Dzięki ponad 328 tys. zł dotacji na prace renowacyjne i konserwatorskie odnowione zostaną zabytki w parafiach na terenie pow. kartuskiego. Najwięcej - prawie 112 tys. zł pozyskała parafia w Pomieczynie.
Powiat kartuski przyznał dotacje celowe na prace konserwatorskie, restauratorskie i roboty budowlane przy obiektach wpisanych do rejestru zabytków.
- Głównym celem uchwały jest wspomaganie przez powiat kartuski posiadaczy obiektów zabytkowych w dążeniach do poprawy stanu technicznego oraz podniesienia wartości zabytkowych dziedzictwa kulturowego regionu - czytamy w uzasadnieniu uchwały.
Złożono 5 wniosków o dofinansowanie na łączną kwotę: 401.697,39 zł. Zarząd Powiatu Kartuskiego ocenił złożone wnioski i stwierdził, że cztery projekty kwalifikują się do udzielenia dotacji. Z budżetu powiatu przeznaczono na ten cel łącznie 328.485,00 zł.
- Zgodnie z zapisami (...) uchwały szczególne znaczenie przy rozpatrywaniu wniosków miały walory zabytkowe i artystyczne obiektu, znaczenie prac dla stanu zabytku, a także wizerunku powiatu kartuskiego - uzasadnia Iwona Gołembiowska, konserwator zabytków powiatu kartuskiego.
Dofinansowanie otrzymały cztery parafie. Parafia p.w. Świętych Apostołów Piotra i Pawła z Chmielna pozyskała 90 tys. zł na wymianę pokrycia dachu w kościele. Parafia p.w. Wniebowzięcia N.M.P w Kartuzach - 85 tys. zł na remont wnętrz Eremu w dawnej Kartuzji Gdańskiej. Dzięki dotacji przeprowadzone zostaną prace konserwatorskie i restauratorskie ścian i sklepień. Parafia p.w. Św. Jana Ewangelisty z Przyjaźni otrzymała 41,5 tys. zł na prace konserwatorskie przy elementach zabytkowych, z których ma powstać ołtarz główny w kościele. Największą kwotę - 111,985 tys. zł przyznano parafii p.w. Św. Józefa w Pomieczynie. Dzięki dofinansowaniu przeprowadzony zostanie trzeci etap remontu oraz konserwacji elewacji kościoła wraz z wymianą stolarki okiennej.
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
17 11
Bez jaj, kościół nie powinien narzekać na brak pieniedzy. Wykazali spadek jak pozostałe działalności. Lepiej pomóżcie potrzebujacym.
16 7
Przecież z takimi rzeczami można poczekać na lepsze czasy. Za dużo pieniędzy mają?
14 10
Masakra!!! Może podacie, ile nasz powiat wydaje na lekcje religii? Chętnie poczytam. W innych powiatach znane są te dany. Kwoty dają do myślenia, ile pieniędzy jest wpompowywanych w to, że w świeckich szkołach jest nauczana religia. Są też chlubne przykłady - czyli miejsca, gdzie ksiądz uczy religii za darmo - ale niestety nie na Kaszubach... Są też miejsca, gdzie zrezygnowano z 2h religii/tydzień na rzecz jednego tygodnia. Dyrektor każdej szkoły może z tego skorzystać! Ile oszczędności, które można przeznaczyć na lokalne inwestycję (naprawa deptaka), pomoc potrzebującym!
4 0
Lekcje religii nie powinny być finansowane przez państwo. Jedna godzina w tygodniu wystarczy, ale zgodę na to musi dać biskup na prośbę burmistrza, który uzasadni powód zmniejszenia ilości godzin.
3 0
Powód oczywisty - pandemia, bieda. Maturzyści i ósmoklasisci mają, poza lekcjami, konsultacje. DARMOWE, bo podobno w powiecie nie ma kasy, a na religię jest. Co wiecej, w wielu szkołach i bez pandemii udało się to osiągnąć.
Pozostałe komentarze
6 2
Gdyby tak zostało to powiedziane na ambonie.A tak to ludzie z gazet się dowiadują
9 1
Księdzu nie rękę takie rzeczy opowiadać. Boi się, że dostanie wtedy mniej od ludzi.
6 2
Na religię w swoich szkołach Gniewkowo wydało 618 tys. zł, Świecie - 563 tys. zł, Janikowo - 495 tys. zł, Chełmno - 471 tys. zł, Golub-Dobrzyń - 375 tys. zł, Jabłonowo Pomorskie - 342 tys. zł, Brześć Kujawski - 341 tys. zł, Pakość - 236 tys. zł, Gostycyn - 141 tys. zł, Kowal - 140 tys. zł. A Toruń 8 mln. Katecheci mają opłacane zusy, premie, trzynastki itp. źródło: Gazeta Wyborcza i " Świecka szkoła".
2 1
Biedę można klepać, jeść chleb z masłem, ale na klechy musi być.
2 2
A reszta parafi w gminach Sierakowice stężyca nic
1 1
Może lepiej będą się sprzedawać kaszubskie obrusy.????
0 0
No i kamień w wodę i tyle ją. Widziano a chcesz coś zrobić w kościele to za Bóg zapłać nie mniej niż.... Oni nigdy że swoich prywatnych nic nikomu nie dali.
1 0
I to jeszcze bez cennika, bez paragonu! Ty zapłacisz tyle, a sąsiad usłyszy dwa razy wyższą kwotę za to samo, bo przyjechał wypasionym autem i wszedł do biura w drogim płaszczu. Gdyby ktoś, w podobny sposób, sprzedawał produkty w Biedronce to wszyscy bylibyśmy oburzeni, że to szara strefa, że gdzie podatki, gdzie dokument sprzedaży i zakupy. A w kościele? Można!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu expresskaszubski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz