III liga bałtycka
Bez punktu z Kotwicą. Czwarta porażka Cartusii
W zakończonym przed chwilą meczu III ligi bałtyckiej Cartusia Kartuzy uległa na własnym boisku niżej notowanej Kotwicy Kołobrzeg 0:2 (0:1). Niebiesko-biało-czarni znów rozczarowali, bo zagrali słabo i choć potrafili stworzyć sobie okazje bramkowe, to żadnej nie wykorzystali.
Gospodarze wybiegli na murawę w innym niż ostatnio ustawieniu. Parę stoperów utworzyli jak niegdyś Karasiński i Kitowski, Stencel znów wystąpił w środku pola, ale do tego trener Adamus zdecydował się na wystawienie dwóch napastników, obok Mitury także grającego zazwyczaj w pomocy Rubina. W składzie zabrakło pauzującego za kartki Kordyla i kontuzjowanego Dawidowskiego. Na ławce zmian był za to Zagórski, ale jak przyznał kartuski szkoleniowiec, ulubieniec kartuskich kibiców nie jest jeszcze zdolny do gry.

Pierwszą groźną akcję w meczu przeprowadzili goście – Szymański wychodził sam na bramkarza, ale piłka zatrzymała się w błocie, które zalegało wokół pola karnego. To jednak miejscowi w 23 minucie mieli kapitalną okazję do objęcia prowadzenia, ale dwukrotnie zabrakło im odrobiny szczęścia i precyzji. Stencel zagrał ze środka pola do Formeli, ten wbiegł w pole karne, zakosem zgubił obrońcę i strzelił w poprzeczkę. Odbita piłka trafiła wprost do Mitury, który dobijał ją głową, ale futbolówka znów zastukała nieszczęsną poprzeczkę.
To była zdecydowanie najlepsza sytuacja stworzona w meczu przez kartuzian, choć już po chwili zmarnowali kolejną „setkę”. Strzał Stencla został zablokowany przez obrońcę, rykoszet wylądował na głowie niepilnowanego i znajdującego się kilka metrów przed bramką Mitury, który jednak uderzył zbyt słabo i górą znów był Bińkowski.

Od tego momentu wyraźną przewagę osiągnęli kołobrzeżanie, którzy grali szybciej i dokładniej niż rywale, konstruując mogące się podobać akcje. Najpierw odbity od nóg obrońcy strzał Szymańskiego z najwyższym trudem wyłapał wysunięty z bramki Czyżniewski, potem Kitowski zdjął piłkę z nogi przymierzającego się już do uderzenia Frączczaka, lecz w 43 min. piłka znalazła już drogę do siatki.
Przyjezdni przeprowadzili akcję lewą stroną boiska zakończoną półgórnym dośrodkowaniem na linię pola karnego. Tam fatalny błąd popełnił Karasiński, który nie trafił w piłkę, a przejął ją Szymański, pewnym strzałem ulokował w sieci dając swej ekipie prowadzenie. Jeszcze przed przerwą mogło być 0:2, ale uderzenie Frączczaka przemknęło minimalnie obok słupka.
W drugiej połowie ciekawy był jedynie pierwszy kwadrans, toczony ponownie pod dyktando „Kotwy”. Jej gracze dopięli swego i w 57 min. podwyższyli na 2:0. Zaczęło się od decyzji sędziego, który uznał za nieprzepisowe zagranie Karasińskiego i podyktował rzut wolny na linii pola karnego. Dubiela uderzył ładnie w kierunku długiego słupka, Czyżniewski zdołał dopaść piłki, ale sparował ją przed siebie, a kartuscy defensorzy zaspali i Sidorowicz wykorzystał okazję skutecznie dobijając piłkę i rywali.

Do końca meczu obie drużyny zagrały bardzo słabo, składnych akcji było jak na lekarstwo, a chaotyczna gra toczyła się głównie w środku pola. Świetną okazję dla przyjezdnych zmarnował Wupaczyk, który przegrał pojedynek sam na sam z Czyżniewskim. Kartuzianie natomiast próbowali walczyć do końca, ale bez efektu – Mitura główkował znów wprost do rąk golkipera, Rubin uderzał nad poprzeczką, groźnie wyglądający strzał Formeli zblokowali obrońcy. Najbliższy szczęścia był grający już wówczas w napadzie Karasiński, ale po jego uderzeniu piłka zatrzymała się na słupku.
W końcówce jeszcze Formela padł w polu karnym, ale arbiter uznał, że pilnujący go gracz „Kotwy” nie przekroczył przepisów i nie podyktował rzutu karnego. Już w doliczonym czasie nie wahał się za to pokazać drugiej żółtej kartki Sidorowiczowi, przez co goście kończyli mecz w osłabieniu.

GKS Cartusia 1923 Kartuzy – MKS Kotwica Kołobrzeg 0:2 (0:1)
Bramki: Gracjan Szymański (43.) Szymon Sidorowicz (57.)
Cartusia: Czyżniewski – Grzedzicki, Kitowski (53. Domjan), Karasiński, Mach – Banaszak (66. Gruchała), Bubienko, Stencel (77. Kempiński), Formela – Rubin (66. Cyman), Mitura.
Kotwica: Bińkowski – Miklasiński, Dymek, Bukowski, Sidorowicz – Cebulski, Zadanow (63. Muzyczuk), Dubiela, Wupaczyk (85. Remplewicz) – Frączczak, Szymański (81. Duńczak).
Wyniki innych weekendowych spotkań tutaj.

Oprac.: B.Cirocki










2 lata temu # Kropek
Dziady-wstyd.
2 lata temu # kibic87
Czy Wygrywasz Czy Nie Ja I Tak Kocham Cię,
W Moim Sercu Cartusia!!
I na Dobre I Na Złe..
To jest piłkaa..
Raz sie wygrywa raz przegrywa..
2 lata temu # winio
Zdjęcia są zarąbiste. Trudno, przegrali to przegrali:( będzie lepiej!
I tak was kochamy.
2 lata temu # kibic
to kotwica dostała czerwona .nawet nie zauwazyłem
2 lata temu # pfff
boisko w kartuzach wygląda jak pastwisko...
2 lata temu # Kibic 2
Uwaga Redakcja usówa komentarze. jak zdążę
2 lata temu # słońce
"jaka płata tak praca"-świetny przykład,naszym "piłkarzą" nie chce się grać.xD
2 lata temu # ccccc
CARTUSIA z LECHIĄ!!!
2 lata temu # Gość
ccccc nie udała ci się prowokacja :)
2 lata temu # @pfff
masz może receptę jak utrzymać boisko w dobrej kondycji jak praktycznie cały maj deszczowy, a w klubie gra siedem drużyn? Twój tekst świadczy o tym że nawet pasterzem być nie możesz, bo które zwierzęta chciałyby mieć takiego "szefa"
2 lata temu # ziomek
Ty ccc chyba smieszny jesteś, albo nie ogarnięty w sprawach kibicowskich.
2 lata temu # Rokita
Boisko wyglada jak pastwisko,bo kto pamieta ostatni remont plyty.Kiedys
za czasow pana Klamana pomimo braku srodkow jakie mamy dzisiaj,murawa byla nieporownywalnie lepsza.Dlatego tez gra pilkarzy wyglada tak jak wczoraj.Gospodarzem objektu jest miasto,ale widocznie nie warto inwestowac,jesli za rok ma nastapic przebudowa stadionu.Cartusia gra systemem w kratke,jeden wygrany,nastepny przegrany.Jak sie ma pewne utrzymanie tez tak mozna...
2 lata temu # duma kaszub
to chociaz na wyjazdach by mogli wygrwac. a gdzie słyszałeś to ze przebudowa na nastepny rok ?
2 lata temu # kasa
czy Cartusii grozi spadek? raczej nie, a kasa się przydaje i dlatego się przegrywa
2 lata temu # kibic
watpie ze wciagu najblizcszych 3 lata bedzie cos słychac o nowym stadionie .to juz temat zamkniety
2 lata temu # Kibic 2
Piłkarski Poker trwa. Najwyższy czas do zmian. Cartusia 1923, to nie to.
2 lata temu # DO kibic 2
Co masz na mysli Cartusia 1923 to nie to? Cartusia istniala istnieje i bedzie istniec a jej kibice zawsze beda za nia i jezeli chcesz pisac zeby poszli na Lechie czy Arke to nie do tych kibicow nie jestesmy kibicami sukcesu my kochamy nasz klub! A na Lechie czy Arke nie przejdziemy bo jestesmy z Kartuz i kibicujemy Cartusi!
2 lata temu # do Do Kibic 2
A czy ktoś ci napisał o zmienianiu barw??? Pomysl czasami pacanie
TYLKO CARTUSIA
2 lata temu # Lechista
Jako wierny kibic Kochanej LECHIKI bardzo się ciesze że tacy kibice jak wy cARTUSIANIE nigdy nie będą kibicować takiemu klubowi jakim jest WIELKA LECHIA!!!!!!!!To by była MASAKRA!! Wielki Klub Wielcy KIBICE!!! Pozdrawiam Biało-Zieloną BRAĆ!!!!!!!!!!!
2 lata temu # ccccc
nie napinaj sie , tylko zacznij jezdzic na wyjazdy dzieciaku
2 lata temu # .....
TĘPIĆ ŚLEDZI W KARTUZACH!!!
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Express Kaszubski nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy obraźliwych lub zawierających wulgaryzmy.
Dodaj swój komentarz