Express Kaszubski feed

ExpressKaszubski.pl – strona główna REKLAMA REDAKCJA KONTAKT REJESTRACJA LOGOWANIE »

Lasy Państwowe

Już od 10 lat blues rozbrzmiewa w Mirachowie - wkrótce 11. edycja festiwalu (konkurs)

Opublikowany: 2017-06-25 20:03 Autor: nadesłane

Bractwo Bluesowe Blue Note wraz z Nadleśnictwem Kartuzy tworzy jedyny w swoim rodzaju festiwal – Blues w Leśniczówce. W fantastycznych okolicznościach przyrody – Lasach Mirachowskich – na drewnianej scenie rozbrzmiewa blues w najlepszym wydaniu. Już w piątek rozpocznie się 11. edycja muzycznego wydarzenia.

Miłośnicy bluesa w całej Polsce dobrze znają ten festiwal. W kaszubskich lasach, w otoczeniu drzew, na leśnej drewnianej scenie już od 10 lat rozbrzmiewają dźwięki gitar, perkusji, harmonijek, skrzypiec, pojawiają się najlepsi bluesowi wokaliści i instrumentaliści. Festiwal Blues w Leśniczówce przyciąga fanów tego rodzaju muzyki z całej Polski.

fot. archiwum/Magda Dzienisz

Jak mówi Krzysztof Melder, pomysłodawca festiwalu, członek bractwa Bluesowego Blue Note i strażnik leśny w Nadleśnictwie Kartuzy, wydarzenie wypracowało sobie już markę i znane jest w całym kraju.

- Muzycy, którzy u nas byli, a z którymi spotykam się podczas innych festiwali czy koncertów, zawsze wspominają to miejsce – leśniczówkę położoną wśród drzew. Zachwyca ich urok tych terenów, zapada w pamięć atmosfera festiwalu. Jak powie się „Mirachowo” wśród bluesowej braci, to każdy wie, o co chodzi – mówi Krzysztof Melder.

Festiwal tworzą „fajni ludzie”

Od paru lat na festiwalu goszczą coraz większe gwiazdy, m.in. ze Stanów Zjednoczonych, głośno jest o nim w mediach. Tegoroczną edycję Bluesa w Leśniczówce zapowiedział nawet Jan Chojnacki w trójkowej audycji „Bielszy Odcień Bluesa”.

- Festiwale bluesowe nie przyklejają się do metropolii. Znajdują swoje miłe gniazdka w miejscach nietypowych – powiedział Chojnacki na antenie radiowej Trójki. – 11. blues w Leśniczówce będzie już tradycyjnie odbywał się w Mirachowie, wsi sołeckiej pod Kartuzami. Niedaleko jest piękny las, w lesie jest polana, a tam scenka zbita z drewnianych bali i fajni ludzie, którzy dbają o to, aby co roku scenka ta zapełniała się muzyką.

(Całą audycję można usłyszeć TUTAJ)

fot. archiwum/Magda Dzienisz

Rzeczywiście „fajni ludzie” co roku nie ustają w staraniach, by festiwal dalej mógł się rozwijać i gościć coraz to ciekawsze zespoły. Choć w piątek rozpoczyna się już jedenasta edycja festiwalu, Krzysztof Melder wraca myślami do pierwszej odsłony wydarzenia.

- Odbyła się w 2007 roku we wrześniu, wówczas chcieliśmy uczcić jakoś Ogólnopolski Dzień Bluesa. Zorganizowaliśmy koncert, dzięki wsparciu Nadleśnictwa Kartuzy, które udostępniło nam ten piękny teren oraz władz gminy Kartuzy– wspomina. – Gwiazdami byli wówczas Tipsy Drivers, pamiętam, że strasznie padało, a na festiwal, wówczas jednodniowy, przyszło około 150 osób.

Dziś festiwal trwa dwa dni, a przyciąga 600-700 uczestników. Mogą oni nie tylko posłuchać muzyki, skorzystać z pola namiotowego, ale także pospacerować po Lasach Mirachowskich. Widoków, przyrodniczych atrakcji, urokliwych ścieżek tam nie brakuje.

Bluesowe śniadanie i zlot fanów The Allman Brothers Band

Tegoroczna edycja rozpocznie się 30 czerwca. W piątek zagrają Mr. Big Jack, Blues Junkers, Gruff, gwiazdą będzie Dave Fields Band. Pierwszy zespół wyjdzie na scenę o godz. 17.00. Muzyka rozbrzmiewać będzie jak co roku do późnych godzin nocnych.

W sobotę rano w zaprzyjaźnionym Hotelu pod Orłem na wszystkich uczestników festiwalu,a także chętnych osób, czeka Śniadanie Bluesowe. O godz. 10.00 zagrają tam Natalia, Piotr i Darek, będzie można zakupić śniadaniowe specjały i rozkoszować się bluesowymi dźwiękami.

Tego dnia leśnicy jak co roku zapraszają całe rodziny na Festyn Leśny w Mirachowie. Przy leśniczówce stanie specjalny namiot Nadleśnictwa Kartuzy, gdzie leśnicy udzielać będą porad, a także zachęcać całe rodziny do udziału w edukacyjnych grach i zabawach. Na dzieci czeka sporo konkursów z nagrodami.

W ramach festiwalu w sobotę do leśniczówki przybędą fani The Allman Brothers Band z całej Polski.

- W ten dzień, na mirachowskiej scenie odbędzie się wyjątkowy koncert! Podróż w czasie zaserwuje nam Jan Gałach, który wraz z zaproszonymi przez siebie muzykami, zagra najważniejsze kawałki legendarnego amerykańskiego zespołu Allman Brothers Band. Jeśli byłeś za młody, żeby posłuchać Allmanów na żywo w Fillmore East w roku 1971, to teraz masz niepowtarzalną okazję zakosztować tej atmosfery – zapowiadają organizatorzy festiwalu.

Jan Gałach. fot. archiwum/Magda Dzienisz

Oprócz Jana Gałacha i jego przyjaciół w sobotę wystąpią także – Makar & Children of The corn, Bracia i Siostry, Pokój Numer 3. Wszystkie informacje o wydarzeniu znajdują się na Facebookowej stronie festiwalu.

BLUESOWY KONKURS!

Wszystkich miłośników bluesa i mirachowskiego festiwalu zapraszamy do konkursu. Nadleśnictwo Kartuzy oraz Bractwo Bluesowe Blue Note przygotowało atrakcyjne nagrody – koszulki festiwalowe, bluesowe kubki i gadżety oraz upominki od Lasów Państwowych. Wystarczy przesłać nam odpowiedź na jedno pytanie:

Kto był gwiazdą pierwszego festiwalu Blues w Leśniczówce?

a) Śląska Grupa Bluesowa
b) Tipsy Drivers
c) Dr. Blues & Soul ReVision

Wyślij SMS na numer 71051 o treści exk., wpisując właściwą odpowiedź (np. exk.d). Każdy SMS to szansa na wygraną. Spośród autorów prawidłowych odpowiedzi wybierzemy 3 osoby, które otrzymają nagrody. Ich wręczenie odbędzie się w sobotę na scenie festiwalu Blues w Leśniczówce. Koszt sms-a to 1,23 zł (brutto). Konkurs trwa do 29 czerwca do godz. 12.00.

Czytaj również

Komentarze do artykułu Komentarze [6]

  • 1 0 5 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # Sprostowanie

    O mile mi wiadomo to było ich troje POMYSŁODAWCÓW I ZAŁOŻYCIELI bractwa oraz festiwalu.
    Oprócz już wymienionego wyżej są to: PIOTR KARWACKI oraz LECH PRZEWOSKI .

  • 4 0 5 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # Blues przetrwa przez kolejne pokolenia

    ... ale nie jestem pewna co do lasu (czy przetrwa obecnych wandali siekierezadowych).

  • 1 0 5 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # Stajszevsczi Boys

    Chwała Tym, którzy mieli swego czasu świetny pomysł, by grać bluesa w Mirachowie.
    Upływający czas to potwierdza.
    Tak się zastanawiam, czy podobna muzyczna impreza nie sprawdziłaby się w pobliskim Staniszewie, wsi równorzędnej pod względem wielkości, a dodać należy, że jednej z nielicznych, wsi z tradycjami muzycznymi, tanecznymi i teatralnymi.
    Była tu kiedyś sztuka "całą gębą", a teraz została tylko gęba. Przecież mieszka tu wielu ludzi, którym słoń na ucho nie nadepnął. Powiem więcej - Staniszewo posiada nawet ludzi wykształconych muzycznie, więc co jest grane?
    Czasem cisza jest muzyką? Chyba jednak tylko w poezji...

  • 4 2 5 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # poprzedniku, a może by tak wprowadzić

    elektryczny BURCZYBAS do kapel grających u nas bluesa ?? Tak na dobry początek, JO ?

  • 2 0 5 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # wyżej

    Można też dokooptować jakąś tarkę od prababci ze strychu. Washboard to znany od b. dawna "instrument" stosowany w stylu dixielendowym oraz bluesie. To by ośmieliło starszych słuchaczy do uczestnictwa w występach.

  • 0 0 5 miesięcy temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # jaaaaa

    festyn bluesowy moze byc fajnie , szkoda ze Zenka Martyniuka nie będzie

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się, abyś mógł korzystać z tego samego pseudonimu i aby Twój komentarz był wyróżniony.

Captcha

HTML jest niedozwolony. Tekst zaczynający się od http:// będzie automatycznie linkowany.