Rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Gdańsku Mariusz Marciniak poinformował Polską Agencję Prasową, że w śledztwie dotyczącym przestępstw polegających na malwersacjach w obrocie nieruchomościami jest aktualnie dwudziestu jeden podejrzanych, w tym pięciu notariuszy.
- Z tego śledztwa sukcesywnie są wyłączane poszczególne wątki, kończone aktami oskarżenia. Dotychczas do sądów skierowano dziewięć aktów oskarżenia, przeciwko pięćdziesięciu sześciu osobom. Sześć osób zostało oskarżonych dwukrotnie. Wśród oskarżonych, jest sześciu notariuszy - podsumował prokurator Marciniak.
Jak dowiedziała się PAP, wśród oskarżonych notariuszy czterech odpowiada w dwóch sprawach karnych: trzech z gdańskich kancelarii notarialnych - Jan S., Rafał K., Karol A. oraz warszawski notariusz - Artur Sz. Dwie notariuszki, Karolina W. z Redy oraz Hanna W. z Gdyni odpowiadają przed sądem w jednej sprawie karnej.
Żadna z dziewięciu spraw zakończonych aktem oskarżenia nie skończyła się jeszcze prawomocnym wyrokiem. Poza jedną, w której nie wyznaczono jeszcze terminu, wszystkie są w toku.
Sposób działania był zwykle podobny. Oskarżeni proponowali pokrzywdzonym gotówkę na spłatę zadłużenia – w granicach 15-20 proc. rynkowej wartości mieszkania i oferowali najem tańszych lokali w innych lokalizacjach.
Zabezpieczeniem przedkładanych ofert było udzielenie oskarżonym pełnomocnictw do nabycia lokali komunalnych i do ich zbycia w imieniu pokrzywdzonych, a w wypadku mieszkań własnościowych, pełnomocnictwa do zbycia lokali w imieniu pokrzywdzonych.
W niektórych wypadkach, już po utracie praw do lokali, pokrzywdzeni dowiadywali się, że wskazane im lokale zamienne z uwagi na stan techniczny nie nadają się do zamieszkania lub wymagają znacznych nakładów finansowych.
Jak podała prokuratura, oskarżeni wyzyskiwali przymusowe położenie ekonomiczne pokrzywdzonych. Wobec niektórych z nich prowadzono komornicze postępowania egzekucyjne, mieli zaległości czynszowe w administracjach budynków.
[ZT]69226[/ZT]
Oskarżeni wykorzystywali również sytuację życiową pokrzywdzonych, wynikającą między innymi ze złego stanu zdrowia, podeszłego wieku, uzależnienia od alkoholu lub z kłopotów z pamięcią.
Jak ustalili śledczy, pokrzywdzeni mieli problemy ze zrozumieniem tekstów prawnych, zarówno pisanych jak i wypowiedzi ustnych, a także nie mieli zdolności do należytego pojmowania skutków prawnych i składanych oświadczeń.
Gdy w umownych terminach, najczęściej kilkumiesięcznych, nie zostały spłacone pożyczki wraz odsetkami, oskarżeni sprzedali posiadane mieszkania. Uniemożliwiło to sądowe unieważnienie umów i odzyskanie mieszkań, gdyż nowego nabywcy nie można pozbawić prawa własności nieruchomości, którą nabył odpłatnie, w dobrej wierze, od osoby uprawnionej według treści wpisu w księdze wieczystej.
(kszy/ mark/)
2 0
Włos im z głowy nie spadnie.
1 0
Dał przykład jak to się robi
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu expresskaszubski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz