Express Kaszubski feed

ExpressKaszubski.pl – strona główna REKLAMA REDAKCJA KONTAKT REJESTRACJA LOGOWANIE »

Lasy Państwowe

W Nadleśnictwie Kartuzy trwa usuwanie skutków wichury. Zobacz, jak pracują maszyny

Opublikowany: 2017-10-12 13:40 Autor: nadesłane

Minęły już dwa miesiące po przejściu nawałnicy, a w Nadleśnictwie Kartuzy praca wre. Usuwanie uszkodzonych drzew trwa głównie w leśnictwach Kamionka, Bącka Huta i Kolańska Huta. Działają zarówno maszyny, jak i pilarze Zakładu Usług Leśnych. Leśnicy podkreślają, że prace idą szybko i sprawnie.

Leśnictwa Kamionka i Bącka Huta, a także Kolańska Huta zostały najbardziej poszkodowane przez sierpniową nawałnicę. Oszacowano, że wichura powaliła ponad 37 tys. m3 drewna na terenie Nadleśnictwa Kartuzy. Minęły już dwa miesiące od przejścia żywiołu, a intensywne prace wciąż trwają.

Ogromne stosy drewna „klęskowego” w Leśnictwie Kamionka. fot. nadesłane/A.G.

- Usuwanie uszkodzonych drzew przebiega bardzo sprawnie – obecnie pozyskano już ponad 11 tys. m3 drewna tzw. „klęskowego”, w czym bardzo pomocne są harwestery – maszyny pozwalające na szybką, a co najważniejsze bezpieczną wycinkę połamanych i przewróconych drzew – mówi Michał Majewski, zastępca Nadleśniczego Nadleśnictwa Kartuzy. – Potężna wichura nie oszczędziła również lasów prywatnych. Najbardziej zniszczone są te znajdujące się we wsiach Kamienica Królewska, Pałubice, Gowidlino. Nawałnica odcisnęła swoje piętno również na chronionych gatunkach ptaków – wiatr zniszczył jedno z gniazd bielika w Leśnictwie Bącka Huta.

Harwester – niezastąpiony pomocnik

W Leśnictwie Kamionka działa głównie harwester, czyli maszyna wielooperacyjna, nazywana też kombajnem leśnym. Ten ważący 16 ton kolos porusza się na olbrzymich, niemal dwumetrowych, niskociśnieniowych oponach o charakterystycznym bieżniku. Dzięki temu udaje się zmniejszyć poślizg kół i nacisk na podłoże. Steruje nim z kabiny operator o wysokich kwalifikacjach, którego niemal nie widać. W oczy rzuca się zwłaszcza głowica tnąca zawieszona na długim hydraulicznym wysięgniku.

Harwester pracujący w Leśnictwie Kamionka. fot. nadesłane/Nadleśnictwo Kartuzy

Szacuje się, że jeden harwester potrafi ściąć, okrzesać, i przygotować do wywózki nawet 200 drzew dziennie. Według danych Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, w Polsce pracuje około 520 harwesterów, a np. w Szwecji aż 2200. Większość jest własnością prywatnych przedsiębiorców. Nowa maszyna kosztuje około 1,8 mln zł. Pierwszy harwester został wprowadzony w Szwecji, już na początku lat 80 XX wieku. W Nadleśnictwie Kartuzy, po raz pierwszy użyto tej maszyny w 2006 roku w Leśnictwie Wygoda, na powierzchniach pohuraganowych.

Harwestery najlepiej sprawdzają się w drzewostanach iglastych – sosnowych i świerkowych. Pracują także w drzewostanach liściastych, głównie brzozowych i olchowych. Są szansą nie tylko na efektywną i sprawną wycinkę, ale także na szybki ratunek drzewostanów uszkodzonych na skutek klęsk żywiołowych – tak jak w Leśnictwie Kamionka. Praca w gąszczu powalonych drzew jest dużym zagrożeniem dla pilarzy, operatora harwestera chroni mocna klatka kabiny. Ryzyko wystąpienia wypadku jest nieporównywalnie mniejsze niż przy ścince pilarką spalinową.

Zbigniew Suchta, leśniczy Leśnictwa Kamionka potwierdza, że harwestery znacznie usprawniają pracę.

- Maszyna ta jest niezastąpiona w uprzątaniu niebezpiecznych drzew, powalonych i połamanych przez wiatr. Do tej pory uprzątnięto już w leśnictwie drewno na 20 ha lasu, pozyskano 4,5 tys. m3 drewna – mówi. – Dodatkowo na uprzątniętej powierzchni inne specjalistyczne maszyny zmielą pozostawione gałęzie i przygotują glebę pod sadzenie. Pogoda nam nie sprzyja. Ciągłe opady deszczu sprawiają, że na niektóre powierzchnie ciężko jest wjechać maszynom, ale i tak praca idzie w miarę szybko.

Widok tuż po wichurze w Leśnictwie Kamionka. fot. nadesłane/Nadleśnictwo Kartuzy

Uporządkowana powierzchnia. fot. nadesłane/Nadleśnictwo Kartuzy

Jednak nie tylko maszyny działają na uszkodzonych powierzchniach. Ważna jest również praca pilarzy, którzy docierają tam, gdzie maszyna nie może wjechać, np. na teren o dużym nachyleniu lub też nie poradzi sobie z danym gatunkiem drzew. Tak jest w przypadku cennych sortymentów bukowych.

W lasach pracuje też forwarder. fot. nadesłane/A.G.

Taki las będzie tu dopiero za sto lat…

W trakcie nawałnicy zniszczeniu uległ także 13 ha fragment pięknego lasu bukowego nad Jeziorem Ostrzyckim w Leśnictwie Kolańska Huta. Rosnące na stoku stuletnie drzewa tworzyły wysokiej jakości drzewostan nasienny. Niestety wieloletnia praca leśników, którzy dbali o to miejsce, została zniszczona podczas tej jednej nocy.

Widok na Ostrzycki Las od strony Koszałkowa. fot. nadesłane/Nadleśnictwo Kartuzy

- Siła żywiołu jest wielka, a takie doświadczenie jeszcze bardziej uczy pokory wobec przyrody. Taka jest praca leśnika. Planujemy, urządzamy las, a okazuje się, że przyroda jest silniejsza – mówi Magdalena Baran, leśniczy z Kolańskiej Huty.

W Kolańskiej Hucie ze względu na ukształtowanie terenu i rodzaj drzewostanu, przy usuwaniu wywrotów i złomów pracują głównie doświadczeni robotnicy, a także forwarder czyli ciągnik do zrywki drewna krótkiego. Pomocny jest też koń pociągowy.

- Do tej pory pozyskano już drewno na powierzchni 3 ha. Były to najbardziej zniszczone obszary. Jeśli dalej praca będzie szła w takim tempie, być może uporamy się z nią do końca roku – mówi Magdalena Baran.

Jak podkreśla, w leśnictwie działają doświadczeni pilarze, niektórzy z nawet 20-letnim stażem pracy. Dzięki ich wiedzy i profesjonalizmowi, prace idą bardzo sprawnie, chociaż wolniej niż gdyby to robiła maszyna.

Zniszczone buki w Leśnictwie Kolańska Huta. fot. nadesłane/Nadleśnictwo Kartuzy

- Teraz trzeba zakasać rękawy i pracować, by las mógł dalej rosnąć – podkreśla Magdalena Baran. – Szkoda tylko, że nasze pokolenie już nie zobaczy tak pięknych buków w tym miejscu. Taki las będzie tu dopiero za sto lat…

Po zniszczonych bukach pozostanie nie tylko wspomnienie, lecz namacalny ślad. Znakomite kolańskie buki zastąpione zostaną przez swoich „potomków”. W ich miejsce leśnicy posadzą sadzonki, które wyrosły właśnie z pozyskanych tam wcześniej nasion.

(materiał nadesłany przez Nadleśnictwo Kartuzy)

Czytaj również

Komentarze do artykułu Komentarze [8]

  • 11 2 2 miesiące temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # ...

    jakiż ból muszą czuć obrońcy drzew, niewyobrażalne!

  • 3 4 2 miesiące temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # ewa

    nadleśnictwo sobie poradzi a jak mają uprzątnąć drzewa właściciele prywatnych lasów ?

  • 4 2 2 miesiące temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # Ryś

    zachwyca mnie ta maszyna..

  • 2 3 2 miesiące temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # lasy prywatne

    otóż to Ewa, masz racje, jak sobie mają poradzić właściciele lasów prywatnych ??? sami sprzątać 8 ha, 15, albo tak jak my i inni mają 25 hektarów lasu ??? wynająć maszyny ? ciekawe za co ? za drzewo dostanie sie 80 zł/m3 a wynajęcie maszyny kosztuje 60 zł/m3, he śmieszne to w ogóle, za darmo drzewo i za darmo robota i czas jeszcze. nie dość że sie nic nie zarobi to jeszcze bardzo dużo się straci kasy np. 1500m3 drzewa to tylko mała część lasu która jest do posprzątania * 60 zł to 90 000 zł( a to tylko 1/5 która jest do posprzątania) właściciele lasów prywatnych i rolnicy są pozostawieni sami sobie, nikt nie pomoże

  • 10 4 2 miesiące temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # Lasowy Chłop

    Zakasać rękawy i do roboty a nie tylko żądać i politykować- wcześniej co nie którzy to psami szczuli jak ludzie na grzyby chodzili ,teraz chcielibyście niewolników do roboty i naiwniaków co by płacili jak za najlepszą klasę.Większość to na opał i papierówka a za rok to tylko opał i cena pójdzie w dół z nadmiaru drewna na rynku.Są poszkodowani którym pomoc się rzeczywiście należy starsi,chorzy ale są i takie przypadki gdzie w domu siedzą młodzi zdrowi,l ale z rękami po łokcie w kieszeniach i tylko jęczą i narzekają i cenę ustalają-żałosne skoro las prywatny to do roboty prywaciarze.

  • 2 1 2 miesiące temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # @...

    u nas nie ma obrońców drzew, jedynie obrońcy korników, komarów itd.

  • 4 5 2 miesiące temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # Nieszczęścia chodzą parami

    Szyszko + Huragan ( choć przy demolce dobrej zmiany, to żaden huragan nie ma szans im dorównać)

  • 1 0 2 miesiące temu Zgłoś ten komentarz do moderacji # T.M.

    "Znakomite kolańskie buki zastąpione zostaną przez swoich „potomków”. W ich miejsce leśnicy posadzą sadzonki, które wyrosły właśnie z pozyskanych tam wcześniej nasion."

    W naszym regionie nie ma sensu sadzić buków, tereny po wyciętym lesie same się zalesiają dokładnie tym samym rodzajem co rósł wczesniej.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się, abyś mógł korzystać z tego samego pseudonimu i aby Twój komentarz był wyróżniony.

Captcha

HTML jest niedozwolony. Tekst zaczynający się od http:// będzie automatycznie linkowany.