Zamknij
REKLAMA

150-lecie Nadleśnictwa Kartuzy. Poznaj historię czasów powojennych

11:26, 14.09.2018 | materiał nadesłany przez Nadleśnictwo Kartuzy
REKLAMA
Skomentuj
Leśnictwo Kamionka. Odnowienie lasu siewem. Rok 1949. Pierwszy z lewej leśniczy Jan Regliński. fot. archiwum Nadleśnictwa Kartuzy

Nadleśnictwo Kartuzy świętuje w tym roku 150-lecie istnienia. Przedstawiamy jego historię z czasów powojennych: od lat komunizmu do końca lat 80-tych XX wieku. W tym okresie ukształtowano obszar Nadleśnictwa Kartuzy, który znamy dzisiaj.

W najbliższy czwartek w siedzibie Nadleśnictwa Kartuzy odbędą się uroczyste obchody 150-lecia jego istnienia. W programie uroczystości znajdują się referaty o historii i współczesnej działalności Nadleśnictwa Kartuzy, wystąpienia gości, prezentacja sylwetki Nadleśniczego Nadleśnictwa Kartuzy w latach 1931-1939 kpt. Sobiesława Mościckiego. Szczególnymi momentami  będą nadanie nazwy ulicy imieniem Nadleśniczego oraz sadzenie jubileuszowego drzewa.

Niedawno prezentowaliśmy historię Nadleśnictwa Kartuzy w latach 1868-1939. Teraz przedstawiamy losy tej instytucji po II wojnie światowej, czyli okres komunizmu - do końca lat 80-tych XX wieku.

Pierwsze lata powojenne

10 marca 1945 r wyzwolono Kartuzy spod okupacji hitlerowskiej, a już 1 kwietnia zatrudniono pierwszego leśniczego w Leśnictwie Dąbrowa. Z końcem 1945 r. we wszystkich dziewięciu leśnictwach : Sianowo, Kosowo, Dąbrowa, Bilowo, Smętowo, Smolne Błoto, Dzierżążno, Kartuzy i Kiełpino, pracowali nowo zatrudnieni leśniczowie. Obsada leśnictw była dwu a często trzyosobowa. Składała się z leśniczego, podleśniczego i gajowego. W biurze nadleśnictwa pracowało 6 osób: nadleśniczy, adiunkt, leśniczy administracyjny, kancelista, kasjer i pomocnik biurowy . Księgowość nadleśnictwa prowadzono w Dyrekcji Lasów Państwowych w Gdańsku. Po wojnie nową siedzibą nadleśnictwa został okazały budynek przy ul. 1 Maja 33 w Kartuzach.

Gospodarka leśna w pierwszych latach powojennych opierała się na przedwojennych aktach prawnych, a podstawowym aktem normatywnym dla lasów państwowych był dekret z 1936 r. Dopiero w grudniu 1949 r. uchwalono ustawę o państwowym gospodarstwie leśnym. Określała ona podstawowe zasady gospodarowania w lasach państwowych i obowiązywała aż do 1991 r. Pierwszy prowizoryczny plan gospodarczy dla Nadleśnictwa Kartuzy sporządzono na lata 1945 – 1951. Zakładał on utworzenie dwóch gospodarstw : sosnowo- bukowo- dębowego ze 100 -letnią koleją rębu, oraz świerkowego z 80- letnią koleją rębu.

Przed budynkiem Nadleśnictwa Kartuzy przy ul. 1 Maja. Rok 1949. W środku siedzi nadleśniczy Józef Kuciński z synkiem na kolanach i z żoną (po lewej). fot. archiwum Nadleśnictwa Kartuzy

W pierwszych latach powojennych następowała częsta wymiana nadleśniczych. Stanisław Trębski pracował zaledwie 3 miesiące – od 15 kwietnia do 30 lipca 1945 r. Po nim nadleśniczym został Józef Kuciński i pełnił tę funkcję do kwietnia 1949 r. W maju 1949 r. stanowisko nadleśniczego objął Ferdynand Welfle.

Lata pięćdziesiąte

To dekada znacznych zmian i dwóch reorganizacji w lasach państwowych. Gospodarka leśna została całkowicie podporządkowana centralnej gospodarce planowej i nakazowo – rozdzielczej. W ramach reorganizacji rozpoczętej w 1951 r. utworzono rejony lasów państwowych. Były to terenowe jednostki zarządzające, powołane do bezpośredniego prowadzenia gospodarstwa leśnego. Status rejonu uzyskały Kartuzy, a w jego skład weszło 5 nadleśnictw : Kartuzy, Mirachowo, Wieżyca, Sulęczyno i Skrzeszewo. Powstanie rejonów spowodowało znaczne ograniczenie dotychczasowej samodzielności nadleśnictw.

Druga reorganizacja wprowadziła w 1958 r. istotne zmiany w strukturze organizacyjnej lasów. Zlikwidowano rejony, a nadleśnictwa odzyskały większą samodzielność. W nadleśnictwie zaczęto zwiększać powierzchnię leśnictw poprzez ich łączenie. Zlikwidowano więc cztery leśnictwa : Smętowo, Smolne Błoto, Dzierżążno i Kartuzy. Pozostało pięć leśnictw: Dąbrowa, Sianowo, Kiełpino, Kosowo, Bilowo . Zmianie uległa również nazwa i funkcje jednostki nadrzędnej. Dotychczasową nazwę - Zarząd Lasów Państwowych (ZLP) w Gdańsku zmieniono na Okręgowy Zarząd Lasów Państwowych (OZLP) w Gdańsku. Nazwa ta przetrwała do 1991 r.

Do 1958 r. w biurze nadleśnictwa pracowało około 7 osób, a po reorganizacji zatrudnienie zwiększyło się do 10 -12 osób.Utworzono dodatkowe stanowiska: kierownika biura, księgowego i rachmistrza (w miejsce kancelisty). Kierownik biura pełnił jednocześnie obowiązki głównego księgowego. Leśniczy administracyjny zajmował się sprawami administracyjnymi i gospodarki leśnej. Plan urządzania lasu sporządzony na lata 1952 – 1961 przewidywał utworzenie dwóch gospodarstw: sosnowego oraz dębowo- bukowo- sosnowego. Przyjęto następujące wieki rębności : dla sosny 100 lat, dla świerka, brzozy, olszy- 80 lat, dla dębu i buka – 120 lat.

Przed budynkiem Nadleśnictwa Kartuzy przy ul. 1 Maja. Rok 1952. W środku siedzi nadleśniczy Ferdynand Welfle z żoną (po lewej). fot. archiwum Nadleśnictwa Kartuzy

W latach pięćdziesiątych etat cięć wyliczony dla nadleśnictwa przez Biuro Urządzania Lasu był dopasowywany do wielkości zadań gospodarczych związanych z odbudową kraju. W trudnym okresie odbudowy państwa po zniszczeniach wojennych pozyskanie drewna było priorytetem. Znalazło to potwierdzenie zarówno w przepisach prawnych, jak i ogromnej presji wywieranej na Lasy Państwowe, aby dostarczyć niezbędną ilość drewna dla przemysłu i budownictwa.

Bardzo duże znaczenie dla gospodarki miało drewno kopalniakowe. Nadleśnictwo pozyskiwało je w dużych ilościach, przez ponad 50 lat (1946 - 1997). Sortymentami pozyskiwanymi tylko w latach pięćdziesiątych były prowadniki szybowe (dębowe) przeznaczone dla przemysłu węglowego oraz sortyment Z- zbrojeniowy (bukowy) przeznaczony do produkcji kolb karabinów.

W związku z dużym zapotrzebowaniem na produkty żywiczne nadleśnictwo zajmowało się również pozyskiwaniem żywicy i karpiny. Wykorzystywano także korę świerkową do produkcji garbników. Największe jej pozyskanie przypadło właśnie na lata pięćdziesiąte.

Drewno pozyskiwano przy użyciu najprostszych narzędzi, takich jak piły ręczne i siekiery. W 1952 r. pojawiły się pierwsze dwuosobowe pilarki mechaniczne AKO oraz Pilana. Były to ciężkie piły, niechętnie używane przez robotników. Dopiero w 1956 r. nadleśnictwo otrzymało kilka niemieckich pilarek Partner o znacznie lepszych parametrach.

Robotnicy leśni przy pile dwuosobowej. fot. archiwum Nadleśnictwa Kartuzy

W latach pięćdziesiątych przed nadleśnictwem stanęły olbrzymie zadania z zakresu odnowień i zalesień. Zalesiono wtedy znaczne powierzchnie gruntów porolnych, nieużytków, halizn i płazowin, a także gruntów przekazanych do zalesień przez naczelników gmin.

W latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych produkcja sadzonek drzew leśnych prowadzona była w małych szkółkach gospodarczych. Każde leśnictwo posiadało wówczas swoją małopowierzchniową szkółkę. Istniały także szkółki podokapowe, w których produkowano głównie sadzonki buka i dęba. Wydajność tych szkółek była jednak niska i ciągle brakowało sadzonek. Z tego względu często stosowano odnowienie siewem. Glebę przygotowywano wyłącznie sprzężajem konnym lub ręcznie.

W 1955 r. rozpoczęła się akcja zadrzewiania kraju, w związku z tym powstała szkółka zadrzewieniowa w Leśnictwie Uniradze. W latach pięćdziesiątych utworzono w Nadleśnictwie Kartuzy pierwsze rezerwaty przyrody : Stare Modrzewie i Zamkowa Góra (1954). W 1952 roku funkcję nadleśniczego zaczął pełnić Kazimierz Horski. Przez całe lata pięćdziesiąte i sześćdziesiąte nadleśniczowie nie mieli zastępców. Funkcję tę w razie nieobecności nadleśniczego pełnił adiunkt.

Lata sześćdziesiąte

Był to okres względnej stabilizacji, a zachodzące zmiany ograniczały się jedynie do usprawnień organizacyjnych. Nadleśnictwem w dalszym ciągu kierował Kazimierz Horski. W 1968 roku powołano organizację gospodarczą pod nazwą Lasy Państwowe posiadająca osobowość prawną i działającą według zasad rozrachunku gospodarczego. Była ona jednak całkowicie podporządkowana centralnej gospodarce planowej i nakazowo – rozdzielczej.

W tym okresie nadleśnictwo borykało się z podobnymi problemami jak w latach poprzednich. Do odbudowy kraju w dalszym ciągu potrzebny był surowiec drzewny. W związku z tym występowała silna presja przemysłu drzewnego na zwiększanie pozyskania drewna. W dalszym ciągu rosło zapotrzebowanie na drewno kopalniakowe i słupy teleenergetyczne.

Od połowy lat sześćdziesiątych, wraz z rozwojem przemysłu płytowego i nowo powstałej Fabryki Płyt Pilśniowych w Czarnej Wodzie, zaczęto w większym stopniu wykorzystywać drewno cienkie i gorszej jakości. Zwiększyło się też pozyskanie papierówek iglastych. Wiązało się to z rozwojem krajowego przemysłu celulozowego i eksportem papierówek drogą morską poprzez port z Gdańska do Szwecji.

W latach sześćdziesiątych pozyskiwano w dalszym ciągu duże ilości żywicy ( średniorocznie 25 ton ), a także kory garbarskiej i karpiny. W 1963 r., do pozyskania drewna zaczęto wprowadzać polskie pilarki Bk- 3a. Były to jednak pojedyncze egzemplarze w leśnictwach, więc mechanizacja prac postępowała bardzo powoli. Nadleśnictwo zatrudniało wówczas 67 robotników stałych, 10 sezonowych i 130 dorywczych. Stawki płac były bardzo niskie, a jakość prac często była niezadowalająca.

Nadleśniczy Kazimierz Horski (w latach 1952-1971) przeprowadza szkolenie na zrębie. Lata 60-teXX wieku. fot.

Drewno zrywano końmi i ciągnikami nadleśnictwa, a także sprzężajem prywatnym. Parki konne znajdowały się w leśnictwach Kiełpino i Kosowo. Konie nadleśnictwa zrywały drewno aż do 1989 r.

Od 1963 r. zaczął obowiązywać 10 letni plan urządzania lasu, który tworzył trzy gospodarstwa lasów : ochronnych, krajobrazowych i produkcyjnych. Rębnią zupełną objęto drzewostany na siedliskach borowych i świerczyny na siedliskach lasowych. Rębniami częściowymi zostały objęte wszystkie drzewostany z udziałem buka na siedliskach lasowych, oraz te z nalotami bukowymi na borach mieszanych świeżych. Utrzymano wieki rębności z poprzedniego planu urządzania lasu.

W latach sześćdziesiątych stan zdrowotny i sanitarny drzewostanów był dobry. Największym zagrożeniem były silne wiatry pojawiające się jesienią oraz wiosną, które powodowały znaczne szkody w drzewostanach. Największe straty poczyniły wichury, które pojawiły się w listopadzie 1964 r. Powstało wtedy ponad 5,6 tyś.m3 wywrotów i złomów.

W 1960 r. wprowadzono nadzór nad gospodarką w lasach niepaństwowych sprawowany przez rady narodowe oraz nadleśnictwa . Nowym, bardzo ważnym elementem w organizacji nadzoru terenowego było powołanie w nadleśnictwie ośmiu leśniczych wyłącznie do spraw lasów niepaństwowych.

Lata siedemdziesiąte

Lata te przyniosły Lasom Państwowym zasadnicze zmiany strukturalne i organizacyjne, które zadecydowały o obecnym kształcie Nadleśnictwa Kartuzy. Z początkiem 1971 r. nastąpiła też zmiana na stanowisku nadleśniczego. Po 19 latach kierowania nadleśnictwem, na emeryturę odszedł Kazimierz Horski, a jego następcą został Zdzisław Nosewicz.

W 1973 r. rozpoczął się proces zwiększania powierzchni nadleśnictw, czyli łączenia małych nadleśnictw w duże jednostki. Był to trudny okres dla pracowników administracji leśnej. Reorganizacja trwająca całą dekadę lat siedemdziesiątych powodowała zmiany na stanowiskach oraz wymuszała zmianę miejsc pracy i zamieszkania. Zmiany te dotyczyły nie tylko nadleśnictw ale także okręgowych zarządów Lasów Państwowych. W 1975 r. zlikwidowano Okręgowy Zarząd Lasów Państwowych w Gdańsku, a Nadleśnictwo Kartuzy weszło w skład Okręgowego Zarządu Lasów Państwowych w Toruniu. Rozpoczęte w 1973 r. zmiany organizacyjne spowodowały likwidację Nadleśnictwa Mirachowo i przyłączenie jego powierzchni do Nadleśnictwa Kartuzy. Nadleśniczym połączonych nadleśnictw został Zdzisław Nosewicz. Utworzono stanowisko zastępcy nadleśniczego oraz nadleśniczego terenowego. W związku z objęciem przez nadleśnictwo nadzoru nad 6500 ha lasów niebędących własnością Skarbu Państwa, utworzono w 1974 r. stanowisko nadleśniczego terenowego do spraw lasów niepaństwowych.

W 1977 r. uległo likwidacji Nadleśnictwo Wieżyca, a jego powierzchnia została przyłączona do Nadleśnictwa Kartuzy. Od tej pory funkcjonowały trzy stanowiska nadleśniczych terenowych na obrębach, które terytorialnie odpowiadały dawnym nadleśnictwom: Mirachowo, Kartuzy i Wieżyca. Reorganizacja wymusiła przeniesienie siedziby nadleśnictwa z centrum Kartuz do nowo wybudowanego baraku na śródleśnym osiedlu na Burchardztwie. Miała to być tymczasowa siedziba do czasu pobudowania nowego nadleśnictwa. Jednak barak ciągle modernizowany i remontowany przetrwał aż do 2009 roku. Przy siedzibie nadleśnictwa pobudowano także warsztaty, garaże, stację benzynową oraz rozpoczęto budowę osiedla mieszkaniowego dla pracowników nadleśnictwa.

W 1979 r. po przyłączeniu Leśnictwa Kamionka z Nadleśnictwa Lipusz, zakończył się proces powiększania Nadleśnictwa Kartuzy. W tym kształcie funkcjonuje ono do dziś, zajmując powierzchnię 18.072 ha . Zwiększyło się wówczas zatrudnienie zarówno w biurze nadleśnictwa jak i w terenie, oraz warsztatach pobudowanych przy nadleśnictwie. W terenie pracowało 15 leśniczych, 7 podleśniczych i 19 gajowych. Sprawy związane z gospodarką leśną prowadziło dwóch adiunktów. Dział księgowy tworzyli: główny księgowy oraz sześciu księgowych. W skład działu administracyjno-gospodarczego wchodził kierownik administracyjny oraz 8 pracowników.

Plan urządzania lasu na lata 1974 - 86 utworzył 4 gospodarstwa : rezerwatowe, lasów ochronnych, krajobrazowych i produkcyjnych. Podwyższono wieki rębności dla świerka do 100 lat i dla dęba do 140 lat. Dla pozostałych gatunków pozostawiono wieki rębności jak w poprzednim planie urządzania lasu. Od połowy lat siedemdziesiątych zaczęto kłaść większy nacisk na prawidłowe wykonywanie zabiegów hodowlanych, szczególnie w drzewostanach młodszych klas wieku. Zwiększyła się powierzchnia drzewostanów objętych zabiegami pielęgnacyjnymi czyli czyszczeniami i trzebieżami wczesnymi. Pielęgnowanie młodników zaczęto przeprowadzać dwukrotnie w dziesięcioleciu na jednej powierzchni. W 1975 r. rozpoczęła się realizacja programu doskonalenia gospodarki nasiennej i wdrażania leśnej genetyki. Wytypowano i uznano pierwsze drzewa mateczne nazywane wówczas doborowymi. Wyznaczono pierwszy wyłączony drzewostan nasienny (WDN) bukowy w Leśnictwie Bilowo (1979 r.). Równolegle z wyznaczaniem WDN trwały prace nad typowaniem gospodarczych drzewostanów nasiennych (GDN).

W 1975 r. powstała wielkopowierzchniowa szkółka w Leśnictwie Kiełpino, która zapewniła odpowiednią ilość sadzonek na potrzeby nadleśnictwa i umożliwiła wprowadzenie kompleksowej mechanizacji prac. Jednocześnie likwidowano małe szkółki w poszczególnych leśnictwach. W latach siedemdziesiątych nadleśnictwo pozyskiwało średnio 60 tys. m3 drewna rocznie. W 1973 r. zaprzestano pozyskania kory świerkowej, ponieważ coraz powszechniejsze w garbarstwie stało się stosowanie garbników syntetycznych. Z roku na rok znacząco zmniejszało się też pozyskanie żywicy, wynosiło średniorocznie 17 ton.

Od połowy lat siedemdziesiątych zaczęto organizować brygadowy system pracy, który miał wpłynąć na zwiększenie wydajności poprzez specjalizację, mechanizację oraz lepszą organizację pracy. Brygady robotników codziennie dowożono samochodami terenowymi do pracy w lesie. Taki system pracy funkcjonował w nadleśnictwie aż do końca lat osiemdziesiątych. W latach siedemdziesiątych nie odnotowano szkód wyrządzonych przez szkodniki pierwotne. Zwalczanie owadów polegało tylko na stosowaniu rutynowych działań. W przypadku szkodników wtórnych poza usuwaniem posuszu czynnego wykładano pułapki klasyczne.

Dopiero w 1973 roku utworzono w nadleśnictwie Posterunek Straży Leśnej podlegający bezpośrednio nadleśniczemu. Zatrudniono wówczas komendanta oraz dwóch strażników leśnych.

W 1972 r. rozpoczęło się zagospodarowywanie lasów przeznaczonych dla potrzeb turystyki i wypoczynku. Powstało wówczas wiele parkingów leśnych i miejsc biwakowania. W 1978 r. zbudowano w Sianowie stację turystyczną „Majka”, która zajęła I miejsce w konkursie „Leśnicy – turystom” za najlepsze zagospodarowanie turystyczne obszarów leśnych województwa gdańskiego i elbląskiego. W 1979 r. nadleśnictwo odbudowało i udostępniło zwiedzającym jeden z bunkrów Tajnej Organizacji Wojskowej „Gryf Pomorski”o nazwie Ptasia Wola, który został zburzony w 1943 r. podczas hitlerowskiej obławy.

Lata osiemdziesiąte

Rozpoczął się bardzo niespokojny i trudny czas dla pracowników nadleśnictwa oraz okres klęskowy dla kartuskich drzewostanów. W sierpniu 1980 r. rozpoczął się strajk w Stoczni Gdańskiej. W nadleśnictwie powstała organizacja związkowa Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”. Kartuscy leśnicy z radością przyjęli także wiadomość o reaktywowaniu Okręgowego Zarządu Lasów Państwowych w Gdańsku. Okres wielkich nadziei przerwało ogłoszenie stanu wojennego. Do nadleśnictwa wkroczyli komisarze wojskowi .

Rok 1980 był też rokiem, w którym nastąpiło załamanie się kondycji zdrowotnej kartuskich lasów. Rozpoczęła się gradacja brudnicy mniszki, która trwała do 1984 r. Konieczne było wykonanie zabiegów ratowniczych polegających na samolotowych opryskach drzewostanów środkami chemicznymi. Zabiegami tymi zostały objęte również lasy prywatne. Zwalczaniem objęto w ciągu 3 lat (1981 – 1983) drzewostany o powierzchni 38 tys. ha. Całkowitemu zniszczeniu na terenie nadleśnictwa uległo 65 ha lasów. Jak do tej pory, była to największa odnotowana gradacja brudnicy mniszki nie tylko na obszarze nadleśnictwa, ale i całej Polski.

Na domiar złego, w listopadzie 1981 r. oraz kolejno w styczniu i lutym następnego roku, potężne wichury powaliły drzewa o masie 150 tys. m3. Uprzątanie wywrotów trwało do 1984 r. Na podstawie lustracji drzewostanów dokonanej przez Biuro Urządzania Lasu sporządzono aneks do planu cięć, który stał się podstawą prowadzenia gospodarki leśnej w następnych latach. W aneksie zaprojektowano 215 ha dodatkowych zrębów zupełnych, 22 ha zrębów gniazdowych a 306 ha przeznaczono do cięć sanitarnych.

Pojawienie się ogromnej bazy żerowej w postaci wywrotów i złomów, a także wytępienie owadów drapieżnych w trakcie chemicznych oprysków, przyczyniło się do gwałtownego wzrostu ilości szkodników wtórnych, głównie kornika drukarza. Populację tego owada starano się ograniczyć za pomocą pułapek feromonowych, wyszukiwania drzew trocinkowych i usuwania zasiedlonych drzew. Liczebność szkodników wtórnych zaczęła się zmniejszać dopiero od 1985 r. Osłabione drzewostany łatwo ulegały także szkodnikom pierwotnym, takich jak: osnuja gwiaździsta, borecznik sosnowiec i zasnuja. W uprawach i młodnikach świerkowych duże szkody wyrządziła zawodnica świerkowa, którą zwalczano za pomocą oprysków na powierzchni 10 ha. Kulminacja jej występowania nastąpiła w latach 1983-1984.

W tej sytuacji wstrzymano wszystkie cięcia planowe i przystąpiono do pozyskania wydzielającego się posuszu oraz drewna powalonego przez wiatr. Aż do 1985 r. nadleśnictwo pozyskiwało rocznie od 90 do 120 tys. m3 drewna. Do pozyskania tak ogromnych ilości drewna nadleśnictwo zatrudniło wielu pilarzy, a także robotników sezonowych i dorywczych. W nadleśnictwie pracowało wówczas średnio 500 osób. Dopiero od 1987 roku zatrudnienie zaczęło się zmniejszać. Pracowało wtedy 312 osób, w tym : 170 robotników stałych, 67 robotników sezonowych i 75 osób w administracji. Robotnicy posługiwali się pilarkami PS 180 i Husquarna 444, które były własnością nadleśnictwa. Drewno zrywały 4 ciągniki LKT, 9 ciągników rolniczych, 7 koni należących do nadleśnictwa, oraz prywatny sprzężaj. Nadleśnictwo posiadało również 11 samochodów terenowych (ARO - 6 szt., UAZ – 5 szt), którymi min. dowożono brygady robotników do pracy. W 1987 r. nadleśnictwo sprzedało pilarki obsługującym je robotnikom. Były to początki prywatyzacji – chociaż tak tego wówczas nie nazywano.

Pomimo dużego obciążenia pracami związanymi z pozyskaniem drewna z cięć sanitarnych zabiegi hodowlane, takie jak: pielęgnowanie drzewostanów II kl. wieku i czyszczenia były zawsze wykonywane zgodnie z planem. W 1984 r. wprowadzono do prac pielęgnacyjnych pilarki z urządzeniem tnącym na wysięgniku, co przyczyniło się do podniesienia jakości wykonywanych zabiegów. W latach 1985-1995 w Leśnictwie Kamionka odbywały się coroczne konkursy w pielęgnowaniu lasu z wykorzystaniem tych urządzeń.

W 1989 r. w Leśnictwie Kolańska Huta wytypowano kolejny wyłączony drzewostan nasienny. W tym samym roku powiększono rezerwaty przyrody „Staniszewskie Błoto” do powierzchni 130 ha i „Kurze Grzędy” do 171 ha, obejmując tym samym ochroną całą powierzchnię złoża torfu.

W latach osiemdziesiątych dokonywał się częściowy odwrót od powiększania i łączenia nadleśnictw oraz leśnictw. Dlatego w 1988 r. z Leśnictwa Cieszenie wydzielono Leśnictwo Glinne, a z Leśnictwa Kiełpino - Leśnictwo Dzierżążno. W 1989 r. podzielone zostało Leśnictwo Drozdowo, z którego powstało ponownie Leśnictwo Kolańska Huta.

W 1987 r. nadleśnictwo we współpracy z Kołem Łowieckim „Słonka” zbudowało stację turystyczną w Leśnictwie Mirachowo , w której organizowane są festyny, imprezy i spotkania służące integracji leśników i lokalnej społeczności.

(materiał nadesłany przez Nadleśnictwo Kartuzy)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (5)

GawelGawel

11 0

Czekam z nie cierpliwością na kontynuację bo ciekawie się czyta . 15:05, 14.09.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

JuzeqJuzeq

6 0

doskonaly tekst ! prosimyo wiecej .... o naszej historii ! 16:06, 14.09.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

NiosewiczNiosewicz

3 1

Ten komunista? 16:36, 14.09.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

TytekTytek

1 1

Ciekawe co ciekawego było w tych lasach zaraz po wojnie ... 09:16, 15.09.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

super chrupersuper chruper

0 0

Super! Więcej takich publikacji!!! :) 12:54, 18.09.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© expresskaszubski.pl | Prawa zastrzeżone