Służba w obcym wojsku Mam pytanie, które od dawna chodzi mi po głowie. Czy Wasi krewni za służbę w Wermachcie w trakcie II wojny byli pozbawieni po wojnie polskiego obywatelstwa? Bo znam przypadek człowieka z drugiego końca PL, który za to że tam służył w czasie wojny był przez jej zakończeniu pozbawiony obywatelstwa i swojego majątku 08-11-2025 12:40:43
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
10 3
Dziadek w wermahcie to normalka na kaszubach
1 0
To wiadomo. Pytanie tylko czy było to traktowane jako zdrada bo ustawa z lat 20 zabraniała służby w obcych armiach. Chyba o to chodzi autorowi pytaniae
12 7
To nie było wtedy obce wojsko, bo tu była Trzecia Rzesza. Przestań siać ferment.
19 1
Powinieneś być na tyle inteligentny, aby rozróżnić służbę od przymusowego wcielenia.
Do tego sprawdź sobie jak przebiegała granica Polski w 1910 roku - och co za zdziwienie, Polska wówczas nie istniała, potem sprawdź sobie jak przebiegła granica pomiędzy 1918-1945, potem poczytaj sobie co ustalono na traktacie wersalskim i ryskim, poczytaj sobie o pakcie Ribbentrop - Mołotow, poczytaj o ludności, która zamieszkiwała tereny pod zaborami, lub okupacją i co najeźdźcy z nimi robili.
A na sam koniec prześledź historię najnowszą w tym tzw konferencje w Jałcie, gdzie sprzedano Polskę oddając ja pod okupację ZSRR na ponad 40 lat.
Martw się nie pojedynczym przypadkiem, który byc może robił to z własnej woli, a być może był wcielony siłą do obcej armii zaborcy/okupanta, martw się tym, że o losie Polaków decydowali inni. W tej kwestii za dużo się nie zmieniło, przykład to wojna w Ukrainie, Francja, Wielka Brytania, Niemcy, USA, pertraktują z Ukrainą, Polska jest pomijana w najważniejszych chwilach i spotkaniach. Nie ma tu znaczenia czy u władzy jest PO czy PiS. Jeśli ten konflikt się skończy to Polska nie będzie, żadnym ważnym graczem przy stole negocjacyjnym, bo nas tam zwyczajnie nie bedzie.
11 0
To chyba dotyczyło tylko dobrowolnej służby w SA, SS lub SD. Nie słyszałem żeby ludzi za przymusowe wcielenie do Wehrmachtu karano
1 0
Jakby tak było na Kaszubach sami bezpanstwowcy by byli. Tu każdy ma przodka w Wermachcie lub nawet w SS.
Pozostałe komentarze
3 4
Mój po wojnie dostawał normalnie jeszcze emeryturę. Ale miał na imię oryginalnie Jürgen a w Polsce po wojnie kazali mu zmienić na Jerzy
3 1
Podobno byka jakaś ustawa w latach 50 na podstawie której osoby służące w Wermachcie były pozbawiane praw obywatelskich. Na Śląsku górnym i dolnym ludzie byli za to karani
6 6
Wynoś się trolu na wschód
2 4
Obracht to ty??? niemiecki trollu!!!! zjeżdżaj do Berlina i wypłać kaszubom odszkodowanie w miliardach złotych tępy niemiecki ...
4 1
Spokojnie. Autor zadał tylko pytanie. Jest ciekawy jak to wyglądało. No może była jakaś komisja która weryfikowała to czy obywatel szedł do Wehrmachtu na siłę czy dobrowolnie. Mnie też to osobiście ciekawi
3 2
Po co odpisujecie trolowi!
2 0
@Hello
Specjalna komisja?
Po 1945 roku, ta komisja składała się z UB i NKWD, wówczas każdy, który nie pasował ówczesnej władze był skazywany na obozy pracy, śmierć w Katyniu i innych miejscach zagłady.
Po pierwszej wojnie granice Polski wyglądały zupełnie inaczej niż po 1945r Wielu wcielano do armii państw które zarzadzały tym terenem, Obecny Szczecin przed 1945r nie należał do Polski. Ludnośc z tych terenów wstępowała do armii niemieckiej, wielu z nich przesiedlono, ale wielu też zostało.
To samo na południu polski taki np Wrocław. Przykładów możesz sobie poszukać mnóstwo, Moja babcia urodziła się przed 1918r w zaborze pruskim, tutaj na Kaszubach, czy należy z tego powodu uważać ją za Niemkę?
0 1
Pytanie dotyczy obywateli polskich. Z polskim paszportem. Polaków. Czy Polak, obywatel II RP który służył w Wehrmachcie (najczęściej przymusowo) był po wojnie za to w jakimś stopniu karany
2 0
Jakie obywatelstwo wówczas w 1946 roku miała moja babcia urodzona przed 1918.
W zasadzie nie jakie miała, ale co miała do wyboru niemieckie - w końcu urodzona w zaborze pruskim, czy wybrała polskie zgodnie z polityką NKWD i UB w tamtym czasie. To wbrew pozorom nie jest taka prosta sprawa, wielu niemców przyjęło polskie nazwiska i polskie obywatelstwo, innych którzy sie nie zgodzili wywieziono, przesiedlono itd.
Sytuacja tego pana może byc bardziej skomplikowana. Bo może był niemcem, a ożenił się z polką i pozostał na tych ziemiach. Nie mamy pełnego obrazu sytuacji.
3 0
Osoby wpisane na DVL musiały przejść proces weryfikacji i rehabilitacji, który mógł trwać długo. Z tego co pamiętam, w tym czasie takiej osobie nie przysługiwały prawa obywatelskie. Jej majątek przepadał na ten czas, np. gospodarstwo, mogło zostać zasiedlone przez "Polaka" i nawet po pozytywnym procesie rehabilitacyjnym nie zostać już zwrócone (z czego oczywiście korzystali cwaniaczkowie powiązani z władzą). Polecam książkę Sylwii Bykowskiej opisującej dokładnie ten temat.
2 0
Dziękuję za konkretną odpowiedź
3 1
Była akaś weryfikacja. Mam nawet jakieś dokumenty na Pana urodzonego w Łysniewie.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu expresskaszubski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz