Czy sąd da wiarę mężowi pani senator?
Cztery lata Grażyna i Mirosław Kurowscy próbują wyegzekwować od Krzysztofa Mielewczyka, męża senator Doroty Arciszewskiej-Mielewczyk (PiS), to, co sąd nakazał mu wykonać względem nich w trybie natychmiastowym. We wtorek przed sądem Kurowscy znów spotkali się w tej sprawie z Mielewczykiem. Rozstrzygnięcie nie nastąpiło. Dziś kolejna sprawa.
Konflikt między Kurowskimi, a Mielewczykiem trwa już piąty rok. Sami zainteresowani wymieniają bodaj pięć wątków i spraw, które cały czas się toczą. Wszystkie dotyczą sklepu i działki, którą w sąsiedztwie posiadłości Krzysztofa Mielewczyka w Borczu (gm. Somonino) mają Grażyna i Mirosław Kurowscy.
Pisma, donosy, skargi
Wjazd na teren Mielewczyka łączy się z wjazdem na parking przed sklepem prowadzonym przez Kurowskich. Kilka lat temu zrobiło się głośno o konflikcie między sąsiadami bo Krzysztof Mielewczyk zagrodził Kurowskim wjazd na ich działkę. Towar do swojego sklepu musieli dostarczać przez płot.

Grażyna i Mirosław Kurowscy, właściciele sklepu z Borcza. fot.W.Drewka
- To rzeczywiście był dla nas szczególnie trudny okres, ale to nie wszystko co nas spotkało – mówi Grażyna Kurowska. – Kilka lat temu pan Mielewczyk odciął nam wodę i zablokował odpływ kanalizacji. Zrobił to, bo rury szły po jego terenie. Potem zgłosił do Sanepidu, że nasz sklep nie spełnia wymogów sanitarnych.
Kurowscy złożyli pozew do sądu w sprawie wody, kanalizacji oraz wjazdu na posesję. Ostatecznie zapadł wyrok natychmiastowej wykonalności, który nakazywał Krzysztofowi Mielewczykowi przywrócenie wszystkiego do stanu poprzedniego, a więc podłączenie mediów i naprawdę nawierzchni wjazdu.
Natychmiast, czyli za 4 lata
Po czterech latach, po apelacji Kurowskich, kartuski sąd ponownie zajął się sprawą. Dlaczego? Jak mówi Grażyna Kurowska, Krzysztof Mielewczyk nie wypełnił zapisów wyroku.
Powiedziała to w miniony wtorek przed kartuskim sądem. Na rozprawę z obrońcą stawił się też Krzysztof Mielewczyk.
- Dwa z punktów zapisanych w wyroku zostały wykonane, ale nie przez pana Mielwczyka – oświadczyła przed sądem Grażyna Kurowska. – Wjazd na naszą posesję został wyremontowany przez Rejon Dróg w czasie modernizacji nawierzchni w Borczu. W tej chwili na wjeździe znajduje się nawierzchnia asfaltowa. W związku z tym nie domagamy się przywrócenia jej do stanu poprzedniego, ale informuję, że prace te nie zostały wykonane przez pana Mielewczyka. To samo dotyczy betonowego murku, który znajdował się przy naszej posesji.
Zapchało się?
Grażyna Kurowska oświadczyła jednak, że mimo nakazu odblokowania kanalizacji i przyłączenia wody, żadna z tych spraw nie została zrealizowana. Na pytanie sądu, dlaczego tak się stało, Krzysztof Mielewczyk oświadczył, że Kurowscy mijają się z prawdą.
- Zapisy wyroku zostały wykonane już dawno – stwierdził Mielwczyk. – Podejrzewam, że państwo Kurowscy robili dużo manipulacji przy kanalizacji i jest ona po prostu zapchana. Należy ją udrożnić. Instalacja nie była przecież używana przez wiele miesięcy i miała prawo się zapchać. Uważam zatem, że ten wniosek jest nieuzasadniony. Co do wody, to wiem, że państwo Kurowscy mają ją od kilku lat, więc nie widzę podstaw, by im wodę z mojej sieci sprzedawać. Jeśli jednak chcą, niech założą sobie licznik i będę im sprzedawał wodę. Co się zaś tyczy wjazdu na posesję, to poprawę nawierzchni sfinansowałem częściowo z własnej kieszeni. Część finansowałem ja, część zarząd dróg.
Na oświadczenie Krzysztofa Mielewczyka Grażyna i Mirosław Kurowscy reagowali pobłażliwymi uśmiechami.
- Niech pan powie, kiedy pan udrożnił tę kanalizację, bo przecież żadne prace ziemne nie były wykonywane – pytała Grażyna Kurowska.
Bez rozstrzygnięcia
- Daty nie pamiętam, ale już kilka lat temu na moje polecenie wykonywane były roboty i odblokowany został beton nałożony w rurze – stwierdził Krzysztof Mielewczyk. – Woda także została włączona, ale kiedy zobaczyłem, że cały mój trawnik pływa, bo państwo Kurowscy mają odciętą rurę, to zamknąłem dopływ wody.
Kurowscy byli wyraźnie rozbawieni wyjaśnieniami Mielewczyka i nie dawali za wygraną.
- To ciekawe co pan mówi o tej kanalizacji, bo rok temu była tam wizja lokalna i nic nie było drożne, więc jak to możliwe, że robiliście coś kilka lat temu – pytał przed sądem Mirosław Kurowski.
Krzysztof Mielewczyk stwierdził na to, że nie ma obowiązku interesować się stanem kanalizacji. Nie przedstawił jednak w sądzie żadnego dokumentu, który potwierdzałby wykonanie przez niego prac. Sprawa nie została rozstrzygnięta. Sędzia poinformowała, że postanowienie ogłosi 5 czerwca.
Nie mogę się dogadać
Krzysztof Mielewczyk po wyjściu z sali proszony o komentarz stwierdził, że podstawą całego konfliktu jest niemożność porozumienia się z sąsiadami.
- Próbowałem, ale nie ma szans by porozumieć się z państwem Kurowskich, z nimi nie ma żadnej rozmowy – powiedział. – Próbowałem poprawić otoczenie tam w Borczu, poprawić bezpieczeństwo pieszych poprzez budowę chodnika. Wysyłałem robotników, by zbierali śmieci, które pojawiały się przy drodze. Starałem się prosić sąsiadów, by i oni co jakiś czas uprzątnęli swoje otoczenie, ale nie było żadnego odzewu. Przeciwnie, to mnie wciąż oskarżano o zatruwanie środowiska, pisano donosy na mnie. A ja nie dostałem jeszcze żadnego mandatu, czy upomnienia w związku z prowadzoną przeze mnie działalnością. W końcu zrezygnowałem z robienia czegokolwiek. Zagrodziłem wjazd, bo stwierdziłem, że nie chcę pana Kurowskiego na swoim terenie.
Bo powiedzieli „nie”?
Kurowscy mają odmienne zdanie na temat przyczyn i genezy konfliktu.
- Wie pan dlaczego nas to wszystko spotyka? Bo pan Mielewczyk chciał kupić naszą działkę, a myśmy się nie zgodzili – mówi Mirosław Kurowski. – Na początku było w porządku. Pan Krzysztof z panią senator nawet robili zakupy w naszym sklepie. Potem raz, drugi, trzeci zaczął przychodzić i proponować, żebym sprzedał mu działkę. Ja się zastanawiałem, ale oferował cenę, która nie pokryłaby nawet tego, co ja sam zapłaciłem za ten grunt. Nie zgodziłem się. Wtedy zaczęły się nasze kłopoty. Grodzenie wjazdu, odcięcie kanalizacji i wody. Mamy zdjęcia, na których widać jak robotnicy zaślepiają rurę kanalizacyjną. Nie było żadnych prac przy jej odblokowaniu. Pan Mielewczyk miał natychmiast to wszystko naprawić, ale nie zrobił tego do tej pory.
Dziś kolejna sprawa: właściciele sklepiku – kontra Mielewczyk. Tym razem chodzi o ustalenie służebności drogi – wjazdu na działkę Kurowskich. O szczegółach poinformujemy.

4 lata temu # mieszkaniec 2
Sędziowie nie bójcie się PIS-u. Trzeba traktować wszystkich równo.
4 lata temu # jeszcze raz, mieszkanie 2
A wogóle należałoby się przyjżeć procedórze nabycia od Skarbu Państwa tego PGR-u.
4 lata temu # niepoprawny
(nie)PO prawny ale słuszny POstulat mieszkańca (do kwadratu)- PiS nie jest ulubieńcem wymiaru sprawiedliwości -(oględnie mówiąc)
4 lata temu # Henryka Antczak
ANR sprzedała P. Mielewczykowi wspólny wjazd , tym to sposobem
właścicieli działki usługowej pozbawiono dojazdu!
Działka usługowa na której od lat istniał sklep należący wcześniej
do GS i spółdz.Mestwin, póżniej sklep ten nabyli Państwo Kurowscy
było to rok przed nabyciem majątku przez p. Mielewczyka.
Od tego pechowego sąsiedztwa rozpoczęły wieloletnie procesy
sądowe i walka o przetrwanie pięciodzietnej rodziny dla , której
sklep był jedynym żródłem utrzymania!
Trzeba dociec do żródła przyczyny ,agencja pozbawiła działkę
usługową dojazdu, wiemy że działka usługowa nie może istnieć bez dojazdu ani budowlana i od chwili nabycia wjazdu przez właściciela
majątku zaczął się koszmar, opisywany w mediach, na portalach.
Pięć spraw sądowych, trwających do dzisiejszego dnia.
Z tego wynika, że obywatela można bardzo łatwo pozbawić
wjazdu na swój grunt, wystarczy dobrze chcieć!...wtoczyć parę kamieni, a najlepiej jeszcze zaorać, postawić ochronę i być na swoim!
4 lata temu # zbulwersowana
zle wam w tym borczu zastanówcie sie wiekszośc mieszkanców dzięki pracy u pana Mielewczyka ma co do garnka włozyc daje wam prace dba o rozwój wsi czego wam wiecej
4 lata temu # aaa
a tak na marginesie to nigdy nie spotkałam wiekszego sknery od tego kurowskiego on za kase to by dusze diabłu sprzedał
4 lata temu # obiło mi się
że pan Kurowski też ma wiele na sumieniu, choćby zatrudnianie ludzi na czarno, niech więc nie będzie taki święty
4 lata temu # mieszkanka
to że zatrudnia na czarno to juz dawno wiadomo ale i tez wykozystuje swoich pracowników jak są dni wolne od pracy to są wolne jak chce zarobić to niech sam sobie stoi za ladą
4 lata temu # mini
zbulwersowana masz racje. borcz dużo zawdzięcza panu Mielewczykowi. ale do przewidzenia jest fakt że wszyscy tego nie docenia tacy to ludzie juz są
4 lata temu # Henryka Antczak
Tak Borcz zawdzięcza p. Mielewczykowi budowę kościoła, zwłaszcza
przed wyborami.
Pan Kurowski zatrudnia na czarno??...może wiesz ilu niepełnosprawnych zatrudnił pan Majątku Borcz, a może wiesz jak długo miliony litrów wody
szły bez istniejącej oczyszczalni prosto do gruntu i rzeczki mającej
połączenie z Radunią będącą żródłem wody pitnej dla Gdańska!
Bitą pianę oglądaliśmy już w prasie na fotkach, a stert piór i śmieci
tworzących wysypisko jak okiem sięgnąć nie zauważyliście adwokaci
stołu pańskiego
Do dzisiejszego dnia mieszkańcy upominający się o ekspertyzę dot.
przydatności wody do picia nie otrzymali żadnej kompetentnej
informacji.
Tak sprawy są wielowątkowe, samo życie, gdyby winowajcami
byli Państwo Kurowscy dawno stosowne urzędy załatwiły zgodnie
z prawem, a może i lepiej.
4 lata temu # mini
tak panie Antczak a co powie pan na sytuacje kiedy to jedna z mieszkanek na moich oczach przed przyjazdem telewizji porozpruwała swoje poduszki tak żeby przed sklepem unosiły sie pióra by ta oto telewizja igazeta miały dowody i oczym pisać co pan powie na to słusznie postąpił pan Mielewczyk nakazując jej rozebrac szope na skarpie ja na miejscu pana Mielewczyka za te niegodziwości juz dawno wsztystkich mieszkańców z borcza bym pozwalniała i zatrudniła osoby z innych rejonów a tak na marginesie to gdybym ja był na miejscu pana Mielewczyka dawno bym mieszkańców borcza na nogi postawiła niewdzięcznicy!!!! z tego co wiem to dolna droga dojazdowa należy do majątku a gdyby tak ją pan Mielewczyk postanowił zamknąc to do sklepu mielibyśmy prawie jak do kartuz
4 lata temu # mini
a jeżeli chodzi o zatrudnianie niepełnosprawnych to nie rozumiem o co panu chodzi co Ci iudzie nie maja prawa pracowac zależy o jakiej niepełnosprawności pan mówi o takiej prawdziwej czy o takiej udawanej do zus żeby rente czy emeryture dostac? Pan mielewczyk bynajmniej szanuje swoich pracowników i w dni wolne nie każe im zaiwaniać w pracy to jest dopiero wyzysk ludzki!
4 lata temu # Henryjka Antczak
Do "mini"argumentów proszę nie siać fermentów.
Pani poduszki widziała i nie zareagowała?..telewizja tego nie nagrała
ta pani obywatela wrabiała???...a pani cicho siedziała nic nie powiedziała?
Co do piór jeżeli pani tylko zechce prześlemy pani całą dokumentację dot.stert piór i odpadów udokumentowanych po horyzont jak okiem sięgnąć wraz z zatapianymi w nich bilbordami wyborczymi Pani senator.
Portal też posiada wiele dokumentów w tym zakresie, proszę poprosić o dowody , albo właścicieli o albumy ze zdjęciami, na pewno użyczą.
Jakimi prawami kierowano się , kiedy prawie przez dwa lata odprowadzano detrergenty i inne świństwa do gruntu , a kiedy zaczął się palić grunt pod nogami pobudowano oczyszczalnię. Jak pani myśli
dokąd powędrowały miliony zatrutej wody?...przyrodę należy szczególnie szanować !...dlaczego ludzie do dzisiaj boją sie tej wody ?
jak pan myśli?
Zabiera pani głos , a za mało pani wie, proponuję przyjść do Sądu
na kolejną sprawę sądową.
Widzę, że Pani ma nawet problemy z odróżnianiem płci!
a co dopiero ze zrozumieniem całości!...niech więc prawda panią
nie złości!
Szanuj bliżniego swego jak siebie samego!...niepełnosprawnego,
czy zdrowego, a także sąsiada własnego dla dobra obopólnego
w imię zasad współżycia społecznego.
4 lata temu # zenek
P.Mielewczyk powinien poprosić stowarzyszenie kociewskie o nocne ustawienie krzyza w tym miejscu,a nastepnie poseł kozak powinien wystąpić w sejmie w obronie krzyża na ziemi kaszubskiej no i sprawa załatwiona!
4 lata temu # mini
wie pan co panie antczak powiem panu tak nikt z nas nie jest idealny tak samo jak ja, pan czy pan mielewczyk każdy z nas ma cos za uszami. Uwazam ze pan mielewczyk do bardzo dobry człowiek a to co sobie tam robi po cichu niech nikogo nie gryzie duzo pan wie i broni pan pana kurowskiego dobrze i niech tak zostanie ale skoro pan go juz tak broni to niech mu pan przekaże by świeze wędliny były w sklepie a nie obślizgłe bo juz którys raz z kolei mi sie to zdarzuyło w tym sklepie
4 lata temu # Henryka Antczak
Pani" mini", klientko jeżeli Pan Kurowski sprzedaje stare wędliny
to proszę z tym dowodem udać się gdzie trzeba!...gdyby raz mi się zdarzyło to drugi raz nie byłabym już taka naiwna.
Wieść gminna swego czasu niosła ,że pan majątku zamierza otworzyć własny sklep, może będzie pani miała więcej szczęścia, może wie pani kiedy?
Tak nikt z nas nie jest idealny, aniołów tez na ziemii nie ma, niemniej
jednak obowiązują nas zasady ogólnospołeczne dla porządku konieczne
z ich przestrzeganiem to jak widać i słychać jest niezbyt bezpiecznie
Nie można żyć kosztem drugiego wg widzi mi się własnego.
Bardzo dobrych ludzi jest mało, to d€że szczęście ich znać
poziom pani rozwoju pozwala tak twierdzić i trudno byłoby z panią
polemizować.
Bez grzechu są tylko nienarodzeni!
4 lata temu # mini
czy sklep na majatku bedzie czy nie bedzie to dla wszystkich nie mała niespodzianka hihihihihihihihihi
4 lata temu # mini
wie pan co Panie A
4 lata temu # mini
podoba mi sie ta rozmowa z panem pan broni jednego ja drugiego samo zycie
4 lata temu # mini
a jeszcze jedno to ze pisze trosze nie polonistycznie to tylko i wyłacznie dla tego że strasznie mi siespieszy i wówczas nie zwracam uwagi na szczegóły z góry przepraszam
4 lata temu # mini
o jej PANI ANTCZAK wie pani co dopiero teraz zauwazyłam po niku że jest pani kobieta och jak mi przykro za ta nierozgarnietośc a tak na marginesie niech mi pani powie czy pani pracuje ? bo jakos tak dziwnie obojętnie jaki by nie bbył temat w expresie pani zawsze ma najwięcej do powiedzenia co najmniej dziwne!
4 lata temu # Henryka Antczak
Droga pani mini!
całe życie pracuję i jem własny chleb, pani zapewne myśli,ze ja sobie siedzę i piszę , dziwi to panią.
Zapewniam panią , gdziekolwiek jestem mam dostęp do komputera
nawet w nocy, mój czas pracy jest ruchomy!
Widzę ,ze pani jest stałym czytelnikiem Expressu to dobrze z tego wynika dużo się już pani dowiedziała, a jeszcze więcej dowie.
Pierwszy i drugi wpis pani w tym temacie jest napisany w duchu nienawiści do mieszkańców, skąd u pani tyle zła można by sądzić
że dot.to bezpośrednio pani.
Może mieszkańców na Sybir?...a sklep zaorać, a działkę podzielić
i zrobić stosowne wjazdy na kolejne działki pani idola?...taka była przecież wola nie zna pani szczegółów?
Tak z niewdzięcznikami trzeba ostro, na kolana i to już z rana
do samego wieczora, po drodze zakupy w Kartuzach i morda w kubeł
milczeć, czy tak a może inaczej, jeżeli tak to jak?
z obłudnikami, niewdzięcznikami, tubylcami, Kaszubami?
4 lata temu # Henryka Antczak
śledzi pani od dawna Express wie pani , że dużo mam do powiedzenia a rżnie pani nierozgarniętą, kłamstwo ma krótkie nogi panie ubogi!
4 lata temu # Henryka Antczak
Pani mini!
mini propozycja =można też wykupić Borcz wraz z mieszkańcami!
4 lata temu # do mini
może Pani zrobi sobie maxi bo jak z pisu to naprawdę nie ma co pokazywać a już o gadce to nie ma co .
4 lata temu # o senatorce
Pasjami lubi pokazywać się w telewizji i,jak Kwaśniewska,udawać tę,którą nie jest.Założyła Stowarzyszenie,bo się boi,że zanim sprzeda Borcz za wielokrotność tego,co zapłaciła,to mogą wrócić dawni właściciele.A małżonek cwaniak,myśli,że wszystko można za pieniądze kupić,sprawiedliwość też.Należy mieć nadzieję,że sie przeliczy.Ufam sądom i ich niezawisłości.Na cwaniaka zawsze sie znajdzie większy cwaniak,niec ten pan o tym pamieta.
4 lata temu # Henryka Antczak
Do pani" mini"
Sprawa MAXI
Przypomniałam sobie sprawę sprzed paru laty, a mianowicie pierwszym
mocnym uderzeniem w niewdzięczników było odcięcie prądu zasilającego sklep na życzenie pana majątku. Według pani dobrego człowieka.
Doprowadził Państwa Kurowskich do ogromnych strat i zepsucia towaru
puściły lodówki i zamrażarki.
Tak , to był dopiero początek, potem kolejne akcje znane nam z mediów i nie tylko!
Czy to nie jest sąsiedzki terroryzm?
Pani" mini"chętnie wysłucham wypowiedzi maxi.
Za pieniądze można kupić wszystko, ale czy to wszystko jest twoje?
tak jak pieniądze?
4 lata temu # PiS to PiC
NA SPRZEDAŻ:
Borcz k.Żukowa,majątek ziemski,83ha,hale
magazynowo-prod.,hotel,stajnie,dom,18 000 000zł.
tel.o58 5202633
....................................................................
Koniec mordęgi bliski !?!
Nareszcie będą mogli Kurowscy odetchnąć!
A co z budową kościoła ???
Obiecanki cacanki.... dla mini i reszty tych co sie dali nabrać
parce minicwaniaczków z PiS-u.
4 lata temu # SABINA
JESTEM KLIENTKA PANA KUROWSKIEGO I WIDZE CO DZIEJE SIE U NIEGO W SKLEPIE. MI OSOBISIE TO SIE NIE PODOBA. DZIEWCZYNY PRACUJA OD RANA DO WIECZORA W KAZDA SOBOTE I MAJA TYLKO 1 NIEDZIELE WOLNA W MIESIACU. TO CHYBA NIE JEST FEER.... A ZAROBKI? NAWET NIE CHCA MOWIC NA TEN TEMAT WIEC MOZNA SIE DOMYSLEC JAKIE ONE SA.... CHARóWA ZA MARNE GROSZE. TRAKTOWANIE DZIEWCZYN TEZ DAJE WIELE DO ZYCZENIA... JA NIE CHCIALABYM U NIEGO PRACOWAC ZA ZADNE PIENIADZE...
4 lata temu # Henryka Antczak
Pani Sabino, to co pani wie pani widzi czy chciałaby widzieć , albo na pewno chcieć wiedzieć?..musi pani ustalić czym chciałaby pani dokopać
a co pani już skopała, to co pani wie a czego się nie dopowiedziała.
Dlaczego zabiera pani dopiero głos wtedy, kiedy akcje pana majątku idą w dół a nie górę , pani spóżniony fałszywy głos to ryk!
To co pani wie trzeba przekazać tym co trzeba , okej?
nie anonimowo, honorowo, przepisowo, dowodowo!
Jak pani nazwie pracę pana Kurowskiego?...przez przeszło rok przez rów skaczącego ze skrzyniami pełego towaru, sklep swój zaopatrującego bo na wjeżdzie do sklepu pan majatku wtoczył kamienie
blokujące dojazd do sklepu własnego pana Kurowskiego?
Po sprawiedliwość do Sądu poszedł właściciel sklepu własnego,
a właściciel majątku dopuścił się dalszego czynu haniebnego,
odcinając wodę i kanalizację pozorując że ma rację.
Na ile wyceniłaby pani etat w PIEKLE?
4 lata temu # do klientów
Radzę poczytać ostatnią ''Politykę'',a w niej artykuł o Arciszewskiej i jej mężu - cała prawda!!!
4 lata temu # pola
Pan M. to stary cinkciarz ,wie co to interesy;))
4 lata temu # pola
brudne interesy;)
4 lata temu # do poli
Poproszę o szerszy komentarz,czy pan M to pan Mielewczk,mąż Arciszewskiej,bo jeśli tak,to wszystko jasne i byłoby mu bliżej do dawnych służb i niektórych osób z byłego SLD niż jego żonie do PiS-u.A jeśli to jest pomówienie,to by Haniebny wpis,bo strasznie krzywdzący
4 lata temu # PiS to PiC
" Pasjami lubi pokazywać się w telewizji i, jak Kwaśniewska,
udawać tę,którą nie jest.
Założyła Stowarzyszenie,bo się boi,że zanim sprzeda Borcz za wielokrotność tego,co zapłaciła,to mogą wrócić dawni właściciele.
A małżonek cwaniak,myśli,że wszystko można za pieniądze kupić,sprawiedliwość też.
Należy mieć nadzieję,że sie przeliczy.
Ufam sądom i ich niezawisłości.
Na cwaniaka zawsze sie znajdzie większy cwaniak,
niech ten pan o tym pamieta."
Naciąganie pod sztandarkiem PiS się zakończyło teraz
pozostała Arciszewskiej jeszcze nadzieja afiszowania
się w obronie poniemieckich nieruchomości aby przy
tej okazji ubić własny interes, bo przecież ten majątek w
Borczu to nieruchomośc poniemiecka...
1 rok temu # Gość - Sofi
Znam Kaszuby chociaż jestem z innego województwa i mam sprawę w Sądzie (na stare lata)_ z przyjaciółką księdza-Kustosza Sankt. i mam, doświadczenie,że nie ma w Polsce Sądów niezawisłych.Sprawy się ciągną latami a wygrywa nie ten co ma rację co jest pokrzywdzony tylko ten co jest "wyższy" -tytułem ,stanowiskiem i.t.d.Chory jest nasz kraj.Powodzenia ! Dawniej ludzie zwłaszcza Kaszubi w niedziele z sąsiadami się gościli,wódeczkę wypili,fajkę zapalili,pomodlili się i była zgoda teraz nienawiść wszystko burzy a sprawiedliwości brak - napewno nie ma jej w Sądach.
3 miesiące temu # Deepak
AndrzejA KRADZIEZ jest OK?Prosze wejsc na ckiomha i zobaczyc ile jest kopii programu AutoMapaProsze wejsc na torenty i zobaczyc ile jest kopii do sciagniecia i ile osob to zrobilo?Czyzby autor artykulu mowil ze wszyscy ktorzy sciagaja sa cacy? |
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Express Kaszubski nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy obraźliwych lub zawierających wulgaryzmy.
Dodaj swój komentarz