unsplash.com Licencja: https://unsplash.com/license
Na leśnych odcinkach między Sianowem a Kościerzyną jelenie i sarny wychodzą na jezdnię bez ostrzeżenia. Uderzenie w zwierzynę to często uszkodzenie chłodnicy, błotnika lub zawieszenia – auto może wyglądać na sprawne, ale nie nadaje się do dalszej jazdy. W takiej sytuacji nie warto ryzykować holowania na haku – potrzebna jest laweta.
Zerwany pasek rozrządu, przepalony alternator, rozładowany akumulator – takie rzeczy nie czekają na poranek. W lesie między Kartuzami a Sierakowicami zasięg bywa słaby, a GPS potrafi zaproponować drogę polną. Kluczowe jest wtedy, żeby dzwonić do kogoś, kto zna ten teren – nie do centrum alarmowego obsługującego całe województwo.
Na kaszubskich zakrętach zdarzają się wypadnięcia na pobocze lub do rowu. Jeśli auto osiadło na błocie albo między drzewami, do akcji wchodzi wyciągarka. Dopiero potem ładuje się pojazd na platformę i transportuje do warsztatu lub wskazanego miejsca.
Firma działa całą dobę i obsługuje cały region – od Żukowa przez Kartuzy po Kościerzynę. Laweta Kartuzy to ich podstawowa usługa, ale ekipa zajmuje się też dowodem paliwa, awaryjnym odpalaniem i otwieraniem pojazdów. Jeśli jesteś po kolizji z winy innego kierowcy, pomoc drogowa Żukowo obejmuje również obsługę z OC sprawcy – bez zaliczkowania z własnej kieszeni. Cały serwis, łącznie z transportem na trasie S6, znajdziesz przez TransportOnasz.