Co z przejazdem kolejowym w Gdańsku-Osowej?
W ostatnich dniach w prasie pojawia się szereg optymistycznych wiadomości dotyczących budowy pomorskiej kolei metropolitalnej (PKM). Jest to projekt niezwykle ważny dla mieszkańców Trójmiasta i okolic, w tym mieszkańców Nowego Świata. Niestety, za pięknie brzmiącymi informacjami z prasy, kryją się również problemy, których projektanci nie są świadomi lub są, ale nie chcą uwzględnić ich rozwiązania w projekcie.
Jednym z takich problemów, głośno poruszanym na spotkaniach konsultacyjnych przez mieszkańców Nowego Świata, jest sprawa przejazdu kolejowego łączącego osiedla gminy Żukowa i miasta Gdańska (ul. Letniskowa) leżące po zachodniej stronie torów z sercem metropolii po wschodniej stronie.
Jak wynika z informacji uzyskanych na spotkaniach konsultacyjnych ruch pociągów na trasie Gdynia-Gdańsk ma odbywać się co ok. 30 minut. W pesymistycznym wariancie wspomniany przejazd musiałby więc być zamykany co ok. 15 minuty. Tyle tylko, że w chwili obecnej jest on zamykany na ok. 7-10 minut podczas każdego przejazdu pociągu.
W praktyce grozi to całkowitemu zablokowaniu tego przejazdu ze względu na przestarzałą technologię wykonania i sterowania przejazdem. Sytuację pogarsza fakt, że przejazd łączy się bezpośrednio z ruchliwym skrzyżowaniem ulic Nowy Świat, Barniewicka i Planetarna. Nietrudno wyobrazić sobie jakie zagrożenie wprowadzą stojące w korku na tym skrzyżowaniu samochody, które będą oczekiwać na możliwość przejazdu przez tory kolejowe.
W drugą stronę, ulica na której znajduje się przejazd jest ulicą podporządkowaną w stosunku do innych ulic na tym skrzyżowaniu, a więc istnieje realna groźba uwięzienia przez opadające szlabany samochodów nie mogących opuścić skrzyżowania. Sytuacja będzie szczególnie niebezpieczna latem, kiedy to do/od pobliskiego Jeziora Wysoka będą przemieszczały się setki mieszkańców z dziećmi pieszo bądź samochodami.
Dziwne jest zatem zachowanie projektantów, którzy informowani na konsultacjach o tej sprawie, nie podejmują właściwych kroków, aby problem rozwiązać. Kierownictwo PKM tłumaczy to faktem, że projekt PKM dotyczy tylko odcinka od Gdańska-Głównego do Rębiechowa. Dalsze prace nad modernizacją torów, przystanków i przejazdów leżą w gestii bądź to władz samorządowych bądź PLK.
Dziwna jest to logika, gdyż zwiększenie ruchu na istniejących liniach będzie spowodowane projektem PKM, a nie bieżącymi działaniami PLK. Co więcej, z informacji uzyskanych od PLK wynika, że nie mają oni dodatkowych środków na skuteczną modernizację w/w przejazdu. Zapewne jest to prawda, gdyż wszyscy wiemy w jakiej sytuacji finansowej są koleje. Dlatego bezwzględnie takie prace powinny być uwzględniane i finansowane w ramach projektu PKM.
Ze względu na brak pozytywnej reakcji ze strony kierownictwa PKM na zgłaszany problem, mieszkańcy Nowego Świata próbują dochodzić swoich racji poprzez władze samorządowe. Z uzyskanych informacji wynika, że w chwili obecnej burmistrz gminy Żukowo pan Jerzy Żurawicz prowadzi rozmowy w tej sprawie z marszałkiem województwa pomorskiego panem Mieczysławem Strukiem.
Dodatkowo, sołtys Nowego Świata próbuje zainteresować sprawą władze miasta Gdańska wysyłając pismo pocztą elektroniczną do pani Małgorzaty Chmiel, radnej Rady Miasta Gdańska. Niestety, na pierwsze pismo wysłane prawie rok temu do tej pory nie uzyskał odpowiedzi. W chwili obecnej wysłano drugie pismo z prośbą o pilną reakcję, gdyż sprawa dotyczy również mieszkańców Gdańska.
Czekając na wyniki rozmów władz samorządowych mieszkańcy będą nagłaśniali sprawę w mediach i wszystkich odpowiednich instytucjach (m.in. JASPERS), aby zainteresować problemem jak najszersze środowisko. Projekt PKM jest ważny dla całej metropolii trójmiejskiej i musi być realizowany. Jednak podczas jego realizacji muszą być zachowane wszystkie reguły właściwego projektowania oraz szanowane prawa mniejszych społeczności. Kosztom modernizacji przejazdu muszą zostać przeciwstawione koszty społeczne oraz koszty bezpieczeństwa (a raczej niebezpieczeństwa) na ruchliwym skrzyżowaniu, które będzie zablokowane.
Z poważaniem
Piotr Kurzyński,
w imieniu mieszkańców Nowego Świata

1 rok temu # Ren
I na co te architekty inżyniery i kierownicy, jak im człowiek z zewnątrz takie błędy wytyka. Wstyd panowie
1 rok temu # jarek
jak ten człowiek z zewnątrz nie ma pojęcia niech sie nie wypowiada bo żal to czytać, bzdury i tyle
1 rok temu # Małgorzata A. Winter-Walker
A bo tak to jest jak wielkopańskie projektanckie eksperty nie znają realiów i potrzeb lokalnych mieszkańców.
Wystarczy przykład rozwoju wsi Brodnica Górna i projektu Błotna Góra, gdzie wszystko działo się na poziomie niby lokalnym, ale z funduszem europejskim w tle.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Express Kaszubski nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy obraźliwych lub zawierających wulgaryzmy.
Dodaj swój komentarz