Stosowana do posypywania dróg i chodników sól różni się istotnie od soli kuchennej, mimo że obie substancje oparte są na chlorku sodu (NaCl). Chemiczka Karolina Kwaczyński zwróciła uwagę, że sól drogowa przyspiesza korozję elementów infrastruktury miejskiej - niszczy metalowe części mostów, znaków drogowych, ogrodzeń oraz karoserie samochodów. Degraduje też glebę, a co za tym idzie - klomby, krzewy i drzewa.
- Sól kuchenna, którą spożywamy, przechodzi kontrolę jakości i musi być czysta. Jej czystość wynosi prawie 100 proc. Natomiast sól drogowa przechowywana jest w warunkach przemysłowych i zawiera domieszki, takie jak piasek, glina, żwir czy substancje przeciwzbrylające. W bezpośrednim kontakcie powoduje silne podrażnienia, a po spożyciu, na przykład przez zwierzęta, całkowicie zaburza gospodarkę elektrolitową i może spowodować ciężkie zatrucia lub śmierć – wyjaśniała dr Karolina Kwaczyński, chemiczka analityczka z UŁ.
Badaczka zwróciła uwagę, że sól sprawia, że ziemia przy pasach drogowych staje się nieprzepuszczalna dla wody, jej struktura staje się zbita, kamienieje, a rośliny nie mogą efektywnie pobierać wody (mimo jej dostępności) i usychają.
- Owszem, można sadzić gatunki bardziej odporne na środowiska zasolone, nie zmienia to jednak faktu, że w miastach tworzą się „solne pustynie”, zwłaszcza w miejskich pasach drogowych. Nawożenie klombów czy okolic starych drzew może pomóc, ale nie zawsze jest skuteczne – zaznaczyła badaczka.
Podkreśliła, że wpływ soli jest szczególnie widoczny w środowisku wodnym.
- Zasolenie może powodować stres osmotyczny zooplanktonu, co przekłada się na słabszą filtrację w zbiornikach wodnych, sprzyjając eutrofizacji i zakwitom sinic, toksycznych cyjanobakterii szkodliwych dla człowieka. I choć w zasalaniu wód powierzchniowych największą rolę mają kopalnie, to jednak lokalne zanieczyszczenie chlorkami z soli drogowej w pobliżu często posypywanych dróg w połączeniu z innymi czynnikami może nasilać ryzyko letnich zakwitów - tłumaczyła specjalistka.
Sól, rozpuszczając się w wodzie, dysocjuje na dodatnie jony sodu i ujemne jony chloru - te same jony są kluczowe dla zachowania równowagi elektrolitowej w organizmach zwierząt i człowieka. Zaburzenie tej równowagi może doprowadzić do tragedii. Dlatego tak ważne jest wystawianie wody dla zwierząt. Nawet jeśli miałaby i tak zamarznąć - może zdąży uchronić spragnionego kota lub ptaki przed zatruciem.
- Zimą sól drogowa naprawdę daje się we znaki również domowym psom i kotom, powodując pęknięcia i bolesne podrażnienia łap podczas spacerów na świeżym powietrzu. Gdy zwierzak wylizuje opuszki pokryte solą, łatwo o poważne problemy żołądkowe. Dlatego po każdym spacerze należy opłukać łapy letnią wodą i zapewnić zwierzętom dostęp do świeżej wody - radziła dr Kwaczyński.
Zdaniem chemiczki koszt środowiskowy i straty infrastrukturalne związane z używaniem soli (płacimy za naprawy skorodowanych, zniszczonych elementów, za odtworzenie roślinności i nawożenie gleby) sprawiają, że „ta najtańsza alternatywa przestaje być już najtańsza”.
Dr Kwaczyński zwróciła uwagę, że istnieją łagodniejsze dla środowiska alternatywy: chlorek magnezu czy chlorek wapnia, działają skuteczniej w niższych temperaturach, choć niestety są droższe. Niektóre miasta ograniczają sól - stosują roztwory soli (a nie sól w stanie stałym), piasek, żwir, a nawet fusy z kawy.
Chemiczka zaznaczyła, że efekty solenia ulic trwają latami. Nie jest to kwestia jednego sezonu. Sól nagromadzona w glebie, roślinach i wodach w poprzednich zimach nie ulega biodegradacji i pozostaje w środowisku długo po zastosowaniu.
Ograniczanie stosowania soli wymaga zmian nawyków - m.in. wcześniejszego odśnieżania.
- Regularne mechaniczne odśnieżanie dróg i chodników pozwala znacznie ograniczyć ilość wysypywanej soli, a dodanie piasku lub innego neutralnego kruszywa zwiększa przyczepność bez szkody dla środowiska - podsumowała dr Karolina Kwaczyński.
Karolina Duszczyk (PAP)
kol/ bar/
1 0
Żeby nie to ocieplenie klimatu to nietrzeba by było sypac soli va zamarznięte drogi
2 0
Inaczej te nakrętki z butelek moznaby zakładać zwierzakom na łapki chroniąc w ten sposób zwierzaki
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu expresskaszubski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz