Express Kaszubski feed

ExpressKaszubski.pl – strona główna REKLAMA REDAKCJA KONTAKT REJESTRACJA LOGOWANIE »

List

Mieszkaniec Grzybna: Chcą nam odebrać fragment działki. Bo ktoś się pomylił?

Opublikowany: 2011-07-04 14:26 Autor: nadesłane

Właściciele dwóch działek w Grzybnie boją się, że stracą część swojej ziemi, chociaż dysponują wszelkimi dokumentami dotyczącymi nieruchomości. Ich zdaniem, błąd urzędników doprowadził do sąsiedzkiego konfliktu i bałaganu w dokumentach o uporządkowanie którego starają się od kilku lat. Właściciel jednej z działek w liście opisał całą sprawę.

Problemy zaczęły się, kiedy nasz sąsiad pan W. rozpoczął przygotowania do budowy budynku w Grzybnie. Zarówno my, jak i sąsiad kupiliśmy nasze działki w 1972 r. Żyliśmy zgodnie. Sąsiad postawił płot na wspólnej granicy. Wszystko było zgodnie z dokumentami w księgach wieczystych i w ewidencji gruntów. To znaczy: my posiadamy swoją powierzchnię działki i tak samo sąsiada działka jest zgodna z zapisami w księdze wieczystej i ewidencji gruntów. Każdy posiada taką powierzchnię, jaka była zapisana w aktach notarialnych.

fot.W.Drewka

fot.W.Drewka

Nasz budynek jest usytuowany na gruncie zgodnie z pozwoleniem na budowę tzn. 4 metry od granicy działki sąsiada, a więc od tego płotu, który on sam postawił. Na linii płotu są cały czas nasze wspólne kamienie graniczne, co zresztą potwierdził geodeta.

Nagle w roku 2008 nasz sąsiad razem z geodetą wymyślili, aby zrobić rozgraniczenie na terenie, gdzie znajdują się kamienie. Jak się dowiedzieliśmy na taką granicę (gdzie są kamienie) nie można dokonać rozgraniczenia. To rozgraniczenie według nas było wymyślone tylko na użytek sąsiada. Rozgraniczenie to było wniesione do sądu w Kartuzach, ale sprawy w sądzie pan W. nie opłacił, więc została wycofana.

Tymczasem Urząd Gminy Kartuzy wydał w 2008 roku decyzję rozgraniczeniową, która w zasadzie o niczym nie mówi, jest lakonicznym pismem. Co ciekawe, kiedy my prosiliśmy o anulowanie decyzji urząd nie dał nam nawet odpowiedzi. Natomiast w czerwcu 2011 r. otrzymaliśmy pismo z Urzędu Gminy w Kartuzach, że w sprawie anulowania decyzji UG będzie się zastanawiał do 30 czerwca 2011 r.

Ta sprawa toczy się już trzeci rok. Mamy po dwie grube teczki pism, które nie są wyjaśnieniem sprawy, ale dowodem na dalsze jej mataczenie. Wszystko wskazuje na to, że jest to potrzebne dla pana W., ponieważ rozpoczął on budowę budynku o wymiarach 12,5 m na 9,5 m w bardzo bliskiej odległości od naszej wspólnej granicy, a teraz na dodatek jeszcze uzurpuje sobie niesłuszne prawo do pasa gruntu z naszych działek.

W czasie, gdy toczyło się rozgraniczenie, geodeta wykonał mapę dla celów pozwolenia na budowę dla sąsiada, tylko z taką różnicą, że niesłusznie oznaczył granicę w innym miejscu niż była dotychczas.

fot.W.Drewka

fot.W.Drewka

Geodeta robiąc wymyślone rozgraniczenie nie był konsekwentny nawet w stosunku do swoich poczynań, ponieważ nie oznaczył na mapie dla pana W., że na granicy toczy się spór. Tymczasem mapa ta posłużyła do wydania pozwolenia na budowę. Wysłaliśmy pisma wyjaśniające do Wydziału Budownictwa w Kartuzach (i nie tylko) wraz z naszą mapą, jaką my mieliśmy do pozwolenia na budowę, gdzie ewidentnie widać różnicę w stosunku do opisanej granicy, nie zatrzymały urzędów tkwiących w błędnym toku wyjaśniania tej sprawy.

Na dowód następny naszej wspólnej granicy (gdzie stoi płot i kamienie graniczne) w 1987 r. inny geodeta wykonywał pomiar drogi Grzybno – Szarłata, gdzie uwidocznił naszą granicę – dokładnie tam gdzie jest teraz. Nasz sąsiad podpisał osobiście wszystkie wezwania graniczne oraz protokoły i nie miał żadnych zastrzeżeń.

Wszystkie matactwa rozpoczęły się dokładnie w 2008 roku, kiedy dowiedzieliśmy się, że Wydział Geodezji w Kartuzach zmienił nam mapę w komputerze na korzyść sąsiada, a geodeta wydał dla niego złą mapę. Pan W. wybudował już prawie cały dom, przygotowuje się do konstrukcji dachowej i tylko się śmieje, że ma takiego prawnika co mu wszystko załatwi.

Bardzo to smutne, że w geodezji w Kartuzach nie wiedzą, kto im źle wprowadził mapę do komputera. Zawsze myśleliśmy, że urzędnicy pilnują porządku i prawa. Sprawa dalej stoi w miejscu. Uważamy, że prawdziwy urzędnik powinien ją rozpatrzyć już podczas złożenia pierwszego pisma, ponieważ dokumenty znajdują się w Wydziale Geodezji w Kartuzach.

Od zakupu działek do momentu rozpoczęcia budowy przez sąsiada nasze mapy były zgodne ze stanem faktycznym. Takie mapy i dokumenty posiadamy. Jak to możliwe, że urząd wprowadza zmiany i nawet nas nie powiadamia, kiedy mamy wszystkie dokumenty w porządku? Urzędnicy piszą pisma bez żadnej odpowiedzialności, jak maszyny, nie zdając sobie nawet sprawy, jaką wyrządzają ludziom krzywdę.

(Imię i nazwisko autora do wiadomości redakcji)
oprac.W.D.

Komentarze do artykułu Komentarze [54]

  • 11 miesięcy temu # Postronna

    a Kartuzach jak zwykle bajzel. W Gminie bajzel, wszędzie bajzel i oczywiście winnych nie ma i nie będzie.
    Bo nasi urzędnicy się nie mylą. Ot i tyle na dobicie.

  • 11 miesięcy temu # do: mieszkaniec Grzybna

    ale co brać?

  • 11 miesięcy temu # ne ne ne Jezrzk

    jak nie Żukowo to Kartuzy budownictwo tez ma jeden wielki bałagan w sprawie pozwoleń na budowe!!!wogóle nie są na bieżąco!

  • 11 miesięcy temu # ...

    Kiedy urzędnicy państwowi, opłacani z naszych podatków będą ponosić jakąkolwiek odpowiedzialność za swoje błędy, bo w tej chwili nie ponoszą żadnych konsekwencji, a petent nie raz przez to traci swoją własność i pieniądze. A oni dalej grzeją stołki i z łaską cię obsługują jakby to była dla nich kara.

  • 11 miesięcy temu # ...

    Ostatnio jakoś wszedł przepis że urzędnicy będą odpowiadać za swoje błędy z "własnej kieszeni"

  • 11 miesięcy temu # ...

    Ostatnio jakoś wszedł przepis że urzędnicy będą odpowiadać za swoje błędy z "własnej kieszeni"

  • 11 miesięcy temu # @...

    Ostatnio jakoś wszedł przepis że urzędnicy będą odpowiadać za swoje błędy z "własnej kieszeni"

  • 11 miesięcy temu # koko

    z
    Z dniem 1 lipca urzędnik za błędne decyzje zapłaci ze swojej kieszeni , nareszcie?????? tylko czy u nas to się sprawdzi????

  • 11 miesięcy temu # do ******

    A co ty myślisz że urzędnicy to podatków nie płacą??? Z twoich podatków mówisz Policja Szpitale i Straż Pożarna tez dostaje pensje- to ile ty ich płacisz??? 400zł na miesiąc??? Piknij się oni tez płaca podatki a z tych twoich to na wkłady do długopisu by pewnie nie starczyło.. Głupie myślenie "Płace podatki i wymagam" -Pan na włościach... Tylko ksiadz podatków nie płaci...

  • 11 miesięcy temu # art 231 KK

    pozwac urzednikow, ktorzy podpisali pisma ad personam - szybko będzie porzadeczek, zapewniam

  • 11 miesięcy temu # wszedl

    odpowiedni przepis, ale prawo nie dziala wstecz, a jak rozumiem decyzje wydawane byly w latach ubiegłych - zatem, jak pisalam wyzej - 231 KK powolaqc sie na dzialanie na szkode (jak geodeta byl z urzedu to jego tez - szkoda umyslna)

  • 11 miesięcy temu # ...

    Skoro płacę podatki to chyba mam prawo czegoś wymagać, logiczne.
    Moje podatki to mało, ale jak przemnożymy przez wszystkich podatników to na trochę wkładów starczy.

  • 11 miesięcy temu # margaret

    Rozmyślne sfałszowanie danych to pradopodobnie i ktoś w łapę posmarował...

  • 11 miesięcy temu # Henryka Antczak

    Problem prawny i ludzki i jak tu utrzymywać dobre kontakty sąsiedzkie?...
    stres, stres, stres, jeden dla drugiego będzie szczekał jak pies.
    Pechowe sąsiedztwo!!!!
    Urząd , albo ten ktoś powinni w trybie nadzwyczajnym naprawić swoją winę i nie czekać aż koszty niewinnego poszkodowanego wzrosną.

  • 11 miesięcy temu # Henryka Antczak

    ...dobrze, że mamy podwójne dokumenty komputerowe i papierowe, bo do komputera można wprowadzić wszystko, no poza wirusami bo one wchodzą same.

  • 11 miesięcy temu # szok

    brak słow na ten bałagan!

  • 11 miesięcy temu # oooo

    niestety,artykuł powyżej świadczy znakomicie o tym,że państwo W potrafią załatwić wszystko za pieniądze, a sąsiadów mają za nic. potrafią się tylko bezczelnie wyśmiewać z sąsiadów

  • 11 miesięcy temu # ::::

    zamiast żyć w zgodzie z sąsiadami tylko szurają,wielcy państwo W.

  • 11 miesięcy temu # byg

    najpierw zgodę podpisuje a potem protestuje. Bo dostał powiadomienie ze sąsiad będzie stawiał dom! Ja takich ludzi nie lubię bo brak słów na takich ludzi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • 11 miesięcy temu # -------

    zburzyć to i będzie spokój ;)

  • 11 miesięcy temu # bukka

    Tą całą sytuacją państwo W. nie wyrabiają sobie dobrej opinii.

  • 11 miesięcy temu # no ładnie

    Sytuacja trochę nieciekawa, bo przez bałagan urzędnika (albo raczej cwaniactwo i ....) to będzie stał dom na Domie i jeden na drugiego będzie bykiem patrzeć , albo będzie trzeba jeden zburzyć ....i kto za to wszystko zapłaci.......

  • 11 miesięcy temu # ...

    to ma ktoś o nich dobrą opinie???:)
    racja zburzyć, tam nie ma miejsca na ten dom

  • 11 miesięcy temu # -----

    nie lubie hamstwa i cwaniactwa nikt bez podstaw nie pisze artykulu do gazety ale tak u nas dziala prawo kto ma kase i dobrego adwokata mysli ze moze wszystko rozebrac dom i bedzie spokoj a pan w sam wyrabia sobie opinie gdyby bylo wszystko ok to po co by sie go czepiali

  • 11 miesięcy temu # Snakes

    Na miejscu państwa W, mając takich sąsiadów obok siebie, zmienił bym miejsce zamieszkania. ZDESPEROWANI SĄSIEDZI nie mogą znaleźć już innego punktu zaczepienia to szukają ratunku w środkach masowego przekazu, które pewnie są już ich ostatnią deską ratunku.A już sięgali do wszystkich możliwych sposobów takich jak, nasyłanie różnych instytucji kontrolnych, które nic nie wykazały.Ale cóż ludzka zazdrość nie zna granic, jeśli komuś lepiej się powodzi to przecież trzeba go zniszczyć. A wszystko to dzieje się koło kościoła do, którego tak ochoczo uczęszczają ZDESPEROWANI SĄSIEDZI.
    Ps osoby, które pisały o zburzeniu, niech lepiej burzą swoje lepianki.

  • 11 miesięcy temu # kaszubi

    ha ha jak ma dobrego adwokata to i kontrole nic nie pomoga ja tam wole maly domek ale zyc w zgodzie z sumieniem nawet lepianka uczciwie wybudowana lepsza niz zamek na ludzkiej krzywdzie ps kazdy ma prawo bronic swojej wlasnosci nawet jezeli mieszka w namiocie

  • 11 miesięcy temu # snakes

    Żałosne, mydlić oczy adwokatem, a co ma adwokat i to dobry do sprawy, on nie stoi ponad prawem, gdyby w jakimś stopniu zostały naruszone jakieś przepisy, czy też jakieś uchybienia budowlane, to żaden adwokat I TO DOBRY nie jest w stanie pomóc. Zapewne reprezentuje tylko pana W. bo w inny sposób rozmawiać nie sposób. Do zwrotów (ha,ha) zapewne można odnieść się, że jest to płacz przez łzy

  • 11 miesięcy temu # RUDZIELEC

    to ja pisałem ten list

  • 10 miesięcy temu # Sprawiedliwość

    Odnosząc się do komentarza "Snakesa" to najpierw pytanie ; CO MA DO TEGO "ZAZDROŚĆ LUDZKA" ? Bardziej chamstwo i żądza władzy państwa W . Wmówili sobie, że coś jest ich i ślepo dążą do celu ! A co do kościoła to ten szanowny pan W. powinien się wstydzić . Czytając ten reportaż , uważam że powinni to pokazać w FAKTACH na Tvn ciekawe czy pan W. by się tak cieszył jakby zobaczył swoją parszywą ... w tv .

  • 10 miesięcy temu # inna strona polski

    Dobry i znany adwokat potrafi wszystko załatwić . A co to dużo mówić że nie stoi ponad prawem ! jak nie ma prawa w tym przypadku . Nawet zwykły człowiek z dobrymi znajomościami potrafi sobie załatwić co tylko zechce . Nawet kawałek ziemi sąsiada żeby mógł wybudować swoją ruderę .

  • 10 miesięcy temu # ooooooooooo jak fajnie

    nareszcie ktos dosadnie pisze pewnie by chcieli zeby cicho bylo bo prawda na jaw wychodzi prawdziwe oblicze po trupach do celu jak zwierzeta prawo maja gdzies.......

  • 10 miesięcy temu # ciekawy

    a co ten pan takiego ma ze mu zazdroszcza ?????

  • 10 miesięcy temu # ciekawy

    wprowadzili nowe prawo budowlane? ze potrzebny jest adwokat do budowy domu . NIEZLY NUMER

  • 10 miesięcy temu # Donata

    Ale heca sasiad sasiada okrada.W Polsce nie wytepi sie zlodziejstwa.
    Komuna juz padla stare nawyki jeszcze pozostaly.

  • 10 miesięcy temu # alfa

    znam go ani bogaty ani przystojny nie wyroznia sie z tlumu niczym szczegolnym no chyba ze opinia po tym artykule

  • 10 miesięcy temu # szczery

    Też znam tego pana . tak jak i powyżej napisane niczym się nie wyróżnia . Chyba że swoją żądzą władzy nad innymi ludźmi i zachłannością wobec tych sąsiadów

  • 10 miesięcy temu # romeo

    jestem przystojny mam bigos na głowie

  • 10 miesięcy temu # haha

    i co się uspokoiło

  • 9 miesięcy temu # błysk

    Witam znam Tą sprawę i wiem że winę ponoszą geodeci Adam i Jacek pracujacy jeszcze wówczas w firmie GeoCompleksTadeusza K. robiący rozgraniczenie pomimo że rozgraniczenia nie wykonuje się gdy są materiały na granice. Ale nie ma się czemu dziwić że tak sie stało skoro szefowa ewidencji nie posiada uprawnień geodezyjnych i nie ma o niczym pojęcia. Teraz wszyscy chca zepchnąc winę na szeregowego pracownika pomimo że on o niczym nie wiedział a kontrole wykonuje insprektor a za to odpowiadają kierownicy wydziału ewidencji i geodezji. Zreszta w wydziale geodezji dzieje się więcej niprawidłowości każdy kto z nas projektantów i geodetów tam bywa wie min. o tym jak Pani Ala. G traktuje interesantów. Pozdrawiam wszystkich którzy godzinami czekają na rachunek bo Pani Ali nie chce sie pracować albo poszła na miasto pozałatwiać swoje sprawy. I biada jak ktoś się odezwie że coś mu się nie podoba zaraz pani najwiekszy opierdalacz jeszcze się wydrze na biednego interesanta z którego podatków i opłat za mapę żyje. Ciekawe czy kiedyś ktos zmieni tą Panią na stanowisku na które ona się wogóle nie nadaje. Pani Kwiecień proszę w końcu zrobić porzadek w tym wydziale.

  • 9 miesięcy temu # do błysku

    Zgodnie z moją znajomością sprawy, firma Geocomplex odmówiła wykonania czynności geodezyjnych ze względu na ich niezgodność z prawem. Ponadto czynności rozgraniczenia wykonywał właściciel rzeczonej firmy jako posiadający odpowiednie uprawnienia. Z posiadanych przeze mnie informacji pracownica Starostwa Powiatowego pani Jadwiga „załatwiła” tą sprawę przesuwając granicę nieruchomości swojego znajomego, zabierając sąsiadowi kawałek działki.

  • 9 miesięcy temu # Ornitolog

    Chciałbym się z wami podzielić moim najnowszym odkryciem (chociaż część moich koleżanek i kolegów po fachu pewnie wiedziała już to dużo wcześniej): KRUKI TO SZKODNIKI! Dziękuję za uwagę. [ http://pl.wikipedia.org/wiki/Kruk ]

  • 9 miesięcy temu # omega

    Zgodnie z moją znajomością sprawy to pani S. ze starostwa załatwiła tę sprawę dla państwa W. Nieprzypadkowo dochodzi do częstych narad pani S. z panem B.

  • 9 miesięcy temu # he he

    Robi się interesująco :-)

  • 9 miesięcy temu # KRYSIA D.

    och! och!

  • 9 miesięcy temu # ROMAN M.

    ACH! ACH!

  • 9 miesięcy temu # Michał W

    Ani me ani be

  • 9 miesięcy temu # Gabryjela W

    Ani kukuryku

  • 9 miesięcy temu # romski chłopiec

    ciągle budzę się zlany potem

  • 9 miesięcy temu # młynek

    zbieram na progi do żęcha

  • 9 miesięcy temu # wisienka

    błagam, dajcie mi dokończyć budowę

  • 9 miesięcy temu # gabrycha

    proszę nie nasyłajcie na nas kontroli

  • 7 miesięcy temu # wrednu

    A Kruki to nadal szkodniki

  • 7 miesięcy temu # do wrednu

    Zamiast o krukach poczytaj o Kilimandżaro?

  • 3 miesiące temu # Fhumarko

    Niestety jestem geodetą w wielkopolsce i z przykrością przyznaję że tak zwane mapy numeryczne często i gęsto były wyknikane na zeskanowanej mapie przez laików. Poza tym jeśli osoba klikająca na scanie myszką nie skalibrowała mapy ( o czym często nie wiedzą klikający lub mają to w d... bo robią kasę ) to takie błędy są na porządku dziennym. Goedeta powinien być bezstronny bez względu kto płaci a jeśli w Powiatowym Ośrodku Dokumentacji w Kartuzach istnieją dane liczbowe oznaczające odległości pomiędzy kamieniami a one zgodne są z odległościami w terenie to szukajcie pomocy w wielkopolsce u biegłych sądowych a tego nieżetelnego geodetę kopa w d... i w rakietę w kosmos aby nam rzetelnym nie psuł opini . Pozdrawiam Marek

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się, abyś mógł korzystać z tego samego pseudonimu i aby Twój komentarz był wyróżniony.

Captcha

HTML jest niedozwolony. Tekst zaczynający się od http:// będzie automatycznie linkowany.