Sport

Zamknij

Stało się! Cartusia 1923 spada do czwartej ligi

Jarosław Kościelak 07:32, 03.06.2026 Aktualizacja: 07:36, 03.06.2026
2 Stało się! Cartusia 1923 spada do czwartej ligi fot.Jarosław Kościelak

Dla sympatyków kartuskiego zespołu ten faktem nie jest zaskoczeniem. Ostatnie miesiące doskonale pokazywały dokąd zespół zmierza. Zaledwie jedno zwycięstwo w rundzie wiosennej, w dodatku z ostatnią drużyną w lidze.  Z taką grą Cartusia musiała niestety pożegnać się z rywalizacją w trzeciej lidze i po czterech sezonach opuszcza jej szeregi.

Początek sezonu 2025/26 takiego obrotu sprawy nie przedstawiał. Aż trudno to sobie dzisiaj wyobrazić, ale Cartusia 1923 po czterech kolejkach miała na swoim koncie komplet punktów. Pokonała wtedy Victorię Września, Pogoń II Szczecin, Elanę Toruń oraz Wybrzeże Rewalskie Rewal.

Pierwsza porażka przyszła dopiero w piątej kolejce, gdy do Kartuz przyjechała ekipa Błękitnych Stargard. W kolejnych spotkaniach Cartusia nadal pokazywała wysoką formę. Wygrała swoje spotkania w szóstej, ósmej, dziewiątej oraz dziesiątej kolejce, pokonując odpowiednio Wdę Świecie, Tłuchovię Tłuchowo, Noteć Czarnków oraz Unię Swarzędz.

Rundę jesienną Cartusia kończyła z dorobkiem 31 punktów. Warto pamiętać, że jednym z głównych architektów tego wyniku była praca trenera Krystiana Ryczkowskiego. Zwieńczeniem udanej pierwszej części sezonu było również prestiżowe zwycięstwo nad drugim pomorskim zespołem w lidze, czyli Wikędem Luzino 3-2. Dziś oba zespoły dzieli bardzo wiele.

Wikęd przygotowuje się do meczów barażowych, w których stawką jest awans do drugiej ligi, z kolei Cartusia 1923 może zacząć się już przygotowywać się do rywalizacji na poziomie wojewódzkim. Przyczyn takiego spadku formy kartuskiego zespołu jest pewnie wiele. Od indywidualnych błędów, formy zawodników po nietrafione transfery. Nie można także zapominać o zmianie na stanowisku trenera. Tu ważne są więc dwie daty.

Pierwsza z nich to 5 grudnia 2025, gdy współpracę z kartuskim zespołem zakończył trener Krystian Ryczkowski, który postanowił kontynuować swoją karierę w Czarnych Pruszcz Gdański. Druga, to ogłoszenie jego następcy, który miał kontynuować solidnie wykonaną robotę przez swojego poprzednika – a więc 13 stycznia 2026.

Jak można było przeczytać w oficjalnym komunikacie, tego dnia po długim oczekiwaniu przedstawiono nowego szkoleniowca. Został nim Krzysztof Sobieraj, czyli cytując ten sam wpis – doświadczony trener z licencją UEFA A, a w przeszłości zawodowy piłkarz m.in. Arki Gdynia, Warty Poznań czy Olimpii Elbląg.

Nowy szkoleniowiec musiał sobie poradzić jednak z odejściem kilku ważnych zawodników, którzy postanowili pójść w ślady Krystiana Ryczkowskiego i grać poziom niżej w drużynie z Pruszcza Gdańskiego. Mowa tu o Arkadiuszu Moczadle, Bartoszu Nowickim, Rafale Dębskim czy największym nazwisku występującym do tej pory przy ulicy 3 maja, czyli Oktawianie Skrzeczu. Swoją karierę kontynuować gdzie indziej postanowił również Patryk Soboczyński, wybierając czwartoligową Pogoń Lębork.

Warto w tym miejscu również zaznaczyć, że do Cartusii dołączyło kilku nowych zawodników. Przyszedł Miłosz Deik, Bartosz Nowakowski, Igor Pyżalski, a wypożyczeni zostali: Fryderyk Misztal, Paweł Depka, Alex Kolasa i Miłosz Kaczmarek.

Runda wiosenna w wykonaniu Cartusi, jak wszyscy doskonale wiemy, pozostawiła bardzo wiele do życzenia. Aby nie powtarzać często przytaczanych statystyk i liczb opisujących ostatnią formę kartuskiego zespołu przybliżę tylko te najważniejsze. Zaledwie jedno zwycięstwo, cztery remisy i aż dziesięć porażek to bilans tegorocznych spotkań kartuskiego zespołu. Siedem punktów wywalczonych w tym roku, mimo udanej rundy wiosennej, nie wystarczyło, aby utrzymać Cartusię na kolejny rok w trzeciej lidze.

W przyszłym sezonie kartuski zespół zagra więc w czwartej lidze. Ostatni raz na tym poziomie występował w rozgrywkach 2020/21. Potem był jeden sezon w klasie okręgowej, a następnie fuzja z GKS Przodkowo i rywalizacja w trzeciej lidze.

Po czterech latach zmagań z mocniejszymi rywalami przyszedł czas na grę na poziomie wojewódzkim. Cartusia musi więc szybko pozbierać się po nieudanym sezonie i odpowiednio przygotować się do rywalizacji poziom niżej. Jak szybko się pozbierać po spadku pokazała ostatnio Gedania Gdańsk, która po roku tam spędzonym kilka dni temu awansowała do trzeciej ligi. Czy Cartusia pójdzie w jej ślady? W jakiej formie ją zobaczymy w przyszłym sezonie? Na te odpowiedzi musimy jeszcze chwilę poczekać.

 

(Jarosław Kościelak)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (2)

Szok!!Szok!!

4 0

Na autentyczny na wysokim poziomie kartuski sport niema pieniędzy Ale na przyjezdnych zakupionych spadkowiczów są setki tysięcy Dorzucić im jeszcze kasy szybciej będą spadać Niestety tak wygląda sport w którym o dofinansowaniu decydują układy a nie poziom i jakoś osiąganych wyników Zresztą w kartuskiej PN jacy prezesi takie wyniki Sorry

07:56, 03.06.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Kibic CartusiKibic Cartusi

1 0

Ta Cartusia to powinna sobie już podarować tą piłke, bo mają wszystko a nie potrafią z tego korzystać.

08:08, 03.06.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu expresskaszubski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%