Wiadomości

Zamknij

Żukowo. Burmistrz chce, by gmina nabyła stary młyn. Radni: "nie kupujmy kota w worku!"

Magda Dzienisz 11:46, 27.05.2026 Aktualizacja: 12:30, 27.05.2026
6 Żukowo. Burmistrz chce nabyć stary młyn. Radni: nie kupujmy kota w worku fot. Muzeum Norbertanek Żukowskich, fot. screen: https://esesja.tv/transmisja/84531/sesja-rady-w-dniu-wtorek-26-maja-2026.htm

Burmistrz Mariola Zmudzińska chce, by gmina zakupiła stary zabytkowy młyn w Żukowie. Uchwała w tej sprawie została przedstawiona radnym komisji komunalnej kilka dni przed sesją. Zdecydowano się nie wprowadzać jej do porządku obrad sesji - radni żądali solidnych ekspertyz, wycen, dokumentów - gdyż, jak podkreślali, nie zamierzają "kupować kota w worku".

::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}

Niedawno pisaliśmy, że zabytkowy młyn nad Radunią w Żukowie został wystawiony na sprzedaż. Ogłoszenie pojawiło się na platformach dotyczących sprzedaży nieruchomości. Cały obiekt został wyceniony na 3,5 mln zł - w jego skład wchodzą nie tylko stare ceglane budynki, ale także elektrownia wodna. 

::news{"type":"see-also","item":"81659"}

Burmistrz Mariola Zmudzińska wpadła na pomysł, aby to gmina Żukowo nabyła całą nieruchomość, albo w formie zakupu lub też dzierżawy wieczystej. Na kilka dni przed sesją Rady Miejskiej do komisji komunalnej Rady Miejskiej wpłynął projekt uchwały w tej sprawie. Jak podkreślali radni, podczas posiedzenia komisji nie otrzymali oni odpowiedzi na wiele istotnych pytań dotyczących dokumentacji, szczegółowej wyceny, pomysłów na zagospodarowanie obiektu itp.

"To kompletna ruina!"

Mówił o tym m.in. Tyberiusz Treder. Wskazał, że nieruchomość owszem jest cenna dla dziedzictwa Żukowa, znajduje się bowiem przy kościele ponorbertańskim i związana jest z historią miasta i okolic. 

- Mieszkańcy zastanawiają się, co w tym młynie może być. Może restauracja, hotel, kawiarnia, miejsce dla seniorów, przestrzeń parkowa. Niestety nie wystarczy tylko kupić. Na wiele pytań nie znamy odpowiedzi: jak wyglądają uwarunkowania wodno-prawne, czy eksploatacja generatora i turbiny na pewno nie wymaga dodatkowych kosztów remontu? Nikt nie zbadał stanu urządzeń hydrotechnicznych. Ten system jest bardzo złożony - mówił.

Oświadczył, że 10 lat temu miał okazję zwiedzać obiekt i określił go jako "kompletną ruinę". Jego zdaniem przywrócenie obiektu do stanu używalności będzie wiązało się z ogromnymi kosztami. Według szacunków remont miałby pochłonąć 40 mln zł. 

- Tam są takie dziury od środka, że można świat oglądać na zewnątrz. I teraz ja, jako radny z Żukowa, osoba odpowiedzialna, mam podjąć decyzję, która może na pierwszy rzut oka wydaje się korzystna dla mieszkańców, ale może generować bardzo duże problemy w przyszłości - mówił. - Pojawiają się głosy, że konserwator zabytków nie pozwoli na rozebranie budynku i zbudowanie go od podstaw. Będziemy musieli utrzymywać ten obiekt, który będzie bezużyteczny. Wówczas renowacja tego budynku będzie dużo droższa. Czy to nie jest kupowanie kota w worku? Czy my mamy odpowiedzi na wszystkie pytania? Na pewno ich nie uzyskaliśmy. Aby podjąć decyzję, potrzebuję odpowiedzi na pytania moje i mieszkańców. 

Wnioskował o wycofanie wniosku burmistrz z obrad Rady Miejskiej.

Zakup za symboliczną złotówkę?

Do jego prośby dołączył Tomasz Niklas, przewodniczący komisji komunalnej. Jego zdaniem - sama elektrownia wodna jako źródło energii dla gminy, ma sens. 

- Na pewno byłoby to wsparcie dla energochłonnych obiektów jak planowany basen czy oczyszczalnia ścieków. Ale cała propozycja nie dotyczy tylko elektrowni, w pakiecie znajdują się budynki, które mają wartość użytkową, po wykonaniu renowacji. Trzeba przyznać - te budynki są ruinami. Wycena renowacji została sporządzona w 2024 r., teraz ta kwota może być całkowicie inna i wyższa - mówił Tomasz Niklas. 

Również zwrócił uwagę, że budynki te stanowią dziedzictwo historyczne i kulturowe miasta, które wraz z historycznymi obiektami przy kościele stanowiłyby wspaniały kompleks - kulturowy, edukacyjny itp. Zauważył, że to jedyny atut tej nieruchomości.

- Ta wizja może jest i piękna, ale wizja sama nie może kosztować mieszkańców 40 mln zł lub więcej. Jeśli zsumujemy koszty zakupu - 3,5 mln zł, koszt renowacji ruin to  43,5 mln zł. To finansowy absurd - mówił.

Zaproponował, żeby zakupić samą elektrownię - bez "ruin", które pochłonęłyby koszty renowacji. Przyznał się też, że wie, iż jego pomysł jest nierealny, dlatego zasugerował, aby pozostałe budynki zakupić za... złotówkę. 

"Powinniśmy zawalczyć o tę inwestycję"

W obronie pomysłu burmistrz stanęła Renata Stubińska-Nalewajek. Wskazywała na wartość historyczną obiektu, który powstał ponad 700 lat temu. 

- Nie z takich zgliszcz restaurowano obiekty. Jesteśmy odpowiedzialni za nasze dziedzictwo kulturowe, powinniśmy dbać o to, co jest historią naszego miejsca. Byłaby to kontynuacja odrestaurowanych już wcześniej obiektów, takich jak Spichlerz - mówiła. - Chcemy przeliczać to na pieniądze? Jestem świadoma, że nie są one małe. Możemy dziś zachować historyczny dorobek naszych przodków. Uważam, że to nasza odpowiedzialność, abyśmy nie zostawili tego, by wszystko uległo zniszczeniu. Uważam, że musimy wydać te pieniądze, to nasz obowiązek. Powinniśmy zawalczyć o tę inwestycję. 

Do słów radnej Stubińskiej-Nalewajek odniósł się Tyberiusz Treder. Podkreślił, że radni zdają sobie sprawę z wartości historycznej obiektu i chcą, by obiekt należał do gminy. Ale znów zaznaczył, że nie otrzymali odpowiednich informacji, aby móc podjąć tak ważną decyzję. 

- Czy mamy jakąś drobną gwarancję, czy będziemy mieli pozwolenie na dogłębną rekonstrukcję obiektu? Ale nawet w kwestiach energetyki nie otrzymaliśmy istotnych informacji. Nie możemy zawierzyć właścicielowi na słowo, potrzebujemy fachowców i dokumentacji - powiedział. - Wnoszę o czas, aby przemyśleć ten zakup.

Na to, że radni otrzymali zbyt mało danych, zwróciła też uwagę radna Aleksandra Nosel. Zaapelowała do burmistrz o przekazanie radnym informacji, o które wnioskują.

- Ta decyzja skutkuje dużymi kosztami. Może to być perełka, może być to też studnia bez dna - powiedziała. 

Renata Stubińska-Nalewajek zauważyła natomiast, że na tę inwestycję wkrótce może znaleźć się inny chętny kupiec, dlatego czas ma tu znaczenie. Z kolei Wojciech Kankowski stwierdził, że obiekt był na sprzedaż od lat - i dotąd nikt go nie kupił, m.in. przez wysoką cenę i duże koszty remontu. Wskazał na ewentualne trudności formalno-prawne, które mogą blokować uruchomienie elektrowni. Podkreślał, także, że o obiekt warto zabiegać, jeśli pojawią się opcje zewnętrznego wsparcia na jego renowację. Tomasz Niklas z kolei zaapelował o możliwość wizji lokalnej budynków. 

Burmistrz: obiekt współtworzyć ma historyczne centrum miasta

Burmistrz Mariola Zmudzińska podkreślała, że zabytkowy młyn jest ważną częścią historii miasta. Nawiązała do decyzji radnych z października 2015 r., gdy zdecydowano o zakupie przez gminę budynków, w których dziś znajdują się Centrum Kultury Spichlerz i siedziba OKiS-u. Oświadczyła, że gdyby była wówczas radną, także poparłaby tę uchwałę. 

Zdaniem burmistrz miejsce to, wraz z sąsiednimi budynkami, może być jedynym możliwym centrum miasta Żukowa i gminy o wartościach historycznych. 

- Obowiązkiem gminy jest troska o takie zasoby. Każde miasto w Europie i Polsce dba o takie miejsca. My dziś nie mamy historycznego centrum miasta, które buduje jego tożsamość, jako nieliczni w skali Europy. Jeśli pozwolimy komuś przejąć ten młyn, stracimy coś, czego nie da się odzyskać za żadne pieniądze - mówiła. 

Oświadczyła, że budynki młyna miałyby być remontowane etapowo, a gmina posiada ekspertyzy i opracowania stanu technicznego wraz z projektem, wnioskami i zaleceniami remontu obiektów. Upierała się, że wszyscy radni otrzymali te dokumenty, co sprostowała Katarzyna Cichowicz, przewodnicząca Rady Miejskiej - dokumenty te trafiły - zgodnie z zaleceniem - do radnych komisji komunalnej.

- Spotkałam się z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków w Gdańsku. Spotkałam się z pozytywną reakcją na to, że gmina chciałaby o te budynki zawalczyć i zadbać o historyczne centrum miasta - mówiła. - Będziemy ubiegać się o dofinansowanie tego remontu, fundusze są w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego, u Pomorskiego Konserwatora Zabytków. 

Wskazała na możliwe wykorzystanie obiektów. To: muzeum lokalnej historii; centrum edukacji związane z historią, ochroną przyrody, produkcją energii; dodatkowe przestrzenie dla przedsiębiorców, młodzieży. Miałaby tam znaleźć się też sala ślubów czy pomieszczenia przeznaczone na cele Urzędu Gminy. 

Poinformowała, że elektrownia wodna miałaby być zasobem wchodzącym w skład planowanej spółdzielni elektrycznej. Przyznała, że do tej pory nie zostały udostępnione gminie dokumenty o stanie urządzeń hydrotechnicznych.

- Każdy samorząd dba o takie miejsca, zwłaszcza gdy nie ma ich wiele. To nasz obowiązek, wartość bezcenna, historyczna, powiązana z lokalną społecznością. Gdy go stracimy, nie da się go już odzyskać. W wielu innych miastach obiekty uważane za ruinę stały się centrami ruchu turystycznego, dziś nikt nie pyta, czy było warto to ratować. Ten projekt może stać się symbolem tej gminy, przyciągać ludzi, służyć lokalnej społeczności. Potrzebna jest odwaga i decyzja o nabyciu tej nieruchomości - mówiła. 

Oświadczyła też, że są już zainteresowani kupnem obiektu. Zaapelowała do radych o to, aby "nie zaprzepaścili szansy".

"Potrzebujemy więcej danych"

Radni w odpowiedzi na słowa burmistrz podkreślali, że to wciąż za mało informacji, aby podjąć tak ważną decyzję. Katarzyna Cichowicz wskazywała, że podobne obiekty zostały remontowane w formie partnerstwa publiczno-prywatnego. 

- Na komisji przed sesją pojawili się pracownicy merytoryczni urzędu i na prawie każde zadane pytania usłyszeliśmy: "nie wiem", "nie mam", "właścicielka potwierdza, a my nie otrzymaliśmy dokumentów" - mówiła. 

Z kolei Tomaszowi Niklasowi nie podobało się wywieranie presji na radnych i "straszenie" innym potencjalnym kupcem. 

- Nikt nie powiedział, że nie chcemy kupić tego obiektu. Stoimy przed trudną decyzją i potrzebujemy więcej dokumentów, odnowionego kosztorysu. Bez profesjonalnej ekspertyzy nie możemy podjąć takiej decyzji. Gdybyśmy mieli wydać swoje własne pieniądze, każdą złotówkę oglądalibyśmy kilka razy - mówił. 

::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}

Burmistrz Mariola Zmudzińska nie zgodziła się na wycofanie projektu uchwały ws. zakupu starego młyna, ale zrobili to radni. Większością głosów uznano, że nie będą wprowadzać go do porządku obrad - przeciw głosowało 13 osób, 6 było "za", jedna osoba wstrzymała się od głosu.

(Magda Dzienisz)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (6)

GochaGocha

9 4

Każdy zabytek z reguły jest ruiną. Żeby go wyremontować... najpierw trzeba go kupić. To miejsce ma potencjał...ale trzeba go kupić.

12:00, 27.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

CzapleCzaple

9 1

Spółka komunalna już 2 tygodnie instaluje 4 progi, 1 robi 2 pali papierosy, tak tam od lat wygląda wykonawstwo, przy nowej władzy nic się nie zmieniło
To nas nie stać dać 3.5bańki za ruderę? Jak tyle kasy idzie na palenie papierosów?

12:12, 27.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Którzy radni?!!!Którzy radni?!!!

5 2

Nazwiska podać! Jedynym właścicielem tego historycznego obiektu powinno być miasto a nie prywatny inwestor, może jeszcze ktoś z tych radnych chciałby aby był to oligarcha z ukrainy?!

12:31, 27.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

ZbychuZbychu

2 4

Dokładnie niech kupią zrobią tam kolejny bezużyteczny dom kultury czy coś podobnego gdzie będą seniorzy chodzić i nikt więcej bo nic tam nie będzie dla młodzieży, druga sprawa to że są ważniejsze inwestycje w gminie do zrobienia niż kupienie tego.Zamiast sprzedać to inwestorowi jakiemuś i dać temu naprawdę fajny pomysł i zrobić z tego restauracje z hotelem,przystanią kajakarską i małym muzeum opowiadającym o tym miejscu gdzie naprawdę by było dużo zainteresowań z strony mieszkańców i turystów to po co lepiej muzeum zrobić. A jak tak bardzo gmina jest zainteresowana historią to czemu nie kupią młynu na parkowej? Tylko niszczeje

12:33, 27.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Obywatel Obywatel

0 0

Moim zdaniem gmina powinna kupić ten młyn i zrobić tam Centralny Punkt Czerpalny Wody Pitnej. Popieram lalkę Barbie !

12:39, 27.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

@Którzy radni?!!!@Którzy radni?!!!

0 3

Kolejny siewca propagandy. To nie jest sztuką coś kupić. Sztuką jest doprowadzić do użytku i utrzymać. Jesteś pewien czy mieszkańcy chcą z własnych pieniędzy za to płacić? Kup za swoje skoroś taki cwany. Wydaj własną kasę a nie publiczną

12:41, 27.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu expresskaszubski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%