Zamknij
REKLAMA

Na Złotej Górze wystąpi zespół Mazowsze

13:51, 20.06.2022 | oprac. M.Dz.
Skomentuj fot. archiwum/W.D.
REKLAMA

W piątek 1 lipca o godz. 19.00 w amfiteatrze na Złotej Górze w Brodnicy Górnej odbędzie się koncert Państwowego Zespołu Ludowego Pieśni i Tańca Mazowsze. Wstęp wolny.

Barwy zmieniające się jak w kalejdoskopie, muzyka budząca niezapomniane wrażenia, taniec i śpiew, śpiew i taniec. W programie koncertu zobaczyć będzie można najciekawsze choreografie z repertuaru zespołu (dzieła Elwiry Kamińskiej, Eugeniusza Paplińskiego, lecz przede wszystkim Witolda Zapały), usłyszeć najbardziej popularne piosenki oraz podziwiać przepiękne stroje z dwudziestu etnograficznych regionów Polski.

W wirze kolorów pojawią się więc tańce narodowe, jak polonez, krakowiak, oberek, mazur czy kujawiak oraz tańce regionalne (wraz z charakterystycznymi, oryginalnymi przyśpiewkami).

- Ta jedna z największych grup artystycznych na świecie ma tak wielkie znaczenie dla polskiego dorobku muzyki folklorystycznej, że poza ogromem sukcesów scenicznych doczekała się... własnego filmu. Kto oglądał "Zimną wojnę", ten wie! - podkreśla dyrektor Kartuskiego Centrum Kultury Małgorzata Paździor-Król. - Ogromne podziękowania na ręce dyrektora i dyrygenta Mazowsze, Jacka Bonieckiego. Bez Pana zaangażowania i wspaniałego serca ten koncert w ogóle nie miałby miejsca. 

Koncert rozpocznie się w piątek 1 lipca o godz. 19.00 na Złotej Górze. Wstęp jest darmowy.

Warto przypomnieć, że w sobotę, 2 lipca, zaplanowano tutaj Truskawkobranie. 

[ZT]40421[/ZT]

(oprac. M.Dz.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (13)

WartoWarto

14 0

Zachęcam wszystkich .Występ Mazowsza to uczta dla każdego kto ma odrobinę Polski w sercu. 15:59, 20.06.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

midasmidas

3 0

Ja tam bylem wiec dlatego zlota gora .........................................................................:) polecam
-ewa chodakowska 12:55, 21.06.2022

Odpowiedzi:4
Odpowiedz

tata1tata1

0 0

yes 10:04, 22.06.2022


genia2019genia2019

0 0

ajem kul babcia 10:05, 22.06.2022


piter yo2134piter yo2134

0 0

ty nie jestes midas midas to sentino a sentino to midas🤠🤠🤠💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩 10:06, 22.06.2022


g3w0th2g3w0th2

0 0

midas midas twoja babcia 10:07, 22.06.2022


tgtg

0 1

wqw 10:07, 22.06.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

rqwrqrqwrq

0 1

qrqwrqwrq 10:07, 22.06.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

rqwrqwrrqwrqwr

0 1

rqwrqwrqrqwrqwr 10:07, 22.06.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

fdhberbfdhberb

0 1

weywe3t 10:07, 22.06.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

jan Uzasadnij, że stjan Uzasadnij, że st

0 0


Uzasadnij, że stosunek człowieka do chleba jest wyrazem jego stosunku do pracy.

Czy szanujemy chleb? Na to pytanie, wydaje mi się, większość z nas odpowiedziałaby twierdząco. Niestety, liczne kosze na śmieci, między innymi w szkołach, pojemniki na odpadki i śmietniki, zdają się często przeczyć tej odpowiedzi. Bywa bowiem, że ludzie nie szanują chleba nawet wówczas, gdy nie powodzi im się najlepiej. Wygląda na to, że chleb dla wielu ludzi nie przedstawia należytej wartości, podobnie jak dla wielu należytą wartością nie jest praca.


wprowadzenie


I tu nasuwa się pewna refleksja. Stosunek człowieka do chleba jest wyrazem jego stosunku do pracy. Spróbuję to uzasadnić kilkoma chociażby argumentami.


teza


Pierwszy z nich związany jest z tradycją. W wielu krajach, w tym także w Polsce, istnieją dowody, że chleb otaczano swoistym kultem (niektóre elementy tego kultu przetrwały do dziś). Pojawienie się go bowiem na stole poprzedzone było ciężką pracą bardzo wielu ludzi. Stanowił on owoc tej pracy, był uwieńczeniem ludzkiego trudu. Gospodynie całowały pierwszy wyjęty z pieca bochenek chleba. Następnie czynili to pozostali domownicy. Dbano też o to, by nie marnowała się nawet okruszyna chleba. A kiedy zdarzyło się, że spadła na ziemię, podnoszono ją i często ze czcią całowano. Pięknie o tym napisał Cyprian Kamil Norwid w jednym z wierszy:

„Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba

Podnoszą z ziemi przez uszanowanie dla darów Nieba... Tęskno mi Panie. „



argument I


Chlebem witano też w domu najbardziej miłych i cenionych gości. Niektóre elementy tej tradycji kultywowane są w wielu domach do dziś. Czasem w zmienionej nieco formie, zależnie od regionu.


argument II


Rozwój cywilizacji, w tym także postęp w rolnictwie, sprawiły, że praca nad wyprodukowaniem chleba stała się mniej uciążliwa, co nie znaczy wcale, że może być mniej ceniona i szanowana. Stare przysłowie „Bez pracy nie ma kołaczy” odnieść można także do chleba powszedniego. Miara bowiem jest w obu przypadkach jedna - ludzka praca. Bez pracy rolnika nie ma chleba. Musimy więc do niej odnosić się z należytym szacunkiem. Musimy też szanować chleb, który jest owocem tej pracy.


argument III


Chleb na stole to efekt pracy również innych ludzi. To staranie tych, co robią wszystko, by w należyty sposób zabezpieczyć ziarno, dalej tych, którzy to ziarno transportują do młynów, tych, co przetwarzają je na mąkę, wreszcie całej rzeszy piekarzy, sprzedawców itp.


argument IV


Nie mniej ważną rzeczą, by chleb znalazł się na stole, jest praca tych wszystkich, którzy chcą go nabyć. A jest to największa rzesza ludzi w każdym społeczeństwie.


argument V


W naszej frazeologii istnieje szereg wyrażeń przenośnych, w których utożsamia się po prostu chleb z pracą. Dla przykładu chociażby „Być bez chleba” w znaczeniu bez pracy. „Odebrać komuś chleb, pozbawić kogoś chleba” to to samo, co zabrać mu pracę. I wreszcie „stracić, znaleźć chleb” czyli pracę, zarobek.


argument VI


To, że stosunek człowieka do chleba jest wyrazem jego stosunku do pracy w ogóle, można uzasadnić również na własnym przykładzie. Szanuję chleb, bo zdobyłem go dzięki własnej pracy. Szanuję pracę, bo wiem, że dzięki niej nie brak mi chleba w domu.


argument VII


Zdarza się jednak, że ludzie mają negatywny stosunek do pracy. Nie traktują jej poważnie, nie wykonują uczciwie, często marnują owoce swej pracy - zarobione pieniądze, za które mogliby właśnie kupić potrzebny chleb. Niestety, nie stanowi on widocznie dla nich większej wartości, bo jeśliby tak było, ceniliby również pracę, dzięki której mogliby mieć zapewniony chleb (w znaczeniu szerszym - godziwy byt).


podsumowanie


Myślę, że można powiedzieć, iż nasz stosunek do chleba jest w dużej mierze odzwierciedleniem naszego stosunku do pracy. Tak więc szanujmy chleb, owoc naszej i cudzej pracy. Szanujmy też pracę, dzięki której mamy na naszych stołach chleb.


potwierdzenie tezy





Podróż niejedno ma imię – uzasadnij prawdziwość takiego stwierdzenia

Niemal każdy człowiek na świecie odbył w swym życiu choć jedną podróż. Dla niektórych była to wędrówka w nieznane, innym przyszło tułać się z miejsca na miejsce. Słuszne wydaje się twierdzenie, że słowo „podróż” może mieć różne znaczenie, co postaram się udowodnić, przedstawiając poniższe argumenty.


wprowadzenie

teza


Po pierwsze podróż może oznaczać poszukiwanie sensu życia. Taką podróż odbył Mały Książę, bohater utworu Antoine'a de Saint-Exupéry'ego. Z rozmów z mieszkańcami kolejnych planetoid dowiedział się o ludzkich słabościach, poznał najbardziej charakterystyczne (choć niekoniecznie sensowne) zachowanie ludzi, zaprzyjaźnił się z lisem, nauczył się kochać i zrozumiał, że obiekt miłości nie musi być wyjątkowy, ale staje się taki właśnie dzięki miłości. Na swoją planetę wrócił bogatszy o zdobyte doświadczenia.


argument I


Z kolei dla syna marnotrawnego, bohatera znanej przypowieści biblijnej, podróż okazała się trudnym egzaminem życiowym. Początkowo młodzieniec ten myślał, że mając pieniądze, poradzi sobie bez brata i ojca. Okazało się jednak, że źle wykorzystał otrzymaną swobodę i roztrwonił otrzymaną część majątku, dlatego wraca skruszony do rodzinnego domu. Podróż powrotna staje się dla niego czymś w rodzaju rachunku sumienia, momentem uświadomienia sobie, co jest w życiu naprawdę ważne.


argument II


Inna jeszcze jest podróż podmiotu lirycznego z wiersza „Hymn” Juliusza Słowackiego. Otóż osoba mówiąca w wierszu tęskni za utraconą ojczyzną. To emigrant, który z powodu nostalgii nie może zachwycać się pięknem zachodu słońca. Jego podróż nie jest do końca aktem jego wolnej woli – został z ojczyzny wygnany i z powodów politycznych nie będzie mógł nigdy do niej wrócić. Dla niego przymusowa podróż to w gruncie rzeczy wieczna, samotna tułaczka, uświadamiająca mu, że kto nie ma domu, do którego może wrócić, nie będzie potrafił w pełni cieszyć się światem.


argument III


Jak wynika z przywołanych przeze mnie przykładów, rzeczywiście słowo „podróż” ma wiele znaczeń. Sądzę, że każda podróż jest inna, tak jak różni są ludzie, którzy się w nią wybierają.


potwierdzenie tezy
10:08, 22.06.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

doh jodoh jo

2 0

Tam trzeba byc Kaszebi lubia takie wystepy Brawo organizatorzy tego koncertu Mazowsze Super 09:04, 24.06.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

KnaKna

1 1

Kiedy będzie jakieś disco lub hip-hop?
12:47, 24.06.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
0%