Zamknij
REKLAMA

Wrotycz - polny kwiat, chwast czy zioło o wielkiej mocy?

11:40, 23.07.2019 | M.B.
REKLAMA
Skomentuj
foto.pixabay

Rośliny, które często bezpodstawnie nazywamy chwastami, są pełne tajemnic i wielkiej mocy. Jedną z wielu takich roślin jest Wrotycz pospolity (Tanacetum vulgare), nazywany także mlecznicą, piżmem, wrotyczem swojskim. 

To popularna bylina z rodziny astrowatych, którą każdy z nas na pewno widział w czasie spaceru w plenerze. Występuje w Europie, na Syberii, w Azji. Z racji tego, że nie jest wymagającą rośliną, wrotycz pospolicie występuje w Polsce porastając tereny nizinne, głównie nieużytki rolne, zarośnięte pola, miedze, pobocza torów kolejowych i dróg.

Mlecznica to roślina wieloletnia o intensywnie żółtych kwiatach ułożonych w koszyczki o bardzo intensywnym kamforowym zapachu. Kwitnie praktycznie przez całe lato, od lipca do września.

Wrotycz nie jest pospolitym chwastem, a cenną rośliną wykorzystywaną od wieków w ziołolecznictwie. Zawiera olejki eteryczne, flawonoidy, garbniki, gorycze (β-tujon, izotujon), kwasyorganiczne, monoterpenoidy oraz dużą zawartość potasu. Lecznicze działanie przypisuje się głównie obecności β-tujonu. Występujący we wrotyczu tujon negatywnie wpływa na nasz układ nerwowy, dlatego roślinę tę uznano za silnie trującą i całkowicie zaprzestano jej wewnętrznego stosowania. Wrotycz stosuje się w mieszankach ziołowych stosowanych zewnętrznie przeciw wszom i świerzbowcom.

Wrotycz w wiekach dawnych

Wrotycz pospolity przed wiekami był cenionym surowcem zielarskim, stosowanym zarówno zewnętrznie jak i wewnętrznie. Mlecznica wykorzystywana była w medycynie średniowiecznej. Św. Hildegarda zalecała stosować ją przy katarze czy jako środek pobudzający krwawienie miesięczne. Medycyna ludowa wrotycz pospolity wykorzystywała głównie w walce z pasożytami układu pokarmowego, przede wszystkim w leczeniu owsicy i glistnicy. Podawano go również zwierzętom w paszy aby pozbyć się pasożytów. Ziele wrotycza stosowano w zaburzeniach żołądkowych, a stosowany zewnętrznie pomagał przy bólach reumatycznych i przy naciągniętych ścięgnach. Wrotycz używano także w leczeniu trudno gojących się ran, zwichnięć, ale także przy histerii, zaburzeniach menstruacyjnych, czy przeziębieniu.

Nasze babcie i prababcie wieszały wysuszone ziele wrotyczu w szafach, by odstraszyć mole i pluskwy. Z kolei Norwegowie serwowali wrotycz zapiekany w cieście osobom, które narzekały na chroniczny ból zębów. Dla niektórych nacji wrotycz miał tez znaczenie magiczne. W Bretanii napój na bazie wrotyczu miał chronić przed złymi czarami i demonami. Co ciekawie, wonne liście wrotyczu umieszczano w modlitewnikach protestanckich, by ich kamforowy, intensywny aromat pobudzał wiernych do gorliwej modlitwy i chroniły przed zaśnięciem podczas nudnych kazań pastorów.

Moc Wrotyczu

Dr Henryk Różański wybitny specjalista  fitoterapii, autor 26 prac naukowych, bardzo dokładnie przebadał tę roślinę. "(...) Wyciągi z wrotyczu działają przeciwrobaczo, przeciwgrzybiczo, przeciwwirusowo, przeciwbakteryjnie, pierwotniakobójczo, wykrztuśnie, tonizująco i wzmacniająco, silnie żółciopędnie, napotnie (bardzo silnie), przeciwgorączkowo, moczopędnie, nasennie (silnie), uspokajająco,  (bardzo efektywnie), przeciwbólowe, przeciwobrzękowo, przeciwzapalnie, nasercowo (zwiększają siłę skurczu mięśnia sercowego i zwalniają rytm serca), rozkurczowo, odtruwająco; wzmagają produkcję śliny, soku żołądkowego, trzustkowego i jelitowego; pobudzają apetyt i regulują trawienie; wpływają na gospodarkę hormonalną; regulują miesiączkowanie i metabolizm (...)" - przekonuje dr Henryk Stanisław Różański. Wrotycz zwiększa też odporność organizmu na zakażenia. Świetnie sprawdza się w walce z problemami skórnymi (trądzik, łuszczyca), a nawet chorobami autoimmunologicznymi czy nowotworami. Wrotycz zakazany jest dla kobiet w ciąży i karmiących piersią. Roślina ta powoduje poronienia, a składniki czynne zioła przenikają do mleka.

Jak każde zioło wrotycz ma też swoja ciemną stronę, przed którą przestrzega dr Różański. Skutki przedawkowania preparatów na bazie wrotyczu mogą  być opłakane dla organizmu. Nadmierne spożycie przetworów wrotyczowych objawia się nudnościami, wymiotami, biegunką, wzdęciami, poceniem się (lejący się pot), częstomoczem i charakterystycznym biciem serca. Przy większych dawkach mogą pojawić się zawroty głowy, krwiomocz, skurcze mięśni oraz utrata świadomości.

Szczególnie niebezpieczne jest spożywanie nalewek i wyciągów alkoholowych z wrotycza, gdyż tujon rozpuszcza się w alkoholu. Z tego też względu zakazano wewnętrznego stosowania zioła co reguluje rozporządzenie unijne (WE) NR 1924/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 20 grudnia 2006 r. Według dyrektywy wrotycz nie może znajdować się w mieszankach ziołowych przeznaczonych do stosowania wewnętrznego. Nie ma natomiast zakazu sprzedaży ziela wrotycza dla zastosowania zewnętrznego. Dlatego można go jedynie spotkać w mieszankach ziołowych. Czy decyzja zakazująca stosowania wrotyczu, jak i innych ziół była słuszna? Zioła o silnym działaniu wymagają dużej wiedzy i ostrożności, lecz jak mawiał niemiecki lekarz i przyrodnik Paracelsus "Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, bo tylko dawka czyni truciznę".

Znając już szerokie spektrum działania tej niezwykłej rośliny, a nie posiadając odpowiedniego doświadczenia, nie eksperymentujmy i ograniczmy się do przygotowywania skutecznego a bezpiecznego wywaru przeciw kleszczom, komarom i meszkom, którym z powodzeniem można się spryskać przed wyprawą na łąkę lub do lasu. Bukiet z  mlecznicy ustawiony w wazonie odstraszy muchy, zaś z gnojówki robionej na bazie świeżych liści skorzysta nasz ogród. Preparat z powodzeniem można stosować jako środek ochrony roślin, a mszyce nie zaatakują  pieczołowicie hodowanych kwiatów i warzyw.

źródła:

https://rozanski.li

https://www.ekologia.pl/

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/

(M.B.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (2)

ZiółkoZiółko

2 0

Korzystajcie ludziska z ziółek. W nich bogactwo , a leki w aptekach coraz droższe i nie zawsze dostępne :) 09:49, 24.07.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

hippisohippiso

0 0

Maryska jest lepsza, wrotycz jednak tak nie trzepie... 13:53, 08.08.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

© expresskaszubski.pl | Prawa zastrzeżone