Express Kaszubski - Opinie tag:expresskaszubski.pl,2008-04-12:opinie-feed 2012-01-20T15:02:49+01:00 Ws. szkoły w Baninie: Radny Bychowski porusza się w oparach absurdu tag:expresskaszubski.pl,2008-04-12:ws-szkoly-w-baninie-radny-bychowski-porusza-sie-w-oparach-absurdu 2012-01-20T14:49:47+01:00 nadesłane Były burmistrz Żukowa domaga się zrealizowania w maleńkiej miejscowości Banino inwestycji metropolitarnej. Czy zadaje sobie pytania dotyczące zasadności budowy tak olbrzymiego kompleksu, możliwości jego wykorzystania i kosztów utrzymania? Czy potrafi wskazać źródło finansowania takiej budowy? &#8211; pisze w przesłanym do nas komentarzu Piotr Cackowski. <p><strong>Były burmistrz Żukowa domaga się zrealizowania w maleńkiej miejscowości Banino inwestycji metropolitarnej. Czy zadaje sobie pytania dotyczące zasadności budowy tak olbrzymiego kompleksu, możliwości jego wykorzystania i kosztów utrzymania? Czy potrafi wskazać źródło finansowania takiej budowy? &#8211; pisze w przesłanym do nas komentarzu Piotr Cackowski.</strong></p><p><em>&#8222;Za moich czasów powstał projekt szkoły w Baninie i nie przyjmuję do wiadomości, że gminy nie stać na jego realizację&#8221;, stwierdził na łamach jednej z gazet radny Albin Bychowski. Były burmistrz również na ostatniej sesji Rady Miasta brnął w zaparte. &#8222;Należy realizować pierwotny projekt&#8221;, powiedział kategorycznie.</em></p> <div class="centered"> <p><img src="/pictures/2012-01/szkola-straszyn-widok.jpg" title="Szkoła w Straszynie. fot.Piotr Cackowski" alt="Szkoła w Straszynie. fot.Piotr Cackowski" /></p> <p class="caption">Szkoła w Straszynie. fot.Piotr Cackowski</p> </div> <p><em>Na szczęście nie przekonał do swojego marzenia większości radnych, którzy w jawnym głosowaniu odrzucili inwestycję za horrendalną kwotę 40 milionów złotych. Nawet radny Wojciech Kankowski (opozycyjny przyboczny pana Albina), tym razem nie znalazł argumentów poparcia dla swojego kolegi i żegnając się z utopijnymi zamierzeniami poprzednich włodarzy gminy dodał jedynie: &#8222;czasami marzenia się spełniają&#8221;. A zatem też chyba uznał, że wybudowanie kompleksu szkolno-sportowego w Baninie (zdominowanego, nie wiadomo dlaczego, ogromną halą widowiskowo-sportową, licznymi boiskami i parkingiem na 280 samochodów) było marzeniem.</em></p> <h3>Spójrzmy na fakty</h3> <p><em>Zostawmy więc mrzonki i zejdźmy na ziemię. Spójrzmy na fakty. Były burmistrz domaga się zrealizowania w maleńkiej miejscowości Banino inwestycji metropolitarnej. Czy zadaje sobie pytania dotyczące zasadności budowy tak olbrzymiego kompleksu, możliwości jego wykorzystania i kosztów utrzymania? Odnoszę wrażenie, że nie. Czy potrafi wskazać źródło finansowania takiej budowy? Niestety tu argumenty poprzedni włodarz ma również mizerne. A powtórzę, chodzi przecież o, bagatela, 40 milionów złotych.</em></p> <p><em>Postępowanie byłego burmistrza jest kuriozalne i cyniczne. Dlaczego? Otóż mamy do czynienia z sytuacją, w której Albin Bychowski, osoba odpowiedzialna w znaczniej mierze za ponad pięćdziesięcioprocentowe zadłużenie gminy Żukowo, za podpisanie fatalnej w skutkach umowy z krakowskim architektem (znanym z projektów sal koncertowych i teatrów, a nie szkół) mówi, że to obecny burmistrz jest winowajcą zamieszania wokół budowy szkoły w Baninie i popełnia błędy.</em></p> <div class="centered"> <p><img src="/pictures/2012-01/szkola-straszyn-wnetrze2.jpg" title="fot.Piotr Cackowski" alt="fot.Piotr Cackowski" /></p> <p class="caption">fot.Piotr Cackowski</p> </div> <p><em>W gazecie Pan Bychowski porusza się w oparach absurdu sugerując, że Jerzy Żurawicz nie zamierza wybudować szkoły, ponieważ chce usprawiedliwić siebie. Cytuję: &#8222;To jest usprawiedliwienie swoich błędów, a takim jest zaniechanie tej budowy&#8221;. Ileż cynizmu jest w tym oskarżeniu, buty i zwykłego braku pokory.</em></p> <p><em>Oto paradoksalnie jesteśmy świadkami sytuacji, w której Albin Bychowski, pozostawiając po sobie inwestycyjną degrengoladę, próbuje atakować i oskarżać zamiast uderzyć się w pierś, przeprosić podatników za katastrofalne błędy w podejmowanych przez siebie decyzjach i starać się przynajmniej nie przeszkadzać w działaniach obecnych włodarzy gminy, którzy robią co mogą, aby ratować sytuację.</em></p> <h3>Szansa na 6 mln zł</h3> <p><em>Jerzy Żurawicz inicjuje przecież i współuczestniczy w licznych przedsięwzięciach mających na celu jak najszybsze rozpoczęcie budowy nowej szkoły w Baninie. Powołuje specjalny zespół i odbywa różne konsultacje. Szukając oszczędności (do których zmuszony został przede wszystkim przez nieracjonalną politykę finansową swojego poprzednika), walczy jednocześnie o pozyskanie pieniędzy z zewnątrz, czego przykładem był wyjazd do Warszawy. Jej konkretny efekt to duża szansa na uzyskanie 6 mln złotych dofinansowania dla banińskiej inwestycji z budżetu państwa.</em></p> <p><em>Tego wszystkiego jednak Pan Bychowski dostrzec nie chce. Jego niezwykła aktywność na sesjach Rady Miasta, napastliwe wypowiedzi dyskredytujące obecnego włodarza zdumiewają. Zdumiewają tym bardziej, że autorem zarzutów jest człowiek, który powinien obawiać się nawet konsekwencji prawnych za swoje &#8222;dokonania&#8221; na stanowisku burmistrza.</em></p> <div class="centered"> <p><img src="/pictures/2012-01/szkola-straszyn-sala.jpg" title="fot.Piotr Cackowski" alt="fot.Piotr Cackowski" /></p> <p class="caption">fot.Piotr Cackowski</p> </div> <p><em>Nie przypadkowo używam tu liczby mnogiej, ale tym razem odniosę się tylko do jednego przykładu związanego z meritum tej publikacji. Mam na myśli ćwierć miliona złotych, które wydano na dokumentację związaną z realizacją pierwszego pomysłu Albina Bychowskiego z 2002 roku.</em></p> <p><em>Ówczesny burmistrz najpierw przecież zadecydował o rozbudowie starej szkoły w Baninie. W kolejnej kadencji urzędowania zmienił swoją decyzję (w 2007 roku) i postanowił wybudować całkowicie nowy obiekt. Tak oto lekką rączką ćwierć miliona złotych wyrzucono w błoto.</em></p> <h3>Były burmistrz szastał pieniędzmi</h3> <p><em>I włos pryncypałowi z głowy nie spadł. Wręcz przeciwnie, jak szaleć to szaleć. Dług gminny rósł, a Pan Bychowski ogłosił w 2008 roku konkurs na realizację kompleksu szkolno-sportowego w Baninie, z góry określając jego wartość na astronomiczną kwotę 40 milionów złotych.</em></p> <p><em>W efekcie zwycięzca konkursu na projekt (Tomasz Fudali z Krakowa) dostosował się, co oczywiste, do tej niezwykle atrakcyjnej oferty finansowej i przedstawił kosztorys właśnie na prawie 40 milionów złotych. Dlaczego ówczesny burmistrz szastał pieniędzmi zadłużonej gminy? Dlaczego nie zastrzegł, że interesuje go projekt nie za 40, a np. za 25 mln zł?</em></p> <div class="centered"> <p><img src="/pictures/2012-01/szkola-straszyn-wnetrze.jpg" title="fot.Piotr Cackowski" alt="fot.Piotr Cackowski" /></p> <p class="caption">fot.Piotr Cackowski</p> </div> <p><em>Zapewne za takie pieniądze powstałby w Baninie również atrakcyjny kompleks szkolny, skoro w pobliskim Straszynie wybudowano dużą szkołę z halą sportową za 17 mln złotych. Byłem tam, oglądałem i robiłem zdjęcia. Obiekt naprawdę jest duży, funkcjonalny i efektowny wizualnie.</em></p> <p><em>Co więcej, Pan Bychowski podpisując umowę z krakowskim projektantem, zachował się jak ignorant. Przyjął warunki narzucone przez projektanta, nie zabezpieczając się na ewentualność wprowadzenia zmian projektowych. W rezultacie obecny burmistrz ma dziś związane ręce, ponieważ za każde ewentualne zmiany w projekcie gmina Żukowo musiałaby ponosić bardzo duże koszty. Np. aż 815 tysięcy złotych za przeprojektowanie I etapu inwestycji i hali sportowej.</em></p> <p><em>Tak więc, mimo usilnych starań, burmistrz Jerzy Żurawicz nie mógł zmodyfikować i dostosować dotychczasowej dokumentacji do aktualnych możliwości finansowych gminy Żukowo. Pozostało mu jedyne, racjonalne w takiej sytuacji rozwiązanie, budowa nowej szkoły w Baninie w oparciu o całkowicie nowy projekt, wzorowany na inwestycji straszyńskiej.</em></p> <h3>Radni za koncepcją Jerzego Żurawicza</h3> <p><em>W tym przypadku dokumentacja będzie kosztowała około 320 tys. złotych, a więc o wiele mniej, niż wyniosłyby koszty przeprojektowania krakowskiego planu. Takie rozwiązanie zostało zaakceptowane przez powołaną przez Jerzego Żurawicza komisję ds. koordynacji budowy szkoły. Również żukowscy radni przyjęli wniosek burmistrza i zdecydowali na ostatniej sesji Rady Miasta o odstąpieniu od realizacji &#8222;projektu krakowskiego&#8221;, rekomendując rozpoczęcie procedury przetargowej na wyłonienie wykonawcy nowego projektu budowlanego szkoły publicznej w Baninie.</em></p> <p><em>Przed ostatnią sesją RM w Żukowie przeczytałem również w jednej z gazet wypowiedź Albina Bychowskiego, który straszył tak: &#8222;spodziewam się, że na sesji spokojnie nie będzie&#8221;. Niestety Pan Albin srodze się zawiódł, bo był on jedyną osobą, która próbowała wywołać w czasie posiedzenia żukowskich rajców &#8222;zadymę&#8221;. Bezskutecznie. Radni zdecydowaną większością, w spokojnym głosowaniu przyjęli merytorycznie uzasadnioną koncepcję Jerzego Żurawicza.</em></p> <p><em>Zamiast autorskiej pointy tej publikacji pozwolę sobie przypomnieć jeszcze tylko dwa fakty:</em></p> <p><em>1. Swoje urzędowanie poprzedni burmistrz rozpoczął od likwidacji Gimnazjum nr 1 w Żukowie, powodując znaczne pogorszenie warunków pracy nauczycieli i nauki dla uczniów w Gimnazjum nr 2, które musiało przygarnąć pozbawioną szkoły młodzież. Pan Bychowski w ogóle nie przyjmował do wiadomości racji nauczycieli i rodziców, którzy tłumnie przybywali na liczne spotkania organizowane w obronie Gimnazjum nr 1.</em></p> <p><em>2. Burmistrz Albin Bychowski w 2002 roku drwił z inwestycji swojego poprzednika Bogdana Łapy (m.in. z żukowskiego Gimnazjum nr 2) stwierdzając, że nie będzie się zajmował: &#8222;stawianiem wielkich pomników&#8221; i, że: &#8222;na wielkie przedsięwzięcia jest czas, kiedy ma się pieniądze&#8221;. No właśnie Panie Albinie.</em></p> <p><em>Wnioski pozostawiam czytelnikom.</em></p> <p><strong><em>Piotr Cackowski</em></strong></p> <p>nadesłane</p> List: Zwłoki psa leżały przy przystanku cały długi weekend tag:expresskaszubski.pl,2008-04-12:list-zwloki-psa-lezaly-przy-przystanku-caly-dlugi-weekend 2012-01-09T14:41:31+01:00 nadesłane Chciałabym poruszyć temat zwłok psa które czekały cały długi weekend, by ktoś się nimi łaskawie przejął. <p><strong>Chciałabym poruszyć temat zwłok psa które czekały cały długi weekend, by ktoś się nimi łaskawie przejął.</strong></p><p><em>Już w czwartek 5 stycznia o 17.00 natknęłam się na truchło zwierzęcia (tuż przy przystanku &#8222;urząd gminy&#8221; w Żukowie). Nie jest to przyjemny widok, psiaka szkoda, a ja nie spodziewałam się ze aż tyle czasu zajmie gminie zareagowanie na ten fakt. Tym bardziej ze psiak raczej dużych gabarytów (wilczur) i tuż przy samej drodze&#8230;</em></p> <div class="centered"> <p><img src="/pictures/2012-01/zukowo-zwloki-psa-duze.jpg" title="fot.nadesłane" alt="fot.nadesłane" /></p> <p class="caption">fot.nadesłane</p> </div> <p><em>Widok naprawdę niemiły, a dzieciaki dość często tamtędy chodzą. W niedzielę wieczorem o 18.00 znów przejeżdżałam przez Żukowo i ręce mi opadły, jak zobaczyłam że nadal tam leży, zaczęłam się zastanawiać czy władze porządkowe czekają na samoistny rozkład zwierzaka????</em></p> <p><em>Całe szczęście już dziś rano jadąc do pracy oszczędzono mi tego widoku i psa nie było, ale dlaczego trzeba było czekać tyle dni??? Rozumiem ze długi weekend, no ale nie przesadzajmy. Odpowiedzialne służby mogły by choć usunąć lub zakryć martwe ciało psa w tym czasie (bo chyba pracują prawda?).</em></p> <p><em>Ps: A jak pies się tam znalazł to tez zagadka&#8230; potracenie? Bo jak zginał czy tez zdechł nie wiadomo&#8230; jeśli potracenie to tez i winny powinien się znaleźć lub chociaż właściciel psa.</em></p> <p><em>(Ann, oprac.W.D.)</em></p> <p>nadesłane</p> Zebrali dary dla zwierząt ze schroniska tag:expresskaszubski.pl,2008-04-12:zebrali-dary-dla-zwierzat-ze-schroniska 2011-12-30T10:45:13+01:00 nadesłane Pragnę poinformować, iż II edycja akcji &#8222;Podziel się Kocykiem&#8221;, którą organizowało Niepubliczne Przedszkole aKuKu zakończyła się sukcesem! Lokalna społeczność wykazała się ogromną wrażliwością wobec bezdomnych zwierząt ze schroniska w Sopocie. <p><strong>Pragnę poinformować, iż II edycja akcji &#8222;Podziel się Kocykiem&#8221;, którą organizowało Niepubliczne Przedszkole aKuKu zakończyła się sukcesem! Lokalna społeczność wykazała się ogromną wrażliwością wobec bezdomnych zwierząt ze schroniska w Sopocie.</strong></p><p>W tym roku do akcji włączyły się osoby prywatne, szkoły, żukowska biblioteka oraz lokalne media. Poniżej przedstawiam wyniki z obydwu edycji. Jak widać tegoroczne &#8222;zbiory&#8221; kilkukrotnie przekraczają te z ubiegłego roku.</p> <div class="alignright"> <p><img src="/pictures/2011-12/podzielsiekocykiem-karma-srednie.jpg" title="fot.nadesłane" alt="fot.nadesłane" /></p> <p class="caption">fot.nadesłane</p> </div> <p><strong>AKCJA &#8222;PODZIEL SIĘ KOCYKIEM&#8221; 2011</strong></p> <p>SŁOMA &#8211; 80 kostek<br /> KOCE &#8211; 81 szt.<br /> RĘCZNIKI &#8211; 58 szt.<br /> PODUCHY &#8211; 27 szt.<br /> KOŁDRY &#8211; 17 szt.<br /> WYKŁADZINY &#8211; 45 m²<br /> LEGOWISKA – 8 szt.</p> <p>KARMA &#8211; ŁĄCZNIE 315,38 KG/ W TYM:<br /> sucha dla psów &#8211; 235 kg<br /> sucha dla kotów &#8211; 38,7<br /> mokra dla psów &#8211; 19,180<br /> kiełbasa dla psów &#8211; 20 kg<br /> mokra dla kotów &#8211; 2,5 kg</p> <p>MISKI &#8211; 1 szt.<br /> ZABAWKI &#8211; 8 szt.</p> <div class="centered"> <p><img src="/pictures/2011-12/podzielsiekocykiem-podziekowanie.jpg" title="nadesłane" alt="nadesłane" /></p> <p class="caption">nadesłane</p> </div> <p>AKCJA &#8222;PODZIEL SIĘ KOCYKIEM&#8221; 2010<br /> ADOPTOWANY PIESEK &#8211; 1 :-)<br /> SŁOMA &#8211; OKOŁO 30 KOSTEK<br /> KOCE I RĘCZNIKI &#8211; 80 SZTUK<br /> PODUSZKI &#8211; 5 SZTUK<br /> BUDKI DLA PIESKÓW &#8211; 2 SZTUKI<br /> BUDKA DLA KOTKA &#8211; 1 SZTUKA<br /> KARMA &#8211; ŁĄCZNIE 104,3 KG/ W TYM:<br /> sucha dla psów &#8211; 54 KG<br /> sucha dla kotów &#8211; 26 KG<br /> mokra dla psów &#8211; PONAD 18 KG<br /> mokra dla kotów KOTKÓW &#8211; 6,3 KG<br /> ZABAWKI DLA KOTKÓW &#8211; 6 SZTUK<br /> MISKI &#8211; 2 SZTUKI</p> <p>Serdecznie dziękuję wszystkim anonimowym darczyńcom, którzy w okresie przedświątecznym znaleźli czas i chęci, by podzielić się &#8222;kocykiem&#8221; z potrzebującymi psami i kotami. Wszystkie podarowane przez Państwa rzeczy zostały przekazane na rzecz Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Sopocie.</p> <p>Dziękuję również:<br /> - Aleksandrze Kowalewskiej i jej uczniom ze Szkoły Podstawowej w Przodkowie, którzy zebrali ponad 100 kg karmy!<br /> - Natalii Langa, która zorganizowała zbiórkę w Bibliotece Samorządowej w Żukowie,<br /> - Lucynie Sapała za zorganizowanie zbiórki wśród uczniów ze Szkoły Podstawowej w Grzybnie,<br /> - Uczniom z I Liceum Ogólnokształcącego w Kartuzach za wsparcie w postaci karmy oraz kocyków,<br /> - Grzegorzowi Wierzchowskiemu ze STUDIA RAVUS, za stworzenie plakatów naszej akcji oraz pomoc rzeczową<br /> - Alicji Woźniak z „Expressu Powiatu Kartuskiego” m.in. za pomoc rzeczową oraz wsparcie promocyjne,<br /> - Ewelinie Karczewskiej z „Expressu Kaszubskiego” za pomoc w promocji.</p> <p>Akcja trwa przez cały rok, tak więc nadal mają Państwo szansę pomóc!</p> <p><em>Z wyrazami szacunku,</em><br /> <em>Małgorzata Woźniak</em></p> <p>nadesłane</p> Poszukująca pracy: młodzi chcą pracować! tag:expresskaszubski.pl,2008-04-12:poszukujaca-pracy-mlodzi-chca-pracowac 2011-12-28T20:16:02+01:00 nadesłane Szanowna Redakcjo, z wielkim zaskoczeniem przeczytałam zamieszczony wczoraj, na łamach Expressu Kaszubskiego, list od pana Marka, przedsiębiorcy budowlanego z Żukowa. Pan Marek twierdzi, że młodzi ludzie nie chcą pracować, że nie szanują pracy. Nie zgadzam się z tym, to całkowita nieprawda! Młodzi ludzie, zwłaszcza po studiach, nie mają zajęcia nie ze swojej winy. Ja jestem na to przykładem. <h3>List</h3> <p><strong>Szanowna Redakcjo, z wielkim zaskoczeniem przeczytałam zamieszczony wczoraj, na łamach Expressu Kaszubskiego, list od pana Marka, przedsiębiorcy budowlanego z Żukowa. Pan Marek twierdzi, że młodzi ludzie nie chcą pracować, że nie szanują pracy. Nie zgadzam się z tym, to całkowita nieprawda! Młodzi ludzie, zwłaszcza po studiach, nie mają zajęcia nie ze swojej winy. Ja jestem na to przykładem.</strong></p><p><strong>Szanowna Redakcjo,</strong></p> <p><em><a href="/opinie/2011/12/przedsiebiorca-bezrobocie-wsrod-mlodych-oni-nie-chca-pracowac">Pan Marek opisuje w swoim liście sytuację</a>, jaka ma miejsce w firmie, której jest właścicielem &#8211; młodzi ludzie, którzy zatrudniają się u pana Marka nie chcą pracować po godzinach kiedy wymaga tego sytuacja i dobro firmy, przepijają wypłaty (tak wywnioskowałam), żądają pieniędzy które im się nie należą, nie przychodzą po &#8222;pracowitym&#8221; weekendzie.</em></p> <p><em>Oczywiście, takie rzeczy zdarzają się wszędzie, nie tylko w firmach budowlanych, ale nie możemy uogólniać. Teza listu pana Marka, że bezrobocia wśród młodych ludzi tak naprawdę nie ma, bo oni sami są sobie winni, jest nieprawdziwa. Na poparcie tezy przywołuje się obserwacje poczynione w firmie budowlanej, w żadnej innej.</em></p> <p><em>Ja oczywiście nie dzielę firm na lepsze czy gorsze, na te, których pracownicy trudnią się pracą umysłową czy fizyczną, ale nie można stawiać tak radykalnych tez bez rozsądnej argumentacji. Chciałabym napisać, jak jest naprawdę i jak to wygląda od strony studentki, która szuka pracy.</em></p> <p><em>Nie jest tajemnicą, że fizycznie pracuje coraz więcej ludzi po studiach. Ale z drugiej strony w urzędach, na wysokich państwowych stanowiskach zasiadają niekiedy osoby, które żadnych studiów nie ukończyły i de facto nie mają kwalifikacji do wykonywania swojej pracy. Młody człowiek idzie na studia między innymi po to, aby nie musieć przez większą część swojego życia pracować fizycznie. Chce realizować się w tym zawodzie, który sobie wybrał, który go pasjonuje.</em></p> <p><em>Być może to ja teraz włożę kij w mrowisko, ale muszę postawić tezę: W Kartuzach i okolicach bez znajomości nie dostanie się pracy zgodnej ze swoimi umiejętnościami. Jeśli nie masz cioci czy wujka na wysokim stanowisku, zapomnij o tym, że będziesz pracował w jakimkolwiek urzędzie.</em></p> <p><em>Ja studiuję zaocznie Administrację na Uniwersytecie Gdańskim. Chcę pracować w swoim zawodzie, chcę się kształcić już nie teoretycznie, a praktycznie, jednak pracy nie ma. Ze znalezieniem stałego miejsca pracy fizycznej też ciężko, a że jestem osobą filigranową, za wiele nie zdziałam. Pozostaje mi chodzić do urzędów i roznosić CV. Czasami dokumenty przyjmują ode mnie moje koleżanki z liceum, które nie poszły na studia.</em></p> <p><em>Młody człowiek, już po studiach czy w trakcie nauki, zderza się z twardą rzeczywistością. Młodzi nauczyciele pełni zapału i pomysłów, a znam takich, pracują jako pomocnicy na budowach, za 8 czy 10 złotych na godzinę. Czekają, aż jakimś cudem zwolni się dla nich miejsce w szkole. Ja sama, kiedy zamieszczałam ogłoszenia na portalach, w gazetach itp. otrzymywałam najczęściej telefony od zboczeńców.</em></p> <p><em>Nie będę opisywała wszystkich sytuacji, które miały miejsce podczas rozmów kwalifikacyjnych czy rekrutacyjnych, w których brałam udział. Opowiem o dwóch ostatnich:</em></p> <p><em>1. Starałam się o pracę na stanowisku w jednym z urzędów w Kartuzach. O wyznaczonej godzinie, przed drzwiami czekało ponad dwadzieścia osób. Połowa przeszła test kwalifikacyjny, czekaliśmy na rozmowę kilka godzin. Po kilku dniach otrzymałam informację z urzędu, że do pracy przyjęto stażystkę, która już tam pracowała i nie brała udziału w rekrutacji. A więc po co był ten cyrk?</em></p> <p><em>2. Ubiegałam się o pracę kasjerki w dużej firmie ubezpieczeniowej. Poszłam na rozmowę kwalifikacyjną, znowu było kilkadziesiąt osób. Zdałam test wiedzy teoretycznej. Rozmowa była miła, otrzymałam nawet zapewnienie, że zostanę przyjęta, bo mam doświadczenie i spełniam wszelkie wymagania. Po kilku dniach otrzymałam wiadomość, że jednak zatrudniono kogoś innego. Po jakimś czasie dowiedziałam się, że na obiecane mi stanowisko zatrudniono wnuczkę czy siostrzenicę jakiegoś kierownika.</em></p> <p><em>Jest wielu młodych ludzi w podobnej sytuacji. Zderzamy się z twardą rzeczywistością, mamy kwalifikacje, kilkuletnie doświadczenie w branży i od miesięcy szukamy pracy w swoim zawodzie. Nie chcemy nie wiadomo czego, żadnych kierowniczych stanowisk, bo na to się pracuje latami. Wykształciło nas państwo, które marnuje własne pieniądze, zainwestowane w nasz rozwój.</em></p> <p><em>W końcu idziemy pracować fizycznie, bo musimy, najczęściej na czarno. Za pełen etat ciężkiej pracy oferują nam sześćset złotych na konta i drugie tyle pod stołem. Nie mamy szans na zatrudnienie w urzędach, bo nikogo tam nie znamy.</em></p> <p><em>Anna <br /> (adres do korespondencji, dyskusji: ankatulpe@onet.pl)</em></p> <p>nadesłane</p> Przedsiębiorca: Bezrobocie wśród młodych? Oni nie chcą pracować! tag:expresskaszubski.pl,2008-04-12:przedsiebiorca-bezrobocie-wsrod-mlodych-oni-nie-chca-pracowac 2011-12-27T19:18:02+01:00 nadesłane - Być może włożę kij w mrowisko, ale chcę zwrócić uwagę, że z bezrobociem wśród młodych ludzi nie do końca jest tak, jak mówią statystyki. Mam firmę i naprawdę trudno mi zebrać ekipę młodych ludzi, którzy będą chcieli rzetelnie pracować i to wcale za niemałe pieniądze &#8211; mówi pan Marek, właściciel firmy z Żukowa. <h3>List</h3> <p><strong>- Być może włożę kij w mrowisko, ale chcę zwrócić uwagę, że z bezrobociem wśród młodych ludzi nie do końca jest tak, jak mówią statystyki. Mam firmę i naprawdę trudno mi zebrać ekipę młodych ludzi, którzy będą chcieli rzetelnie pracować i to wcale za niemałe pieniądze &#8211; mówi pan Marek, właściciel firmy z Żukowa.</strong></p><p><em>Działam w branży budowlanej i w tej chwili, między innymi dzięki sprzyjającej pogodzie, mam tyle zleceń, że muszę odmawiać klientom, bo nie daję rady. Główny powód, to brak ludzi do pracy. Brzmi może dziwnie, bo wszędzie mówi się i pisze, że w powiecie kartuskim bezrobocie dotyka głównie młodych ludzi. Z mojej perspektywy wygląda to inaczej. Wielu młodym ludziom po prostu nie chce się pracować!</em></p> <p><em>Być może włożę kij w mrowisko, ale chcę zwrócić uwagę, że z bezrobociem wśród młodych ludzi nie do końca jest tak, jak mówią statystyki. Naprawdę trudno mi zebrać ekipę ludzi, którzy będą chcieli rzetelnie pracować i to wcale za niemałe pieniądze. Zatrudniłem młodych chłopaków, którzy mieli pracować jako pomocnicy. Nie miałem żadnych wygórowanych wymagań, a stawka była niezła. 20-21 &#8211; latek, bez rodziny i zobowiązań, naprawdę mógł nieźle zarobić.</em></p> <p><em>Już po miesiącu okazało się, że jeden bardzo często &#8222;chorował&#8221;, szczególnie w poniedziałki. Raz miał grypę, innym razem Drugi jeszcze nie zaczął porządnie pracować i już zażądał zaliczki. I co rusz potrzebował tych zaliczek. Kiedy odjąłem jego zaliczki oraz nieobecności i okazało się, że do wypłaty zostało już niewiele, był oburzony, że tak mało zarabia. Wziął pieniądze i już więcej go nie zobaczyłem. Innym razem powiedziałem, że w sobotę musimy zostać godzinę dłużej, bo jest robota do skończenia. Oczywiście za nadgodziny była dodatkowa zapłata. Jeden z nich stwierdził, że on pracuje tylko do 15.00, więc o tej godzinie rzucił wszystko i poszedł.</em></p> <p><em>Dla mnie to kompletnie niezrozumiałe, bo zatrudniam kilka bardziej doświadczonych osób i one bardzo szanują pracę. Dlatego, kiedy słyszę, że jest bezrobocie wśród młodych ludzi, jakoś nie chce mi się wierzyć&#8230;</em></p> <p><em>(imię i nazwisko autora do wiadomości redakcji, oprac.W.D.)</em></p> <p>nadesłane</p> Niedługo święta, a ludzie wyrzucają zwierzęta na ulicę tag:expresskaszubski.pl,2008-04-12:niedlugo-swieta-ludzie-wyrzucaja-zwierzeta-na-ulice 2011-12-22T23:14:12+01:00 redakcja Idą święta &#8211; czas miłości i dobroci. Ludzie wyjeżdżają do rodziny i znajomych, czasami nawet na kilka dni. W tym czasie nie ma kto zająć się ich zwierzętami, najczęściej psami i kotami. Co zrobić, żeby pozbyć się problemu? &#8211; wyrzucić zwierzę z pędzącego samochodu albo przywiązać do drzewa w lesie. Podobny los spotkał dzisiaj kotkę, którą wrzucono do klatki schodowej do jednego z bloków na osiedlu Wybickiego w Kartuzach. <p><strong>Idą święta &#8211; czas miłości i dobroci. Ludzie wyjeżdżają do rodziny i znajomych, czasami nawet na kilka dni. W tym czasie nie ma kto zająć się ich zwierzętami, najczęściej psami i kotami. Co zrobić, żeby pozbyć się problemu? &#8211; wyrzucić zwierzę z pędzącego samochodu albo przywiązać do drzewa w lesie. Podobny los spotkał dzisiaj kotkę, którą wrzucono do klatki schodowej do jednego z bloków na osiedlu Wybickiego w Kartuzach.</strong></p><p>O pomoc zwrócił się do nas nasz czytelnik, pan Tomasz. Dzisiaj po południu do jego klatki schodowej na osiedlu Wybickiego w Kartuzach ktoś wrzucił kotkę &#8211; była w zamkniętym kartonie, owiniętym płócienną siatką.</p> <p>Zwierzę było bardzo przestraszone, zarośnięte i brudne &#8211; oklejone odchodami. Najprawdopodobniej ma problemy z wydalaniem, na pewno potrzebuje opieki weterynarza. Wrzucił je do klatki młody mężczyzna, który podjechał pod blok pomarańczowym samochodem.</p> <p>Kotka jest rasowa, to najprawdopodobniej odmiana perska. Być może zaginęła kiedyś (jeśli tak, to dawno, bo była bardzo zarośnięta) i ktoś jej szuka. Jeśli na prezentowanych poniżej zdjęciach widzisz swojego kota, który zaginął, zadzwoń.</p> <p>Jeśli rozpoznajesz, kto mógł go wyrzucić &#8211; daj znać. Takie traktowanie zwierząt jest przestępstwem, a ludzi, którzy znęcają się nad zwierzętami trzeba karać.</p> <p>Pan Tomasz który znalazł zwierzę postanowił, że ze względu na to, że kot jest warty kilkaset złotych, a zbliża się Wigilia &#8211; dzień często nieprzemyślanych podarunków, zwierzę zostanie zwrócone wyłącznie osobie, która będzie potrafiła udowodnić, że należało ono do niej i uciekło.</p> <p><strong>Ewentualna adopcja będzie możliwa po świętach. Jeśli chcesz przygarnąć kota do siebie &#8211; zadzwoń!</strong><br /> <strong>Telefon kontaktowy: 78-316-39-43</strong></p> <div class="centered"> <p><img src="/pictures/2011-12/kotek-1-.jpg" title="fot. nadesłane" alt="fot. nadesłane" /></p> <p class="caption">fot. nadesłane</p> </div> <div class="centered"> <p><img src="/pictures/2011-12/kotek-2-.jpg" title="fot. nadesłane" alt="fot. nadesłane" /></p> <p class="caption">fot. nadesłane</p> </div> <div class="centered"> <p><img src="/pictures/2011-12/kotek.jpg" title="fot. nadesłane" alt="fot. nadesłane" /></p> <p class="caption">fot. nadesłane</p> </div> <div class="centered"> <p><img src="/pictures/2011-12/kotek-3-.jpg" title="fot. nadesłane" alt="fot. nadesłane" /></p> <p class="caption">fot. nadesłane</p> </div> <p><strong>Telefon kontaktowy: 78-316-39-43</strong></p> <p>redakcja</p> List. Wożą kamień i niszczą drogi naprawiane przez mieszkańców tag:expresskaszubski.pl,2008-04-12:list-woza-kamien-i-niszcza-drogi-naprawiane-przez-mieszkancow 2011-11-22T23:09:06+01:00 nadesłane Firmy przez kilka miesięcy wydobywają kamienie i używają drogę, a potem odjadą, a mieszkańcy, którzy tak bardzo się starają, aby droga do posesji była dobra zostaną z obietnicami bez pokrycia &#8211; pisze nasza Czytelniczka, zwracając uwagę na zniszczenia dróg na terenie gmin Chmielno i Stężyca spowodowane przez ciężki sprzęt wożący kamienie. <p><strong>Firmy przez kilka miesięcy wydobywają kamienie i używają drogę, a potem odjadą, a mieszkańcy, którzy tak bardzo się starają, aby droga do posesji była dobra zostaną z obietnicami bez pokrycia &#8211; pisze nasza Czytelniczka, zwracając uwagę na zniszczenia dróg na terenie gmin Chmielno i Stężyca spowodowane przez ciężki sprzęt wożący kamienie.</strong></p><p><em>Chciałabym zwrócić uwagę na prace wykonywane w ostatnich miesiącach na różnych terenach Kaszub (gmina Chmielno: Borzestowo, Długi Kierz; gmina Stężyca: Wygoda Łączyńska, Ostrowo i okolice, oraz Mściszewice).</em></p> <p><em>Chodzi mi o rekultywację gruntów, a mianowicie sianie kamienia. Jest to strzał w dziesiątkę, ponieważ Szwajcaria Kaszubska obfituje w takie bogactwo naturalne jak kamienie polne. Każde dziecko wie, że kamienie z pola trzeba zbierać. Na polach więc zaroiło się od sprzętu: przesiewacze, spycharki, koparki, ładowarki, a na drogach i szosach od samochodów ciężarowych załadowanych kamieniem.</em></p> <div class="alignleft"> <p><img src="/pictures/2011-11/ciezarowki-srednie.jpg" title="fot.archiwum/W.Drewka" alt="fot.archiwum/W.Drewka" /></p> <p class="caption">fot.archiwum/W.Drewka</p> </div> <p><em>Nie jest to nowy widok, ale problem polega na tym, że te ciężkie sprzęty, a głównie samochody jeżdżą po drogach gminnych, a te nie są przystosowane do takiego ciężaru. Nie ma wprawdzie ograniczeń tonowych, ale jest to droga gruntowa, na której ułożone są przez mieszkańców płyty jumbo.</em></p> <p><em>Płyty te są przydzielane co roku i dzielone po równo na drogi gminne. Gmina daje płyty, a mieszkańcy w czynie społecznym układają je na swojej drodze. Rocznie około 120 &#8211; 150 płyt na drogę. W tej chwili te płyty ulegają uszkodzeniu, którego nie da się naprawić, ponieważ płyty kruszą się i wystają z nich pręty zbrojeniowe, a jest to niebezpieczne dla uczestników drogi. Problemem jest też to, że droga jest nierówna, a to potem będzie miało odzwierciedlenie w zimie, gdy nie będzie można dobrze wypchać śniegu z dróg.</em></p> <p><em>Drogomistrz w gminie Chmielno tłumaczy, że nie może zabronić jeździć, ponieważ zarobić chce każdy, a na drogach nie ma ograniczeń tonażowych. Nie została też podpisana żadna umowa odnośnie naprawy drogi. Drogomistrz czuje się bezradny. Sprawdził w starostwie, czy ta rekultywacja odbywa się legalnie.</em></p> <p><em>Firmy podobno zobowiązały się do tego, że drogi naprawią, ale jak na razie nic w tym kierunku nie robią. Przenoszą się z miejsca na miejsce, a drogi nikt nie poprawia. Poprawienie płyty, to nie naprawa, ponieważ płyty były ułożone prosto, a teraz są duże przerwy miedzy nimi, a dodatkowo środek jest uniesiony wyżej, a boki pod ciężarem zapadły się niżej.</em></p> <p><em>Firmy przez kilka miesięcy wydobywają kamienie i używają drogę, a potem odjadą, a mieszkańcy, którzy tak bardzo się starają, aby droga do posesji była dobra zostaną z obietnicami bez pokrycia. Teoretycznie firmy są kryte, ponieważ obciążenie na jedną płytę jumbo wynosi od 30-50 ton/m2, a płyta jumbo tyle nie ma. Dlatego drogomistrz i użytkownicy dróg są bezradni.</em></p> <p><em>Po drogach gminnych jeżdżą składy puste 14-16 tonowe, a załadowane to 50-60 ton. Kierowcy w rozmowie sami tłumaczą, że są przeładowani. Dziwię się władzom gminy, że nie podpisały żadnej zobowiązującej umowy odnośnie naprawy drogi. Nie można występować bezpośrednio do właścicieli, którzy na swoich posesjach wydobywają kamienie, bo to sąsiedzi bliżsi lub dalsi, a z sąsiadami nie należy wchodzić w konflikt.</em></p> <p><em>(imię i nazwisko autorki do wiadomości redakcji)</em></p> <p>nadesłane</p> R. Sieradzki: Nie dostałem odpowiedzi od prezesa PiS. To brak szacunku tag:expresskaszubski.pl,2008-04-12:r-sieradzki-nie-dostalem-odpowiedzi-od-prezesa-pis-to-brak-szacunku 2011-11-09T19:27:50+01:00 nadesłane - Uważam ze stosunek pana posła do członków PiS szczebla powiatowego i nieliczenie się z ich zdaniem i opinią, świadczy o braku szacunku i poważania dla tych ludzi &#8211; pisze Roman Sieradzki, członek kartuskiego PiS w liście otartym do prezesa partii. Jakiś czas temu poskarżył się na Jolantę Szczypińską, która rzekomo zakpiła z niego, bo był bezrobotny. Poseł zaprzeczała, by do tego doszło. <h3>List</h3> <p><strong>- Uważam ze stosunek pana posła do członków PiS szczebla powiatowego i nieliczenie się z ich zdaniem i opinią, świadczy o braku szacunku i poważania dla tych ludzi &#8211; pisze Roman Sieradzki, członek kartuskiego PiS w liście otartym do prezesa partii. Jakiś czas temu poskarżył się na Jolantę Szczypińską, która rzekomo zakpiła z niego, bo był bezrobotny. Poseł zaprzeczała, by do tego doszło.</strong></p><p><strong><em>Pan Jarosław Kaczyński <br /> Prezes Prawa i Sprawiedliwości</em></strong></p> <p><em>Szanowny panie Pośle Kaczyński, zmuszony zostałem przez pana postawę, zwrócić się do pana przez media. <a href="/aktualnosci/2011/09/posel-szczypinska-zaprzecza-by-wysmiala-bezrobotnego">Ponad cztery miesiące temu zwróciłem się do pana posła listownie</a> jako działacz Prawa i Sprawiedliwości powiatu kartuskiego, okręgu gdyńsko–słupskiego w sprawie nadużywania władzy, niekompetencji, obrażania ludzi i niszczenia struktur PiS przez panią poseł Szczypińską.</em></p> <div class="alignright"> <p><img src="/pictures/2011-09/pis-flaga-srednie.jpg" title="fot.W.Drewka" alt="fot.W.Drewka" /></p> <p class="caption">fot.W.Drewka</p> </div> <p><em>Brak odpowiedzi ze strony pana Posła na mój list &#8211; uważam, że pan poseł akceptuje takie działanie pani poseł Szczypińskiej i dlatego zwracam się do pana posła za pośrednictwem mediów o wypowiedzenie się w tej sprawie.</em></p> <p><em>Popieranie takich osób jak pani poseł, którzy psują wizerunek PiS z poparciem pana posła równa się przegrane wybory. Taka ignorancja ze strony prezesa partii daje mi wyciągnąć wniosek, że w ciągu czterech lat z Prawa i Sprawiedliwości zostanie tylko &#8222;i&#8221;; i co dalej?</em></p> <p><em>Panie pośle Kaczyński, w pańskim działaniu nie ma konsekwencji, niektórzy posłowie PiS trzy lata temu wypieli się na pana i PiS, a pan zachowuje się jakby nic się nie stało, podpisuje z nimi przed wyborami parlamentarnymi porozumienie i Ci ludzie znajdują się na listach PiS i z powrotem wchodzą do parlamentu.</em></p> <p><em>Gdzie jest pańska godność i honor. Uważam ze stosunek pana posła do członków PiS szczebla powiatowego i nieliczenie się z ich zdaniem i opinią, świadczy o braku szacunku i poważania dla tych ludzi. Najlepiej żeby byli głusi, ślepi i niemowy. Dlatego apeluję do pana prezesa o nowelizację statutu PiS.</em></p> <p><em>Panie pośle Kaczyński i pan ma swój udział w niszczeniu tego kraju jakim jest Polska, a ludzie którzy walczyli o wyzwolenie tego kraju są przez pana samolubne i krótkowzroczne działanie spychani są na margines społeczno-polityczny. Panie pośle w Polsce jest zapaść w sferze intelektualnej, kulturalnej, moralnej, religijnej, i ekonomicznej. Polska jest jedynym krajem, w którym po 1989 r. począwszy od pana premiera Mazowieckiego nie rządzi rząd, lecz kilkaset tysięcy urzędników wyprodukowanych przez kolejne rządy, do obecnej chwili, gdy premierem jest pan Tusk.</em></p> <p><em>Wszystkie te osoby są znane społeczeństwu z imienia i nazwiska. Ludzie Ci są odpowiedzialni za ogromne zadłużenie naszego państwa i z ubożenie polaków. Rola urzędnika w Polsce polega na prześladowaniu zwykłego obywatela, a biznesmena doprowadzenia do bankructwa, a w skrajnych przypadkach do choroby psychicznej albo samobójstwa. Tacy urzędnicy są w Polsce sowicie wynagradzani przez swoich szefów, czyli kolejne rządy do obecnej chwili.</em></p> <p><em>Świadomą nieudolnością wszystkich rządów jest brak odpowiedzialnego nadzoru nad majątkiem narodowym, dlatego żeby w przyszłości nikogo nie można było pociągnąć do odpowiedzialności karnej. Nieudolnością wszystkich rządów jest brak odpowiedniego nadzoru nad sądownictwem, prokuraturą, służbą zdrowia, policją, i urzędami. Polski wymiar sprawiedliwości śmierdzi jeszcze komuną, a w ministerstwie spraw zagranicznych pracują jeszcze ludzie którzy pracowali za towarzysza Gomułkę panie ministrze Sikorski. Panie pośle Kaczyński, hasło wyborcze PiS zacytowane przez pana &#8222;Polacy zasługują na więcej&#8221;, było by aktualne 22 lata temu, to znaczy że pan przez te 22 lata spał i miesiąc przed wyborami się obudził, bo teraz większość Polaków nie ma nic i przez długie lata nie będą mieli.</em></p> <p><em>Przystępując do napisania tego otwartego listu do pana zastanawiałem się dlaczego pan, panie prezesie Kaczyński, dlaczego, tak bardzo boi się konstruktywnej krytyki, ponieważ odsłania ona pański egoizm, butę, traktowanie ludzi przedmiotowo, i dlatego obstawia się pan prezes klakierami, osobami bez zasad nie mających swojego zdania, a ludzi którzy mają inne zdanie eliminuje ze swojego otoczenia, a z czasem z partii.</em></p> <p><em>8 listopada w sejmie wypowiedział pan słowa zaprzysiężenia ślubuję tak mi dopomóż Bóg, ale Bóg panie pośle Kaczyński już nie pomoże, bo zbyt dużo ludzi pan obraził. Panie pośle Kaczyński, na listy działaczy PiS trzeba odpowiadać, bo skutki takiej ignorancji zmuszają zwrócenia się do pana posła w tej formie przekazu medialnego. Takie postępowanie pana posła nasuwa mi tylko jedna myśl. Głupota to dar boży i nie należy go nadużywać.</em></p> <p><strong><em>Roman Sieradzki</em></strong></p> <p>nadesłane</p> List. Gaz łupkowy szansą na... upadek regionu? tag:expresskaszubski.pl,2008-04-12:list-gaz-lupkowy-szansa-na-upadek-regionu 2011-10-18T09:24:09+02:00 nadesłane Przeciwko poszukiwaniom gazu łupkowego zaprotestowali ostatnio rolnicy z gminy Sulęczyno. Boją się dewastacji terenu i zanieczyszczenia środowiska. W podobnym tonie wypowiada się nasz Czytelnik w przesłanym do nas liście: &#8211; Nie szerzmy tej nieokiełznanej aprobaty względem gazu łupkowego, który rozłupie naszą ojcowiznę &#8211; pisze. <p><strong>Przeciwko poszukiwaniom gazu łupkowego zaprotestowali ostatnio rolnicy z gminy Sulęczyno. Boją się dewastacji terenu i zanieczyszczenia środowiska. W podobnym tonie wypowiada się nasz Czytelnik w przesłanym do nas liście: &#8211; Nie szerzmy tej nieokiełznanej aprobaty względem gazu łupkowego, który rozłupie naszą ojcowiznę &#8211; pisze.</strong></p><p><em>Chciałbym podzielić się pewną refleksją, która może wydawać się nieco paniczna, jednak wiąże się z poważnym oraz nie cierpiącym zwłoki zagrożeniem. Gaz łupkowy szansą na&#8230; upadek regionu?</em></p> <p><em>Od dłuższego już czasu słyszy się o tym, jak zbawienny wpływ na gospodarkę może mieć wydobycie tzw. gazu łupkowego. Tylko dlaczego ciągle jesteśmy karmieni wyłącznie wątpliwymi pozytywami, a nikt nie zwraca nam uwagi na zagrożenia, a w szczególności w 100 proc. pewne niedogodności, które nas spotkają, jeśli zaczniemy wydobywać z tej &#8222;żyły złota&#8221;?</em></p> <div class="alignright"> <p><img src="/pictures/2011-10/poszuikiwania-pojazd-srednie.jpg" title="fot.archiwum/W.Drewka" alt="fot.archiwum/W.Drewka" /></p> <p class="caption">fot.archiwum/W.Drewka</p> </div> <p><em>Kasa&#8230;. ma być tym, co pozyskiwanie gazu ma nam przynieść. Tylko że co to znaczy &#8222;nam&#8221;? Co mieszkańcy Kaszub dostaną za gaz? Niższe ceny tego paliwa? Wątpię. Pracę? Nie ma na to szans, do prac wydobywczych będą najmowane firmy z zewnątrz. Czyste powietrze? Na pewno wydobycie gazu przyczyni się do zmniejszenia emisji dwutlenku węgla, a więc pomoże osłabić globalne ocieplenie &#8211; a więc znów walka z czymś czego nie ma?</em></p> <p><em>Przychód do kas samorządów! Ale cały niestety będzie przeznaczony na renowację dróg poniewieranych bez przerwy przez ciężki sprzęt wiozący nie tylko gaz, ale też chemikalia, które będą wpompowywane w ziemię.</em></p> <p><em>Czyżby nie takie bezpieczne? Dokładnie chodzi o polimery i tego rodzaju materiały, by zwiększyć lepkość wody, a także piasek i inne rodzaje substancji ceramicznych, by przyspieszyć jej spływ. Z pewnością dodawane są surfaktanty (substancje powierzchniowo czynne), by zapewnić gładki spływ wody oraz biocydy przeciwko mikrobom, które mogłyby narosnąć na dodawanych substancjach.</em></p> <p><em>Gaz łupkowy wydobywa się metodą tzw. szczelinowania hydraulicznego. Pod dużym ciśnieniem pompuje się pod powierzchnię ziemi dużą ilość wody z niewielką domieszką substancji chemicznych, by rozsadzić podziemne skały i uwolnić gaz. Według ekologów taka metoda jest szkodliwa dla środowiska, bo może prowadzić do zanieczyszczenia wód gruntowych. W Kolorado w ten sposób zanieczyszczonych zostało<br /> kilkadziesiąt ujęć wody, w Teksasie wodę zatruły odwierty wykonane zbyt blisko aglomeracji Dallas-Fort<br /> Worth.</em></p> <p><em>Z tego powodu wydobycia gazu metodą szczelinową zakazano np. we Francji, przeciwne tej metodzie są też Niemcy, z kolei na szeroką skalę stosuje się ją w USA. Kruszenie hydrauliczne jest też dyskutowaną kwestią w USA.</em></p> <p><em>Pensylwania, w której jest duża aktywność w związku z wydobyciem gazu łupkowego, w którym istnieją poważne obawy się o wodę, bo jest tam spory obszar, w którym ludzie czerpią wodę ze studni&#8230; tak, jak u nas, sporo wiosek jest zasilanych z wód gruntowych. Ryzyko jest spore, przepływu chemikaliów pod ziemią nie da się kontrolować, a skażenie naturalnych zbiorników wodnych wykluczyło by zdatność wody na naszym terenie na przynajmniej kilkadziesiąt lat.</em></p> <p><em>No cóż, trudno. Żeby ktoś inny mógł zarobić, reszta będzie musiała się wyprowadzić. Tylko dokąd i za co? Można by powiedzieć, że wystarczy sprzedać nieruchomość i za uzyskane pieniądze kupić inną w bezpiecznym miejscu&#8230; ale też pudło. Mieszkamy w otulinie Parku Krajobrazowego.</em></p> <p><em>Siłą tego miejsca jest jego estetyka, która legnie w gruzach. Infrastruktura potrzebna do wydobycia gazu ze skał jest na tyle rozbudowana, ze zniszczy nasze jedyne bogactwo, a wartość nieruchomości spadnie WIELOKROTNIE. Jest to więc rzeczywista strata bezpośrednio uderzająca we wszystkich mieszkańców Kaszub.</em></p> <p><em>Mało? Można wyliczać dalej wady tego zamachu na Kaszuby: hałas wytwarzany podczas wydobycia słychać z 500 m, tereny eksploatacji gazu w USA ulegają dewastacji nawet mimo braku jakichkolwiek awarii, a z kranów okolicznych mieszkańców leje się woda zawierająca gaz ziemny. Ogromne zużycie wody (której co roku brakuje) &#8211; procesie, który trwa prawie cztery miesiące, do każdej studni wpompowywane jest pod ciśnieniem 600 atmosfer średnio 11 mln litrów wody i 100 ton drobnoziarnistego piasku (lub ceramicznego granulatu).</em></p> <p><em>Niepotrzebny stres? Nie wiadomo nawet, czy pod Nami znajdują się dość duże złoża, żeby w ogóle ktoś mógł na tym zarobić, a już robi się przygotowania do próbnych odwiertów. Według przepisów nie wolno robić tego w odległości 3 km od zabudowań. Tymczasem robi się to w samych wioskach! Tak więc w najgorszym wypadku możemy niedługo mieszkać na pustyni z dostępem do wody tylko w sklepie, Szwajcarię Kaszubską wspominając ze zdjęć&#8230; po nic.</em></p> <p><em>Czy nic nie możemy zrobić? Pewnie, że możemy! Nie wpuszczajmy geologów na naszą prywatna ziemię (nikt prawnie nas do tego nie zmusi). Nie udostępniajmy, nie dzierżawmy (słyszałem już o rolnikach, którzy wydzierżawili firmom małe powierzchnie na cele badawcze&#8230; jak się nie uda, niedługo będziecie mieli swoją ziemię z powrotem, niestety nic na niej nie urośnie), nie szerzmy tej nieokiełznanej aprobaty względem gazu łupkowego, który rozłupie naszą ojcowiznę.</em></p> <p><em>Jak wiadomo, najważniejsza jest informacja. Zbierajmy ją więc i udostępniajmy, by wszyscy wiedzieli jak najwięcej, zanim zadecydują.</em></p> <p><em>Pozdrawiam<br /> Maveriq</em></p> <p>nadesłane</p> List. Podziękowania dla Krystyny Potracy tag:expresskaszubski.pl,2008-04-12:list-podziekowania-dla-krystyny-potraca 2011-10-13T12:16:45+02:00 nadesłane <p style="text-align:center;"><em>&#8222;NIE MA CHWALEBNIEJSZEGO ANI POŻYTECZNIEJSZEGO POWOŁANIA NAD NAUCZYCIELSKIE&#8221;</em></p> <p style="text-align:center;"><em>W PODZIĘKOWANIU ZA 30 &#8211; LETNIĄ PRACĘ PEDAGOGICZNĄ.<br /> PANI KRYSTYNIE POTRACY<br /> DYREKTOR PRZEDSZKOLA NIEPUBLICZNEGO &#8222;SŁONECZKO&#8221;</em></p> <p style="text-align:center;"><em>ZA PIELĘGNOWANIE W NASZYCH DZIECIACH PODSTAWOWYCH WARTOŚCI LUDZKICH, ORAZ ZA TRUD WŁOŻONY W ICH WYCHOWANIE I EDUKACJĘ.</em></p> <p style="text-align:center;"><em>DZIĘKUJĄ DZIECI WRAZ Z RODZICAMI.</em></p> <p>nadesłane</p> M. Lehman o zarzutach Danuty Rek. Chodzi o pieniądze, czy politykę? tag:expresskaszubski.pl,2008-04-12:m-lehman-o-zarzutach-danuty-rek-chodzi-o-pieniadze-czy-polityke 2011-10-07T13:30:20+02:00 nadesłane Dla mnie kontekst wypowiedzi pani Rek jest zupełnie niezrozumiały. Oczerniając mnie &#8211; powinna to rozważyć we własnym sumieniu. Zadaję sobie pytanie, o co w tym wszystkim chodzi? O pieniądze? O politykę? Wszak podjęcie decyzji należało tylko i wyłącznie do pani Danuty Rek. &#8211; pisze Mirosława Lehman, burmistrz Kartuz w przesłanym oświadczeniu. <h3>Oświadczenie</h3> <p><strong>Dla mnie kontekst wypowiedzi pani Rek jest zupełnie niezrozumiały. Oczerniając mnie &#8211; powinna to rozważyć we własnym sumieniu. Zadaję sobie pytanie, o co w tym wszystkim chodzi? O pieniądze? O politykę? Wszak podjęcie decyzji należało tylko i wyłącznie do pani Danuty Rek. &#8211; pisze Mirosława Lehman, burmistrz Kartuz w przesłanym oświadczeniu.</strong></p><p><strong><em>Pragnę odnieść się do zarzutów stawianych przez Danutę Rek.</em></strong></p> <p><em>Dnia 15 września br. D. Rek złożyła wniosek o przejście na emeryturę z dniem 30.09.2011r. Ta decyzja była dużym zaskoczeniem dla nas. Postawiła urząd i szkołę w bardzo trudnej sytuacji, gdyż rok szkolny już się rozpoczął a stanowisko dyrektora powoływane jest w drodze konkursu.</em></p> <div class="alignleft"> <p><img src="/pictures/2011-10/lehman-miroslawa-srednie.jpg" title="Mirosława Lehman, burmistrz Kartuz. fot.W.Drewka" alt="Mirosława Lehman, burmistrz Kartuz. fot.W.Drewka" /></p> <p class="caption">Mirosława Lehman, burmistrz Kartuz. fot.W.Drewka</p> </div> <p><em>Kilka dni później pani D. Rek przyszła na rozmowę i poprosiła o zgodę przejścia na emeryturę z propozycją ponownego zatrudnienia na warunkach dalszego pełnienia funkcji dyrektora szkoły.</em></p> <p><em>Nie zgodziłam się na taką propozycję, gdyż od 2007 r. w kontekście malejącej liczby uczniów, a tym samym godzin dla nauczycieli, wprowadziliśmy politykę nie zatrudniania emerytów powodując naturalne (bez zwolnień) obniżanie ilości zatrudnionych nauczycieli.</em></p> <p><em>Zaproponowałam, aby Pani D. Rek pozostała na dotychczasowych warunkach umowy, tj. jeszcze 2 lata. Propozycji nie przyjęła.</em></p> <p><em>Nasza współpraca układała się dobrze. Wielokrotnie podkreślałam, że Pani Danuta Rek jest dobrym dyrektorem i za ten efekt pracy była przeze mnie dodatkowo nagradzana. W tym roku również została wytypowana do Nagrody Burmistrza.</em></p> <p><em>Dla mnie kontekst wypowiedzi pani Rek jest zupełnie niezrozumiały. Oczerniając mnie &#8211; powinna to rozważyć we własnym sumieniu. Zadaję sobie pytanie, o co w tym wszystkim chodzi? O pieniądze? O politykę? Wszak podjęcie decyzji należało tylko i wyłącznie do pani Danuty Rek.</em></p> <p><em>Burmistrz</em><br /> <em>Mirosława Lehman</em></p> <p>nadesłane</p> Podziękowanie za wyjazd do Warszawy tag:expresskaszubski.pl,2008-04-12:podziekowanie-za-wyjazd-do-warszawy 2011-10-07T11:09:05+02:00 nadesłane Uczniowie, rodzice, dyrekcja oraz grono pedagogiczne Zespołu Szkół w Staniszewie składają serdeczne podziękowania za zorganizowanie dla ośmiorga naszych uczniów bezpłatnego wyjazdu do Warszawy, podczas którego dzieci miały okazję zwiedzić Pałac Prezydencki, Sejm i Senat oraz spotkać się z takimi osobistościami jak: pani Prezydentowa Anna Komorowska, Rzecznik Praw Dziecka – Marek Michalak, poseł Stanisław Lamczyk. Szczególne podziękowania kierujemy pod adresem pani Henryki Krzywonos-Strycharskiej, pana Leszka Przewoskiego oraz pana Janusza Hirsza. <p><em>Uczniowie, rodzice, dyrekcja oraz grono pedagogiczne Zespołu Szkół w Staniszewie składają serdeczne podziękowania za zorganizowanie dla ośmiorga naszych uczniów bezpłatnego wyjazdu do Warszawy, podczas którego dzieci miały okazję zwiedzić Pałac Prezydencki, Sejm i Senat oraz spotkać się z takimi osobistościami jak: pani Prezydentowa Anna Komorowska, Rzecznik Praw Dziecka – Marek Michalak, poseł Stanisław Lamczyk. Szczególne podziękowania kierujemy pod adresem pani Henryki Krzywonos-Strycharskiej, pana Leszka Przewoskiego oraz pana Janusza Hirsza.</em></p> <p><em>Zespół Szkół w Staniszewie</em></p> <p>nadesłane</p> W. Kankowski: Trzeba podjąć odważną decyzję w sprawie Banina tag:expresskaszubski.pl,2008-04-12:w-kankowski-trzeba-podjac-odwazna-decyzje-w-sprawie-banina 2011-10-01T12:13:06+02:00 nadesłane 15-16 milionów złotych na inwestycję w Baninie musi się znaleźć, aby dzieci mogły uczyć się w godnych warunkach. W działalności samorządu musi być stosowana zasada solidarności wobec członków wspólnoty. Jeżeli w mojej wsi jest odpowiednia szkoła to niech będzie tak w innej miejscowości mojej gminy &#8211; pisze Wojciech Kankowski przewodniczący żukowskiego klubu Radnych Kaszubskie Zrzeszenie Wyborcze <p><strong>15-16 milionów złotych na inwestycję w Baninie musi się znaleźć, aby dzieci mogły uczyć się w godnych warunkach. W działalności samorządu musi być stosowana zasada solidarności wobec członków wspólnoty. Jeżeli w mojej wsi jest odpowiednia szkoła to niech będzie tak w innej miejscowości mojej gminy &#8211; pisze Wojciech Kankowski przewodniczący żukowskiego klubu Radnych Kaszubskie Zrzeszenie Wyborcze</strong></p><p><strong>Stanowisko klubu radnych Kaszubskie Zrzeszenie Wyborcze w sprawie braku konstruktywnych działań Burmistrza Gminy Żukowo i braku decyzji w sprawie budowy szkoły w Baninie.</strong></p> <p>Zaspokajanie zbiorowych potrzeb mieszkańców to zadanie władz samorządowych, potrzeby edukacyjne czyli szkoła to jedno z najważniejszych zadań. Budowa nowej szkoły w Baninie to bez wątpienia priorytet na teraz.</p> <p>Przypomnę, że ta obietnica była w programach wyborczych większości komitetów wyborczych w wyborach 2010r, teraz nadszedł czas realizacji obietnic.</p> <p>W 2006 roku projekt przebudowy SP w Baninie wraz z halą sportową był gotowy, ale środowisko społeczne czyli stowarzyszenie Edukacja plus Integracja, rada pedagogiczna i radni występowali z apelem (wnioskiem), aby budować nową szkołę, gdyż gwałtowny wzrost liczby dzieci i rozwój Banina i okolic spowodował że ta przebudowana nie wystarczy na potrzeby rosnącej populacji.</p> <p>W 2010 roku powstał nowy projekt (rzekomo szkło i aluminium) może pan burmistrz zaproponuje jakieś konkretne materiały do zaakceptowania przez niego, ale prawie 10 miesięcy przeglądania projektu nie daje konkretów czyli decyzji o rozpoczęciu budowy, a nawet ogłoszenia przetargu, aby poznać rzeczywisty koszt.</p> <p>W latach 2003 &#8211; 2010 zainwestowano w Gminie Żukowo około 100 milionów złotych, w tym w budowę i rozbudowę obiektów oświatowych. Zbudowano 6 sal sportowych, rozbudowano i zmodernizowano pozostałe.</p> <p>Tak więc 15-16 milionów złotych na inwestycję w Baninie musi się znaleźć, aby dzieci mogły uczyć się w godnych warunkach. W działalności samorządu musi być stosowana zasada solidarności wobec członków wspólnoty. Jeżeli w mojej wsi jest odpowiednia szkoła to niech będzie tak w innej miejscowości mojej gminy, gdzie warunki są nie do zaakceptowania.</p> <p>Uruchomienie nowej szkoły podstawowej w Baninie to korzyści dla gminy &#8211; w starej należy uruchomić gimnazjum dla tej części gminy</p> <p>- wyższa subwencja na ucznia wiejskiego 38% &#8211; 470000 zł<br /> - dodatkowa subwencja na J. kaszubski 150% &#8211; 600000 zł<br /> - zmniejszenie kosztów dowozu 200000- 250000 zł<br /> - zdecydowana poprawa warunków w gimnazjum w Żukowie<br /> - zachęta dla mieszkańców Banina i okolic aby zameldować się w Gminie Żukowo i tu odprowadzać podatek (37% pitu wpływa do budżetu gminy).</p> <p>Tak więc ta inwestycja to potencjalne korzyści, ale aby były, trzeba podjąć odważną decyzję i mieć wizję rozwoju naszej gminy. Klub Radnych Kaszubskie Zrzeszenie Wyborcze deklaruje wsparcie dla problemu budowy szkoły jako wyraz współodpowiedzialności za całą wspólnotę mieszkańców i jako wyraz troski o żywotne interesy Gminy Żukowo i jej mieszkańców .</p> <p><em>Przewodniczący klubu radnych KZW</em><br /> <em>Wojciech Kankowski</em></p> <p>nadesłane</p> List. Edgar dziękuje i odchodzi z Cartusii tag:expresskaszubski.pl,2008-04-12:list-edgar-dziekuje-i-odchodzi-z-cartusii 2011-09-29T16:42:05+02:00 nadesłane Szanowni mieszkańcy, <p><strong><em>Szanowni mieszkańcy</em></strong>,</p> <p><em>Podjąłem życiową decyzję związaną z dalszą edukacją, dlatego też 1 października 2011 r. rozpoczynam naukę w systemie stacjonarnym na Uniwersytecie Humanistyczno–Przyrodniczym Jana Kochanowskiego w Piotrkowie Trybunalskim.</em></p> <div class="alignright"> <p><img src="/pictures/2011-09/zapasy-edgar-srednie.jpg" title="fot.archiwum/GKS Cartusia" alt="fot.archiwum/GKS Cartusia" /></p> <p class="caption">fot.archiwum/GKS Cartusia</p> </div> <p><em>Konieczna w tej sytuacji zmiana miejsca zamieszkania oraz przyszłe problemy logistyczne powodują, że w czasie studiów swoją dalszą karierę zapaśniczą będę rozwijać w Atletycznym Klubie Sportowym w tym mieście.</em></p> <p><em>W związku z tym, chciałbym bardzo serdecznie podziękować samorządom gminy i powiatu, nauczycielom i wychowawcom oraz Dyrekcji Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Przodkowie, kolegom, trenerom, kibicom, sympatykom, sponsorom i wszystkim których tu nie wymieniłem, a którzy wspierali mnie przez te wszystkie 15 lat mojej kariery sportowej w Klubie.</em></p> <p><em>W przeciwieństwie do nieprawdziwych informacji wypowiedzianych ostatnio na mój temat mam nadzieję, że jak wrócę po studiach do moich Kartuz, to będę mógł wrócić także do Klubu GKS &#8222;Cartusia&#8221;, gdzie zostanę ponownie przyjęty, by dalej reprezentować Kartuzy na arenie krajowej i międzynarodowej promując miasto, gminę i powiat; zdobywając najwyższe trofea jak do tej pory.</em></p> <p><em>Raz jeszcze bardzo dziękuję i do zobaczenia…</em></p> <p><em>Edgar Melkumov</em></p> <p>nadesłane</p> Kaszubscy przebierańcy w wyborach 2011 tag:expresskaszubski.pl,2008-04-12:kaszubscy-przebierancy-w-wyborach-2011 2011-09-29T11:23:17+02:00 nadesłane Zbliżają się kolejne wybory parlamentarne. Kandydaci próbują zdobyć głosy poprzez intensywne kampanie wyborcze, podczas których przekonują, jak bardzo zależy im na sprawach regionu, z którego startują. <h3>Artykuł sponsorowany</h3> <p><strong>Zbliżają się kolejne wybory parlamentarne. Kandydaci próbują zdobyć głosy poprzez intensywne kampanie wyborcze, podczas których przekonują, jak bardzo zależy im na sprawach regionu, z którego startują.</strong></p><p style="text-align:center;"><strong>Kaszubski bal przebierańców</strong></p> <p>Na Kaszubach kampania zaczęła przypominać bal przebierańców, na którym osoby często niezwiązane z Kaszubami zakładają stroje kaszubskie czy rozdają ulotki wyborcze z kaszubskimi symbolami. Pozostaje tylko pytanie: „Ile Kaszuba jest w kandydacie z Kaszub?”</p> <p>Na gdyńskich ulicach zaczęły się pojawiać plakaty osób zabiegających o względy społeczności kaszubskiej. Wśród nich znajdziemy kandydatów do Sejmu: Leszka Millera (lista SLD), Janusza Śniadka (lista PiS), Teresę Hoppe (lista PO), Jarosława Sellin (lista PiS), Dorotę Arciszewską-Mielewczyk (lista PiS) oraz do Senatu: Edmunda Wittbrodta (lista PO).</p> <div class="centered"> <p><img src="/pictures/2011-09/przebierancy2-male.jpg" alt="" /></p> </div> <p style="text-align:center;"><strong>Król przebierańców</strong></p> <p>Królem przebierańców na wyżej wymienionej liście jest Leszek Miller, który po tym jak dowiedział się, że kandyduje z okręgu gdyńsko-słupskiego, nagle zaczął szukać kaszubskich korzeni i składać wizyty okolicznej ludności. Tuż za nim znajduje się Janusz Śniadek rzadko uczestniczący w życiu Kaszubów, który w swoich materiałach wyborczych używa nut kaszubskich i wykorzystuje słowa wybitnego pisarza kaszubskiego, Hieronima Derdowskiego.</p> <p style="text-align:center;"><strong>Prawdziwi Kaszubi pod lupą</strong></p> <p>W nadchodzących wyborach nie brakuje jednak prawdziwych Kaszubów, których działania znane są w całym regionie. Do takich osób należą Teresa Hoppe, wiceprezes Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, Jarosław Sellin, Dorota Arciszewska-Mielewczyk, Edmund Wittbrodt czy Kazimierz Kleina, którzy biorą czynny udział w życiu Kaszub.</p> <p>Osoby najbardziej zaangażowane w sprawy regionu to kandydaci na senatorów z listy PO, Kazimierz Kleina i Edmund Wittbrodt. Od wielu lat zabiegali w Parlamencie RP o uznanie języka kaszubskiego za język regionalny, w znaczący sposób promują kulturę kaszubską poza granicami Kaszub oraz zabiegają o możliwie jak największe dotacje na wszechstronny rozwój regionu.</p> <p>Wśród kandydatów na posłów, na czele znajduje się Teresa Hoppe, kandydat z listy Platformy Obywatelskiej, wiceprezes Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, która od lat aktywnie działa na rzecz popularyzacji kultury, tradycji i historii regionu. Jej osiągnięcia dla Kaszubów są widoczne w samym centrum Gdyni, gdzie doprowadziła do postawienia pomnika wybitnego działacza kaszubskiego, Antoniego Abrahama. W Zrzeszeniu Kaszubsko-Pomorskim na mniejszą skalę działają także kandydaci na posłów z okręgu gdyńsko-słupskiego, Jarosław Sellin oraz Dorota Arciszewska-Mielewczyk.</p> <p style="text-align:center;"><strong>Weluj na swòjégò!</strong></p> <p>W wyborczych przebierankach należy pamiętać o idei kandydowania na posła ze swojego okręgu. Poseł przekonuje swoich wyborców o działaniach dla regionu, jakie podejmie po uzyskaniu mandatu, przez co staje się reprezentantem okręgu, z którego kandyduje. Kaszuby to region o bogatych tradycjach i zwyczajach, dlatego powinien mieć reprezentanta, który nie opuści go zaraz po otrzymaniu miejsca w parlamencie.</p> <p><em>Ewa Pomorska</em></p> <p>nadesłane</p> Poseł Stanisław Lamczyk (PO) o planach na przyszłą kadencję (video) tag:expresskaszubski.pl,2008-04-12:posel-stanislaw-lamczyk-po-o-inwestycjach-i-planach-na-przyszla-kadencje 2011-09-21T10:45:46+02:00 redakcja O minionej kadencji Sejmu, współpracy z lokalnymi samorządowcami, a także o przedsięwzięciach do zrealizowania mówi poseł Stanisław Lamczyk (PO), kandydat do sejmu na kolejną kadencję. <h3>Artykuł sponsorowany</h3> <p><strong>O minionej kadencji Sejmu, współpracy z lokalnymi samorządowcami, a także o przedsięwzięciach do zrealizowania mówi poseł Stanisław Lamczyk (PO), kandydat do sejmu na kolejną kadencję.</strong></p><p style="text-align:center;"><object width="450" height="259"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/IRq2q4nK0v0?version=3&amp;hl=pl_PL"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/IRq2q4nK0v0?version=3&amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" width="450" height="259" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p> <p>redakcja</p> Poseł na szóstkę! - Piotr Fikus tag:expresskaszubski.pl,2008-04-12:posel-na-szostke-piotr-fikus 2011-09-20T11:32:12+02:00 nadesłane ! <h3>Artykuł sponsorowany</h3> <div class="centered"> <p><a href="/pictures/2011-09/ulotka-a5-piotr-fikus.jpg"><img src="/pictures/2011-09/ulotka-a5-piotr-fikus-mala.jpg" alt="" /></a>!</p> </div> <p>nadesłane</p> Ryszard Duszyński: Wykonuję obowiązki z największą starannością i poszanowaniem prawa tag:expresskaszubski.pl,2008-04-12:ryszard-duszynski-wykonuje-obowiazki-z-najwieksza-starannoscia-i-poszanowaniem-prawa 2011-09-16T11:13:49+02:00 nadesłane &#8222;Sugerowanie przez jednego radnego z opozycji, że radni narzekają na brak dostępu do dokumentów jest nieuczciwe. Jest część rady, która kwestionuje wszystko i wszystkich, a wszelkie działania podejmowane przez organy gminy Kartuzy są dezawuowane&#8221; &#8211; pisze w przesłanym do nas oświadczeniu Ryszard Duszyński, przewodniczący kartuskiej Rady Miejskiej. <h3>Oświadczenie</h3> <p><strong>&#8222;Sugerowanie przez jednego radnego z opozycji, że radni narzekają na brak dostępu do dokumentów jest nieuczciwe. Jest część rady, która kwestionuje wszystko i wszystkich, a wszelkie działania podejmowane przez organy gminy Kartuzy są dezawuowane&#8221; &#8211; pisze w przesłanym do nas oświadczeniu Ryszard Duszyński, przewodniczący kartuskiej Rady Miejskiej.</strong></p><p>Otrzymaliśmy dziś oświadczenie Ryszarda Duszyńskiego, przewodniczącego kartuskiej Rady Miejskiej, które jest odpowiedzią na artykuł o tym, że <a href="/aktualnosci/2011/09/kartuzy-radni-bez-dokumentow-siedzimy-i-nie-wiemy-o-co-chodzi">kartuscy radni narzekają na brak dostępu do dokumentów</a>. Sprawa pojawiła się na ostatniej sesji kartuskiej Rady Miejskiej. Poniżej treść oświadczenia:</p> <div class="centered"> <p><a href="/pictures/2011-09/osiwadczenie-duszynski-wieksze.jpg"><img src="/pictures/2011-09/osiwadczenie-duszynski-duze.jpg" title="Kliknij, aby powiększyć." alt="Kliknij, aby powiększyć." /></a></p> <p class="caption">Kliknij, aby powiększyć.</p> </div> <p>nadesłane</p> Hubert Lewna, kandydat na posła z listy PSL tag:expresskaszubski.pl,2008-04-12:hubert-lewna-kandydat-na-posla-z-listy-psl 2011-09-15T13:05:34+02:00 redakcja Hubert Lewna przez 12 lat był radnym powiatu kartuskiego, od roku zasiada w Sejmiku Województwa Pomorskiego. Prowadzi gospodarstwo rolne i własne przedsiębiorstwo. <h3>Artykuł sponsorowany</h3> <p>Hubert Lewna przez 12 lat był radnym powiatu kartuskiego, od roku zasiada w Sejmiku Województwa Pomorskiego. Prowadzi gospodarstwo rolne i własne przedsiębiorstwo.</p> <div class="alignright"> <p><img src="/pictures/2011-09/hubert-lewna-srednie.jpg" title="Hubert Lewna. fot.W.Drewka" alt="Hubert Lewna. fot.W.Drewka" /></p> <p class="caption">Hubert Lewna. fot.W.Drewka</p> </div> <p>- Znam doskonale problemy i potrzeby ludzi mieszkających tutaj. Znam sytuację rolników i przedsiębiorców &#8211; mówi Hubert Lewna. &#8211; Na Kaszubach jest bardzo duży potencjał do wykorzystania. Jako poseł chciałbym stwarzać nowe możliwości, które będą pozwalały na wykorzystanie możliwości. Bardzo ważną sprawą jest integracja województwa pomorskiego, które jest liderem pod względem rozwoju gospodarczego. Popieram ideę metropolii trójmiejskiej, o ile nie będzie ona stwarzała podziału na dwie części województwa &#8211; tą rozwijającą się szybciej i tą z mniejszą dynamiką rozwoju.</p> <p>Hubert Lewna podkreśla, że należy wykorzystać też duży potencjał demograficzny widoczny szczególnie na Kaszubach.</p> <p>- Jesteśmy powyżej średniej pod względem przyrostu naturalnego, dlatego konieczna jest też ciągła praca nad wyrównywaniem szans edukacyjnych i zapewnieniem równego startu naszym dzieciom i młodzieży, tak byśmy zmniejszali dystans do młodzieży z dużych miast &#8211; mówi Hubert Lewna. &#8211; Jako poseł chciałbym pracować w komisji, która umożliwi mi przede wszystkim pracę na rzecz rolnictwa, w komisji, która pozwoli mi korzystać z moich możliwości i wiedzy.</p> <p>redakcja</p> Członek kartuskiego PiS: Pani poseł wyśmiała mnie, bo jestem bezrobotny tag:expresskaszubski.pl,2008-04-12:list-czlonek-kartuskiego-pis-pani-posel-wysmiala-mnie-bo-jestem-bezrobotny 2011-09-05T17:38:59+02:00 nadesłane - Kiedy zostało wymienione moje nazwisko pani poseł zapytała się, czy to ten bezrobotny, który nie może znaleźć pracy i wybuchnęła śmiechem &#8211; pisze w swoim liście Roman Sieradzki, członek kartuskiego PiS, oburzony zachowaniem poseł Jolanty Szczypińskiej. Podkreśla, że swoje uwagi przesłał do biura prezesa PiS, ale nie doczekał się odpowiedzi. &#8211; Pozostały mi tylko media &#8211; pisze. <h3>List</h3> <p><strong>- Kiedy zostało wymienione moje nazwisko pani poseł zapytała się, czy to ten bezrobotny, który nie może znaleźć pracy i wybuchnęła śmiechem &#8211; pisze w swoim liście Roman Sieradzki, członek kartuskiego PiS, oburzony zachowaniem poseł Jolanty Szczypińskiej. Podkreśla, że swoje uwagi przesłał do biura prezesa PiS, ale nie doczekał się odpowiedzi. &#8211; Pozostały mi tylko media &#8211; pisze.</strong></p><p><strong><em>Pan Jarosław Kaczyński</em></strong> <br /> <strong><em>Prezes Prawa i Sprawiedliwości</em></strong><br /> <strong><em>Poseł na Sejm RP</em></strong></p> <p><em>W dniu 15.06.2011.r doszło do skandalicznego zachowania się, wobec mojej osoby, przez Zarząd Okręgu nr 26, który obradował w Słupsku pod przewodnictwem pani poseł Jolanty Szczypińskiej. Na posiedzeniu tym, były rozpatrywane kandydatury na listy wyborcze do Sejmu przedstawiane przez poszczególnych pełnomocników komitetów powiatowych.</em></p> <div class="alignright"> <p><img src="/pictures/2011-09/pis-flaga-srednie.jpg" title="fot.archiwum/W.Drewka" alt="fot.archiwum/W.Drewka" /></p> <p class="caption">fot.archiwum/W.Drewka</p> </div> <p><em>Kiedy zostało wymienione moje nazwisko pani poseł zapytała się, czy to ten bezrobotny, który nie może znaleźć pracy i wybuchnęła śmiechem, a w ślad za nią poszła większość Zarządu. Nie o taką Polskę walczyłem narażając się w 1980 r., gdy zakładałem komitet strajkowy.</em></p> <p><em>W stanie wojennym zostałem aresztowany, a za działalność związkową zostałem dyscyplinarnie zwolniony z pracy. Później po latach w specjalnym piśmie przepraszał mnie za represje Prokurator Generalny. Z takiej reakcji śmiechu jaki zaintonowała pani poseł Jolanta Szczypińska mogę wnioskować, że okręg gdyńsko-słupski pójdzie do wyborów z hasłem: ŚMIEJMY SIĘ Z BEZROBOTNYCH, BO NIE MOGĄ ZNALEŹĆ PRACY&quot;.</em></p> <p><em>Wynik wyborczy będzie oszałamiający. W ostatnich trzech kadencjach startowałem z list PiS do Rady Powiatu. W Prawie i Sprawiedliwość jestem od 2002 r., czyli dziewięć lat &#8211; w tym czasie miałem dwuletnią przerwę. Ta przerwa była moim protestem bo nie wrażałem zgody, aby do struktur Prawa i Sprawiedliwości byli przyjmowani działacze Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego.</em></p> <p><em>Zrzeszenie to przed każdymi wyborami &#8211; czy do parlamentu, czy do wyborów samorządowych otwarcie popiera Platformę Obywatelską. Dlatego trzeba zadać pytanie, kto jest odpowiedzialny za taki stan rzeczy &#8211; czyli infiltracje struktur Prawa Sprawiedliwości na Pomorzu. Ludzie, którzy zasilają struktury Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego to w pewnej mierze odpady polityczne z przeszłością PZPR i SLD.</em></p> <p><em>W ciągu dziewięciu lat istnienia Prawa i Sprawiedliwości w powiecie kartuskim pani poseł Jolanta Szczypińska na pełnomocników mianowała ludzi Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego. Chciałbym nadmienić, że w 2010 roku, gdy odbywały się przygotowania do wyborów samorządowych, poprzedni pełnomocnik mianowany przez panią poseł Jolantę Szczypińską bez porozumienia z działaczami Komitetu Powiatowego w Kartuzach promował kandydaturę wiceprzewodniczącego Zrzeszenia Kaszubsko Pomorskiego Gminy Kartuzy na burmistrza Kartuz, który nie był działaczem PiS ani sympatykiem.</em></p> <p><em>Gdy kandydatura ta została zablokowana przez działaczy PiS, pełnomocnik mianowany przez panią poseł Jolantę Szczypińską zrezygnował z funkcji pełnomocnika zabierając całą dokumentację z okresu dziewięciu lat istnienia Prawa i Sprawiedliwości w powiecie kartuskim. Na prośbę obecnego pełnomocnika powiatu kartuskiego, aby pani poseł zwróciła się o zwrot całej dokumentacji komitetu, pani poseł powiedziała że nie może go zmusić do zwrotu ważnych dokumentów dla dalszej działalności struktur powiatu kartuskiego.</em></p> <p><em>Nonszalancja, niekompetencja pani poseł odbiera ochotę do pracy na rzecz PiS. Obecnie ten pan (poprzedni pełnomocnik) przeniósł się do okręgu gdańskiego PiS, a konkretnie do Starogardu Gdańskiego. W 2010 roku dwa miesiące przed wyborami samorządowymi pani poseł zlikwidowała swoje biuro poselskie nie podając przyczyny swojej decyzji. Do obecnej chwili nie możemy prowadzić spotkań z członkami PiS ani zapraszać chętnych do wstąpienia.</em></p> <p><em>Rozważam rezygnację z Prawa i Sprawiedliwości do czasu odniesienia się pana prezesa i jako Posła do moich zastrzeżeń i nieprawidłowości, które niszczą wizerunek uczciwych ludzi i którzy są obrażani, bo są bez pracy. To co zawarłem w tym piśmie do panna prezesa jest dużym skrótem niesprawiedliwości, niekompetencji i arogancji ze strony pani poseł Jolanty Szczypińskiej.</em></p> <hr /> <p><em>Gdy piszę ten list jest 02.09.2011 r. Na powyższe moje pismo zaadresowane do pana posła oraz prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego, nie otrzymałem odpowiedzi. Mogę wnioskować, że cenzura, która istnieje w biurze poselskim pana Prezesa lub w klubie parlamentarnym, a o której pan poseł nie ma pojęcia, niszczy się wizerunek Prawa i Sprawiedliwości.</em></p> <div class="alignleft"> <p><img src="/pictures/2011-09/szczypinska-srednie.jpg" title="Poseł Jolanta Szczypińska. fot.archiwum/W.Drewka" alt="Poseł Jolanta Szczypińska. fot.archiwum/W.Drewka" /></p> <p class="caption">Poseł Jolanta Szczypińska. fot.archiwum/W.Drewka</p> </div> <p><em>Świadczy to o izolacji i dezinformacji o tym, co dzieje się w strukturach powiatowych. Jako wieloletni działacz w powiecie kartuskim informuję, że pani poseł Jolanta Szczypińska zniszczyła struktury PiS w powiece kartuskim. Wartościowi ludzie opuścili szeregi PiS. Na listach wyborczych do Sejmu – Senatu w okręgu nr 26 gdyńsko &#8211; słupskim część ludzi jest z tak zwanej łapanki nie należących do PiS, by nie mogli zagrozić w dostaniu się na następną kadencję pani Szczypińskiej. A starsi działacze, którzy przez powiatowe struktury zostali wytypowani są przez panią poseł Jolantę Szczypińską skreśleni.</em></p> <p><em>Pytam się, gdzie jest ta demokracja? Członkowie PiS wybrani w swoich strukturach na listę wyborczą są chyba bardziej wiarygodni niż ludzie z łapanki, a niektórzy wyśmiani. Chciałbym się dowiedzieć, które hasło wyborcze będzie aktualne, to które osobiście zaintonowała pani poseł Jolanta Szczypińska 15.06.2011r na zarządzie gdyńsko-słupskim &#8222;ŚMIEJMY SIĘ Z BEZROBOTNYCH BO NIE MOGĄ ZNALEŹĆ PRACY&#8221;, które większością głosów zarządu zostało zaakceptowane, czy to które w dniu 27.08.2011r na konwencji wyborczej w Wrocławiu zaprezentował pan Prezes Jarosław Kaczyński – POLACY ZASŁUGUJĄ NA WIĘCEJ.</em></p> <p><em>Na liście Komitetu Wyborczego Gdyńsko-Słupskiego są ludzie, którzy należą do Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, które to jak wyżej nadmieniłem od początku powstania Platformy Obywatelskiej jest jej fanem i otwarcie popiera tą partię. Więc pytam panią poseł Szczypińską: dlaczego na liście tej niektóre osoby zaakceptowane przez panią nie podały, że są członkami ZK-P. Czy wstydzą się, czy chcą być niewidzialni i demontować struktury PiS. Próba rozbicia struktur PiS powiatowych w Kartuzach przez Zrzeszenie w 2010 r. przed wyborami samorządowymi nie powiodła się, a którego to zwolennikiem był poprzedni pełnomocnik mianowany przez panią Szczypińską.</em></p> <p><em>Jest to ostrzeżenie na przyszłość, aby taki/taka, pan/pani poseł, zrozumieli, że na ich sukces pracują ludzie, którzy angażują swój czas pieniądze, a w zamian chcą być szanowani, a nie wyśmiewani. List ten nie był w pierwotnej wersji przeznaczony do mediów. Ale ponieważ moje uwagi nie zainteresowały ludzi odpowiedzialnych w Prawie i Sprawiedliwości za wizerunek etykę i za to, co dzieje się w okręgu nr 26 gdyńsko-słupskim, ponieważ ponad dwa miesiące czekałem na odpowiedz i jej się nie doczekałem, pozostały mi tylko media. Chciałbym jeszcze nadmienić, że dwukrotnie kontaktowałem z asystentem osoby, której został przekazany mój list. Brak reakcji.</em></p> <p><strong><em>Roman Sieradzki<br /> Członek Prawa i Sprawiedliwości w Kartuzach</em></strong></p> <hr /> <p>Próbowaliśmy uzyskać komentarz pani poseł do niniejszego listu, ale póki co nie udało nam się z nią skontaktować. Do sprawy na pewno wrócimy. Redakcja.</p> <p>nadesłane</p>