List: Poczułam, jakby moje dziecko było wyrzutkiem społecznym
Chociaż nasza historia zakończyła się dobrze, to jestem oburzona tym, jak potraktowano moje dziecko. Uważam, że zachowanie pani z urzędu było zwykłą dyskryminacją osób niepełnosprawnych, poczułam się jakby moje chore dziecko było zwykłym wyrzutkiem społecznym, które należy izolować - pisze w swoim liście pani Agnieszka, która próbowała znaleźć miejsce w szkole dla niepełnosprawnego syna.
Mieszkam w Przyjaźni, gmina Żukowo. Jestem matką niepełnosprawnego chłopca cierpiącego na postępujący zanik mięśni (dystrofię mięśni Duchenne’a). Mój syn ma 5 lat i w związku z tym na początku tego roku zaczęłam szukać dla niego szkoły.

fot.archiwum/W.Drewka
Zadzwoniłam do Urzędu Gminy Żukowo z pytaniem, gdzie mogę znaleźć szkołę przystosowaną dla mojego dziecka (dziecka z niepełnosprawnością ruchową). Przełączono mnie do wydziału oświaty a pani, która odebrała telefon poinformowała mnie, że w całym powiecie kartuskim takiej „zwykłej” przystosowanej dla niepełnosprawnych, szkoły nie ma i są dwie opcje: albo oddam dziecko do szkoły specjalnej, która jest przystosowana dla osób niepełnosprawnych ruchowo albo dziecko może mieć zapewnione nauczanie indywidualne.
Odpowiedziałam tej pani, że nie oddam syna do szkoły specjalnej ponieważ jest on sprawny intelektualnie jak również nie jestem zainteresowana nauczaniem indywidualnym, ponieważ mój syn na dzień dzisiejszy jest jeszcze sprawny fizycznie i nie chcę go wykluczać społecznie. Pani z urzędu poinformowała mnie, że w takim wypadku mam pójść do najbliższej szkoły i „dogadać” się z dyrektorem, jak to zrobiła pewna rodzina, w której jest również niepełnosprawny chłopiec i wymieniła miejscowość, w której ta rodzina mieszka, niestety nie pamiętam jej nazwy.
Odpowiedziałam tej pani, że owszem mogę „dogadać” się z dyrektorem, ale za 3-4 lata moje dziecko będzie się poruszać na wózku inwalidzkim i choćbym nie wiem jak się starała to, dziecka na wózku na pierwsze piętro nie wniosę. Odpowiedź pani: niech pani nie będzie śmieszna, że specjalnie dla pani dziecka ktoś będzie budował windę w szkole!!!
Na szczęście szkoła w Przyjaźni jest wyposażona w windę (nie ma tylko toalety przystosowanej dla niepełnosprawnych), a pan dyrektor jest bardzo serdecznym człowiekiem i obiecał mi pomóc w zakresie edukacji mojego dziecka, czyli zajęć dodatkowych itd.
Pomimo tego, że nasza historia zakończyła się dobrze, to jestem oburzona tym, jak potraktowano moje dziecko i tym, że w tak ogromnym powiecie nie ma takiej szkoły. Uważam, że zachowanie pani z urzędu było zwykłą dyskryminacją osób niepełnosprawnych, poczułam się jakby moje chore dziecko było zwykłym wyrzutkiem społecznym, które należy (najwygodniej dla tej pani) izolować.
Na forach Ekspressu Kaszubskiego wypowiadają się radni i urzędnicy, dlatego postanowiłam napisać do Państwa aby coś w tej sprawie zrobić. Gdyby wyznaczono taką szkołę (np. tą w Przyjaźni, dostosowując jedną toaletę lub inną szkołę w której jest winda), do której chodziłyby niepełnosprawne dzieci z całego powiatu kartuskiego, to w końcu powiat nie musiałby się wstydzić za takie zaniedbanie i bardzo skorzystałyby wszystkie niepełnosprawne dzieci na tym, że nie czułyby się samotne w swojej chorobie, ponieważ byłoby inne dziecko, które rozumie, że nie każdy jest/rodzi się zdrowy.
Agnieszka

9 miesięcy temu # KASIA
Szkoda że w naszym kraju urzędnicy nie ponoszą odpowiedzialności za swoje słowa, czyny i błędne decyzje. Ciekawe jakie ta Pani ma kwalifikacje do pracy w Wydziale Oswiaty, bo chyba nie pedagogiczne?!
9 miesięcy temu # @Kasia
W Wydziale Oświaty to raczej pracują urzędnicy zajmujący się sprawami papierkowymi (płace, finanse, kadry itp.), więc pedagodzy (nauczyciele) raczej są tam niepotrzebni i za bardzo sobie by nie poradzili.
Pani z tego wydziału przedstawiła po prostu jak sprawa wygląda, a faktycznie to zbyt kosztowna inwestycja w postaci instalacji windy dla jednego akurat dziecka. Chociaż jeśli gmina by się postarała to jest (bynajmniej była) możliwość dofinansowania/refundacji z funduszy unijnych lub PFRON takiej inwestycji, tyle, że jakieś tam warunki musiałyby być spełnione i być może wtedy większa ilość osób niepełnosprawnych mogłaby uczęszczać do tej szkoły (jeśli są takie w okolicy).
9 miesięcy temu # Ania
Pani Agnieszko głowa do góry. Mamy Panią Antczak Ona coś zaradzi;) Kochani Włodarze biorąc pod uwagę że na Kaszubach coraz częściej pojawia się parszywy gen tzw. Kaszubski musicie się zająć problemem bo chorych dzieci może być jeszcze więcej!!!!!!!!!!!
9 miesięcy temu # powinna
się Pani cieszyć że cokolwiek zaproponowali choć nie ukrywam że urzędniczka bardzo brzydko to ujęła, fakt że windy dla jednego dziecka nikt nie wybuduje jest oczywisty, te pieniądze mogą zawsze pójść na coś co pomorze większej ilości dzieci, Pani chciałaby szkołę tego pokroju w przyjaźni ale to jest zbyt mała miejscowość, taka szkoła powinna być w kartuzach
9 miesięcy temu # Po co ta awantura?
Z tego listu wynika, że Pani dziecko należy do obwodu szkoły w Przyjaźni więc tamtejszy dyrektor jest zobligowany do zapewnienia, każdemu uczniowi odpowiednich, bezpiecznych warunków nauki i pobytu dziecka w szkole. Nie rozumiem po co Pani dzwoniła do UM w Żukowie. Po drugie szkolnictwo specjalne to m.in. nauczanie osób: niewidzących, niesłyszących, niedostosowanych społecznie, niesprawnych ruchowo itd. itd. No i oczywiście osób upośledzonych umysłowo. Więc nie rozumiem Pani oburzenia!!!!
9 miesięcy temu # @Po co ta awantura?
urzędniczka się odezwała? po co awantura? a jaka awantura? ta Pani zwyczajnie prosiła z tego co czytamy, to tak wiele? myśleć, a nie tylko w stołki pierdzieć i kawki parzyć - urzędasy i nieroby jedne
w byle zachodnim kraju dla jednego dziecka zmienia się wszystko w obiekcie szkolnym, tylko nie w Polsce, bo by na wasze pensje zabrakło , urzędasy zakichane
9 miesięcy temu # OLA
ta Pani sama chyba nie wiedziała co chce,żadnej propozycji
Pani nie przyjęła, więc proszę nie narzekać
Pan Napieralski obiecuje budowę nowych szkół,w jednej
kadencji
proszę poczekać.
9 miesięcy temu # Gerard Lemoine
Brak solidarności szkodzi.
9 miesięcy temu # @Gerard
Jesteś kochany! :)
9 miesięcy temu # ZUZKA
Kochani my niepełnosprawni musim sami walczyć o wszystko bo nikt nam nie pomorze.
9 miesięcy temu # @@Po co ta awantura?
Czy ta pani "urzędniczka" ma taką moc prawną, żeby na wniosek/prośbę jednego rodzica stawiać windę w każdej szkole? Chyba z księżyca spadłeś/aś!!! Czytaj posty wyżej to się dowiesz jakie zadania (rodzaje pracy) ma ta pani "urzędniczka" :)
9 miesięcy temu # @@Po co ta awantura?
Nie umiesz czytać ze zrozumieniem i radzę weź 2x walerin max!
9 miesięcy temu # Ta urzędniczka
ma przede wszystkim być miła i uprzejma. Powinna też przynajmniej spróbować zrozumieć problem i postarać się pomóc. A już na pewno - ta urzędniczka nie może sobie pozwalać na grubiańskie uwagi, nawet jak są to tylko pytania retoryczne!
9 miesięcy temu # @Ta urzędniczka
Urzędniczka wyjaśniła na tyle na ile było w jej gestii, a nie znasz tonu wypowiedzi autorki listu ani tego czy nie nabluzgała na urzędniczkę, która udzieliła informacji takich jakie posiadała, ale dla autorki listu było to za mało i czytają list tej pani odnoszę wrażenie, że to ona podniosła głos bo pani z Wydziału Oświaty nie powiedziała jej tego co chciałaby usłyszeć i nie była w stanie zainstalować jej windy.
Wnioskuję z opisu, że pani z Oświaty udzieliła wyczerpującej odpowiedzi.
9 miesięcy temu # @Po co ta awantura?
kompetencje urzędników samorządowych są na poziomie średnio rozgarniętego oborowego z PGR Zacisze, ale widzę że prawda boli
9 miesięcy temu # @Po co ta awantura?
a kto to jest "pani z Oświaty"? ta oświata to nazwa własna jakiejś firmy?
nie dość, że brak kompetencji to analfabetyzm szerzą ci "od oświaty"
9 miesięcy temu # Zuzka
Trzeba mieć takie dziecko by nas zrozumieć,nikomu tego nie życze.
9 miesięcy temu # Jola
rozwiązaniem byłoby nagrywanie rozmów telefonicznych tak jak w TP S.A. wtedy byśmy wiedzieli jaki ton był jednej i drugiej strony a tak słowo przeciw słowu ..
9 miesięcy temu # Wiem co mówię
CYTAT "@Ta urzędniczka
Urzędniczka wyjaśniła na tyle na ile było w jej gestii, a nie znasz tonu wypowiedzi autorki listu ani tego czy nie nabluzgała na urzędniczkę, która udzieliła informacji takich jakie posiadała, ale dla autorki listu było to za mało i czytają list tej pani odnoszę wrażenie, że to ona podniosła głos bo pani z Wydziału Oświaty nie powiedziała jej tego co chciałaby usłyszeć i nie była w stanie zainstalować jej windy.
Wnioskuję z opisu, że pani z Oświaty udzieliła wyczerpującej odpowiedzi." zgdadzam sie w pełni. Nie znamy wersji pani urzędniczki i nie wiemy jak naprawde sie zachowala i jakim tonem mówiła, ale dla zainteresowanej nawet usmiech tej pani z oświaty pewnie byl krzykiem bo nie zbudowala w ciągu 10 minut windy.A osoby z problemammi maja taki problem , że wzystko im sie nalezy, niepelnosprawnośc to pewne uprzywilejowanie.
9 miesięcy temu # Frania
Pani z taką osobowością- brzydką, zdrowego dzidziusia urodzić chyba nie byłaby w stanie? Mam dwójkę dzieci-sprawnych pod każdym względem, Ale zdrowy umysł był do tego potrzebny I trochę pokory, nie zaszkodzi,,,?
9 miesięcy temu # do xxx
myślę że masz wielki problem i jeżeli zgłosisz chęć leczenia to będzie bardzo trudne żeby gdzieś cię umieścić w powiecie KARTUZKIM
9 miesięcy temu # ???????????????????????????
Czegoś tu nie rozumiem, byłam w maju tego roku na warsztatach zorganizowanych i prowadzonych przez panią dyrektor Szkoły Podstawowej w Somoninie.W warsztatach uczestniczyli głównie dyrektorzy szkół. Tematyka spotkania dotyczyła wyrównywania szans dzieci niepełnosprawnych. Wszyscy dyrektorzy wychwalali swoje szkoły, a że przystosowane, a że otwarte dla dzieci niepełnosprawnych , a że bez barier itp. Pamietam , że głos zajęła wice dyr. Szkoły Podstawowej w Żukowie i powiedziała , że u niej w szkole jest dużo dzieci niepełnosprawnych, że są nauczyciele wspomagajacy i oferta edukacyjna dla tych dzieci jest bardzo atrakcyjna. Mają tylu podopiecznych ,że musieli otworzyć filię szkoły. A teraz robią problem , żeby przyjąć chore dziecko? o co chodzi???
9 miesięcy temu # sierakowiczanka
w GMINIE Sierakowice nie mamy problemów -dziękujemy
9 miesięcy temu # @Frania
po tym co napisałaś to masz chyba dzieciaki potworki , byłabyś dobra w obozie koncentracyjnym , brak mi słów na takie jak ty
9 miesięcy temu # Agnieszka
To ja jestem autorką listu. Do Urzędu Gminy zadzwoniłam w celach informacyjnych a nie po to, żeby się pokłócić ani tym bardziej po to żeby ktoś wybudował mi windę. W Kartuzach jest szkoła z klasami integracyjnymi, do której moje dziecko mogłoby chodzić, w której nie czułoby się wyobcowane (jest dwóch chłopców jeżdżących na wózkach)-niestety istnieje coś takiego jak REJONIZACJA i niestety nikt mojego dziecka nie przyjmie. Tak jak napisałam w liście rozmawiałam z dyrektorem szkoły w Przyjaźni i mogę napisać tyle, że jest to jeden z nielicznych ludzi, w moim życiu, który potraktował naszą sytuację w bardzo profesjonalny i ludzki sposób. Co do osób wypowiadających się negatywnie na ten temat mogę napisać tyle, że już nie raz słyszałam wypowiedzi, że takim dzieciom lepiej byłoby 2 metry pod ziemią. No cóż życzę takim ludziom, aby nigdy los nie doświadczył ich tak jak moją rodzinę.
9 miesięcy temu # kitoś
o ile się nie mylę szkoła jest budynkiem użyteczności publicznej, który musi być dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych, czyli szkoła nie posiadająca takich dostosowań łamie przepisy. a kpiną z ludzi jest brak toalety spełniającą takie wymagania, bo różni się od zwykłej toalety tylko uchwytami ułatwiającymi poruszanie się.... smutne, że oszczędzają na takich sprawach...
9 miesięcy temu # drobiazgowa
a ja znam w urzędzie miłych urzędników, od reguły zdarzają się wyjątki
9 miesięcy temu # PANI AGNIESZKO
Ja mam zdrowe dzieci jestem z PANIA całym sercem.Życzę PANI wytrwałości .Bo te wszystkie przykre komentarze skierowane do PANI to szkoda słów.Pozdrawiam
9 miesięcy temu # obserwator
zapewne Pan Burmistrz Żurawicz przyjrzy się opisanej sytuacji i da reprymendę swojej podwładnej !
9 miesięcy temu # @obserwator
I karze wybudować swojej podwładnej windę? Przecież to nie jej wina, a być może właśnie władz gminnych, że nie ma w tej szkole windy. Ta pani urzędnik jak najbardziej wyjaśniła jej sytuację i udzieliła wskazówek co mogłaby zrobić dalej. Skoro szkoły nie zgłaszają takich potrzeb i nie ma zapotrzebowania na przykładową nieszczęsną windę to takich inwestycji się nie robi. To dyrekcja szkoły najbardziej wie czy inwestycja taka jest potrzebna, bo do szkoły uczęszcza tyle i tyle niepełnosprawny w związku z tym potrzebna jest winda, podjazdy, przystosowane toalety itp.
9 miesięcy temu # do @obserwator
Człowieku tu nie chodzi o windę tylko o sposób załatwienia sprawy!!! Czy jesteś w stanie przewidzieć, że twoje dziecko np skoczy do wody i złamie kark? Nie, nie jesteś a jak taka sytuacja się zdarzy to ci powiedzą, że jest dla niego miejsce, ale w szkole specjalnej albo masz go zamknąć w domu, bo dyrektor szkoły nie przewidział, że twoje dziecko będzie miało wypadek?
9 miesięcy temu # do @ obserwator
Jak zwykle brak szkoleń pracowników, nic nie trzeba zgłaszać tylko zwyczajnie dostosować do obowiązujących przepisów, ale najlepiej zepchnąć na dyrektora szkoły, który nic z finansami nie ma wspólnego od tego są samorządy.
9 miesięcy temu # @do @ obserwator
Właśnie - samorządy, a nie pani urzędnik, która informowała jaka jest sytuacja, która także nie ma nic wspólnego z finansami (jeśli chodzi o takie inwestycje).
9 miesięcy temu # do @do @ obserwator
No tak to pani urzędnik ma prawo mówić bezmyślnie co jej ślina na język przyniesie bo przecież ona za windy w szkołach nie odpowiada.
9 miesięcy temu # re: @do @ obserwator
Pani urzędnik niestety chamsko się zachowała pomimo braku wpływu na finanse nie jej wina ale nie tak rozmawia się z Petentem to nie czasy komuny, jeżeli nie była w stanie rozwiązać problemu powinna była odesłać do kompetentnej osoby (nawet jeżeli musiała by osdesłać do p. Żurawicza) a nie wdawać się w dyskusję i przycinki. Pracując w urzędzie trzeba mieć szacunek dla ludzi bo to zich podatków jest pensja urzednika a jeśli ktoś nie czuje się na wykonywanie takiej pracy powinien ją zmienić!!!
9 miesięcy temu # @zzaq
Wstyd! Jak tak można ludzi traktować, oni w tych urzędach to nie wiadomo za kogo się mają, a architektura w Polsce niestety kuleje pod względem wyposażenia dla osób niepełnosprawnych i to trzeba zmienić.
9 miesięcy temu # Pani
Agnieszko! I ja serdecznie pozdrawiam! Uważam, że dobrze, iż nagłośniła Pani tę sprawę. Każdy z nas może mieć wpływ na zmianę postępowania urzędników, gdy tylko nie będziemy się zgadzać na złe traktowanie. Najlepsze życzenia dla synka!
9 miesięcy temu # @ re: @do @ obserwator
Oj, pisałem wcześniej, że nie byliśmy świadkami rozmowy, nie znamy zdania drugiej strony, nie wiemy jaki był styl i ton rozmowy petenta, czy autorka listu czasami też się nie uniosła, czy pierwsza nie nabluzgała, nakrzyczała na urzędniczkę czy wręcz ją obwiniała za zaistniałą sytuację, a być może i użyła "łaciny" wobec urzędniczki - tego nie wiemy, a oceniamy urzędnika stawiając go od razu na przegranej pozycji. To co w liście napisano - jak mówią "papier wszystko przyjmie".
Z reguły jeśli jakikolwiek urzędnik komuś powie "nie" (z różnych względów i przyczyn często od niego niezależnych czy prawnych) to od razu ocenia się go negatywnie i opinia o nim idzie w eter nie znając prawdy i powodów.
Zajmijmy się problemem "na górze", dlaczego samorządy tego jeszcze nie dopełniły, bo co? Nie było takiej potrzeby? Kasy?
Tu tkwi raczej problem.
9 miesięcy temu # Emerytka
Ja również serdecznie pozdrawiam Panią Agnieszkę i bardzo dobrze Pani zrobiła informując opinię społeczną o problemie, właśnie z nich składa się nasze życie. Postawa pani zza biurka bardzo mi się nie podoba i nie powinna mieć miejsca, urzędnik jest dla społeczeństwa a nie odwrotnie.
Na miejscu szefa tej pani udzieliła bym upomnienia za niestosowne zachowanie się wobec Pani Agnieszki.
Wszystkim nie życzliwym komentatorom życzę zdrowia i sympatycznych urzędników.
9 miesięcy temu # re: @ re: @do @ obserwator
Co do winy samorządu nie ma tematu to ich wina, że jeszcze nie dostosowali budynków. Ale co do pani z urzędu złota zasada zero dyskusji z petentem "nadpobudliwym" nawet, jeżeli by używała łaciny podwórkowej należy wyjaśnić, iż nie ma się wpływu na pewne sprawy i odesłać do kompetentnej osoby odpowiedzialnej za zaistniałą sytuację np. pan Żurawicz, jeżeli każdy urzędnik będzie się bał osoby z "wyboru" mieszkańców to nic nie osiągniemy za to urzędnik bierze pensje z naszych podatków, aby reagować na problemy mieszkańców a jeżeli są jakiekolwiek naciski ze strony osób z "wyboru mieszkańców" są od tego odpowiednie służby jak tak dalej będzie wyglądała praca urzędów w Polsce nie uwolnimy się od komuny, bo jak na razie to wygląda Burmistrz = Pierwszy Sekreta - zawsze ma rację.
9 miesięcy temu # @Emerytka
"i sympatycznych urzędników."
Pani kochana, to działa w obie strony. Wszyscy ludzie powinni być wobec siebie mili, życzliwi, sympatyczni niezależnie czy to robiąc zakupy na rynku, w piekarni, w sklepie zabawkowym, czy załatwiając sprawy w ZUS, US, Gminie, na poczcie w papierniczym, obuwniczym itp. - wszędzie.
Nawet pedagog (nauczyciel) w szkole może zostać wyprowadzony z równowagi i nakrzyczeć czy wręcz obrazić ucznia.
Cała ta sytuacja z panią urzędnik nie zmienia faktu, że windy nie ma, bez znaczenia czy którakolwiek z pań powiedziała drugiej coś niemiłego.
Zacznijmy szukać takich wad u siebie, może my też obsługując kogoś, czy w trakcie rozmowy z sąsiadem, znajomym, klientem, pracownikiem czy na zakupach powiedzieliśmy drugiej osobie coś niemiłego, przykrego nawet z głupiego powodu - bo on mi się nie podoba, albo ta baba w rejestracji nie zarejestrowała mnie do lekarza na dzisiaj czy innych.
9 miesięcy temu # @re: @ re: @do @ obserwator
Oczywiście, jak najbardziej.
Najlepiej trzeba było od razu iść czy umówić się na spotkanie z p.Żurawiczem i zapytać czy faktycznie tak jest, dlaczego i kiedy będzie zrobione, bo przepisy na to są, a dostosowane nie jest itp.
Wyżej pisałem, że nie tylko urzędnik powinien być opanowany, ale nie pamiętamy innych drobnych incydentów codziennych z innymi ludźmi czy to z ich czy naszej strony.
Możliwe, że gdyby urzędnik skierował takiego petenta do kogoś "wyżej" to potem dostałby ochrzan (delikatnie powiedziane), że z takimi pierdołami wysyłacie do niego ludzi itp., dlatego trzeba było podejść "wyżej" i wyjaśnić problem, z którym się udajemy do danej instytucji już pomijając fakt jak zostaliśmy potraktowani przez np.pracownika.
9 miesięcy temu # Agnieszka
Oj, pisałem wcześniej, że nie byliśmy świadkami rozmowy, nie znamy zdania drugiej strony, nie wiemy jaki był styl i ton rozmowy petenta, czy autorka listu czasami też się nie uniosła, czy pierwsza nie nabluzgała, nakrzyczała na urzędniczkę czy wręcz ją obwiniała za zaistniałą sytuację, a być może i użyła "łaciny" wobec urzędniczki - tego nie wiemy, a oceniamy urzędnika stawiając go od razu na przegranej pozycji. To co w liście napisano - jak mówią "papier wszystko przyjmie".
Z reguły jeśli jakikolwiek urzędnik komuś powie "nie" (z różnych względów i przyczyn często od niego niezależnych czy prawnych) to od razu ocenia się go negatywnie i opinia o nim idzie w eter nie znając prawdy i powodów.
Zajmijmy się problemem "na górze", dlaczego samorządy tego jeszcze nie dopełniły, bo co? Nie było takiej potrzeby? Kasy?
Tu tkwi raczej problem.
Niestety nie wiem jak mam udowodnić, że się nie uniosłam, że nie nabluzgałam, że nie nakrzyczałam, że jej nie obwiniałam i że nie używałam ,,łaciny" bo z tego co widzę to moje wypowiedzi i tak nie są dla Ciebie wiarygodne. O to jakim językiem się posługuję możesz zapytać dyrektora szkoły w Przyjaźni bo skoro jestem taką wulgarną osobą to dlaczego go chwalę? Pochwalić również mogę (niestety nie pamiętam nazwiska) pana z GOPS'u, który również potraktował mnie jak człowieka i poinformował, że w razie jakichkolwiek pytań mam się do niego zgłosić lub zadzwonić a on mi pomoże najlepiej jak potrafi.
Dyrektor szkoły w Przyjaźni powiedział mi, że mój syn będzie pierwszym niepełnosprawnym dzieckiem w jego szkole a winda została zainstalowana jeszcze zanim złożyłam podanie o jego przyjęcie. Jak widać czasami wystarczy dobra wola, bez przewidywania co by było gdyby i bez oskarżania samorządów o coś o czym nie masz zielonego pojęcia, bo nie masz niepełnosprawnego dziecka.
9 miesięcy temu # re: @ emerytka
oj mylisz się obsługując, kogokolwiek zakichanym obowiązkiem pracownika urzędnika rejestratorki ekspedientki itd. ogólnie mówiąc pracownika jest miła obsługa za to pobiera wynagrodzenie a klient petent pacjent ma prawo do wyrażania emocji nawet tych negatywnych (nie pisze tu o używaniu rękoczynów) ludzie zgłaszający problem powinni zostać załatwiani na najwyższym poziomie nerwy muszą trzymać na wodzy jeszcze nie słyszałem żeby pracownik TP czy innych większych firm uniósł na mnie ton głosu, chociaż potrafię być nieprzyjemny jak coś mnie wk....i
9 miesięcy temu # @Agnieszka
Pani Agnieszko, nie pisałem, że jest/była pani wulgarna niemiła czy nie wiadomo jaka jeszcze. Pisałem, że my czytający tego nie wiemy jak było, a skoro pisze Pani tak to ja jestem w stanie Pani zaufać nie znając Pani i nie musi mnie Pani przekonywać, udowadniać.
Praktycznie trzeba było (jak widać) zacząć od "swojej" szkoły i być może uzyskała by Pani info o ewentualnym terminie montażu windy i nie musiałaby Pani się fatygować do Gminy, a co za tym idzie sprawy by nie było. Jak widać jest dużo miłych, sympatycznych czy pomocnych ludzi i oby jak najwięcej.
Może mnie Pani nie lubić, ale i tak życzę Pani jak najlepiej.
@emerytka
Ekspedientce w sklepie też płacą, a nieraz rzuci nam chleb czy inny towar, albo nie da reklamówki do większej ilości zakupów, czy odezwie się do nas "po gbursku" (nie obrażając nikogo) a tego nie opisujemy non stop - dlatego pisałem, że wszyscy ludzie powinni być wobec siebie tacy mili itp. bez znaczenia czy obsługuję czy jestem obsługiwany.
W większych firmach załatwiając coś przez telefon (np.TP SA) rozmowy są nagrywane lub w innych sprawdzane jest przez innych pracowników "zadowolenie" klienta z obsługi i właśnie temu ma to służyć. Dopóki tak nie będzie w mięsnym czy spożywczym albo innym sklepie to sytuacje takie będą się powtarzały, a sprzedawca pieczywa powie, że i tak on do mnie przyjdzie, bo chleb musi jeść, a jak nie ten to inny.
9 miesięcy temu # Agnieszka
W Przyjaźni taka szkoła istnieje, ale ile jest gmin z powiecie kartuskim, w którym takich szkół nie ma? Do UG zadzwoniłam bo naiwnie miałam nadzieję, że istnieje coś takiego jak wykaz szkół z klasami integracyjnymi i ktoś mi pomoże wybrać szkołę dla mojego dziecka. Niestety człowiek w życiu musi radzić sobie sam i nie powinien się łudzić, że urzędnik wyznaczony do pomocy w edukacji dzieci (która obowiązuje wszystkich obywateli do 18 rż) traktuje swoją pracę profesjonalnie, tylko ma ją w nosie i tak jak piszesz gdybym najpierw poszła do najbliższej szkoły to sprawy by nie było. Niestety sprawa jest i uważam, że taka sytuacja nie powinna nigdy więcej się powtórzyć. Nie znasz środowiska osób niepełnosprawnych, w których większość bardzo dawno temu się poddała, bo na ich drodze pojawiało się większość ,,przyjaznych" osób takich jak opisywana pani urzędnik, oraz osób, które jedynie co potrafia robić to dawać ,,dobre" rady.
9 miesięcy temu # do @emerytka wyżej
Moja Droga Pani - chleb, ciuchy i inne - to nasze codzienne zakupy i mam prawo wyboru sklepu, natomiast sytuacja opisana prze Panią Agnieszkę - urząd - obywatel nie powinna mieć miejsca i basta!!!!!!
To bowiem jest przedmiotem dyskusji a nie wymyślanie innych zdarzeń.
Pozdrawiam.
9 miesięcy temu # re: @Agnieszka
cyt ''Pani Agnieszko, nie pisałem, że jest/była pani wulgarna niemiła czy nie wiadomo jaka jeszcze...''
cyt '' Oj, pisałem wcześniej, że nie byliśmy świadkami rozmowy, nie znamy zdania drugiej strony, nie wiemy jaki był styl i ton rozmowy petenta, czy autorka listu czasami też się nie uniosła, czy pierwsza nie nabluzgała, nakrzyczała na urzędniczkę czy wręcz ją obwiniała za zaistniałą sytuację, a być może i użyła "łaciny" wobec urzędniczki"
Faktycznie, wcale tak nie napisałeś.
9 miesięcy temu # także urzędnik
jestem oburzona!nigdy nie pozwoliłabym sobie na takie traktowanie petenta!oj Pnie Wójcie niech się Pan weźmie za swój personel może nauka dobrych manier pomoże....heheh Żukowscy urzędnicy jestescie żałośni!!naprawde no ale pewnie większość siedzi tam jakby było za karę!myslę że w rankingu Urzędów byliby na ostatnim miejscu pod wieloma względami!
9 miesięcy temu # @re: @Agnieszka
"Faktycznie, wcale tak nie napisałeś."
Stwierdzenie, że tak było, a przypuszczenie, iż mogło tak być, ale nie musiało to chyba różnica, nie?
Jest napisane wyraźnie: "...nie wiemy jaki był...", czy tak było, być może - co nie oznacza NA PEWNO tak było.
9 miesięcy temu # komuch
a co się dziwić jeżeli w żukowskim urzędzie pracują te same osoby co za PRL to i podejście do petenta takie samo jak w PRL. Puki siedzą stare dziadygi nic się w podejściu do ludzi nie zmieni.
9 miesięcy temu # A mnie dziwi,
że są jeszcze osoby, które usprawiedliwiają, a nawet uznają za dopuszczalne i normalne, nieodpowiednie zachowanie urzędników. Urzędnik podczas pełnienia obowiązków nie ma prawa wyrażać swoich własnych opinii, a tym bardziej emocji. Nie ma prawa być niegrzeczny, a tym bardziej grubiański, wulgarny czy agresywny! Do urzędu mają prawo przyjść rozmaici petenci - i ci spokojni i zrównoważeni, i ci awanturujący się... Naruszenie godności osobistej urzędnika jest chronione prawem, jeśli więc uważa, że jest obrażany - nie jest bezbronny, może to zgłosić
9 miesięcy temu # YES
ZAGDZAM SIĘ Z OSOBA WYŻEJ!
9 miesięcy temu # @A mnie dziwi
"Do urzędu mają prawo przyjść rozmaici petenci - i ci spokojni i zrównoważeni, i ci awanturujący się..." i wylać urzędnikowi kubeł fekalii na głowę, pieprznąć drzwiami i JA ci jeszcze pokarzę kto tu rządzi! Jak to Gasjos mówił o kulturze i sztuce: http://www.youtube.com/watch?v=1Igkqb7ALJM
9 miesięcy temu # do powyżej
Czy, wg Ciebie, dobrym rozwiązaniem będzie konstytucyjny zapis o możliwości wejścia do urzędu wyłącznie osób potulnych i....w krawatach (bo klient w krawacie "mniej-awanturujący jest")?
Owszem - petent agresywny też ma prawo załatwić swoją sprawę w urzędzie. Jeśli naruszy normy społeczne - jest na to odpowiedni paragraf - może zostać ukarany. Petent "ma prawo" być niekompetentny, wyjaśniać swój osobisty punkt widzenia. Po za tym - petent zwykle jest zmuszony do załatwienia swojej sprawy i do tego w konkretnym urzędzie. Urzędnik "nie musi" wcale pracować w tym urzędzie, a jeśli już zgodził się na tę posadę, swoje osobiste poglądy i emocje - musi zostawić za drzwiami urzędniczego pokoju i wykonywać sumiennie powierzone mu obowiązki.
9 miesięcy temu # magda
moje dziecko też było dyskryminowane... przez cały okres nauki w szkole; płakało i nie chciało tam chodzić; cieszę się, że córka już skończyła szkołę... nikt nie wie, przez co przechodziliśmy
9 miesięcy temu # Małgorzata A Winter-Walker
Do Pani Agnieszki,
Przede wszystkim serdecznie Pani współczuję, bo mojej przyjaciółki dziecko było dotknięte tą chorobą. Postawa urzędasów gminnych jest skandaliczna i z taką postawą trzeba walczyć. Chamstwo trzeba trzebić, a wszystkie szkoły powinny mieć warunki dostosowane i zgodne ze standardami europejskimi. Dostęp dla osób niepełnosprawnych musi być w każdym budynku użyteczności publicznej, więc niech te urzędasy zajmą się właśnie takimi sprawami, a nie głupim i chamskim traktowaniem społeczeństwa. Oni mają pełnić słuzebną dla nas, a nie my dla nich.
9 miesięcy temu # Agnieszka
Pani Małgorzato.
Bardzo dziękuję za ciepłe słowa. Bardzo mi przykro, że przyjaciółki dziecko było dotknięte tą samą chorobą, chorobą, której nawet najgorszemu wrogowi się nie życzy.
Serdeczne pozdrowienia dla przyjaciółki.
9 miesięcy temu # Małgorzata A Winter-Walker
Do Pani Agnieszki,
Dzięki, niech się Pani trzyma i walczy o swoje dziecko i swoje prawa. To co Pani osiągnie będzie osiągnięciem stałym, ponadczasowym dla innych dzieci w podobnej sytuacji.
Niestety, Przyjaciółkę tylko mogę pozdrowić, bo dla Jej syna jest już za późno.
Życzę Pani odwagi, wytrwałości i powodzenia, a przede wszystkim dużo, dużo zdrowia dla Was obojga.
9 miesięcy temu # Małgorzata
Życzę wytrwałości i zdrowia Pani Agnieszk
Jestem mamą 10- letniej dziewczynki ( niepełnosprawnej ruchowo, intelektualnie-zdecydowanie ponad wiek),zapisując ją d klasy "0" poinformowano mnie, że w budynku( mały) jest winda, teraz córka jest już w 4 klasie i w dużym budynku windy nie ma.Miała być, ale się nie doczekałyśmy.Tu zaczęły się przysłowiowe "schody", a w planie lekcyjnym zajęcia na parterze, pierwszym i drugim piętrze. Dodam iż to szkoła z oddziałami integracyjnymi. Jestem przerażona!
Całym sercem jestem z Wami!
6 miesięcy temu # ...
pani Agnieszko, współczuję sytuacji przez którą Pani przechodzi i całym sercem Panią rozumiem bo... moja córeczka jest diagnozowana pod kątem dystrofii. I dopiero teraz zaczęłam myśleć, że już niedługo i ja problem szkoły będę miała przed sobą :( A tak poza tym, negatywne opinie odnośnie Pani listu piszą Ci, którzy albo dzieci nie mają ( bo jeśli mają to potrafią przecież zrozumieć, że dziecko jest najważniejsze, nawet jeśli mają zdrowe) albo są wyrodnymi rodzicami i wtedy należy współczuć ich dzieciom...
5 miesięcy temu # Tomasz Dola
Z zona staramy się o dzecko szuklaismy pomocy wszedzie , niestety bezpłodnosc to temat tabu , pomogła na znajoma i polecila klinike www.fertilitycenter-crete.gr
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Express Kaszubski nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy obraźliwych lub zawierających wulgaryzmy.
Dodaj swój komentarz