Express Kaszubski feed

ExpressKaszubski.pl – strona główna REKLAMA REDAKCJA KONTAKT REJESTRACJA LOGOWANIE »

Pytania o kartuski Rynek wciąż bez odpowiedzi

Opublikowany: 2010-06-22 18:13 Autor: nadesłane

W Kartuzach odbyła się niedawno prezentacja projektów na temat zagospodarowania Rynku. Wciąż pojawia się jednak wiele pytań bez odpowiedzi dotyczących tej jakże istotnej części miasta.

Co się tyczy samego spotkania, to po dłuższym wstępie i wyjaśnieniach na czym polega organizacja przestrzeni publicznych, a w szczególności miejskiego rynku, zostały nam zaprezentowane 4 wybrane projekty ze złożonych 20. Nie wyjaśniono nam jakie wytyczne podała Gmina studentom i nad czym ich projekty miały się koncentrować. Rozbieżność w projektach była duża.

Wszystkie zaprezentowane projekty zawierały w sobie pewne elementy, które dla Kartuz i regionu kaszubskiego są konieczne i niesłychanie ważne. Wszystkie zawierały różne motywy: religijne, turystyczno/sportowe, folklorystyczne, a nawet i bajkowe. Ze względu na istniejące problemy parkingowe w Kartuzach zaproponowano podziemny parking.

Pomysły i co dalej?

Ile miejsc parkingowych to by zapewniło? Podobno około 300. Podobno, takie rozwiązanie kosztowałoby 10 milionów, a inwestycja zwróciłaby się po 5 latach, ale na dzień dzisiejszy gmina taką sumą pieniędzy nie dysponuje. Ostatnie 10 minut polegało na przyklejaniu kolorowych naklejek na projektach najbardziej popularnych.

Z szerokiej publiczności kartuskiej były tylko dwie osoby obecne na spotkaniu, które zabrały głos i ośmieliły się wskazać na pewne braki w wytycznych do projektów i tylko te dwie osoby zadawały pytania, na które nie uzyskały żadnych konkretnych odpowiedzi. Jedną osobę Pani Burmistrz nawet próbowała przysłowiowo „zbesztać” zarzucając jej brak kompetencji.

Tak się niefortunnie składa, że prawdopodobnie posiadam ich więcej niżby się pani burmistrz wydawało. Pytanie: Dlaczego zniesiono półokrężny ruch samochodowy, który mógłby być rozwiązaniem tymczasowym dla Rynku jako „przestrzeni użyteczności publicznej”, dopóty, dopóki finanse na podziemny parking nie zostaną zabezpieczone, pozostał bez odpowiedzi, ale pani burmistrz poradziła, abym stawiła się na zebranie Rady Gminy to się dowiem.

Ponoć to „radni zadecydowali o usunięciu ruchu półokrężnego i jest zebranie w gminie to mogę się zapytać.” Reszta obecnych na spotkaniu to: urzędnicy Gminy, Radni, studenci, ich wykładowcy oraz lokalna prasa. Wielka Rada Gminna odbyła się w środę 26.05.

Zaczęło się przepisowo, wedle agendy. Ponieważ nie dotyczyło to tego, co mnie najbardziej interesowało, to trzeba było doczekać aż do punktu 8 w agendzie, a potem doczekać do końca na odpowiedź. Podczas sesji dwie rzeczy rzuciły się, przede wszystkim, obecnym w oczy.

1. Bardzo długi i szczegółowy raport pana Kwidzyńskiego na temat Straży Pożarnej.
2. Trwająca wojna pomiędzy byłym panem burmistrzem i obecną panią burmistrz.

Kłótnie i dysputy…

Oczywiście pytania zadane na temat Rynku jako przestrzeni użyteczności publicznej zostały rozmydlone i zignorowane. Według pani burmistrz, kartuski Rynek pozostanie płatnym, miejskim parkingiem dla samochodów. Fakt, że w międzyczasie powstały 3 nowe filie banków w okolicy Rynku, nikogo nie zainteresował.

Każda zmiana budzi sprzeciw zatem musi być uzasadniona. Człowiek jest stworzeniem leniwym i jak posiada samochód to chce zaparkować jak najbliżej celu swojej podróży. Wszyscy narzekają na brak miejsc parkingowych. Czy ktoś policzył ile miejsc parkingowych na Rynku zostałoby straconych, aby Rynek Kartuski stał się przestrzenią użyteczności publicznej?

Marazm dotyczący sensownego rozwiązania problemu kartuskiego Rynku jako przestrzeni użyteczności publicznej nadal istnieje i jest historycznie związany z „przewalankami” starostwo – gmina i poprzedni pan burmistrz Kartuz, a na dzień dzisiejszy jest związany z „przewalankami” pomiędzy poprzednim panem burmistrzem Kartuz, a obecną panią burmistrz – walka toczy się nadal. Autorytatywnie można stwierdzić, że nic się na Rynku nie wydarzy, bo nie jest to przewidziane w planie władz miasta i radnych chyba, że powstanie na Rynku parking podziemny.

Historycznie, próby zagospodarowania Rynku wyglądały tak:

- Pierwsza próba – kadencja Pana Burmistrza Gołuńskiego. Wielkie boje o Rynek Kartuski pomiędzy Starostwem, a Gminą.

Półokrężny ruch, kiosk z piwem i tanim żarciem. Dobre jak na panujące warunki rozwiązanie ruchu drogowego, słaba prezentacja gastronomiczna i wizualna, nadal obskurne ławki, zielone chwosty udające roślinność. Brak jakiegokolwiek ‘wykończenia’, dobrego, taniego pomysłu na rozwiązanie przestrzeni użyteczności publicznej, którą jest Rynek.

- Druga próba – kadencja pani burmistrz Lehman. Starostwo przekazało gminie Rynek.

Obalenie ruch półokrężnego, w mojej opinii, to totalna beznadzieja z bezmyślnością, a przecięcie Rynku na pół i zrobienie przelotówki z parkingami po bokach karygodne. Tylko ktoś, kto nie ma pojęcia czym jest Rynek i jakie Rynek ma znaczenie dla miasta, mógł coś takiego wymyślić i przegłosować! Wiedza na temat wagi i wartości Rynku jako przestrzeni użyteczności publicznej u naszych włodarzy równa się ZERO. Miejsce na zaparkowanie samochodu staje się ważniejsze od potrzeb człowieka.

- Trzecia próba – kadencja pani Lehman. Powrót do tego co zawsze było, czyli nic. Rondo z parkingami, ale teraz już płatnymi.

W XXI wieku, w środkowej Europie wszystko co włodarze naszego miasta potrafią zrobić z Rynkiem i na Rynku to parking. Na więcej ich nie stać, ani intelektualnie, ani finansowo, oprócz ustawienia parkometrów i powrotu do koncepcji jaką zawsze miało starostwo.

Pytania bez odpowiedzi

Zero zainteresowania dobrem przestrzeni użyteczności publicznej. O godzinie 17.0 miasto wymiera. Mieszkańcy i właściciele kamienic na Rynku są w swoim elemencie. Sklepy, banki bezpieczne, cisza nocna dla mieszkańców. Od zeszłego roku powstały TRZY nowe filie BANKÓW, które niewątpliwie gwarantują regularne, dochody właścicielom kamienic. Małe sklepy są zamykane, ponieważ nikt „po godzinach” z Rynku korzystać nie będzie, bo tam nic nie ma. Tylko w dzień można posiedzieć sobie na ławce w obłokach spalin, ale wieczorem to raczej niebezpieczne.

Należy zadać pytania:

- Ile pieniędzy starostwo i gmina wydały dotychczas na studia, deliberacje, plany zmiany i projekty, aby uporać się z tematem, z którym ewidentnie nie jest w stanie się uporać?
- Ile wydaje się na utrzymanie tego co na Rynku jest?
- Dlaczego studenci Politechniki Gdańskiej w swoich planach uwzględnili jeziora kartuskie, które jak dobrze wszyscy wiemy, są zatrute?
- Dlaczego nic się nie robi i nie promuje turystycznie Kamiennych Kręgów?
- Dlaczego promuje się tylko kolegiatę, która już jest bardzo dobrze wypromowana?
- Dlaczego nie przedstawiono taniego, tymczasowego, ale za to rozsądnego rozwiązania na rewitalizację Rynku?
- Dlaczego ciemny i ponury park na przeciwko odnowionego budynku Gminy jest taki ponury i nie ma tam placu zabaw dla dzieci?
- Dlaczego pozwala się na taką ilość nowych filii banków w samym centrum miasta, podobno turystycznego?
- Dlaczego na Rynku są tylko dwie restauracje?
- Dlaczego nie promuje się faktów, że Kartuzy były też miastem Ewangelickim?
- Dlaczego nie promuje się faktów, że mieszkali tu Żydzi i była tutaj Synagoga?

Skoro nie jest się w stanie nic z Rynkiem zrobić, skoro nie rozumie się znaczenia określenia „przestrzeń użyteczności publicznej”, a jedynym zadaniem jest zniszczenie tego, co próbował osiągnąć Pan Burmistrz Gołuński i zamiast rozwinąć jego pomysł to przeoruje się Rynek na pół i zamyka się temat powrotem do dobrze sprawdzonego starego rozwiązania, to rozpisywanie konkursu na różne marzycielskie rozwiązania mija się z celem, ponieważ stwarza jedynie pozory aktywnego działania.

Brzmi dobrze, wygląda ładnie: konkursy, konkursy – tak na niby coś się robi, coś się dzieje, ale niestety rezultat jest jednoznaczny – bezsensowne marnotrawstwo czasu i przestrzeni użyteczności publicznej jaką powinien być Rynek.

Jeszcze raz należy zadać pytanie: Kosztem ilu miejsc parkingowych, przy zastosowaniu ruchu półokrężnego, Rynek mógłby stać się miejscem „użyteczności publicznej” i czy miałoby to jakiekolwiek znaczenie dla globalnego braku miejsc parkingowych w Kartuzach, szczególnie, że planuje się stworzyć nową ulicę kosztem dużego parkingu pod Carosem?

Małgorzata A. Winter-Walker

Komentarze do artykułu Komentarze [36]

  • 2 lata temu # Henio

    Pięknie Pani Małgorzato. Gratuluję zabrania się za pisanie artykułu.

    Mam nadzieję, że nie zostanie on bez odpowiedzi i że w końcu zacznie Pani coś robić poza krytykowaniem wszystkiego w komentarzach - taki artykuł jest pierwszym krokiem *.

    Pozdrawiam

    * Przyjmuję, że dla Pani los Kartuz nie jest obojętny dlatego tyle się Pani udziela.

  • 2 lata temu # obserwator2

    same pierdoły nic poza krytyką wszystkiego,a na spotkaniu w sprawie rynku razem z koleżanką zabierałyście głos nie na temat jedna o finansowaniu a druga o kamieniach i wszystko żle brawo tak dalej.

  • 2 lata temu # uwagi

    cyt:
    "Dlaczego ciemny i ponury park na przeciwko odnowionego budynku Gminy jest taki ponury i nie ma tam placu zabaw dla dzieci?"

    to nie jest ciemny i ponury park, nie będę opisywał tego drogocennego alboretum, które ma związek już z samymi cystersami, są tam unikatowe drzewa, jak i bogactwo samych okazów drzew, o dużej wartości botanicznej, są tam dwa drogocenne pomniki związane z historia miasta.
    Nie sądzę, zresztą, zbyt mała to przestrzeń, aby urządzać tam jeszcze park do zabaw dla dzieci, myślę, że to chybiony pomysł.

    cyt:
    "Dlaczego nie promuje się faktów, że Kartuzy były też miastem Ewangelickim?"

    bo nie były, samo określenie miasto ewangelickie jest niefortunne, istniał wspólnota ewangelicka, ale to jest historia, we wszelkich przewodnikach, książkach opisujących historie miasta bogato opisana, tak samo jak informacje w postaci informacji na zabytkach tj np Kościół przy Rynku.

  • 2 lata temu # izydor

    Parking dookoła rynku musi być bo do banków trzeba dojechać bryką czy furą a pan radny J.Pobłocki a zarazem Dyrektor Zarządu Dróg dzierżawi dla banku lokal i kasa leci,tak samo radny Pryczkowski dzierżawi przy rynku bankowi lokal

  • 2 lata temu # Damian

    A było już tak dobrze kiedy był Burmistrzem Gołuński już wstrzymano ruch i na rynku powstała Arenka jakich dużo w miastach polskich można spotkać i można tam bylo spokojnie wypić kawkę czy herbatkę zjeść jakieś ciasteczko domowej roboty czy wypic soczek ze świeżych owoców i sobie pogawędzic w miłym towarzystwie,miało to być do chwili całkowitego zaprojektowania rynku i realizacji takiego projektu zaakceptowanego przez mieszkańców ,i to wtedy nagle Starostwo Powiatowe przypomniało sobie że jest właścicielem rynku,a w zarządzie uwczesnym w Stzrostwie wtedy byla pani nasza obecna Burmistrz Lehman i nie pozwolono Gołuńskiemu dalej działać w sprawie rynku,bo Gmina nie byla właścicielem rynku,po przejęcciu władzy przez obecną Burmistrz przekazano rynek Gminie ,ciekawe kto tam wtedy mieszał palcem aby Starostwo nie przekazało rynku ówczesnemu burmistrzowi?Odzyskanie rynku i jego zagospodarowanie przez Lehman mialo być piorytetem obecnej władzy ,ale wydano tylko kasę na haszcze wokół rynku i dużo projektów wykonano przez tą kadencę i to są duże koszty i co dalej mamy znów lato?

  • 2 lata temu # Małgorzata A. Winter-Walker

    Do Pana Henia,

    Dziękuję Panu, nie tylko dlatego, że mnie Pan popiera, ale dlatego, że i Panu ta sprawa jest bliska.

  • 2 lata temu # Małgorzata A. Winter-Walker

    Do obserwatora 2 i uwagi,

    Chamstwo, głupota i zacietrzewienie nie popłaca. Gwoli informacji ARBORETUM a nie alboretum.

  • 2 lata temu # uwagi

    @Małgorzata A. Winter-Walker

    tak arboretum, dziękuje za poprawienie, dalszej części wypowiedzi nie rozumiem

    ??????

  • 2 lata temu # Małgorzata A. Winter-Walker

    Dalszej części czy przedniej części wypowiedzi nie rozumiesz? Chcesz zabłysnąć swoją elokwencją? Jesteś młody, więc nie szpanuj, nabierz trochę doświadczenia.

  • 2 lata temu # @Małgorzata A. Winter-Walker

    mam przez to rozumieć, że nie interesuje panią jakakolwiek dyskusja???

    ok zrozumiałem, w takim razie nie sądzę, aby uzyskał jakiekolwiek poparcie.

  • 2 lata temu # Małgorzata A. Winter-Walker

    Anonimku co się wdajesz ze mną w "dyskusję",

    Źle zrozumiałeś, a na dodatek sam ze sobą zaczynasz rozmawiać co nie świadczy zbyt dobrze o tobie.

    O czym chciałbyś tak dyskutować, o konkretach czy o bzdetach?

  • 2 lata temu # a do kogo ten tekst

    jest napisany??? jeśli nie jest to tekst publiczny i nie podlega dyskusji, to proszę kierować go do właściwego adresata, czyli UG, drogą pocztową, a nie napadać na rozmówców.

  • 2 lata temu # Małgorzata A. Winter-Walker

    Do a do kogo ten tekst,

    Tekst podlega dyskusji, sprawa Rynku podlego jeszcze bardziej dyskusji, adresowanie tekstu do Gminy jest bezużyteczne, ponieważ to Gmina jest odpowiedzialna teraz za obecny stan Rynku, a jakie są tego wyniki to wystarczy na Rynek pojechać, zobaczyć no i oczywiście przeczytać powyższy tekst.

  • 2 lata temu # hendryka

    Nudne to gadanie o rynku...

  • 2 lata temu # do Małgorzaty A. Winter-Walker

    Co czepiasz się kartuskiego rynku, o tym jak ma wyglądać decydują włodarze miasta. Uważam, że ruch okrężny jest niezbędny (po to jest rondo)... wystarczy spojrzeć tylko na Kościerzynę... czy na rondach powystawiane są stoliki z pobliskich kawiarnie... NIE!
    Jeśli masz ochotę posiedzieć przy stoliku to zapraszam na deptak... jest znacznie przyjemniej!
    I proszę złośliwie nie komentować mojej wypowiedzi (co masz w zwyczaju robić)... każdy ma prawo do własnego zdania!

  • 2 lata temu # c.d.

    wkradł się błąd: oczywiście "kawiarni"

  • 2 lata temu # Małgorzata A. Winter-Walker

    Jak na razie jest to tylko rozmowa na temat Rynku pomiędzy tobą a mną. Jak widać nie rozumiesz określenia "przestrzeń użyteczności publicznej", a że nie byłeś w Kościerzynie na Rynku, ani żadnym innym rynku to wynika z twojej wypowiedzi. Jak ktoś chce wdychać spaliny samochodowe, i obserwować parkujące samochody to rzeczywiście może sobie posiedzieć na deptaku.

    Rynek należy do wszystkich obywateli, a nie do ekipy rządzącej i decyzje na temat Rynku powinny być przedyskutowane z mieszkańcami całych Kartuz i okolic, a nie podejmowane bez uwzględnienia różnych wariantów, ot tak sobie bezmyślnie. Żadnej otwartej dyskusji na temat Rynku nie było.

  • 2 lata temu # do Małgorzaty A. Winter-Walker

    Prosiłem, abyś nie komentowala mojej wypowiedzi...
    pleciesz same bzdury i... skończmy tą dyskusję!!!

  • 2 lata temu # kolumb

    Byłem na tym spotkaniu o którym piszesz, widziałem ciebie i antczakowa w akcji - szkoda słów... brak wychowania i tyle!

  • 2 lata temu # Małgorzata A. Winter-Walker

    Do moich "wielbicieli",

    Od kiedy to zadawanie konkretnych pytań i próba uzyskania konkretnych odpowiedzi jest zaliczana do kategorii braku wychowania? Od kiedy to demokratyczne prawo, które przysługuje wszystkim mieszkańcom jest uważane za 'akcję' i jest piętnowane?

    Już ci kiedyś pisałam, Panie Kolumbie, że Ameryki nie odkryjesz, zatem na dzień dobry, poczytaj coś na temat przestrzeni użyteczności publicznej, jakie znaczenie ma Rynek dla każdego miasteczka, jakie wymogi powinien spełniać, itd, itp. Potem możesz oceniać mój artykuł, moją 'akcję', bo narazie to się gorszysz bezpodstawnie.

  • 2 lata temu # Gerard Lemoine

    Pytania o kartuski Rynek zostaną bez odpowiedzi dopóki nie pojawi się ktoś na szczytach władz tego miasta, kto będzie w stanie podjąć ten temat w sposób meretoryczny .
    Jako, że dotychczas temat ten był traktowany jako igrzyska wyborcze, można również zorganizować konkurs plastyczny dla dzieci pod tytułem "jak sobie wyobrażam ...".
    Mamy też problem z wykorzystaniem jezior, a efekty braku zainteresowania tym problemem można już widzieć, słyszeć a nawet czuć.

  • 2 lata temu # iczi

    Pani Małgorzato, cieszy mnie że ktoś tak uporczywie walczy o Kartuski rynek. Ale niech pani napisze, co zrobiła by pani gdyby mogła i miała odpowiednie środki. Niech pani przedstawi swoją wizję pięknego rynku, z którego będzie pani dumna.

  • 2 lata temu # Małgorzata A. Winter-Walker

    Do Pana(i) iczi,

    Moja wizja Rynku jest współmierna z faktem, że Kartuzy są małym miasteczkiem z piękną kolegiatą i niestety, zatrutymi jeziorami.

    Żadnych aspiracji do metropolii, bo metropolią Kartuzy nie są. Owszem, widzę fontannę na Rynku. Całoroczną, wbrew opinii Pani ekspert, że takowe nie istnieją.

    Po 2.08.2010 możemy się spotkać i mogę Panu rozrysować moją wizję na Rynek w Kartuzach. Ma być przytulnie, elegancko i uroczo dla wszystkich, turystów i mieszkańców. Nie będę Panu opisywać w detalach, bo już kiedyś rzuciłam niebacznie i z lekka złośliwie, że 'jak nie wiecie co zrobić to rozpiszcie konkurs dla studentów gdańskich', no i proszę co z tego wynikło!

    Jedno jest pewne, chciałabym widzieć koszty tych rynkowych politycznych przewalanek, sondaży, ekspertyz, zmian, podmian i powrotu do parkingu samochodowego na Rynku.

    Najbardziej mi się podoba ten płacz: Kartuzy są zablokowane, nie mamy parkingów i nie mamy pieniędzy. Bajki to Ci państwo mogą opowiadać sobie nawzajem, ale nie dorosłym ludziom.

  • 2 lata temu # Zenek

    Pani Burmistrz zdecydowała się wpompować miliony złotych w Złotą Górę miejsce jednego festynu w roku a w pozostałym czasie miejscu odosobnionego wypoczynku elit gminnych bo innego wytłumaczenia tej inwestycji nie widzę. Stan jezior kartuskich również pozwala na rozwój sportów wodnych. Wracając do tematu czy nie lepiej było by zainwestować te środki właśnie na zagospodarowanie centrum miasta i jezior miejskich.

  • 2 lata temu # Małgorzata A.Winter-Walker

    Do Zenka,

    To są właśnie te wspaniałe wizje lokalnych włodarzy, Kartuzy nie mają Rynku, mają zatrute jeziora, Brodnica Górna nie ma odprowadzenia wody burzowej i kanalizacji, ale za to wszyscy mają na Złotej Górze amfiteatr i przystań, z której oczywiście wszyscy lokalni mieszkańcy nie będą korzystać na codzień.

  • 2 lata temu # Małgorzata A. Winter-Walker

    Do Obserwatora 2 i innych moich Wielbicieli,

    Czyżby Pan, Panie Obserwatorze 2 zajął się pisaniem jakiegoś peanu (oczywiście nie na mój temat) i nie miał czasu na komentarze? Czyżby Kolumb odkrył swoją Amerykę i jest zajęty, a 'a do kogo ten tekst' miał nadal problem ze zrozumieniem i przyczyn napisania tego tekstu?

  • 2 lata temu # iczi

    Złota Góra bardzo fajny projekt !!!
    Nie mam nic co do pomysłu inwestycji takiej jak ta !!!
    Zawsze się czepiacie, wszystkiego co powsaje ....
    A co by wam się podobało ?!? Może 5 gwiazdkowe hotele ?!?
    Na które stać by było nielicznych ... A może tak jakieś nowe centrum ?!? Taa ... już to widze. Nie wszyscy tylko:
    - łe na co ML wydaje kase !?!
    - co ona robi dla miasta ?!?

    Istotnie, Pani Małgorzata ma w pewnym aspekcie rację, rynek powinien być dumą miasta ! Jak pani pisała, nie jest wielkim kosztem zrobienie go. Wystarczyła by jak na 1 strzał jakaś wyrąbana fontanna, jakoś ładnie ułożone ławeczki, trochę zieleni,
    ja osobiście zamknoł bym ten teren i połączył z deptakiem :)
    A nie, siedzę i prowadzę konwersację ze znajomymi przy odorze spalin. Nawet się jeść odechcewa ...

  • 2 lata temu # Małgorzata A. Winter-Walker

    Do Pana iczi,

    Jak Pan zauważył, nic negatywnego nie napisałam o projekcie, bo jest bardzo fajny, ale są różne priorytety. Rynek powinien być najważniejszym priorytetem, ponieważ wizytówką każdego miasteczka i miasta jest zawsze Rynek. Powinien to być projekt wyłącznie na miarę małego miasteczka, a nie metropolii, co się studentom i innym marzyło. Przerośnięte ambicje nikomu nigdy na dobre nie wyszły. Najwyraźniej nikt studentom z Gminy wyraźnie nie dał brief'u, ale cóż się dziwić, sondaże, przewalanki, a jednej trzeźwej myśli brak.

    Wracając do przystani jako dawny żeglarz, a nawet i sternik wiem, że na tym jeziorze 'mało dmucha', więc ciekawe czy nasze lokalne władze o tym pomyślały projektując przystań?

    Pozdrawiam i żegnam na chwilę, wyjeżdżam żeby się delektować małymi miasteczkami we Francji, które zazwyczaj mają przeurocze ryneczki.

  • 2 lata temu # Małgorzata A. Winter-Walker

    Do iczi,

    Nota bene połączenia z deptakiem to logiczne i oczywiście tak powinno być, mało tego przez park do jeziora, ale tam już 'kamieniczki nad jeziorem' stoją!

  • 2 lata temu # iczi

    Wie pani,
    priorytety zawsze są tylko prorytetami, a to czym się zajmie gmina to jej sprawa. Robią to na co mają odwagę, z jednej strony nie dziwię się pani Mirosławie, że nie zrobiła, nie robi nic większego na Kartuskim rynku. Gdyby wykonała jakiś krok, zrobiła tą cholerną fontannę, zmieniła wizerunek rynku, ograniczyła ruch, to jak na dzien dzisiejszy byłbym bardzo zaszokowany, a wielu znajomych znienawidziło by panią Mirosławę za utrudnienia w ruchu ulicznym.

    Najpierw, trzeba zbudować obwodnicę która odciąży ten PANI ukochany rynek, a napewno potem powstanie jakiś lepszy rynek, bo na cuda nie liczę :)

    Ale czy na dzien dzisiejszy, i na najbliższy miesiąc - widzi pani, pani Małgorzato, możliwość zamknięcią ruchu ulicznego i rozpoczęcia przebudowy rynku ?

  • 2 lata temu # Małgorzata A. Winter-Walker

    Do Iczi,

    Przywrócenie ruchu półokrężnego daje nam miejsce na stworzenie przestrzeni użyteczności publicznej czyli Rynek. Prosta i logiczna sprawa.

    Niech ludzie nie przesadzają z tym obciążeniem Kartuz, bo nie jest tak źle. Wszyscy narzekają bo lubią narzekać i nie widzieli prawdziwych korków. Kartuzy to pikuś. Nawet

  • 2 lata temu # c.d.

    takie korki kartuskie to są do pewnego stopnia dla mnie rozrywką. Mieszkam też w 16tys miasteczku ościennym do dużego miasta i tutaj dopiero można zobaczyć korki. Mało tego, jest także obwodnica, zbierająca ruch samochodowy z innych ościennych miasteczek tylko, że ona jest też zablokowana.

  • 2 lata temu # iczi

    Ale uważam, że jeżeli taka obwodnica nie powstanie to ryneczku też nie będzie :)

  • 2 lata temu # Wieśniak

    Mieszkam na wsi niedaleko Kartuz,ale widzę że tylko pare osób tak naprawdę jest zaangazowanych rynkiem zobaczcie co dzieje się w Kościerzynie może tych włodarzy poprosić o pomoc w rozwiązaniu problemu,a panią Burmistrz zapakować w szklaną gablotę i wystawic na kartuskim rynku jako niereformowalną burmistrz dla przyszłych pokoleń.

  • 2 lata temu # Małgorzata A. Winter-Walker

    Do Pana Wieśniaka,

    Chyba zgodzę się z Panem. Burmistrz, który nie rozumie czym dla miasta i jego mieszkańców jest rynek nie powinien być burmistrzem, a radni nie powinni być radnymi.

  • 2 lata temu # Małgorzata A. Winter-Walker

    Do Pana Iczi,

    Sprawa obwodnicy nie da Kartuzom Rynku, natomiast odciąży ruch kołowy w Kartuzach.

    Rynek musi zaistnieć w Kartuzach niezależnie od jakichkolwiek innych koniecznych rzeczy i spraw. Półokrężny ruch na Rynku dawał szansę na to, aby rynek w Kartuzach zaistniał. Niestety, władzom tego miasta brak jest i było wiedzy na temat co to jest przestrzeń użytku publicznego i jakie ma to znaczenia dla życia miasta.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się, abyś mógł korzystać z tego samego pseudonimu i aby Twój komentarz był wyróżniony.

Captcha

HTML jest niedozwolony. Tekst zaczynający się od http:// będzie automatycznie linkowany.