Na razie brak jakichkolwiek jasnych deklaracji w kwestii stworzenia bezpiecznych, bezkolizyjnych przejazdów kolejowych na drodze wojewódzkiej nr 211, którą w trzech miejscach przecina linia kolejowa Kartuzy - Sierakowice - Lębork. Radny powiatu kartuskiego Adrian Klawikowski nie kryje rozczarowania.
Pisaliśmy już, że radny powiatowy Adrian Klawikowski oraz inicjator wielu społecznych akcji Arkadiusz Langa przygotowali film, w którym zwrócili uwagę na brak bezkolizyjnych, bezpiecznych przejazdów kolejowych w miejscach, gdzie linia kolejowa nr 229 na odcinku Kartuzy-Lębork przecina drogę wojewódzką nr 211.
Podkreślają, że planty rewitalizacji linii kolejowej nie przewidują zmian istniejącego układu drogowego, a to oznacza spore kłopoty dla kierowców, gdy pociągi na trasie Kartuzy - Sierakowice - Lębork wreszcie ruszą.
::news{"type":"see-also","item":"69364"}
Rewitalizacja linii kolejowej Kartuzy - Sierakowice - Lębork rozpocznie się lada chwila, bo kilka dni temu PKP PLK rozstrzygnęły przetarg na jej modernizację. Inwestycję wykona firma Torpol z Poznania za kwotę 625 mln zł. Termin realizacji Inwestycji został określony na 30 miesięcy od daty zawarcia umowy.
Zarówno PKP PLK, jak i Ministerstwo Infrastruktury podkreślają, że "przedmiotowa inwestycja ma charakter rewitalizacyjny, a zakres prac ma na celu odtworzenie istniejącej infrastruktury dla ponownego uruchomienia przewozów kolejowych". Według PKP PLK, przeprowadzono analizy na przejazdach kolejowych przecinających drogę wojewódzką, które "nie wykazały potrzeby budowy skrzyżowań bezkolizyjnych w omawianych lokalizacjach".
Kwestia stworzenia bezpiecznych przejazdów kolejowych na odcinku od Miechucina do Reskowa wybrzmiała podczas wyjazdowego spotkania sejmowej Komisji Infrastruktury, które odbyło się w środę w Żukowie. Radny powiatu kartuskiego Adrian Klawikowski naświetlił posłom problem i przekazał przygotowaną w tej sprawie dokumentację.
::news{"type":"see-also","item":"69523"}
Chociaż w trakcie spotkania poseł Stanisław Lamczyk oraz Krzysztof Czopek, dyrektor Departamentu Infrastruktury Urzędu Marszałkowskiego w Gdańsku wskazywali, że jest już po przetargu i trudno spodziewać się jakichkolwiek zmian na tym etapie, to poseł Mirosław Suchoń, przewodniczący sejmowej Komisji Infrastruktury, zwrócił uwagę, że warto jeszcze prowadzić rozmowy z PKP PLK i szukać rozwiązań.
Jasne deklaracje w tej sprawie jednak nie padły. Radny Adrian Klawikowski nie kryje rozczarowania, czemu dał wyraz we wpisie zamieszczonym w mediach społecznościowych.
(...) Koniec. Nikt więcej – nie odezwał się w tym temacie, nie poparł, nie wyraził sprzeciwu, nie zaprezentował swojego zdania (...) - napisał wskazując na milczenie większości radnych powiatowych biorących udział w spotkaniu.
Podkreśla też, że za sukces należy uznać sam fakt, że problem braku bezkolizyjnych przejazdów kolejowych na trasie Kartuzy - Sierakowice wybrzmiał publicznie. Zwraca też uwagę, że nadrzędnym celem realizacji inwestycji jest nie tyle uruchomienie połączeń pasażerskich, co stworzenie dostępu do planowanej elektrowni jądrowej Lubiatowo – Kopalino.
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
11 21
Odbudować linie kolejową tak jak była,a nie tam wymysły.
13 5
Nie wierzę że ktoś myślał że robią tą kolej z myślą o mieszkańcach… przecież od początku było wiadomo że chodzi o atom a my przy okazji mamy skorzystać
10 10
Na trasie Kartuzy - Wrzeszcz jest dużo większy ruch i nie ma problemu z tym co jest. Zamknięcie szlabanu raz na godzinę, czy dwie to nie jest żaden problem tylko wymysł osób które nie są zadowolone z niczego. Przesunięcie torowiska na drugą stronę spowoduje niezadowolenie tych co będą mieli 20 m dalej do przystanku. Nie wiem dlaczego redakcja bawi się w takie tanie gierki.
2 0
Na trasie Kartuzy - Wrzeszcz na drodze wojewódzkiej jest tylko jeden przejazd kolizyjnych w Kartuzach na Gdańskiej i blokuje całe miasto. Dalej są normalne wiadukty, dlatego ruch jest normalny.
Tutaj planują kilka szlabanów co kilkaset metrów i to może spowodować zatory
14 2
Myślę, że spokojnie da się policzyć na palcach jednej ręki radnych powiatowych, którzy robią cokolwiek. A reszta? Gdzie wy jesteście? Jak będąc radnym można siedzieć cicho, gdy mówi się o tak ważnych sprawach dla tysięcy mieszkańców? Czy wy nam jeszcze do czegokolwiek jesteście potrzebni? Czy jak zwykle przypomnicie sobie o nas na miesiąc przed wyborami.
0 0
To nie był pomysł Klawikowski, ale on dobrze słucha co inni radni mówią…
Pozostałe komentarze
8 23
I bardzo dobrze, nie ma co wymyślać z jakimiś wiaduktami
6 2
A moze tak radni powiatowi T i W cos by zrobili
5 3
To jest inwestycja na dlugie lata i tego nie mozna robic PO lebkach przyszle pokolenia nam tego nie wybacza Taraz technika pozwala naszybkie pobudowanie wiaduktow lub tuneli zeby bylo bezpiecznie
4 2
Będzie tak jak jest teraz na trasie Kartuzy-Gdańsk Rębiechowo - położą nowe tory, Polańska się w mediach, ogłoszą sukces a za parę lat ściągną tory do gołej ziemi, wprowadzą na dwa lata autobusową komunikację zastępczą i poprawią co trzeba. Tak to się robi w Polsce.
2 4
Moze temu panu mazy Sie jakis poddziemny tunel?, albo zeby wogole tej trasy nie bylo, bo jasnie pan ma fure.
6 1
Po co robić dobrze. Lepiej zrobić byłe jak. To takie nasze, swojskie, od pokoleń....
1 0
Do czerwca 2000 roku, gdy na linii tej był prowadzony ruch pasażerski, te trzy przejazdy miały kategorię C, a zatem były wyposażone w samoczynną sygnalizację świetlną. Na jakiej podstawie pan Klawikowski zakłada, że kategoria ta nie zostanie przywrócona albo nawet podniesiona do B, czyli przejazdów z samoczynną sygnalizacją i rogatkami lub półrogatkami ?
Teraz pan Klawikowski zakłada, że to i tak za mało, a kierowcy nie będą w stanie bezpiecznie pokonać tych przejazdów. Wymyślił więc sobie, że na koszt kolei i jej staraniem zostaną wybudowane wiadukty kolejowe lub drogowe, aby kierowcy i ona sam również byli w stanie je "bezpiecznie" pokonać.
Brawo Panie Klawikowski ! Niech Pan jeszcze wnioskuje o ograniczenie ruchu na tej linii kolejowej, zmniejszenie prędkości pociągów na przejazdach kolejowych do 20 km/h w sytuacji, gdy nie uda się Panu doprowadzić do budowy wiaduktów, aby "bezpieczeństwo" kierowców zostało zachowane.
Ciekawe tylko, że tej akcji nie prowadził Pan lub inni radni w czasie, gdy niemal dziesięć lat temu trwało projektowanie modernizacji drogi wojewódzkiej nr 211 ... Wówczas trzeba było to zrobić, a w konsekwencji koszty nieumiejętności pokonywania przejazdów drogowych przez kierowców, przerzucić na zarząd drogi a nie na kolej !
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu expresskaszubski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz