Express Kaszubski feed

ExpressKaszubski.pl – strona główna REKLAMA REDAKCJA KONTAKT REJESTRACJA LOGOWANIE »

I liga futsalu

Trzy punkty pojechały na Śląsk (zdjęcia)

Opublikowany: 2010-11-20 20:28 Autor: Bartosz Cirocki

W dramatycznym pojedynku I ligi futsalu Auto Complex Przodkowo uległ przed własną publicznością Marexowi Chorzów. Po niezbyt interesującej pierwszej części, zakończonej remisem 2:2, w drugiej emocje sięgały zenitu, a gdy na tablicy widniał wynik 5:5 i niespełna minuta do końca spotkania bramkę na wagę trzech punktów zdobyli goście ze Śląska.

REKLAMA

Pierwsza połowa nie była szczególnie ładnym widowiskiem, choć przyniosła cztery gole. Początek należał do gospodarzy, którzy wyszli na prowadzenie w 8 minucie, gdy Letniowski umieścił piłkę w siatce przepuszczając ją wcześniej między nogami bramkarza rywali. Chwilę później strzelec pierwszego gola i Wiszniewski doprowadzić mogli do stanu 3:0, ale zmarnowali stuprocentowe okazje. Nie trzeba było długo czekać, by owa nieskuteczność się zemściła, i to w dwójnasób. Rozpędzający się z każdą chwilą goście w ciągu trzech minut dwukrotnie pokonali Wiśniewskiego – strzałem Szostoka odbitym jeszcze od pleców Depty i bombą Rakowskiego z lewej flanki w okienko.

Potem to chorzowianie marnowali dogodne sytuacje, m.in. Rabczak sprawdził wytrzymałość słupka i poprzeczki, a Boryczka nie trafił do pustej bramki. Więcej niż „setkę” zawalił też Hoffmann, który ładnie minął rywali, by z bliska chybić do opustoszałej bramki. W końcówce oddech odzyskali gospodarze, a powodzenie kolejny już raz przyniósł im kombinacyjnie wykonany rzut rożny, zakończony precyzyjnym strzałem przy słupku Letniowskiego.

Druga połowa zrekompensowała wcześniejszy brak emocji i poziomem dramaturgii przypomniała batalie, jakie kibice w przodkowskiej hali oglądali na początku sezonu. Zaczęło się od słupków Cirkowskiego i Rakowskiego, po czym jednak Auto Compleksowi znów przydarzył się kilkuminutowy i dotkliwy przestój – nieupilnowany przed polem karnym Rakowski założył „siatkę” Wiśniewskiemu, szybki kontratak po stracie piłki przez Letniowskiego wykończył Brysz i zrobiło się 4:2 dla Marexu.

Przodkowianie nie składali jednak broni i po raz kolejny pokazali charakter. W 35 minucie kontaktowe trafienie zapisał na swym koncie Cirkowski. Zespół ze Śląska mógł szybko odzyskać dwubramkową przewagę, ale rzut karny przedłużony egzekwowany przez Rabczaka wybronił Wiśniewski. Chwilę później przed identyczną szansą stanęli przodkowianie, z tą tylko różnicą, że Klimowicz okazał się skuteczny i doprowadził do remisu.

Do ostatniej syreny pozostało 4,5 minuty, ale oba zespoły nie zamierzały zadowalać się jednym punktem i postawiły na szaleńcze ataki, na drugim planie pozostawiając bronienie dostępu do własnej bramki. W efekcie kibice byli świadkami niezwykle emocjonującej końcówki i natarć to po jednej, to po drugiej stronie parkietu, które kilkukrotnie mogły zakończyć się bramkami.

Skończyło się na trzech, w tym dwóch strzelonych w odstępie nie więcej niż kilku sekund – gdy Szostok trafił na 5:4, wraz z kolegami cieszyli się tak bardzo, że zanim przypomnieli sobie o konieczności pokrycia rywali, Letniowski miał już na koncie hattricka, a szał radości zapanował na trybunach. Niestety dla gospodarzy, jako ostatni cieszyli się przyjezdni, bo 50 sekund przed końcem gola na wagę zwycięstwa zdobył Brysz.

Podobnie jak przed meczem z Tagngiem, gdy przodkowianie zbliżyli się do czołówki I ligi i zwycięstwo mogło dać im awans nawet na pudło, także i teraz nie wykorzystali szansy i porażka sprowadziła ich z powrotem do środka tabeli, aktualnie na ósme miejsce. Teraz czeka ich pauza i aż dwa tygodnie na przygotowanie się do arcytrudnego meczu, gdyż w pierwszy weekend grudnia podejmować będą niepokonanego lidera – Marwit Toruń.

Auto Complex Przodkowo – Marex Pressing Chorzów 5:6 (2:2)

Bramki: Sebastian Letniowski 3 (8., 17., 37) Cirkowski (35.), Klimowicz (36.) – Szostok 2 (11., 37), Rakowski 2 (13., 25.), Brysz 2 (29., 40.).

Auto Complex: Wiśniewski – Cirkowski, Wiszniewski, Depta, Letniowski – Hoffmann, Czerwiński, Klimowicz, Pielecki, Kolka, Konkol.

Marex: Ambroży – Rakowski, Rabczak, Klaus, Bidelski – Boryczka, Szostok, Brysz, Gruszecki.

Komentarze do artykułu Komentarze [7]

  • 2 lata temu # : D

    Druga połowa naprawdę za....sta. Szkoda tych trzech pkt. ; /

  • 2 lata temu # futsalfun

    szkoda ale grac trzeba dalej - szacun dla kibicow

  • 2 lata temu # rysiu

    brawo za mecz wreszcie cos dzieki meczom complexu dzieje sie na hali takich emocji jak na ich meczach nie na calych kaszubach a juz szczegolnie o tej porze roku. kibice tez nie zawodza z meczu na mecz jest coraz wiecej i wreszcie pojawia sie doping. ostatnie 10 min to super widowisko a seba jak profesor. dwoch mlodych sciagnij do biegania bo niestety druga czworka odstaje i walka z czolowka nie bedzie straszna

  • 2 lata temu # zainteresowany

    super widowisko, brawo Seba, świetnie bronił nasz bramkarz.
    szkoda tylko tej bramki

  • 2 lata temu # ELo

    Kto prowadzi doping ? ktoś z przodkowa?

  • 2 lata temu # jkl

    Nikt nie prowadzi dopingu ale jest coraz wiecej kibicow i to cieszy

  • 2 lata temu # kibic

    teraz zapowiada sie super mecz z Marwitem liderem rozgrywek moze o zwyciestwo bedzie naszym ciezko ale warto przyjsc i zobaczyc taki pojedynek

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się, abyś mógł korzystać z tego samego pseudonimu i aby Twój komentarz był wyróżniony.

Captcha

HTML jest niedozwolony. Tekst zaczynający się od http:// będzie automatycznie linkowany.