Zamknij
REKLAMA

Ruszyła kolejna zbiórka dla Antosia z Kiełpina. Jest już w USA, czeka na podanie chemii

12:46, 02.04.2021 | M.D
Skomentuj fot. Facebook/Antoś Zieliński kontra siatkówczak
REKLAMA

Rodzina i bliscy Antosia Zielińskiego z Kiełpina uruchomili kolejną zbiórkę na leczenie chłopca. Antoś jest już w USA i ma dużą szansę na uratowanie lewego oka. Konieczna będzie jednak chemia, która jest bardzo kosztowna. 

Trzyletni Antoś Zieliński z Kiełpina cierpi na siatkówczaka - nowotwór wewnątrzgałkowy. W Polsce przeszedł już 6 cykli chemioterapii ogólnej, 5 chemioterapii dotętniczych, 3 krioterapie. Chemioterapia spowodowała utratę wzroku w lewym oku chłopca, ale nie uśpiła guzów. Aby ratować synka przed całkowitą utratą wzroku rodzice postanowili prosić o pomoc dra Abramsona z kliniki w Nowym Jorku.

Kilka tygodni temu udało się zebrać środki potrzebne na wylot i rozpoczęcie leczenia w Stanach Zjednoczonych. Okazało się jednak, że to nie koniec batalii o zdrowie i życie Antosia. 

31 marca Antoś miał badania dna obu oczu. Dr Abramson podjął się ratowania lewego oczka przed jego usunięciem, jednak konieczne jest rozpoczęcie chemioterapii dotętniczej, wykonywanej w szpitalu obok tj. NewYork-Presbyterian. Koszt jednego zabiegu to ponad 45 000 USD! Antoś prawdopodobnie będzie potrzebował 3 podań, jednak na ten moment mamy kosztorys tylko na jedno, dlatego już ruszamy ze zbiórką. Nie możemy czekać... - piszą rodzice chłopca. 

Dr Abramson będzie dodatkowo podawał Antosiowi zastrzyki z melfalanu do ciała szklistego. Guzy w prawym oku póki co pozostają nieaktywne, jednak może być to stan chwilowy.

- Czujemy, że nasz Antoś ma tutaj najlepszą możliwą opiekę i już po pierwszym spotkaniu z dr. Abramsonem zrozumieliśmy, że rozmawiamy z pionierem w leczeniu siatkówczaka. Jesteśmy pełni nadziei i wierzymy, że tylko on jest w stanie uratować zdrowie i życie naszego synka. Co ważne, Antoś jest poddany pełnej diagnostyce, gdyż siatkówczak może tworzyć przerzuty do innych organów. Jesteśmy tu dzięki Wam i bardzo Was prosimy o pomoc. Dotarliśmy tak daleko i nie wyobrażamy sobie innego scenariusza niż dokończenie procesu leczenia naszego synka, właśnie tu u dra Abramsona i lekarzy z sąsiedniej kliniki w Nowym Jorku. Będziemy niesamowicie wdzięczni za wszelkie udostępniania zbiórki, wpłaty, licytacje. Przy poprzedniej zbiórce okazaliście naszemu Antosiowi tyle miłości i wsparcia, a nasze serca napełniliście wiarą. Chcemy nadal wierzyć, że Antoś wygra walkę z rakiem. Tylko szybkie podanie chemii dotętniczej daje szanse na uratowanie oczka, dlatego prosimy Was o zaangażowanie. Wiemy, że zbliża się czas świąteczny i pewnie odłożycie na bok telefony i komputery. Zanim to jednak zrobicie rozkręćmy tę zbiórkę do granic możliwości - proszą rodzice Antosia. 

Wciąż trwają licytacje dla Antosia na Facebooku: https://www.facebook.com/groups/licytujdlaantosia

Środki można wpłacać poprzez portal siepomaga.pl:


(M.D)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (2)

Powodzenia!Powodzenia!

9 0

Trzymajcie się w tym Nowy Yorku! Niech wszystko się uda! Pozdrówcie doktora! 14:27, 03.04.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Czy dobrze widzę?Czy dobrze widzę?

6 3

Laptop przed dzieckiem? Nie książka, nie układanka, nie kolorowanka, lecz LAPTOP. Dla mnie dziwne i smutne.
Życze udanego ratowania oka chłopca. 09:24, 04.04.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
0%