Zamknij
REKLAMA

Sierakowice. Nie dawano jej szans na przeżycie. Został tydzień, by zebrać ogromną kwotę!

10:38, 11.01.2021 | M.D
Skomentuj fot. zrzutka.pl
REKLAMA

Rodzice sześciomiesięcznej Marceliny Garskiej z Sierakowic pomimo miażdżących diagnoz lekarzy, walczyli i wciąż o swoją córkę. Dziewczynce nie dawano szans na przeżycie. Dziś Marcelinka jest po pierwszej operacji serca, ale potrzebuje dalszego leczenia. Koszty są ogromne, dlatego rodzice proszą o wsparcie. Zostało niewiele czasu...

Lekarze od początku nie dawali Marcelinie szans. Będąc jeszcze w brzuchu mamy miała obrzękniętą głowę, plecy, kończyny i brzuch. Lekarze orzekli też, że dziecko urodzi się z zespołem Downa. Genetyk przewidywał, że dziecko obumrze i dojdzie do poronienia. 

Zdarzył się cud...

- Na samym starcie dostałam informacje o możliwości usunięcia dziecka. Po licznych badaniach, po wielu nieprzespanych nocach, dla nas zdarzył się cud. Obrzęk zniknął, a wyniki pokazały, że wada genetyczna nie ma miejsca - pisze mama Marcelinki.

Niestety okazało się, że u dziecka wykryto wadę serca. Rozpoznano zespół niedorozwoju prawego serca z ubytkiem przegrody międzyprzedsionkowej i hipoplastyczną zastawkę trójdzielną.

-  Usłyszałam, że dziecko ma znikome szanse na przeżycie, że bez operacji się nie obejdzie, że nawet jeśli dziecko przeżyje kilka pierwszych dób to i tak kryzys następuje później. Informowali nas, że dla naszego dobra i zdrowia psychicznego lepiej nie nastawiać się na dziecko. Od początku wszystkie informacje były złe - pisze mama dziewczynki.

Marcelina przyszła na świat 4 lipca 2020 r. W 13 dobie życia została poddana pierwszej operacji, był to banding, czyli przewężenie tętnicy płucnej specjalną opaską. Niestety prawa komora serca nie rozwinęła się prawidłowo. Jak podkreśla mama Marceliny - lekarze w Gdańsku orzekli, że potrzebna jest kolejna operacja. Rodzice po konsultacjach z lekarzami z różnych stron Polski nie chcieli, by dziecko tak szybko przeszło kolejny zabieg. Jak podkreślają - nie rozumieli, dlaczego lekarze w Gdańsku nie chcą czekać i dać prawej komorze serca czas na rozwój. 

- Pytaliśmy dlaczego tak szybko, że założenie było inne. Słyszeliśmy tylko, że ciśnienie płucne może być większe niż powinno i żadnych innych konkretów nie było - opowiadają rodzice dziewczynki. - Matczyna intuicja kazała podjąć inną decyzję, nie zgodziliśmy się na operację.

Tylko tydzień na zebranie 200 tys. zł

Rodzice dziecka zabiegali o konsultację z prof. Edwardem Malcem, wybitnym polskim kardiochirurgiem, który pracuje w Niemczech. W grudniu udało się umówić na wizytę. 

- Profesor Malec jednym prostym gestem i słowami oznajmił nam: ja wam nie odmówię pomocy. Będziemy próbować. Otrzymaliśmy kosztorys i kwalifikację. Czasu  jednak jest niesamowicie mało. 18 stycznia mamy stawić się w Klinice Uniwersyteckiej w Munster. Potrzebujemy 200 000 złpisze mama Marceliny. 

Taka kwota to ogromny koszt, na który nie stać rodziny Marcelinki. Założono internetową zbiórkę pieniędzy. Także w sierakowickich parafiach 17 stycznia odbędzie się zbiórka do puszek na leczenie dziewczynki. 

- Marcelina od pierwszych chwil nie poddała się obrzękowi. Nie poddała się zespołowi Downa. Nie poddała się wyrokowi, który orzekł genetyk, ginekolog, kariolodzy, kardiochirurdzy, neonatolodzy. Nie odeszła podczas porodu, czy pierwszej doby życia. Nie odeszła podczas pierwszej operacji, ani po jej wykonaniu. Marcelina skończyła 6 miesięcy, a jej chęć życia i siła z jaką idzie codziennie przez świat zaskakuje nas wszystkich - opisują rodzice dziewczynki i apelują o wsparcie.

Z historią dziewczynki można zapoznać się TUTAJ.

Aktualiz. godz. 17.18:

Mama Marcelinki informuje, że zmienił się link do zbiórki. Zbiórka na zrzutka.pl została zamknięta i ruszyła zbiórka na http://www.siepomaga.pl/marcelinka


(M.D)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (9)

Angelika 5588Angelika 5588

6 0

Dlaczego zrzutka została wyłączona przez organizatora ??? 13:43, 11.01.2021

Odpowiedzi:3
Odpowiedz

No No

2 0

Co się stało? 14:53, 11.01.2021


YtyYty

0 0

Musieli zamknąć zeby przejść na siepomaga
Dobrze by było wkleić w artykule link do siepomaga a do zrzutki juz usunąć 16:51, 11.01.2021


Koleżanka Koleżanka

0 0

❗️❗️❗️ Dzień dobry Kochani!

▶️ info dotyczące zrzutka.pl

Zbiórka na zrzutka.pl została zamknięta. Dlaczego ?!
Za godzinę rusza zbiórka na siepomaga.pl jest to nasze główne założenie od początku. Niestety nie możemy jednocześnie prowadzić zbiórki na obu stronach.

Organizatorką, inicjatorką i pomysłodawczynią zbiórki na zrzutka.pl jest moja serdeczna Koleżanka z pracy! Dzięki Niej przez ostatnie dni podczas, których trwała weryfikacja na stronie siepomaga.pl trwała zbiórka, która wyniosła 20 299zł! Tak Kochani, 20 299 zł, które wpływają na konto Marceli w fundacji Cor Infantis.

Podziękowania wysyłam do każdej osoby, która udostępniła link, która wpłaciła darowiznę, która nagłośniła sprawę! 🙏🏼

Zostało nam 7 dni 18:06, 11.01.2021


Człowieka Człowieka

3 1

Uwaga zrzutka przeszła na stronę siepomoga.pl 15:20, 11.01.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Nowy linkNowy link

2 0

https://www.siepomaga.pl/marcelinka 16:53, 11.01.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Pomagam Pomagam

1 0

Pieniążki można wpłacać przez stronę siepomaga.pl
Bardzo dziękujemy i zachęcamy do pomocy ! :) 17:20, 11.01.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

CovidCovid

3 1

Taaa nasi lekarze specjalisci to jednak ogon europy. Poza tymi w Zabrzu, klinice stworzonej prze Zbigniewa Religę, polska naprade ma slabiutkich profesorów medycyny. Żadnego postępu, wszystko to wtórnik osiągnięć zagranicy 11:13, 13.01.2021

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

IjIj

3 0

Nie prawda w Polsce również mamy wspaniałych specjalistów... Mam dziecko z tą samą wada i wszystkie operacje przeszedł w Gdańsku i ma się świetnie, ma 5 lat... 16:11, 14.01.2021


REKLAMA
REKLAMA