Wójt Sierakowic Mirosław Kuczkowski oświadczył na ostatniej sesji Rady Gminy, że ma dosyć wizyt swojego poprzednika w Urzędzie Gminy. Jednocześnie zwrócił się do niego o pomoc. - Chciałbym, aby nieetatowy członek Zarządu Powiatu Kartuskiego zaczął pomagać gminie Sierakowice - mówił szef sierakowickiego samorządu.
Bardzo trudno zrozumieć stanowisko sporej części radnych gminy Sierakowice i wójta w sytuacji, gdy ich wypowiedzi zawierają sprzeczne komunikaty. Radni Dobrej Zmiany krytykują aktywność radnego powiatowego Tadeusza Kobieli, który bierze udział sesjach, komentuje bieżące sprawy - często nie szczędząc słów krytyki i wytykając błędy.
To się radnym nie podoba. Z drugiej strony, ci sami radni domagają się od niego działania. Radny Wojciech Koszałka zażądał wręcz od Tadeusza Kobieli, by ten zdał relację ze swojej aktywności.
::news{"type":"see-also","item":"81020"}
Co ważne, wszelkie uwagi kierowane są tylko pod adresem Tadeusza Kobieli, a nie pozostałych 6 radnych powiatowych reprezentujących sierakowicki okręg na forum Rady Powiatu Kartuskiego. Na ostatniej sesji Rady Gminy Sierakowice ani słowa krytyki nie usłyszał siedzący na sali obrad radny powiatowy Stanisław Smentoch, który również często uczestniczy w gminnych sesjach, ale zazwyczaj nie ma nic do powiedzenia.
Czego więc od radnych powiatowych oczekują sierakowiccy radni? To nie zostało sprecyzowane na ostatniej sesji Rady Gminy Sierakowice.
Bardziej wylewny był za to wójt Sierakowic Mirosław Kuczkowski. Stwierdził, że ma dość wizyt swojego poprzednika - Tadeusza Kobieli, obecnie członka Zarządu Powiatu Kartuskiego - w Urzędzie Gminy Sierakowice. Jednocześnie stwierdził, że oczekuje od radnego powiatowego... pomocy.
- Chciałbym w końcu, aby nieetatowy członek Zarządu Powiatu Kartuskiego zaczął pomagać Gminie Sierakowice. To jest najwyższa pora - mówił Mirosław Kuczkowski.
Nie sprecyzował jednak, w jakim temacie oczekuje pomocy od radnego powiatowego i jak wyobraża sobie współpracę, skoro jednocześnie... nie chce go widzieć w urzędzie.
- Najwyższa pora, aby się tak działo (chodzi o pomoc radego - przyp.red.), a nie tylko prawie codzienne przyjazdy do urzędu gminy. Na czym to ma polegać, nie wiem. Ja od Gdańska, po Warszawę to się dowiaduję: wójcie, czy ten pan jeszcze do ciebie przyjeżdża i ci pokazuje palcem co masz robić. Ja tego już mam dosyć, ja tego już nie chcę. To ma być konstruktywna pomoc, do której pan radny powiatowy się zadeklarował dla dobra mieszkańców. Mamy radnych powiatowych i oczekuję pomocy, żebyśmy wspólnie razem w tym kierunku poszli - mówił Mirosław Kuczkowski, wójt Sierakowic.
Radny Robert Jakubek stwierdził, że panuje zgoda co do tego, że należy wymagać współdziałania, ale od wszystkich radnych powiatowych reprezentujących gminę Sierakowice.
To nie pierwsza sytuacja, gdy aktywność radnych powiatowych jest przedmiotem dyskusji lub wręcz sporu.
Do sytuacji bez precedensu doszło niedawno w Gminie Somonino. Przewodniczący tamtejszej Rady Gminy Andrzej Sołtysek odczytał oświadczenie, z którego wynikało, że radny powiatowy Arkadiusz Piernicki nie ma prawa zabierać głosu na sesji.
Radny powiatu kartuskiego Arkadiusz Piernicki (KO) znany jest ze swojej aktywności i krytycyzmu, więc w jego obronie stanęło część gminnych radnych, dziękując mu za zaangażowanie i pomoc w sprawach dotyczących mieszkańców.
Także wójt Somonina Marian Kryszewski stwierdził, że samorządowcy "przemieszczają się w różnych departamentach, instytucjach" i "bez współpracy nie da się pracować"
::news{"type":"see-also","item":"80292"}
9 4
Tęsknię za dobrymi czasami kiedy mieliśmy wójta który godnie reprezentował gminę i mieszkańców. Bez szopek i przebieranek w mundury. Klasa zawsze sama się obroni…
A teraz mamy co mamy…
3 3
Mam to samo... Jeszcze jak wchodzę na zdjęcia z parafii Jana gdzie jest wójt - szafarz to już nawet nie wiadomo co powiedzieć.... Ręce opadają
2 1
Gdybyś znał kuluary minionych dekad w urzędzie gminy, to wydrapałbyś swój wpis własnymi paznokciami.
2 0
To było do *Tęskno mi*
0 1
A może tak zamiast gadać o historii pogadajmy o kuluarach obecnej władzy co? Moim zdaniem będzie ciekawie
3 1
To, co można było zobaczyć podczas ostatniej sesji, to nie była żadna debata – to był pokaz arogancji i braku elementarnego szacunku. Przerywanie wypowiedzi, napastliwy ton i teksty w stylu „ja mówię, ty słuchasz” to poziom, który kompromituje urząd radnego, a nie go reprezentuje.
Radny nie jest od ustawiania innych i robienia pokazówek, tylko od pracy dla mieszkańców i rzeczowej dyskusji. Takie zachowanie to zwykłe zagłuszanie niewygodnych głosów, a nie żadna „kontrola” czy „rozliczanie”.
Równie bulwersujące jest to, że przewodniczący nie zareagował. Jeśli osoba prowadząca obrady nie potrafi przywołać do porządku takich zachowań, to daje ciche przyzwolenie na to burac....
Mieszkańcy nie wybierają radnych po to, żeby oglądać polityczne przepychanki i osobiste wycieczki. Tu wymaga się poziomu, kultury i konkretów – nie krzyków i popisów. Chciało sie do miasta tylko słoma z butów wystaje. Z taką radą to do miasta jeszcze długa i daleka droga.
Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.
0 1
I po redaktor pisze takie głupoty bo nic z tego i tak nie idzie wywnioskować.
0 0
No tak teraz to redaktor przeszkadza. Na sesji przeszkadza radny powiatowy bo mówi prawdę a w internecie przeszkadza redaktor bo pisze prawdę. Dziwne czasy nastaly
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu expresskaszubski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz