Express Kaszubski feed

ExpressKaszubski.pl – strona główna REKLAMA REDAKCJA KONTAKT REJESTRACJA LOGOWANIE »

Siatkówka

Mistrzynie zbyt mocne dla Gedanii - podwójne 0:3 w Żukowie

Opublikowany: 2009-03-23 09:32 Autor: nadesłane

Naszpikowana gwiazdami i broniąca tytułu mistrzowskiego Muszynianka Fakro Muszyna okazała się zbyt silnym przeciwnikiem dla młodych zawodniczek Gedanii w walce o strefę medalową PlusLigi Kobiet. Po świetnym i pełnym dramaturgii sobotnim spotkaniu, w niedzielę żukowianki były już wyraźnie słabsze od rywalek, ulegając 0:3 w meczu i tyle samo w I rundzie play-off. Teraz pozostaje liczyć na dobrą postawę dziewcząt w walce o miejsca 5-8.

REKLAMA

Szans Gedanii w rywalizacji z utytułowanymi rywalkami upatrywać można było w zasadzie tylko w jednym – dużym obciążeniu zawodniczek z Muszyny, bowiem poza pierwszym meczem play-off w ostatnim czasie rozgrywały również spotkania o Final Four Ligi Mistrzyń oraz finał Pucharu Polski. Tę pozorną przewagę podopiecznych Grzegorza Wróbla niwelowała jednak znacznie skromniejsza kadra, która w niedzielę doznała jeszcze jednego uszczerbku.

fot.B.Cirocki

fot.B.Cirocki

Podczas gdy Bogdan Serwiński poza desygnowanym do gry pierwszym składem miał w obwodzie jeszcze pięć mocnych zawodniczek, szkoleniowiec Gedanii dysponował tylko jedną rezerwową. Niezdolna do gry jest od dłuższego czasu zmagająca się z dolegliwościami barku Maja Tokarska, teraz niespodziewanie dołączyła do niej narzekająca na ból kolana Sawoczkina.

fot.B.Cirocki

fot.B.Cirocki

Jana nawet na minutę nie pokazała się na parkiecie, a jej miejsce na rozegraniu zajęła Aleksandra Pasznik. Znaczna przewaga wzrostu młodej zawodniczki nad niziutką Ukrainką przełożyła się na lepszą niż w sobotę postawę w bloku, który przynajmniej w inauguracyjnym secie funkcjonował całkiem dobrze i w pierwszej odsłonie zapunktował cztery razy (potem już tylko dwa).

Pierwsze minuty upłynęły pod znakiem wielu błędów z obu stron, w tym zepsutych zagrywek. Mniej popełniały ich przyjezdne, w konsekwencji prowadziły 4:1 i 6:2. Sygnał do odrabiania strat skutecznym zbiciem w porę dała Elżbieta Skowrońska, a po autowym ataku Kamili Frątczak Gedania wyszła na pierwsze w meczu prowadzenie 7:6.

fot.B.Cirocki

fot.B.Cirocki

Mistrzynie odzyskały inicjatywę po bloku na Katarzynie Wellnie, a na drugą przerwę techniczną schodziły już z pięciopunktową przewagą. Żukowianki walczyły ambitnie, ale zdołały tylko zminimalizować straty, przegrywając ostatecznie do 23.

Początek drugiej odsłony to niemoc gedanistek, mających problemy z przyjęciem i nie potrafiących przebić się przez zasłony rywalek, a zarazem popis duetu Joanna Mirek – Aleksandra Jagieło. Pierwsza serwami sprawiała problemy przeciwniczkom, a druga urozmaiconymi atakami dała swojej ekipie cztery pierwsze punkty. Kolejne trzy dołożyły jej koleżanki i Muszyna prowadziła 7:0. Obraz gry odmieniło wprowadzenie na parkiet Tamara Kaliszuk.

fot.B.Cirocki

fot.B.Cirocki

To przy jej zagrywce udało się odrobić cztery punkty, z tego ostatni asem serwisowym (jedynym w tym meczu po stronie Gedanii, zaś MKS miał ich 7). Później było nawet 11:12, ale wówczas gospodyniom przytrafił się kolejny przestój i rywalki zdobyły pięć punktów z rzędu, tracąc serwis dopiero po własnym błędzie.

fot.B.Cirocki

fot.B.Cirocki

Gedanistki zdołały jeszcze dojść rywalki na 15:19, lecz do końca zdobyły już tylko jeden punkt, a seta zakończyło zbicie w siatkę Skowrońskiej. W tej części gry statystyka była bezlitosna dla gospodyń – pozytywnie przyjęły tylko 41% piłek, a atakowały ze skutecznością zaledwie 20% (pod tym względem szczególnie słabo w całym spotkaniu wiodło się Natalii Nuszel, która atakowała 16 razy, ale ani razu skutecznie). Muszynianka oba wskaźniki miała nieporównywalnie wyższe – odpowiednio 71 i 52 procent.

fot.B.Cirocki

fot.B.Cirocki

Przerwę zawodniczki z Żukowa przesiedziały ze spuszczonymi głowami, trudno było dostrzec u nich wiarę w to, że mogą jeszcze odwrócić losy meczu. Mimo to początkowo zespoły grały punkt za punkt, nie brakowało długich wymian i poświecenia w grze obronnej. Po pojedynczym bloku Wellny i doprowadzeniu do remisu po 7, jej zespół znów stanął, pozwalając przyjezdnym odejść na siedem oczek. Gdy żukowianki z trudem dopisały do swego dorobku dziewiąty punkt, po drugiej stronie tablicy wyników widniała 16.

fot.B.Cirocki

fot.B.Cirocki

Zrezygnowane gospodynie później już tylko wyczekiwały końca meczu, popełniając bardzo proste błędy w przyjęciu i ataku. W efekcie Muszynianka bez trudu doprowadziła do stanu 24:9! Pierwszą piłkę setową miejscowe co prawda miejscowe wybroniły dzięki obiciu bloku przez Kaliszuk, ale w następnej akcji po zasłonie na Aleksandrze Szymańskiej piłka trafiła w pole gry kończąc pojedynek.

Dla Żukowa taki wynik oznacza pożegnanie się z walką o miejsce w najlepszej czwórce ligi, nikt jednak nie może mieć o to pretensji, bo sukcesem było sam awans do play-off dający pewne utrzymanie. Zupełnie inne aspiracje ma Muszynianka, dla której to tylko pokonanie pierwszej z wielu przeszkód na drodze do obrony tytułu. Grupka obecnych na meczu kibiców Muszynianki skandowała zresztą „W nowym sezonie, Muszyna będzie w koronie”.

fot.B.Cirocki

fot.B.Cirocki

MKS o finał walczyć będzie ze zwycięzcą pary Farmutil – Gwardia, w której jak na razie 2:0 prowadzą pilanki. Z pokonanym w tymże pojedynku, a więc prawdopodobnie zespołem z Wrocławia, w II rundzie o miejsca 5-8 zagra Gedania. Rywalizacja toczyć się będzie do dwóch zwycięstw.

Zgodnie z terminarzem pierwszy mecz, którego gospodarzem będą żukowianki, powinien się odbyć już w najbliższą sobotę. Następny, a w razie konieczności dwa, rozegrane zostaną na parkiecie rywalek. Ekipa, która wygra dwa spotkania, w III rundzie zagra o miejsce piąte, zaś pokonany o siódmą lokatę.

Gedania Żukowo – MKS Muszynianka Fakro Muszyna 0:3
sety: 23:25, 16:25, 10:25

Gedania: Wellna (13), Nuszel, Ziemcowa (3), Pasznik (2), Skowrońska (10), Szymańska (2), Durajczyk (libero) oraz Kaliszuk (2).

Muszynianka: Mirek (4), Pykosz (10), Bełcik (4), Jagieło (18), Pycia (1), Frątczak (10), Zenik (libero) oraz Plchotova (6), Targosz, Rosner (2), Kaczor (2), Śrutowska.

MVP – Aleksandra Jagieło.

Bartosz Cirocki

REKLAMA

Komentarze do artykułu Komentarze [1]

  • 3 lata temu # Kibic

    A początek taki piękny... :(
    Dziewczyny z Gedani do boju!!!!

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się, abyś mógł korzystać z tego samego pseudonimu i aby Twój komentarz był wyróżniony.

Captcha

HTML jest niedozwolony. Tekst zaczynający się od http:// będzie automatycznie linkowany.