Zamknij
REKLAMA

Dziś Dzień Sybiraka. Na Kaszubach nie brakuje pamiątek tamtych wydarzeń

15.22, 17.09.2022 PAP/akr/ skp/oprac.W.D.
REKLAMA

17 września – w rocznicę agresji sowieckiej na Polskę z 1939 r. – obchodzony jest Dzień Sybiraka, który upamiętnia wszystkich Polaków zesłanych na Syberię oraz inne tereny Rosji i Związku Sowieckiego.

Inauguracja Światowego Dnia Sybiraka odbyła się w 2004 r. Rangę oficjalnego święta państwowego w Polsce, na mocy uchwały Sejmu RP, zyskał ten dzień w 2013 r.

"Sejm Rzeczypospolitej Polskiej oddaje hołd wszystkim Polakom zesłanym na Syberię, inne tereny Rosji i Związku Sowieckiego. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej upamiętnia tych, którzy tam zginęli, tych, którym udało się powrócić do Ojczyzny, tych, którzy osiedli w różnych częściach świata, oraz tych, którzy pozostali w miejscu swego zesłania, gdzie kultywowali polskość" - głosi uchwała.

O wywózkach Polaków na Sybir można mówić już od XVIII wieku. Jak natomiast wskazał dyrektor Muzeum Pamięci Sybiru, "główna fala zaczyna się jednak w XIX w., po upadku Powstania Listopadowego, a największe koncentracje osób wywożonych wiążą się z represjami po upadku Powstania Styczniowego".

Wywózki w okresie zaboru rosyjskiego miały charakter indywidualny.

Wywózki na Syberię jako narzędzie represji były stosowane przez Sowietów podczas II wojny światowej. Wschodnie ziemie Polski zostały objęte rządami sowieckimi we wrześniu 1939 r.

- Od pierwszych dni okupacji sowieckiej rozpoczęły się represje. Najpierw miały one charakter indywidualny. Aresztowano wtedy osoby, które były związane z władzami polskimi w okresie dwudziestolecia międzywojennego - powiedział dyrektor Muzeum Pamięci Sybiru.

W lutym 1940 r. doszło bowiem do pierwszej wywózki o charakterze masowym. Podczas okupacji sowieckiej, do 1941 r., przeprowadzono jeszcze trzy masowe deportacje – w kwietniu i czerwcu 1940 oraz w czerwcu 1941 r. Głównymi obszarami, do których trafiały osoby deportowane, były Syberia, Kazachstan i północ europejskiej części Związku Sowieckiego.

Do dziś nie jest również znana liczba osób, którym udało się z Sybiru powrócić. Deportowane osoby opuszczały Związek Sowiecki w kilku falach – część cywilów wyszła z Armią gen. Władysława Andersa, ale mamy też późniejsze powroty, już po 1945 r. Trzeba też mieć na uwadze to, że im wcześniej ktoś opuścił Związek Sowiecki, tym jego szansa na przeżycie była większa. Wiele zależało także od rejonu, do którego trafiła dana osoba. Ponadto w niektórych miejscach śmiertelność była bardzo wysoka, a w innych znikoma.

Mówiąc współcześnie o Sybirakach, mamy na myśli osoby, które przeszły przez Sybir, a dzisiaj one lub ich potomkowie są rozrzuceni po całym świecie. W przypadku osób, które jako kilkuletnie dzieci zostały deportowane na Sybir, stałym motywem wspomnień są matki i ich rola w ratowaniu życia najmłodszych.

- Te osoby są dzisiaj w podeszłym wieku, ale zawsze z wielkimi emocjami mówią o bohaterstwie swoich matek - dodał. 

Wyjątkowe pamiątki dotyczące losu kaszubskich sybiraków znajdują się w Centrum Edukacji i Promocji Regionu w Szymbarku. Znajduje się tam Dom Sybiraka - drewniana chata licząca 240 lat, zamieszkiwana przez polskich zesłańców w XVIII wieku, model łagru „Borowicze”, a także fragment rampy załadowczej z oryginalnym parowozem i wagonami, którymi Syberię transportowano całe rodziny.

W tym miejscu organizowano obchody Światowego Dnia Sybiraka.

(PAP/akr/ skp/oprac.W.D.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (2)

Brakujący wpis Brakujący wpis

9 4

I jeszcze żeby utrzymać się na poziomie EK napisz że wszystkiemu winien jest kler 11:46, 18.09.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

kolokolo

1 1

Szkoda, że "Pani na CEPR-ze" nie udźwignęła schedy w tym temacie.
A odznaczenia za kultywowanie pamięci o sybirakach jeszcze w 2015 się brało. 08:34, 19.09.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

0%