Zamknij
REKLAMA

Budowa bloku operacyjnego w szpitalu musi poczekać, ale będą nowe inwestycje

10:07, 10.01.2020 | M.D
Skomentuj fot. archiwum/Magda Dzienisz
REKLAMA

Powiatu kartuskiego na razie nie stać na budowę bloku operacyjnego w szpitalu - chce więc poczekać na nowe rozdanie unijne, które rozpocznie się w 2021 r. Samorząd chce nadal inwestować w szpital, najprawdopodobniej jeszcze w 2020 r. ma powstać tutaj pracownia rezonansu magnetycznego, a w kolejnych latach dostosowane do wymaganych standardów mają zostać sale operacyjne.

O potrzebie budowy bloku operacyjnego w kartuskim szpitalu powiatowym mówi się od kilku lat. Spowodowane jest to nowymi wymogami sanitarnymi, narzuconymi przez ustawę o działalności leczniczej, tzw. ustawę kaloryferową. Bez dostosowania bloku operacyjnego kartuska placówka stracić może kontrakty z NFZ.

Kontrola, którą kilka lat temu przeprowadził w szpitalu wojewódzki inspektor sanitarny, wykazała niedoskonałości, m.in. w związku z blokiem operacyjnym. Wskazano m.in. na brak wyciągu powietrza górą i dołem oraz brak wentylacji i nawiewników laminarnych. Drugi zarzut związany był z  niespełnieniem parametrów centralnej sterylizatorni. Wówczas określono czas na uregulowanie tych niedogodności do 31 grudnia 2019 r. Powiat kartuski uzyskał wcześniej grant na termomodernizację głęboką szpitala. Nie tylko ociepliliśmy budynek i wymieniliśmy okna, ale przystąpiliśmy pierwszych modernizacji bloku operacyjnego. Na podstawie tych działań w listopadzie 2018 r. prezes szpitala wystąpił do wojewódzkiego inspektora sanitarnego o prolongowanie terminu wykonania wszystkich zaleceń, potwierdzając, że szpital podjął działania poprawiające sytuację. Zmieniła się m.in. sytuacja nawiewu powietrza, powstały nawiewniki laminarne. Te działania spowodowały, że inspektor wojewódzki uznał, że prolonguje wykonanie pozostałych zaleceń do 31 grudnia 2021 roku - podkreślał starosta Bogdan Łapa. 

fot. Magda Dzienisz

Czekają na środki unijne

W 2015 r. powstał projekt budowy bloku operacyjnego z centralną sterylizatornią i oddziałem chirurgii, który uzyskał pozwolenie na budowę. Inwestycję wyceniono wówczas na 52 mln zł, jednak nie udało się pozyskać na nią dofinansowania. Okazało się, że koszty trzeba zredukować, powstał więc projekt zamienny. Kosztorys skorygowano tak, by wydatki poniesione na ten cel opiewały na niższą kwotę - łącznie ok. 40 mln zł.

Szpital nie jest w stanie zrealizować tej inwestycji z własnych środków, nie stać na nią także powiatu kartuskiego. Musimy poczekać na sytuację, gdy będziemy mogli aplikować o środki zewnętrzne. Najbliższe rozdanie środków unijnych planuje się w 2021 r. Bacznie obserwujemy możliwości pozyskania dofinansowania m.in. z funduszy norweskich, mamy też przedwyborczą zapowiedź premiera odnośnie Funduszu Zdrowia. Gdy zostaną otwarte możliwości aplikowania o środki unijne, będziemy do tego przygotowani. Posiadamy wciąż aktualne pozwolenie na budowę i projekt na tę inwestycję. Nie wiemy jednak, kiedy taka sytuacja i czy w ogóle nastąpi oraz jakie będą proporcje środków zewnętrznych do środków własnych - zaznaczył Bogdan Łapa.

Jak podkreślił starosta, powiat chce mimo wszystko zrealizować zalecenia wojewódzkiego Sanepidu, aby szpital mógł dalej funkcjonować.

Powstanie m.in pracownia rezonansu magnetycznego

Zarząd i rada powiatu kartuskiego podjęli wspólną decyzję o przeznaczeniu 1,5 proc. środków z budżetu powiatu na potrzeby szpitala (to ok. 1,5 mln zł rocznie). Z tych środków planuje się zrealizować w najbliższych latach kilka niezbędnych inwestycji.

- W ciągu najbliższych dwóch, trzech lat chcemy rozpocząć proces dostosowawczy naszego szpitala, bez względu na przyszłą rozbudowę obecnego obiektu - podkreślił Bogdan Łapa. - Spełniliśmy już jedno z zaleceń, m.in. wybudowaliśmy nowoczesną aptekę szpitalną.

Jeszcze w 2020 r. rozpocząć ma się budowa pracowni centralnej sterylizacji oraz pracowni diagnostyki obrazowej bezinwazyjnej, czyli rezonansu magnetycznego. Jak podkreślił Paweł Witkowski, prezes kartuskiego szpitala, szpital rozważa różne możliwości pozyskania sprzętu - m.in na zasadzie leasingu czy partnerstwa z inną spółką.

- Aby szpital nie stał w miejscu, dalej się rozwijał z taką dynamiką, jaka była do tej pory, pewne rzeczy musimy przyspieszyć. Nie wyobrażamy sobie, aby szpital dalej nie miał rezonansu magnetycznego - mówił dr Jerzy Ropel, ordynator oddziału chirurgii ogólnej w PCZ w Kartuzach.

W tym roku powstać ma również łącznik budynku głównego szpitala z budynkiem B. Poprawić ma to działanie oddziału tzw. interny. W 2021 r. do niezbędnych wymogów mają być dostosowane sale operacyjne: z trzech sal mają zostać przygotowane dwie, które będą unowocześnione. Najprawdopodobniej w 2022 roku rozpocząć ma się natomiast remont oddziału chirurgii.

- Aktualnie posługujemy się dialogiem technicznym, pytamy firmy, w jaki sposób poprawić funkcjonalność szpitala, m.in. w zakresie budowy pracowni rezonansu magnetycznego. Musimy to połączyć z przyłączeniem budynku B do gmachu głównego szpitala - dodał Paweł Witkowski.

Prowadzenie szpitala kosztuje rocznie około 50 mln zł. Duża część środków to płace. Podniesienie minimalnego wynagrodzenia, które dotyczy stu osób w tym szpitalu, to duże wyzwanie dla pana prezesa. Ten szpital pochodzi też z lat 60-tych, jego wartość majątkowa to około 30 mln zł, natomiast budowa nowego bloku to 40 mln zł. Niezbędne są więc środki zewnętrzne na realizację tego zadania. My nie mamy teraz czasu na dyskusje, chcemy, aby szpital szedł do przodu i nie uległ turbulencjom - powiedział Bogdan Łapa. - Te prace zabezpieczą nas na wypadek, gdyby nie udało się zdobyć zewnętrznych środków.

Wymagania pacjentów rosną

Osoby spoza powiatu kartuskiego to obecnie ponad 30 proc. wszystkich pacjentów PCZ. W 2019 roku w szpitalu w Kartuzach odebrano też około 2 tys. porodów (35 proc. rodzących to kobiety spoza granic powiatu). Około 40 proc. pacjentów SOR-u to napływ osób m.in. z Trójmiasta. Wymagania pacjentów kartuskiego szpitala cały czas rosną.

Chirurgia wykonuje ponad 2,5 tys. zabiegów rocznie, przyjmuje ponad 2700 pacjentów. Jest duża dynamika pacjentów spoza powiatu - mówił dr Jerzy Ropel. - Remont bloku operacyjnego zrealizowano podczas inwestycji związanej z termomodernizacją. Została wprowadzona klimatyzacja laminarna, bardzo nowoczesna, dzięki której spełniamy najwyższe wymogi, ale zmniejsza się też ryzyko zakażenia miejsca operowanego. Pacjenci muszą mieć podwyższony standard pobytu, leczenia i diagnostyki. Ten duży projekt, który jest przygotowany musi jednak trochę poczekać. To, co zostanie wyremontowane, zostanie przeznaczone na inne cele medyczne. Jedno z drugim się nie kłóci, a wręcz uzupełnia.

Jak podkreślali Jerzy Ropel i Paweł Witkowski, szpital ma także plany rozszerzenia swojej działalności, m.in. komercjalizacji usług. Jednak na to brak na razie miejsca w obiekcie.

- Aby zrobić te rzeczy muszę wydzielić powierzchnię i nie może to zaburzać dostępności do świadczeń pacjentom NFZ-towskim. W dzisiejszych warunkach lokalowych jest to jednak na razie niemożliwe - powiedział Paweł Witkowski. - Najpierw trzeba szpital doprowadzić do pewnych standardów.

 - Jesteśmy otoczeni dużymi specjalistycznymi szpitalami, ale mimo to kartuski szpital wciąż się rozbudowuje, ma duży napływ pacjentów, z roku na rok ich liczba się zwiększa. Wpływ na to ma praca ludzi: pielęgniarek, lekarzy, wszystkich, którzy tu pracują - powiedział Jerzy Ropel.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (17)

SmutneSmutne

10 1

Smutne jest to, że tak dużo osób zatrudnionych w szpitalu zarabia "najniższa krajowa"... Straszne, że trzeba będzie pracownikom dac podwyżki ? 12:52, 10.01.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

anty-NFZanty-NFZ

8 3

smutne, że rząd tak skonstruował system z NFZ, że tak wiele osób w służbie zdrowia za swoją ciężką i wymagającą pracę dostaje minimalne pensje. 13:12, 10.01.2020


??????????????????

10 1

A jak się uda człowiek na sor to lekarz nie potrafi zdiagnozować przyczyny pojechałam do Gdańska i zaraz diagnoza została postawiona 15:48, 10.01.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

to prawda to prawda

1 0

Zgadzam się i lekarki z pogotowia tak jak w temacie 08:33, 11.01.2020


!!!!!!!!!!!!!!!!!!

9 3

Pielęgniarki bardzo nieuprzejme ,dużo do życzenia w kartuskim szpitalu 15:50, 10.01.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Dializy Dializy

4 1

W Kartuzach powinna być stacja dializ. 15:53, 10.01.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Oby stopniowoOby stopniowo

0 3

nasz "felczerski" szpital zamieniał się w szpital prawdziwie profesjonalny. Oby ..... 18:51, 10.01.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

ktokto

1 0

jaki to budynek (B) bo nie wiem i Oddział Chorób Wewnętrznych . Czy to jest ten budynek gdzie stacjonują AMBULANSE czyli na terenie szpitala 20:52, 10.01.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

wstydwstyd

1 1

To prawda że na oddziale sor nie pomagają ludziom powinno zrobić statystyki ile osób zmarło.Może jeden Pan Ropel zna się na swoim fachu ale wszystkie lekarki z soru nie pomogą pacjentom a 08:30, 11.01.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

ab55ab55

0 4

Artykuł niepełny brak rozmowy z radnym powiatowym który od 2014r pilotuje i kontroluje wszelkie inwestycje w szpitalu . 10:49, 11.01.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Pis Pis

2 2

Pis ze szpitali w tym kraju zrobił umieralnie .......? 22:55, 11.01.2020

Odpowiedzi:3
Odpowiedz

@pis@pis

0 1

Nie zgadzam się .Większość personelu katyńskiego szpitala pracuje dłużej niż rządzi PiS.Trzeba wymieniać personel 09:25, 12.01.2020


@pis@pis

0 1

Miało być kartuskiego 09:26, 12.01.2020


@@Pis@@Pis

0 1

To jest myśl. Tak jak w sądach wymieniają sędziów niezdyscyplinowanych na swoich pokornych, tak też trzeba w szpitalach. ? 13:14, 12.01.2020


PacientPacient

2 1

Szpital jest bardzo dobry lekarzy też mamy B dobrych i super oddział położniczy z profesjonalną obsługą .Nie ma porównania z tym co było 13 lat temu bo miałam okazję skorzystać. 22:35, 12.01.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA

@pacjent@pacjent

0 3

A czy lezal pacjent na sorze w sobotę przed siódmą( zmiana dyżurów).?czy ktos cos pomógł? 06:33, 13.01.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Monia.Monia.

0 0

Cześć panowie, mam na imie Monika 25 lat. Chętnie poznam normalnego faceta. Nie szukam sponsora, nie interesuje mnie jakie masz zarobki, samochód itp. Przede wszystkim cenię kulturę osobistą i poczucie humoru, wygląd dla mnie to sprawa drugorzędna. Zainteresowane osoby zapraszam do kontaktu. Więcej moich zdjęć można zobaczyć na moim profilu : https://wyspakobiet.eu/monia25
. 15:14, 14.01.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA