Express Kaszubski feed

ExpressKaszubski.pl – strona główna REKLAMA REDAKCJA KONTAKT REJESTRACJA LOGOWANIE »

Umowa dożywocia - nieruchomość za opiekę. Można ją zmienić?

Opublikowany: 2014-06-02 16:20 Autor: nadesłane

Pani Wiesława w 2010 r. zawarła z synem Zygmuntem umowę dożywocia. Zgodnie z jej postanowieniami, pan Zygmunt – w zamian za otrzymaną własność nieruchomości stanowiącej budynek mieszkalny – zobowiązany był przyjąć panią Wiesławę jako domownika, dostarczać jej wyżywienia, ubrania, mieszkania, światła i opału, jak również zapewnić jej odpowiednią pomoc i pielęgnowanie w chorobie oraz sprawić jej własnym kosztem pogrzeb odpowiadający zwyczajom miejscowym. Rok po zawarciu przedmiotowej umowy, pan Zygmunt przestał pomagać pani Wiesławie, a także zaczął być w stosunku do niej wulgarny. Po którejś z kolei awantur, pan Zygmunt przestał się odzywać do pani Wiesławy, a następnie wyprowadził się z domu, nie podając jej nowego adresu zamieszkania. Pani Wiesława zastanawia się, czy może coś w tej sytuacji zrobić.

Zgodnie z art. 913 k.c., jeżeli z jakichkolwiek powodów wytworzą się między dożywotnikiem a zobowiązanym takie stosunki, że nie można wymagać od stron, żeby pozostawały nadal w bezpośredniej ze sobą styczności, sąd na żądanie jednej z nich zamieni wszystkie lub niektóre uprawnienia objęte treścią prawa dożywocia na dożywotnią rentę odpowiadającą wartości tych uprawnień. Natomiast w wypadkach wyjątkowych, sąd może na żądanie zobowiązanego lub dożywotnika, jeżeli dożywotnik jest zbywcą nieruchomości, rozwiązać umowę o dożywocie.

W niniejszej sprawie, pani Wiesława może złożyć pozew do sądu o zamianę wszystkich lub niektórych uprawnień objętych treścią prawa dożywocia na dożywotnią rentę odpowiadająca wartości tych uprawnień lub o rozwiązanie umowy o dożywocie.

W obu przypadkach należy udowodnić przed sądem, że doszło do wytworzenia się takich stosunków, że nie można wymagać, aby osoby te pozostawały nadal w bezpośredniej ze sobą styczności. Powody takiego stanu mogą być nawet błahe, jeżeli wraz z upływem czasu powstał poważny konflikt pomiędzy stronami.

Zaznaczenia wymaga również, że samo niewywiązywanie się przez pana Zygmunta z obowiązku świadczenia na rzecz pani Wiesławy nie uzasadnia roszczenia o zamianę dożywocia na rentę, czy też o rozwiązanie umowy.

Podkreślić należy, że w przypadku, w którym pani Wiesława chciałaby rozwiązać umowę o dożywocie, musiałaby dodatkowo udowodnić zaistnienie wyjątkowego wypadku. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 kwietnia 2005 r., sygn. IV CK 645/04: „Wyjątkowość wypadku, o jakim mowa w art. 913 § 2 k.c., nie może sprowadzać się tylko do drastycznych przejawów agresji uniemożliwiających bezpośrednią styczność stron umowy. Taki wypadek może zaistnieć także wtedy, jeżeli zobowiązany z umowy dożywocia porzuca nieruchomość bez zamiaru powrotu, pozostawiając dożywotników bez opieki i bez świadczeń, których zakres określa umowa.”

Mając na względzie powyższe, uznać można, że pozew o zamianę uprawnień objętych treścią prawa dożywocia na dożywotnią rentę, czy też o rozwiązanie umowy o dożywocie byłyby zasadne.

W przypadku uzyskania orzeczenia o rozwiązaniu umowy dożywocia, dojdzie do przejścia własności nieruchomości na panią Wiesławę, natomiast prawo dożywocia wygaśnie.

Aplikant adwokacki
Rafał Benkowski

Kancelarie
Adwokata Dariusza Budnik
Radcy Prawnego Anny Zamojskiej
www.adwokatbudnik.pl
83 – 300 Kartuzy, ul. 3 Maja 11/2
Tel. 58 736 66 77

Czytaj również