Cartusia rozegrała jedno z najważniejszych spotkań w sezonie. Do Kartuz zawitał bowiem "sąsiad z tabeli" - Pogoń Nowe Skalmierzyce, który zajmował miejsce w strefie spadkowej, ze stratą czterech punktów do kartuskiego zespołu. Dla obu drużyn zdobycie kompletu punktów w tym starciu było na wagę złota.
Kartuski zespół w rundzie rewanżowej spisuje się fatalnie. W tym roku wygrał zaledwie jedno spotkanie, które miało miejsce dość dawno temu, bo siódmego marca. Wtedy to Cartusia pokonała zajmujące ostatnie miejsce w tabeli Wybrzeże Rewalskie Rewal 4:1. Od tego czasu drużyna zanotowała jeszcze trzy remisy – z Wdą Świecie,
Tłuchovią Tłuchowo czy nie tak dawno z rezerwami Lecha Poznań.
Zespół z Kartuz porażek odnotował z kolei aż osiem. Sześć punktów zdobytych w tej rundzie jest więc wynikiem katastrofalnym. Gdyby nie wywalczone 31 punktów w poprzedniej rundzie, gdy trenerem był jeszcze Krystian Ryczkowski, Cartusia mogłaby się już przygotowywać do rywalizacji w czwartej lidze.
Ostatni mecz był więc z gatunku tych o "sześć punktów". Oba zespoły potrzebowały wygranej, która pozwoli im zachować szanse na pozostanie w trzeciej lidze na kolejny sezon. Przed spotkaniem trudno było wskazać faworyta.
Gospodarzem była co prawda Cartusia, jednak Pogoń w tej rundzie wywalczyła 14 punktów, pokonując m.in. Flotę Świnoujście czy Noteć Czarnków, a do ich najważniejszego starcia w sezonie przystępowała z serią dwóch meczów bez porażki.
Mecz od pierwszych minut toczył się głównie w środkowej części boiska. Oba zespoły miały świadomość wagi tej rywalizacji oraz tego, że każdy błąd może ich sporo kosztować.
Pierwsi w tym meczu groźną okazję stworzyli sobie goście, jednak dobrze na posterunku stał bramkarz gospodarzy – Paweł Depka. Cartusia w pierwszej odsłonie nie stworzyła sobie dogodnej okazji do zdobycia bramki. Lepiej na boisku prezentowali się goście, po których widać było, że w ostatnich tygodniach, jak wskazuje nie tylko tabela, są w lepszej formie.
Goście mimo dwóch niezłych sytuacji nie zdołali jednak strzelić gola i do przerwy w Kartuzach żadne bramki nie padły. Po przerwie odważniej do ataku przeszli goście. W 57 minucie dopięli swego i po strzale Marcina Manikowskiego z rzutu karnego wyszli na prowadzenie. Kolejne minuty przyniosły nieco lepszą grę gospodarzy, którzy po straconej bramce znaleźli się w naprawdę trudnej sytuacji.
W 66 minucie jeden z graczy Pogoni otrzymał drugą żółtą kartkę i w konsekwencji musiał opuścić plac gry. Cartusia grając w przewadze przez niemal pół godziny zaczęła atakować bramkę rywali. Jej liczne dośrodkowania w pole karne były mało skuteczne lub dobrze radzili sobie z nimi zawodnicy Pogoni.
Mimo niezłego ostatniego kwadransa ikilku szans do wyrównanie Cartusia nie zdołała strzelić gola. Mecz zakończył się więc zwycięstwem Pogoni Nowe Skalmierzyce, dzięki któremu doskoczyli do Cartusii na zaledwie jeden punkt. Cartusią przegrała zaś kolejne spotkanie, które stawia ich w naprawdę beznadziejnej sytuacji. Przed nimi dwa bardzo trudne starcia.
Za tydzień jadą na daleki wyjazd, gdzie zmierzą się z Flotą Świnoujście. Sezon zakończą z kolei domową rywalizacją z Zawiszą Bydgoszcz, gdzie o punkty będzie niezwykle ciężko, ponieważ aktualny lider tabeli walczy o bezpośredni awans do drugiej ligi z Wikędem Luzino. Zawisza pokonując w ostatniej kolejce kartuski zespół może zapewnić sobie awans do drugiej ligi.
Pogoń Nowe Skalmierzyce zagra również z wymagającymi rywalami. W przyszłej kolejce zmierzy z Lechem II Poznań, a następnie z Polonią Środą Wielkopolską, a więc
zespołami które plasują się w samej czołówce.
Cartusia liczy więc na cud. Aby on się ziścił musi jednak najpierw zacząć od siebie i zmobilizować się na dwa ostatnie starcia. Bez poprawy gry, widmo spadku do czwartej ligi może nadejść nieuchronnie. Liczba drużyn spadających z trzeciej ligi nie jest jeszcze znana, ponieważ zależy to od tego jak sezon w drugiej lidze zakończą drużyny z naszego makroregionu.
Mowa tu o KKS Kalisz oraz Sokole Kleczew, które niestety niechybnie zbliżają się w kierunku trzeciej ligi. Ich degradacja na ten poziom sprawi, że do czwartej ligi spadną cztery lub nawet i pięć drużyn, wśród których jest obecnie kartuski zespół. Aby być spokojnym o ligowy byt, Cartusia musi wyprzedzić nie jedną, a najlepiej dwie drużyny.
Strata do nich jest niewielka, jednak ich ostatnie wyniki są dalekie od snucia optymistycznych wizji. Czasu więc pozostało niewiele, szans również. Za chwilę zaczną się już matematyczne obliczenia, a za dwa tygodnie wszystko będzie już jasne. Zobaczymy więc czy Cartusia zostanie na czwarty sezon w trzeciej lidze, czy będzie musiała przygotowywać się na rywalizację na poziomie wojewódzkim.
Cartusia Kartuzy – Pogoń Nowe Skalmierzyce 0:1; Manikowski (k) 57’
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu expresskaszubski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz