Sensacyjna kolejka ligi siatkówki
Pierwsza porażka Powersystemu, pierwsze zwycięstwo Sokola oraz triumf Orła nad Batem - to największe niespodzianki niezwykle ciekawych sobotnich zmagań w ramach Kartuskiej Halowej Ligi Piłki Siatkowej.
REKLAMA
Już pierwsze ze spotkań V kolejki przyniosło ogromną sensację, bo tylko tak nazwać można zwycięstwo Familii Borowo nad Powersystemem Kartuzy, jedynym niepokonanym dotąd zespołem w stawce i zdecydowanym pewniakiem do kolejnego mistrzostwa ligi. Co więcej, triumf skazywanych na pożarcie siatkarzy z Borowa był zdecydowany i zasłużony.

fot.: archiwum/B.C.
W pierwszym secie, od remisu po 13, uzyskali oni zdecydowaną przewagę i wygrali do 19. W drugim zagrali jeszcze lepiej od rywali, bo wyrównana walka trwała tylko do stanu 8:8, a potem Familia systematycznie uciekała rywalom, kończąc partię wynikiem 25:16. Na nieoczekiwaną porażkę Powersystemu wpływ miał jego eksperymentalny skład, w którym pojawiło się tylko dwóch graczy z pierwszej szóstki, ale również bardzo dobra gra ich przeciwników. Powersystem zgubił zresztą punkt także w drugim swym meczu, bo tylko 2:1 pokonał drużynę KSS Sokół Kartuzy.
Zawodnicy Familii najwidoczniej tak bardzo ucieszyli się z nieoczekiwanego zwycięstwa, że ich kolejne spotkanie znów zakończyło się wielką niespodzianką, tym razem niemiłą dla nich samych. Borowianie gładko ulegli wspomnianemu Sokołowi, dla którego było to dopiero pierwsze zwycięstwo w tym sezonie.
Niezwykle ciekawie zapowiadało się starcie pretendentów do tegorocznego podium, a więc ekip Bat Sierakowice i PIDM Kunikowski Przodkowo. Niestety, spodziewanych emocji i zaciętej walki nie było, bo cały mecz toczył się przy wyraźnej przewadze młodych Batu, którzy zwyciężyli w dwóch setach do 21 i 19.
- Młoda drużyna z Sierakowic bardzo dobrze grała zagrywką i sprawiała nią wiele kłopotów rywalom, gdyż rozgrywający PIDM gonił źle odebrane zagrywki i nie mógł dokładnie wystawić piłek do ataku. Ponadto Bat jest dobrze zorganizowany, szczególnie grę w ataku rozkłada się na kilku zawodników, co utrudnia przeciwnikowi postawienie skutecznego bloku. Dobry mecz rozegrał Łukasz Wenta, skuteczni byli również Karol Konkel i Kamil Gański a na siatce kolejny raz bardzo dobrze zagrał kapitan drużyny Michał Kajfasz. W ekipie PIDM Kunikowski widać było brak podstawowych zawodników, Tomasza Pietrasa i Tomasza Wrońskiego – ocenia organizator rozgrywek Marian Lica.
Kompletu punktów tego dnia sierakowiczanie jednak nie zgarnęli, bo chwilę później sensacyjnie ulegli drużynie UKS Orzeł Kartuzy 1:2. W pierwszym secie Bat przegrywał już 11:17 i choć doprowadził do remisów po 22 i 24, to ostatnie dwie piłki, w tym piękna czapa Adriana Labudy, należały do Orła. Faworyci przebudzili się w drugiej odsłonie, szybko zdobywając przewagę, której nie oddali już do końca.
W decydującej partii znów zdecydowanie lepiej spisywali się kartuzianie, którzy prowadzili m.in. 5:1 i 7:2, a piłkę meczową zbili przy dziewięciu punktach po stronie przeciwników. Najlepszym zawodnikiem meczu był Adrian Labuda, którego dzielnie wspomagał Tomasz Pioch, ale cały UKS udowodnił, że drzemią w nim spore możliwości.
Następna kolejka KALPS rozegrana zostanie wyjątkowo w niedzielę 28 lutego, w godzinach 12.00 – 16.00.
Wyniki 5 kolejki:
Familia Borowo – Powersystem Kartuzy 2:0 (25:19,25:16)
Powersystem Kartuzy – KSS Sokół Kartuzy 2:1 (21:25,25:17,15:10)
KSS Sokół Kartuzy – Familia Borowo 2:0 (25:19,25:17)
Bat Sierakowice – PIDM Kunikowski Przodkowo 2:0 (25:21,25:19)
PIDM Kunikowski Przodkowo – UKS Orzeł Kartuzy 2:0 (25:20,25:12)
UKS Orzeł Kartuzy – Bat Sierakowice 2:1 (26:24,16:25,15:9)
info: Marian Lica

Brak komentarzy.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Express Kaszubski nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy obraźliwych lub zawierających wulgaryzmy.
Dodaj swój komentarz