W wyniku pożaru zniszczeniu uległ dom, w którym mieszkał Janek wnuk znanego artysty Sławoja Ostrowskiego. Ogień strawił niemal cały dobytek kilku pokoleń – budynek, pracownię rzeźbiarską, narzędzia oraz wiele cennych pamiątek rodzinnych.
Chodzi o opisywany przez nas pożar, do którego doszło na początku lutego. W wyniku pożar doszczętnie spłonął budynek, w którym znajdowała się pracownia artystyczna.
[ZT]77252[/ZT]
Ten dom był miejscem wyjątkowym. Powstał blisko 50 lat temu dzięki pracy rąk jego właścicieli – rzeźbiarza Sławoja Ostrowskiego i jego żony Grażyny, architektki wnętrz. Budowali go w czasach, gdy zdobycie materiałów budowlanych było bardzo trudne. Dom powstawał z pomocą lokalnych rzemieślników i przyjaciół.
Z czasem miejsce to stało się nie tylko domem, ale także przestrzenią pracy twórczej, spotkań i życia artystycznego.
Sławoj Ostrowski był jednym z ważniejszych rzeźbiarzy związanych z Pomorzem. Był profesorem Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, pełnił funkcje prodziekana, dziekana oraz prorektora uczelni. Był autorem wielu znanych realizacji w przestrzeni publicznej, m.in. ławeczki Günter Grass we Wrzeszczu oraz współtwórcą pomnika Ofiar Grudnia 1970 w Gdyni.
Przez lata mieszkał i tworzył właśnie na Kaszubach, w lesie pod Miechucinem.
W pożarze zniszczone zostało niemal wszystko – obrazy, część rzeźb, fotografie, rodzinne pamiątki, kolekcje i ogromna biblioteka pełna albumów o sztuce, powieści i tomów poezji.
Spłonęły także narzędzia rzeźbiarskie oraz sprzęt wykorzystywany przy organizacji Spokój Festiwalu, wydarzenia tworzonego przez Janka - wnuka Sławoja Ostrowskiego i jego przyjaciół.

Przyjaciele rodziny oraz osoby związane ze Spokój Festiwalem uruchomili zbiórkę, która ma pomóc w pierwszym etapie odbudowy. Zebrane środki przeznaczone zostaną przede wszystkim na: zabezpieczenie pogorzeliska, uprzątnięcie terenu, odbudowę podstawowej konstrukcji domu, najpilniejsze potrzeby życiowe rodziny.
Każda wpłata to realna pomoc w odbudowie miejsca, które przez lata było przestrzenią pracy artystycznej i spotkań wielu ludzi.
0 0
Dom nie był ubezpieczony...ech...
0 0
A po co ubezpieczać jak frajerzy. Urządzi się zbiórkę jakby co. Dej! wiecznie żywe
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu expresskaszubski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz