klas poza przeciętną, był Kaszubą. A prześladowali go przysłani w teczkach prymitywi z głębi kraju, którzy jednak dobrze umieli posługiwać się atrybutai do bicia, ponadto świetnie umieli korzystać z donosicielstwa, etc.

  • 4 0 2 tygodnie temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # Do W.B

    Musisz wiedzieć, że Kaszubi byli prześladowani przez Bosych Antków. Może dowiesz się, kto z obecnych "elit kaszubskich" bił linijką po dłoniach stężyckie dzieci za to, że na przerwach gôdołe po kaszëbskù? Ja wiem! Kaszuba nie pchał się za Komuny na stanowiska, nie było mu po drodze z polskojęcznym gestapo czy NKWD.

  • 2 0 2 tygodnie temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # do doWB

    jo jo, słusznie prawisz !!!! czy czasami to nie Wanda co Niemca nie chciała ?

  • 1 0 2 tygodnie temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # Cudzych chwalicie

    Swoich nie znacie..."Król Kaszub" był bliskim krewnym źony znanego kartuskiego lekarza, dra Mroczkiewicza. W czasach wrażej władzy sowieckiej Kaszubi byli przez "bosych antków" podejrzewani o proniemieckie sympatie. Dlatego na tym tetenie nie nauczano języka niemieckiego.

  • 3 0 2 tygodnie temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # Nauczyciele

    Temat bicia na lekcjach przez nauczycieli to jest wielka rzecz. W dużym, chyba największym, stopniu to oni zdecydowali o tym, że język kaszubski był tak znienawidzony, tak sponiewierany. Krótko mówiąc nauczyciele w decydujący sposób przyczynili się do zniszczenia pięknej słowiańskiej mowy, wielkiego skarbu kultury światowej, jakim była w dziejach kaszubszczyzna. Bardzo przykre jest to, że wielu z nich było Kaszubami, choć trzeba to uczciwie powiedzieć działali oni pod dyktando komunistycznych mocodawców. Jest to temat, który powinien być gruntownie zbadany. Wyniki mogą być oszałamiające dla niektórych. W przypadku niejednych wyjdzie smutna prawda, że niby wielcy propagatorzy kaszubszczyzny (obecnie) byli często i w gruncie rzeczy nadal są jej katami.

  • 2 0 2 tygodnie temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # @Nauczyciele

    Sam pamiętam jak byłem bity i dostawałem złe oceny, bo powiedziałem coś po kaszubsku w szkole.
    Ci nauczyciele to wielcy kaszubi, poloniści, zbierają nagrody. Dziwnie im się jakoś odwidziało, albo zapomnieli co robili w szkole dzieciom i jak ich tępili.
    Dlatego tak dużo ludzi unika kaszubszczyzny, za to co robiono im jak byli dziećmi. Wstydzi się za takich dawnych "nauczycieli", którzy spowodowali, że znienawidzili język kaszubski.

  • 1 0 2 tygodnie temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # Mnie nikt nie bił

    Ani w szkole, ani w domu. Dlatego mówię po kaszubsku? Moi bliscy krewni z Kartuz celowo nie rozmawiali z dziećmi po kaszubsku, żeby się odciąć od wiochy, swojego miejsca pochodzenia. Taka swoista "nobilitacja"... Ich dzieci już też nie porozumieją się w tym języku. Zubożenie...Ciekawe, że moja kaszubszczyzna w żaden sposób nie zakłócała mi ani nauki ani pracy ani międzyludzkich kontaktów. Wręcz przeciwnie. I to jeszcze w czasach znienawidzonej komuny. A szkoła uczyła w urzędowym języku polskim, i to bardzo dobrze. W mojej szkole nikt nas nie prześladował z powodu kaszubskiego na przerwach. W liceum też nie, choć polonistki (przesiedlone z polskiego Wilna) często wpisywały uwagi typu: "germanizm", bo nie wiedziały, że język kaszubski tak jak niemiecki często posługuje się stroną bierną. (Jô bėł idzôny).

  • 1 0 2 tygodnie temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # Z. R.

    Ja też jestem jednym z uczniów, których karano za kaszubszczyznę ( pochodzę z gm. Stężyca). Gdy na wizytację do szkoły przyjeżdżała wspomniana już pani polonistka strach ogarniał uczniów i nauczycieli. Dzisiaj serce boli gdy widzę ową panią jako wielką propagatorkę kaszubszczyzny.

  • 1 0 2 tygodnie temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # @Z. R.

    100% racji. W latach 80 gnębili tych co mówili po kaszubsku. Dzisiaj ci co gnębili są wielkimi "kaszubami", co za przewrotność i zakłamanie.

  • 1 1 2 tygodnie temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # KASA

    Kasa robi swoje. Za pieniądze ludzie są zdolni do ...... czynów.

  • 1 0 2 tygodnie temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # eee tam

    Takich przypadków jest więcej, nie tylko w temacie kaszubszczyzny. Dzisiaj jest modnym być Kaszubą, tym bardziej, gdy z tego tytułu wpada kasa. To tak jak ówcześni wyznawcy komuny, donosiciele i czerwoni karierowicze, którzy wielkim łukiem omijali kościół. I co? To oni znowu dyktują, zasiadają w pierwszych ławach, przed nimi padają na twarz...ci bez twarzy. Jak ktoś powiedział: "Pieniądze nie zmieniają charakteru, one go tylko ujawniają." Król Kaszubów mógł też ulec czerwonym i jako mądry człowiek nieźle sobie żyć. On pozostał wierny swoim ideałom do końca, uwierzył bowiem w Polskę i swoje Kaszuby.

  • 0 0 2 tygodnie temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # do Przydomek

    Z czym/kim do ludu?
    1. Krefta
    Potem długo, długo NIKT...
    Nie ten poziom, nie ta klasa.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się, abyś mógł korzystać z tego samego pseudonimu i aby Twój komentarz był wyróżniony.

Captcha

HTML jest niedozwolony. Tekst zaczynający się od http:// będzie automatycznie linkowany.