Express Kaszubski feed

ExpressKaszubski.pl – strona główna REKLAMA REDAKCJA KONTAKT REJESTRACJA LOGOWANIE »

Szczypiorniści GKS Żukowo i Śląsk Wrocław zafundowali kibicom emocjonujące widowisko

Opublikowany: 2017-04-10 15:31 Autor: nadesłane

Piłkarze ręczni GKS Żukowo rozegrali bardzo udane spotkanie u siebie ze Śląskiem Wrocław. Mecz był bardzo wyrównany, a wynik rozstrzygnął się w samej końcówce.

REKLAMA

Po dwóch zwycięstwach gospodarze byli nastawienie bardzo bojowo. Zespół z południa Polski, po remisie w meczu z Sokołem Kościerzyna definitywnie stracił szanse na utrzymanie w I lidze. Goście nie mieli nic do stracenia. Zapowiadało się, że obydwie drużyny stoczą wyrównaną walkę i zaprezentują świetne sportowe widowisko. Tak też się stało, wynik rozstrzygnął się w samej końcówce, a ostatnią minutę, licznie zgromadzona publiczność oglądała na stojąco.

fot.GKS Żukowo

Początek meczu należał do gospodarzy. Po 7 minutach było 4:0, trener gości szybko poprosił o przerwę techniczną. Uwagi szkoleniowca na niewiele się przydały, gdyż Żukowianie cały czas powiększali przewagę. W 25 minucie wynik brzmiał 16:10 i było to najwyższe prowadzenie w tym meczu. Bardzo dobrze w bramce (po raz kolejny) spisywał się Patryk Plaszczak. W ataku skutecznie grali Marek Marciniak, Michał Orzechowski oraz Kacper Reseman. Do końca pierwszej połowy zespół z Dolnego Śląska próbował odrabiać starty, ale udało im się jedynie zmniejszyć różnicę. Na przerwę drużyny schodziły z wynikiem 18:14 dla GKS.

Drugą część spotkania lepiej rozpoczęli goście. Cały czas jednak przewagę mieli zawodnicy Żukowa. Dobrą zmianę dał Kamil Adamczyk, szybko zdobywają dwie bramki. Po bramce w 45 minucie, z rzutu karnego wykonywanego przez Orzechowskiego, gospodarze prowadzili 25:21 i wydawało się że do końca spokojnie utrzymają przewagę. Niestety w grze Żukowian coś się „zacięło” i w na dwie minuty przed końcem meczu drużyna Śląska wyszła na prowadzenie 31:30.

fot.GKS Żukowo

Grając w osłabieniu (trzecie wykluczenie dobrze grającego Resemana), po doskonale przeprowadzonym kontrataku, bramkę na remis zdobył Marciniak. Piłka była w posiadaniu gości. Trener skorzystał z przerwy technicznej, lecz jego zawodnicy nie zrealizowali wskazówek i oddali nieprzygotowany rzut. Szybko rozegrana akcja gospodarzy oraz doskonały rzut Filipa Wiczkowskiego na 10 sekund przed końcową syreną, ustalił wynik meczu na 32 : 31 dla GKS Żukowo. Śląsk próbował jeszcze ratować się rzutem, jednak w bramce stał niezawodny dziś Patryk Plaszczak.

fot.GKS Żukowo

Dzięki zwycięstwu drużyna GKS Żukowo wyprzedziła w tabeli zespół Grunwaldu Poznań, który swój mecz rozegra dopiero 22 kwietnia. Do końca rozgrywek zostały trzy kolejki. GKS ma olbrzymią szansę zdobyć kolejne punkty i osiągnąć upragniony na ten sezon cel, czyli utrzymanie w I lidze. Kolejny mecz zostanie rozegrany dopiero w sobotę 27 kwietnia w Malborku, a w Żukowie 13 maja z drużyną z Gorzowa. Początek o godz. 18.00.

GKS Żukowo: Plaszczak, Kaczmarek – K.Adamczyk 3, Marciniak 8, Czarnecki 4, Wiczkowski 4, Ciszewski 3, Niedziółka 2, Orzechowski 5, S.Adamczyk, Babieracki, Reseman 3.
Karne: 2/3.
Kary: 12 min. (Reseman 6 min. – cz.k., Wiczkowski, Ciszewski, Czarnecki po 2 min.).

WKS Śląsk: Galle, Antosik – Seroczyński 1, Massopust 1, Dawydzik 13, Burzyński 4, Ziemiński 1, Urbańczyk 3, Romian 4, Pawlicki 1, Misiurka, Królikowski 2, Tkaczyk, Palica 1
Karne: 3/3.
Kary: 0

(GKS Żukowo)

REKLAMA

Bat Ytong

Czytaj również

Komentarze do artykułu Komentarze

  • Brak komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się, abyś mógł korzystać z tego samego pseudonimu i aby Twój komentarz był wyróżniony.

Captcha

HTML jest niedozwolony. Tekst zaczynający się od http:// będzie automatycznie linkowany.

REKLAMA