Autorstwa Ludwig Schneider - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=11019369
Zdecydowany sprzeciw mieszkańców gminy Tczew, ryzyko istotnych strat finansowych tej gminy oraz brak przekonującego uzasadnienia potrzeby zmiany – to główne powody, dla których wojewoda pomorska Beata Rutkiewicz negatywnie zaopiniowała wniosek o rozszerzenie granic administracyjnych miasta.
Wniosek Rady Miejskiej w Tczewie o zmianę granic administracyjnych Tczewa wpłynął do Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego (PUW) w Gdańsku 30 marca br.
Zakładał włączenie do miasta terenów z obszaru Gminy Tczew, obejmujących w całości sołectwa Rokitki i Bałdowo oraz częściowo sołectwa Czarlin, Śliwiny, Zajączkowo, Tczewskie Łąki i Czatkowy. Wówczas powierzchnia Tczewa wzrosłaby niemal dwukrotnie - z 22,35 do ponad 41 kilometrów kwadratowych.
Z komunikatu opublikowanego we wtorek na stronie PUW wynika, że jednym z kluczowych elementów oceny wniosku przez wojewodę były wyniki konsultacji społecznych. W Tczewie ponad 63 proc. uczestników poparło poszerzenie granic, jednak frekwencja wyniosła niespełna 2 proc. Z kolei w gminie wiejskiej Tczew, przy frekwencji przekraczającej 42 proc., ponad 95 proc. głosujących sprzeciwiło się proponowanej zmianie.
Analiza skutków ekonomicznych również nie przemawiała na korzyść projektu. Wojewoda zaznaczyła w komunikacie, że z przedstawionych we wniosku danych wynika, że dochody podatkowe Tczewa wzrosłyby o około 1 proc. Z kolei gmina straciłaby około 5,5 proc. wpływów, a w latach 2027–2030 ubytek mógłby sięgnąć ponad 91 mln zł.
Wojewoda pomorska zwróciła także uwagę, że proponowana zmiana mogłaby negatywnie wpłynąć na sytuację gminy, w tym na strukturę demograficzną, finanse, oświatę, planowanie przestrzenne oraz gospodarkę wodno-ściekową.
Podkreśliła również ryzyko zakłóceń w procesach planistycznych. Jak wskazała, obie jednostki samorządu prowadzą obecnie prace nad planami ogólnymi, które muszą zostać uchwalone do 30 czerwca 2026 r. Ewentualna zmiana granic od 2027 r. oznaczałaby konieczność powtórzenia części procedur, aktualizacji analiz oraz dostosowania dokumentów i mogłaby powodować opóźnienia oraz dodatkowe koszty.
Kluczowy był również brak przekonujących dowodów ze strony władz Tczewa na konieczność zmiany granic. W ocenie Beaty Rutkiewicz we wniosku nie wykazano w sposób wystarczający, że miasto wyczerpało możliwości rozwoju w obecnych granicach. „Nie przedstawiono także wystarczających dowodów na istnienie takich więzi społecznych, gospodarczych i kulturowych, które uzasadniałyby zmianę granic w proponowanym zakresie” - podała wojewoda.
W podsumowaniu wojewoda stwierdziła, że „proponowana zmiana granic administracyjnych Miasta Tczewa nie została wystarczająco uzasadniona”. „Uwzględniając skalę planowanego poszerzenia miasta, wyniki konsultacji społecznych, możliwe skutki finansowe i organizacyjne dla Gminy Tczew oraz brak dostatecznego wykazania powiązań funkcjonalnych, wniosek Rady Miejskiej w Tczewie został zaopiniowany negatywnie” - podkreśliła.
Dla prezydenta Tczewa Łukasza Brządkowskiego negatywna opinia wojewody jest zaskoczeniem. - Do tej pory wiemy o niej jedynie z komunikatu prasowego wojewody, nie otrzymaliśmy jeszcze oficjalnej informacji zawierającej szersze uzasadnienie. Dla nas bardzo ważne jest to, że wniosek przeszedł pozytywnie weryfikację formalną i merytoryczną - powiedział PAP Brządkowski.
Dodał, że – jak wynika z informacji wojewody – wpływ na ocenę miały prognozowane skutki finansowe oraz wyniki konsultacji społecznych. - Nie zostały podważone przygotowane analizy ekonomiczne, socjologiczne, demograficzne i urbanistyczne, które jasno wskazały, że zmiana granic jest konieczna dla dalszego rozwoju miasta – podkreślił.
Brządkowski zapowiedział, że miasto będzie kontynuować procedurę w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji. - Niezależnie od opinii wojewody, będziemy dalej udowadniać nasze racje w MSWiA, licząc na to, że ministerstwo uzna argumenty miasta – dodał.
Jak zaznaczył, Tczew nie zmieniał granic od ponad 50 lat. - Jestem pierwszym prezydentem Tczewa, który rozpoczął w pełni tę procedurę. Kierunek jest jasno wyznaczony, a to dopiero początek drogi. Przykłady wielu miast w Polsce pokazują, że rozszerzenie granic często następowało dopiero po kilku próbach” – dodał.
Zaznaczył również, że miasto będzie kontynuować realizację strategii rozwoju oraz działania na rzecz zmian, umożliwiających rozwój miast otoczonych przez gminy wiejskie. - Jesteśmy pewni swoich racji i wierzymy w merytoryczne rozstrzygnięcie MSWiA, które powinno nastąpić do końca lipca - oświadczył Brządkowski.
W marcu br. Rada Miejska w Tczew jednogłośnie przyjęła uchwałę o wystąpieniu z wnioskiem o zmianę granic administracyjnych miasta. Argumentowano, że Tczew potrzebuje nowych terenów, aby inwestować i dalej się rozwijać.
Sprzeciw wobec planów od początku wyrażały władze gminy Tczew, wskazując m.in. na zagrożenia dla finansów samorządu oraz funkcjonowania usług publicznych.(PAP)
anm/ agz/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu expresskaszubski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz