Zamknij

Kickboxing. Wilczewski i Mateja Mistrzami Polski

18:16, 31.05.2021 | Rebelia Kartuzy/oprac.W.D.
Skomentuj fot.Rebelia Kartuzy
REKLAMA

W weekend Górny Śląsk stał się główną areną zmagań o czempionat Kickboxerski w ringowej formule Low-kick juniorów i seniorów Polskiego Związku Kickboxingu. Do Mysłowic przybyły 102 kluby w łącznej liczbie 374 zawodników. Z pełno kontaktowego sprawdzianu podopieczni Patryka Zaborowskiego przywieźli aż 6 medali w tym dwa tytuły mistrzów Polski Matei i Wilczewskiego.

Wysoko swoim rywalom poprzeczkę postawił Armin Wilczewski, który zdominował juniorską kategorię 75 kg. Trzech walk potrzebował młody mieszkaniec Tokar aby stanąć na najwyższym stopniu podium. To już 11 tytuł mistrza polski dla Armina i drugi w tym roku. Selekcjoner reprezentacji juniorskiej nie powinien mieć problemów z wytypowaniem "jedynki" na jesienne Mistrzostwa Europy w Czarnogórze.

Równie dobrze spisał się mieszkaniec Kiełpina Kamil Mateja, który w 4 walkach potwierdził tytuł Mistrza sprzed roku. W jego kategorii 71 kg senior zgłosiło się 20 zawodników i od lat jest to najbardziej obsadzona kategoria wagowa.

Tegoroczna dyspozycja Kamila nie pozostawiła żadnych złudzeń dla sędziów. Wszystkie walki na śląskiej ziemi prowadzone na punktu od początku do końca. Podopieczny Patryka Zaborowskiego podobnie jak i Wilczewski utrzymał tytuł mistrzowski ze Starachowic z przed roku, co zaowocuje powołaniem na letnie zgrupowania i Mistrzostwa Świata.

fot.Rebelia Kartuzy

Tegoroczne mistrzostwa obfitowały w brązowe medale. Udany powrót na ring zaliczył Patryk Rasch - 91 kg, który wygrał dwie walki, w tym jedną przed czasem. Z rywalizacji wykluczyła go złamana kość śródręcza której doznał w ćwierćfinale. Najwięcej emocji dostarczył Nikodem Bigus rywalizujący w najbardziej obsadzonej seniorskiej kategorii wagowej 75 kg.

Zawodnik znany kibicom z walk matowych zadebiutował w ringu. Debiut o tyle udany, że o mały włos Nikodem nie znalazł się w finale. Trzy walki rozegrane z rozwagą, zimną krwią, determinacją zdobycia powodowały spory problem dla oponentów..

Na najniższym podium stanęli również zeszłoroczni finaliści Mistrzostw Polski ze Starachowic. Juniorzy Nikola Zaborowska (52 kg) i Kacper Śleszyński (67 kg) w tym roku musieli oddać finały i zadowolić się trzecimi lokatami. Najmniej sportowego szczęścia miała Karina Pioch (52 kg), która w pierwszej walce stoczyła przegrany boj z późniejsza mistrzynią Kraju.

- Cieszymy się z tegorocznego dorobku medalowego. Od początku przygotowań atmosfera w drużynie była dobra. Wiedzieliśmy jaki ogrom pracy nas czeka - podkreśla trener Patryk Zaborowski. - Do tegorocznych mistrzostw przygotowywaliśmy się dwa razy, ponieważ czempionat był przekładny przez pandemie. Mimo tego nie złożyliśmy broni co widać w klasyfikacji medalowej. Dziękujemy kibicom, którzy śledzili walki online i dodawali nam otuchy. Gratulujemy wszystkim zawodnikom i trenerom świetnych walk a organizatorom imprezy na najwyższym poziomie.

(Rebelia Kartuzy/oprac.W.D.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (3)

WKRWKR

2 0

Mysłowice nie leżą na dolnym śląsku ino na górnym :) 20:34, 31.05.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

detox.pldetox.pl

1 0

Jak wypije, to Mysłowice leżą i na Mazurach. 08:08, 01.06.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

MrMr

2 0

Brawo 🎖💪💪💪 09:03, 01.06.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
0%