Do Starostwa Powiatowego wpłynęła petycja Koła Polskiego Związku Wędkarskiego nr 57 w Kartuzach dotycząca ustanowienia strefy ciszy na jeziorach kartuskich, ze szczególnym uwzględnieniem Jeziora Klasztornego. Wędkarze domagają się przede wszystkim zakazu używania jednostek pływających napędzanych silnikami spalinowymi.
Wraca sprawa hałaśliwych motorówek i skuterów wodnych na jeziorach w Kartuzach. Jak informowaliśmy już wcześniej, po otwarciu nowego kąpieliska nad Jeziorem Klasztornym Dużym coraz częściej pojawiały się pytania o możliwość ograniczenia ruchu motorowodnego i wprowadzenia zakazu dla skuterów wodnych. Wówczas wskazywano jednak, że obecnie nie obowiązują przepisy pozwalające na całkowite wyeliminowanie takich jednostek z jezior.
::news{"type":"see-also","item":"80364"}
Teraz temat ponownie trafił na biurka samorządowców. W obszernym piśmie skierowanym do władz powiatu prezes kartuskiego koła PZW podkreśla, że jeziora kartuskie są akwenami niewielkimi, płytkimi i szczególnie podatnymi na degradację.
Wędkarze zwracają uwagę, że w ostatnich latach przeprowadzono kosztowne działania rekultywacyjne mające poprawić jakość wody i ograniczyć proces eutrofizacji.
Ruch jednostek napędzanych silnikami spalinowymi powoduje intensywne mieszanie warstw wodnych oraz wzruszanie osadów dennych, co prowadzi do wtórnego uwalniania zdeponowanego fosforu do toni wodnej. W konsekwencji dochodzi do ponownego uruchomienia procesów eutrofizacji, pogorszenia jakości wody oraz degradacji całego ekosystemu. Tym samym wieloletnie i kosztowne działania rekultywacyjne mogą zostać zniweczone - wskazują wędkarze.
Podnoszą również kwestie związane z ochroną przyrody. Ich zdaniem fale wywoływane przez szybko poruszające się jednostki przyczyniają się do niszczenia roślinności przybrzeżnej, erozji brzegów i degradacji siedlisk ryb oraz ptactwa wodnego. Zwracają też uwagę na hałas, który ma negatywnie wpływać zarówno na zwierzęta, jak i mieszkańców okolicznych terenów.
Wędkarze wskazują, że niektóre kartuskie jeziora są za małe na takie aktywności. Brak jest też odpowiedniej infrastruktury dla służb ratowniczych.
Użytkowanie jezior przez szybkie jednostki motorowodne rodzi także istotne zagrożenia dla bezpieczeństwa. Fale przez nie wywoływane mogą prowadzić do utraty równowagi i wypadnięcia osób korzystających z kajaków, łodzi wiosłowych, żaglówek czy rowerów wodnych. Szczególnie niepokojąca jest sytuacja na najmniejszych akwenach, takich jak Jezioro Klasztorne Małe oraz Mielonko, które nie posiadają infrastruktury umożliwiającej szybkie i skuteczne działania ratownicze (w tym slipów dla służb), co wprost przekłada się na zwiększone ryzyko dla życia i zdrowia użytkowników.
Koło PZW nr 57 w Kartuzach zrzesza około 400 członków. Jak podkreślono w piśmie, wniosek nie jest głosem wąskiej grupy, lecz wyrazem oczekiwań licznej społeczności osób korzystających z jezior
Autorzy petycji zaznaczają jednocześnie, że strefa ciszy nie miałaby ograniczać turystyki, lecz ukierunkować ją na spokojniejsze formy rekreacji - takie jak kajakarstwo, żeglarstwo, wędkarstwo czy rodzinny wypoczynek.
Teraz decyzja należy do samorządowców. Aby strefa ciszy mogła zostać wprowadzona, konieczne byłyby odpowiednie działania legislacyjne i przyjęcie stosownych regulacji. Przypomnijmy, że niedawno udało się wprowadzić takie zapisy dotyczące Jeziora Tuchomskiego. Od 1 stycznia 2025 r. cały ten akwen objęty jest zakazem używania silników o napędzie spalinowym.
::news{"type":"see-also","item":"62511"}
7 6
Mi przeszkadzają psy w blokach, wszystko zastane psy szczekają i śmierdzą, proszę wprowadzić zakaz trzymania psów w blokach.
2 2
Tobie synek życie ogólnie przeszkadza , tyle w tobie jadu . Zrob se gryla, ukochaj Grażyne i zapij wszystko procentem sluchając dysko polo
9 4
Proponuję dopisać w kwestii śmieci pozostawionych przez wędkarzy i podjeżdżanie pod samo jezioro samochodami, również wpływaja na środowisko
1 0
Zadecyduje jak zwykle interes społeczny.
2 3
Z mojego punktu widzenia Kartuskie jeziora to wielkie szambo więcej wody wpływa z oczyszczalni ścieków niż z naturalnych źródeł zawsze będzie brudne niezdatne do kąpieli
5 1
Bardzo słuszna inicjatywa, nie dość że hałas , to jeszcze przeszkadzanie wszystkim w pływaniu na supach czy kajakach , których jest najwięcej. Szybkie jednostki wytwarzają fale stanowiace zagrożenie dla innych. Nie wystarczy już *%#)!& motorów ? To ma być miejsce rekraacji i wypoczynku !
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu expresskaszubski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz