List: Czujemy się ośmieszeni i zawstydzeni...
Z uwagi na różne kłamliwe informacje przekazywane do mediów w sprawie naszej rodziny informujemy, że nigdy nie upoważniliśmy Pani Burmistrz do publikacji zdjęcia zdeponowanego do akt Komisji Społecznej.
Podczas konferencji prasowej zwołanej z inicjatywy Pani Burmistrz zostało ono publicznie przedstawione mediom.
Czujemy się ośmieszeni i zawstydzeni albowiem nasze trudne położenie życiowe zostało wystawione na publiczną ocenę. Podczas konferencji prasowej Pani Burmistrz przekazała kłamliwe informacje odnośnie naszego stanowiska dotyczącego naszej decyzji, cyt.: „Kolejny raz nie zgodzili się, nie chcąc nawet obejrzeć specjalnie dla nich wyremontowanego lokalu”.
Ofertę, o której mowa otrzymaliśmy na piśmie dzień po konferencji prasowej za pośrednictwem gońca 28.01.2011 r. Logicznym jest więc fakt, że niemożliwe było odniesienie się do oferty mieszkania w Dzierżążnie na pismo z Urzędu datowane na 27.01.2011 r.
Pani Burmistrz dokładnie zna naszą sytuację z obszernej korespondencji oraz ze spotkań z nami i nie może zrozumieć, że jako rodzina z problemami zdrowotnymi w obawie o nasze bezpieczeństwo możemy mieszkać tylko w Kartuzach. Nie rozumiemy intencji zwoływania konferencji prasowej poza naszą wiedzą i wolą.
Jeśli chodzi o publiczne informacje o ofercie prywatnego właściciela dotyczące propozycji mieszkania, to owszem, takowa była za pośrednictwem trzeciej osoby około dwóch tygodni temu. Byliśmy na miejscu zgodnie z wcześniejszą rozmową telefoniczną, jednak osoba oferująca mieszkanie była nieobecna, zaś osoba będąca na miejscu o niczym nie wiedziała i stwierdziła, że mieszkanie nie nadaje się dla dzieci, jest do remontu i nie jest do zamieszkania od zaraz.
Od kilku dni przebywamy w schronisku, radzimy sobie jak możemy. Mamy nadzieję, że otrzymamy upragnione mieszkanie, które umożliwiłoby zażegnanie naszego najtrudniejszego problemu. Obecna informacja dotycząca prywatnej oferty woli udostępnienia nam pomieszczenia mieszkalnego dotarła ponownie do nas za pośrednictwem osoby trzeciej.
Urząd, pomimo ukazania na stronie Urzędu Gminy informacji w naszej sprawie, dotychczas nie nawiązał kontaktu i nie otrzymaliśmy pisemnej, czy też telefonicznej informacji.
Byliśmy umówieni ponownie za pośrednictwem osoby trzeciej na telefon w dniu dzisiejszym o godz. 8.00 rano. Przed 8.00 otrzymaliśmy informację „Proszę o tel. w środę, ponieważ mnie nie ma na miejscu.”
Jesteśmy zaniepokojeni całą zaistniałą sytuacją i nie rozumiemy euforii Urzędu, który publicznie informuje o sytuacji nam nieznanej.
Nie możemy również zrozumieć dlaczego Urząd nie reaguje na nasze wskazania dotyczące lokalu Nowe Osiedle 2/6 dopuszczając jednocześnie oglądanie ww. lokalu.
Zupełnie niezrozumiałym dla nas jest fakt, wiedzy Urzędu na temat istniejącej oferty i braku kontaktu z nami.
Mamy nadzieję, że nasze położenie w najbliższym czasie ulegnie zmianie.
Dziękujemy wszystkim życzliwym nam ludziom.
Edyta i Maciej
(tytuł od redakcji)
