Radny Kazimierz Gawin zwrócił uwagę na wycinkę drzew przy drodze powiatowej w Sulęczynie. W jego ocenie nie było przesłanek do ich usunięcia. - Dodatkowo te drzewa wzmacniały skarpę przy drodze - mówił. Wójt gminy zapewnił, że w sprawie wycinki wydane zostały stosowne pozwolenia.
Mieszkańcy coraz częściej zwracają uwagę na wszelkiego rodzaju wycinki drzew w swojej okolicy. Bywają sytuacje, które odbijają się szerokim echem - jak było w przypadku wycinki około 300 - letniego dębu w Skrzeszewie Żukowskim.
::news{"type":"see-also","item":"74397"}
Tym razem w Sulęczynie mieszkańców zaniepokoiła wycinka 8 lip przy Alei Zwycięstwa.
- Mieszkańcy Sulęczyna dopytują z jakiego powodu doszło do wycinki drzew w centrum wsi. Kto wydał decyzję w tej sprawie? - dopytywał radny Kazimierz Gawin.
Wójt gminy Sulęczyno Paweł Trzebiatowski wyjaśnił, że wycinka została przeprowadzona przez Zarząd Dróg Powiatowych.
- W październiku Zarząd Dróg Powiatowych złożył do nas wniosek o wycinkę tych drzew wskazując głównie na fakt, że drzewa powodują uszkodzenia chodnika i jezdni, a jedno z nich jest pochylone na prywatną posesję - mówił wójt Sulęczyna. - Otrzymaliśmy stosowną opinię Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska i na tej podstawie wydana została decyzja o wycince. Stan fitosanitarny tych drzew wskazywał na to, że powinny one zostać usunięte. W tym miejscu przeprowadzone zostaną nowe nasadzenia.
Zdaniem radnego Kazimierza Gawina nie było jednak podstaw do usuwania drzew.
- Ani ja, ani mieszkańcy nie możemy się jakoś dopatrzeć jakichkolwiek uszkodzeń jezdni, czy chodnika. Te drzewa rosły tam od lat i spełniały ważną funkcję, bo były naturalnym umocnieniem skarpy w tym miejscu. Myślę, że te drzewa można było obronić. Teraz ich już nie ma. Nie jestem specjalistą, ale te pnie, które zostały wskazują na to, że te drzewa nie były chore - mówił radny Kazimierz Gawin.
Radni zwracali uwagę na konieczność ustawienia barierek ochronnych przy chodniku i wzmocnieniu skarp po wycięciu lip. Wójt gminy zapowiedział spotkanie w tej sprawie z szefem Zarządu Dróg Powiatowych.
- Zdaję sobie sprawę, że wiele osób może ubolewać nad wycinką tych drzew, ale robimy to dla bezpieczeństwa, więc cel jest na pewno słuszny. Na pewno nie wszystkich możemy zadowolić - mówił Paweł Trzebiatowski.
Andrzej Puzdrowski, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Kartuzach potwierdza, że wycinka drzew została przeprowadzona częściowo na wniosek osoby prywatnej, ale również ze względów bezpieczeństwa.
- Mamy niezbędną dokumentację w tej sprawie, otrzymaliśmy opinię RDOŚ, więc wszystkie procedury zostały zachowane. Rzeczywiście przeprowadzimy nasadzenia, więc drzewa będą nadal rosły w tym miejscu - mówi Andrzej Puzdrowski.
Radny Kazimierz Gawin podkreśla jednak, że usunięcie lip mocno wpłynęło na wizerunek tej części miejscowości.
- Mam 74 lata i te drzewa rosły tam odkąd pamiętam. Nie przypominam sobie, żeby ktokolwiek kiedykolwiek mówił o jakiś problemach, czy zagrożeniach. Jeżeli nawet zdarza się, że korzenie drzewa powodują nierówności na chodniku, to naprawdę są dzisiaj sposoby, by to naprawić. Nie trzeba usuwać całego drzewa. Szkoda, że tak się stało, ale mieszkańcy są mocno zbulwersowani tą sprawą - mówi radny.
2 2
Jasne! Wyciąć wszystko w pień! Szczególnie miododajne lipy!! Te argumenty są bardzo kiepskie i myślę, że do obalenia. Szkoda , że nie da się przywrócić życia drzewom. Słowo klucz, które ma wszystko załatwić i zatkać ludziom usta "NASADZENIA". A czy ktoś się zastanawia ile lat musi upłynąc nim takie drzewo da cień?? Przemilczę juz fakt , że w większość drzew z tzw nasadzeń usycha ponieważ wymagają pielęgnacji, a nikt jej nie przeprowadza
1 0
Ten Radny nie zajmuje się żadnymi poważnymi tematami, tylko sianiem zamętu i pomówieniami. Odpowiednie instytucje wydały pozwolenia na wycinkę z uwagi na stan tych drzew i zagrożenie, które stwarzały, może ktoś zrobił zdjęcia po ścięciu jakie były puste w środku to niech pokaże temu 74 letniemu człowiekowi. Decyzja o ścięciu bardzo dobra, a ty człowiecze wnukami się zajmij.
1 1
Wójt to jeden wielki ściemniacz, wszystko robi dla bezpieczeństwa to gmina wydaje decyzję o wycince drzew, ciekawe kim była ta prywatna osoba dla wójta. No ale Pawełek jest dobry dla wybranych i swoich. Trzeba było przeprowadzić cięcie sanitarne i uratować drzewa.
0 0
trzeba patrzeć do przodu. Co z tego, że coś było od dawna, od zawsze?
Wszystko się zmienia od wieków, od lat - tak było i będzie.
Wszędzie trąbią, że trzeba iść do przodu, online, zdalne...... nowe ścieżki rowerowe, więcej szlaków pieszych zalanych asfaltem. Mniej błota, bagna, żwiru....
0 0
Som demby som sosny, ale czemu nie ma lipy ?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu expresskaszubski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz